Forum Sport Rowery
ZMIEŃ
    05.06.08, 00:06
    Szukam kogoś z Koszalina lub okolic kto ma trikke i mógłby mi pokazać jak się
    na nim jeździ. Mam zamiar kupić trikke ale nie wiem czy jazda na nim będzie
    dla mnie ok. Niestety, w koszalińskich sklepach nie mają jeszcze tego sprzętu
    w sprzedaży więc nie ma możliwości jazdy próbnej
    Obserwuj wątek
      • tiresias Re: trikke 05.06.08, 12:14
        tu zobacz ziomali z białegostoku:
        www.itvc.pl/?link:szczegoly_klipu,id:825
        podobny niewypał jak kiedyś tzw 'skiboby', ktoś pamięta?
        powiedzcie mi jeszcze ziomale jak sie na tym ustrojstwie jedzie pod górę?
        aha, i trzeba policje poinformować, że jak ktoś jedzie jak nayebany rowerzysta,
        to ani chybi na 'tryku'.
        eh...
        • Gość: Trikker Re: trikke IP: *.satfilm.net.pl 19.06.08, 23:32

          Po pierwsze rower przy tym to straszna nuda. Na trikke jest
          doskonała zabawa, sport, siłownia na kołach, fitness, carving na
          kołach i letni trening narciarski. Pod górę podjeżdża się taką pod
          jaką 90% ludzi nie podjedzie na rowerze. Np Agrykola w Warszawie.
          Zobacz ten film : poland.trikke-
          europe.com/media/videos/trikke.videos.t12.po.php i te filmy :
          www.fitness.trikke-europe.com/fit/index.php?lang=pl Zabawa
          przednia , naukla trwa 10-15 minut!! Polecam

          Trikker
        • Gość: lulu trikke w wa-wie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.08, 15:02
          uwielbiam takie nowości, ale zastanawiam się nad jednym, bo ze mnie miejski ludek.

          na filmach oni wszyscy mają sporo miejsca "po bokach"; widać, że do jazdy
          potrzeba naprawdę sporej szerokości droga.
          próbuję sobie wyobrazić jazdę naszą przeciętną ścieżką rowerową, wzdłuż ulicy to
          już zupełnie tego nie widzę (np. most poniatowskiego). chyba zostają tylko
          szerokie chodniki.

          ktoś z Was tym jeździł po wa-wie? :)
      • dr.krisk Odradzam.... 13.11.08, 13:07
        Widziałem - zabawka i tyle. Wymaga bardzo dużo miejsca po bokach,
        wybij sobie z głowy jazdę po wąskich ścieżkach rowerowych. Po drodze
        też chyba nie można....
        W zasadzie pozostają ci lotniska - może w Bagiczu sobie pośmigasz?

        Według mnie lepiej pieniądze wsadzić w dobry rower.
          • Gość: Sławek Rz. Re: Odradzam.... IP: *.zeo.pl 20.04.09, 11:24
            Trikke jest bardziej zwrotny od roweru. Na drodze lepiej wyminę
            przeszkodę niż Ty na rowerze. Na pewno!!



            Problem w tym, że Ty nie masz prawa z tym swoim trikke znaleźć się zarówno na ulicy jak i na drodze dla rowerów.

            Gdzie więc tym jeździć? Po chodnikach? Jeśli już, to chyba tylko po takich gdzie jest minimalny ruch pieszych. Albo po pustych alejkach w parku.

            Niestety, ale to ustrojstwo do jazdy wymaga sporo miejsca na boki. O jeździe w terenie już nie wspomnę. Trikke to taka miejska zabawka...
            • stefan4 Re: Odradzam.... 20.04.09, 11:56
              Sławek Rz.
              > Problem w tym, że Ty nie masz prawa z tym swoim trikke
              > znaleźć się zarówno na ulicy jak i na drodze dla rowerów.

              Dlaczego? Czy z punktu widzenia przepisów to nie jest po prostu rower
              (3-śladowy)? Tylko musi mieć hamulec, szkło odblaskowe i dzwonek.

              - Stefan
              • Gość: Sławek Rz. Re: Odradzam.... IP: *.zeo.pl 20.04.09, 12:37

                Dlaczego? Czy z punktu widzenia przepisów to nie jest po prostu rower (3-śladowy)? Tylko musi mieć hamulec, szkło odblaskowe i dzwonek.


                Na ulice nie może ze względu na te majtanie się na boki - niestabilny tor jazdy, nie wiadomo w którym momencie jeździec może "gibnąć" się w bok.



                Jesli chodzi o drogi dla rowerów to:



                USTAWA
                z dnia 20 czerwca 1997 r.

                Prawo o ruchu drogowym.
                (Dz. U. z dnia 19 sierpnia 1997 r.)


                DZIAŁ I

                Przepisy ogólne

                .
                .
                .

                Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
                .
                .
                5) droga dla rowerów - drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów jednośladowych, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;
                .



                Trikke nie jest jednośladowcem.
                No i te majtanie się na boki zajmujące całą szerokość ddr.



                A rower powinien być wyposażony w:

                • w conajmniej jeden sprawnie działający hamulec,
                • z przodu - w jedno światło barwy białej lub żółtej selektywnej,
                • z tyłu - w jedno światło odblaskowe barwy czerwonej o kształcie innym niż trójkąt oraz jedno światło pozycyjne barwy czerwonej, które może być migające,
                • w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku.
                • stefan4 Re: Odradzam.... 20.04.09, 13:11
                  Sławek Rz.:
                  > Na ulice nie może ze względu na te majtanie się na boki - niestabilny tor
                  > jazdy, nie wiadomo w którym momencie jeździec może "gibnąć" się w bok.

                  Rozumiem, że na przeszkodzie nie stoi przepis, a raczej zdrowy rozsądek trajkera?

                  Sławek Rz.:
                  > Jesli chodzi o drogi dla rowerów to:
                  [...]
                  > 5) droga dla rowerów - drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów jednośladowych,
                  > oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;
                  [...]
                  > Trikke nie jest jednośladowcem.

                  No tak... W kodeksie drogowym jest definicja roweru obejmująca również trajkera i rolkarza, ale potem we wszystkich miejscach, gdzie jest mowa o rowerze, dodane jest określenie ,,jednośladowy'', żeby starannie wykluczyć to, co definicja dopuściła.

                  - Stefan
                  • Gość: Sławek Rz. Re: Odradzam.... IP: *.zeo.pl 20.04.09, 14:02
                    Rozumiem, że na przeszkodzie nie stoi przepis, a raczej zdrowy rozsądek trajkera?



                    Art. 3.

                    1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.



                    Art. 16.

                    4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.

                    5. Kierujący pojazdem zaprzęgowym, rowerem, motorowerem, wózkiem ręcznym oraz osoba prowadząca pojazd napędzany silnikiem są obowiązani poruszać się po poboczu, chyba że nie nadaje się ono do jazdy lub ruch pojazdu utrudniałby ruch pieszych.
              • dominikjandomin Re: Odradzam.... 22.07.09, 09:55
                stefan4 napisał:

                > Sławek Rz.
                > > Problem w tym, że Ty nie masz prawa z tym swoim
                > trikke
                > > znaleźć się zarówno na ulicy jak i na drodze dla rowerów.
                >
                > Dlaczego? Czy z punktu widzenia przepisów to nie jest po prostu rower
                > (3-śladowy)? Tylko musi mieć hamulec, szkło odblaskowe i dzwonek.

                Jeżdżąc na rowerze masz OBOWIĄZEK trzymać nogi na pedałach. To coś ma pedały?
          • stefan4 Re: Odradzam.... 20.04.09, 12:00
            Trikker:
            > Trikke jest bardziej zwrotny od roweru.

            Pieszy też jest bardziej zwrotny, ale wolimy rower.

            Lepiej napisz coś o prędkościach. Ale przy kazdej
            • Gość: Trikke Re: Odradzam.... IP: *.satfilm.net.pl 14.07.09, 22:39
              Jak jeżdżę po mieście to rowerzyści mają problem dotrzymać mi kroku.
              Wiem, ze w to nie wierzycie ale tak jest. Rower jest ogólnie
              szybszy, ale z dobrym kolarzem. przeciętniak jeździ tak jak ja :)
              Kalorii spala się dwukrotnie więcej niż na rowerze ( Trikke 800-1000
              Kcal, rower 400-450 Kcal) ale nie jest się dwa razy bardziej
              zmęczonym. Tutaj pracuje całe ciało ( dłonie , przedramię, biceps,
              triceps, obręcz barkowa, mięśnie kręgosłupa trapezowe, pośladki,
              uda, łydki stopy) a w rowerze tylko nogi. Ale trikke nie należy
              rozpatrywać jak konkurencja roweru. To jest siłownia na kołach,
              zabawa ( carving, skręty, narciarstwo latem ) fitness, trening
              siłowo/aerobowy, gimnastyka i transport. Każdy kto zaczął jeździć na
              trikke przestaje jeździć na rowerze. To nie znaczy, że rower jest
              gorszy, tylko rower jest nudny. Tutaj jest mnóstwo zabawy i
              przyjemności. I nie daje dla organizmu tego co trikke ( uruchamianie
              błędnika). No i trikke oszczędza czas, ale to temat na inna rozmowę.
              Ja jeżdżę ze średnią prędkością 18-22 km/h, Mój max to 35 na
              płaskim, i podjeżdża się pod bardzo strome góry ( np. Agrykola w
              Warszawie i wyprzedzam tam rowerzystów) Rekord, to 80 km/h z lodowca
              Stubai do Fulpmes 27 k serpentyn górskich, super zabawa!!!!
              Pozdrawia wszystkich

              trikker
              • elpik Re: Odradzam.... 15.07.09, 08:37
                > Kalorii spala się dwukrotnie więcej niż na rowerze ( Trikke 800-1000
                > Kcal, rower 400-450 Kcal) ale nie jest się dwa razy bardziej
                > zmęczonym.
                Głupoty, zaczerpnięte chyba z materiałów reklamowych albo pism kobiecych gdzie podają ile to kalorii się spala przy bieganiu, pływaniu itp, pomijając zupełnie intensywność wysiłku.
                Żeby spalić kalorie trzeba dostarczyć tlen, żeby dostarczyć tlen serce musi odpowiednio szybko bić a płuca przerobić odpowiednią ilość powietrza. Jadąc na czy to trikkie czy rowerem czy biegnąc w podobnym zakresie pulsów spalisz z grubsza tyle samo kalorii.

                > Ja jeżdżę ze średnią prędkością 18-22 km/h,
                Dla roweru jest to bardzo marna średnia. Fajnie, że jazda na trikkie sprawia Ci przyjemność i niech tak zostanie. Ale nie opowiadaj, proszę o tym wyprzedzaniu rowerzystów pod górę.
                • wcyrku1 Re: Odradzam.... 03.08.09, 14:17
                  elpik napisał:

                  > > Kalorii spala się dwukrotnie więcej niż na rowerze ( Trikke >>800-1000
                  > > Kcal, rower 400-450 Kcal) ale nie jest się dwa razy bardziej
                  > > zmęczonym.

                  >
                  > Żeby spalić kalorie trzeba dostarczyć tlen, żeby dostarczyć tlen serce musi odp
                  > owiednio szybko bić a płuca przerobić odpowiednią ilość powietrza. Jadąc na czy
                  > to trikkie czy rowerem czy biegnąc w podobnym zakresie pulsów spalisz z grubsz
                  > a tyle samo kalorii.
                  >
                  >

                  To akurat zły przykład
                  W stresie można mieć podobny puls, ciśnienie, przyspieszony oddech bez kiwnięcia
                  palcem intensywniej pracuje tylko mięsień sercowy. ATP powstaje w pracujących
                  mięśniach, jeżeli zaangażowanych jest jednocześnie dużo mięśni to zużycie
                  substytutów energetycznych jest większe.
                  Ilość spalanych kalorii niewiele ma wspólnego z odczuwanym zmęczeniem mięśni, bo
                  to zależy od adaptacji organizmu do wysiłku

                  Sprawność przemian energetycznych ma dużą rozpiętość. z jednej cząsteczki
                  substratu energetycznego może powstawać tylko kilka jednostek ATP a w
                  optymalnych warunkach aż 4 000 000/4miliony/ jednostek ATP


                  > Ja jeżdżę ze średnią prędkością 18-22 km/h,


                  To znaczy że faktycznie musisz jechać znacznie szybciej bo jedziesz zygzakiem a
                  to pomaga tylko w żeglarstwie. Dla jazdy na kółkach nie ma takiej opcji.

                  >
                  > Dla roweru jest to bardzo marna średnia. Fajnie, że jazda na trikkie sprawia Ci
                  > przyjemność i niech tak zostanie. Ale nie opowiadaj, proszę o tym wyprzedzaniu
                  > rowerzystów pod górę.
                  • elpik Re: Odradzam.... 16.08.09, 18:22
                    > To akurat zły przykład
                    > W stresie można mieć podobny puls, ciśnienie, przyspieszony oddech bez kiwnięci
                    > a
                    > palcem intensywniej pracuje tylko mięsień sercowy. ATP powstaje w pracujących
                    > mięśniach, jeżeli zaangażowanych jest jednocześnie dużo mięśni to zużycie
                    > substytutów energetycznych jest większe.
                    > Ilość spalanych kalorii niewiele ma wspólnego z odczuwanym zmęczeniem mięśni, b
                    > o
                    > to zależy od adaptacji organizmu do wysiłku
                    >
                    > Sprawność przemian energetycznych ma dużą rozpiętość. z jednej cząsteczki
                    > substratu energetycznego może powstawać tylko kilka jednostek ATP a w
                    > optymalnych warunkach aż 4 000 000/4miliony/ jednostek ATP
                    >
                    Zmiennych jest oczywiście dużo i precyzyjnie to tego nie można wyliczyć, ale pomiar tętna podczas wysiłku fizycznego (nie mieszajmy to stresu) jest wg mnie najdokładniejszym amatorskim wyznacznikiem ilości spalonych kalorii.
                    • wcyrku1 Re: Odradzam.... 16.08.09, 19:27
                      elpik napisał:

                      >
                      > po
                      > miar tętna podczas wysiłku fizycznego (nie mieszajmy to stresu) jest wg mnie na
                      > jdokładniejszym amatorskim wyznacznikiem ilości spalonych kalorii.

                      Nie zgadzam się z Tobą
                      • elpik Re: Odradzam.... 19.08.09, 08:57
                        > Nie zgadzam się z Tobą
                        OK, Twoje prawo :)
                        Masz może linki do jakiś artykułów naukowych na ten temat? Chętnie poczytam.
                        Przyznaję, że moja wiedza ma jedynie podstawy logicznej dedukcji: do reakcji spalania organizm potrzebuje tlenu, jeśli wysyła sygnał do przyspieszenia tętna i oddechu to oznacza, że ma zapotrzebownie na spalenie odpowiednio większej porcji "paliwa"
                        • wcyrku1 Re: Odradzam.... 19.08.09, 23:07
                          elpik napisał:

                          > > Nie zgadzam się z Tobą
                          > OK, Twoje prawo :)
                          > Masz może linki do jakiś artykułów naukowych na ten temat? Chętnie poczytam.
                          >

                          W publikacjach opracowywanych np na AWF możesz coś znaleźć


                          www.rehabilitacji.pl/index.php?s=karta&id=220&id_kat=&dz=0
                          www.rehabilitacji.pl/index.php?s=karta_spis&id=220

              • karmelita.1 Zgadzam sie z Trikk'im 21.07.09, 15:43
                Dokładnie. To zupełnie co innego. Nawet na chłopski rozum. Tam pracuje całe ciało. A na rowerze owszem - główne grupy mięsniowe które są uzywane w czasie wysiłkku mieszcza sie w konczynach dolnych ,ale rece, barki itp. juz tak mocno nie pracuja jak w przypadku tegoz nowatorskiego urzadzenia jakim jest trikke
                      • Gość: Trikker Re: Zgadzam sie z Trikk'im IP: *.satfilm.net.pl 29.07.09, 21:36
                        Witam Was,

                        Niestety ale nie macie racji. Trikke to coś co zmienia postrzeganie
                        poruszania się po mieście. Stąd Wasz zdziwienia. Ja naprawdę jeżdżę
                        szybciej niz średnio rowerzysta!! Właśnie wróciłem z 25 kilometrowej
                        przejażdżki. Z żoną, ale ona na trikke hybrydowym. Ale do rzeczy,
                        pokonałem podjazd o nachyleniu 15% i długosci ok kilometra, miałem
                        carving i narciarstwo na kołach, a trikke nie jest dla jełopów co
                        nie myślą podczas jazdy. Ja jedziesz ponad 10 km/h to zajmujesz na
                        drodze 80 cm. Ale jest zabawa nieporównywalna!!! z rowerem. Rower
                        jest nudny. Ja projektuje i konstruuję rowery a od 3 lat nie
                        siedziałem na rowerze, mimo, że kiedyś startowałem w maratonach
                        rowerowych.
                        A co do zużycia energi to "niestety" ale tu całe ciało pracuje. Nie
                        mówię, ze rower jest zły, ale ja wolę Trikke ( jeden woli dynię a
                        drugi banię) No i dlaczego tak Trikke wciąga? Tak samo jak narty a i
                        dla narciarzy jest idealny do treningu i przygotowania przed sezonem
                        zimowym.

                        Pozdrawiam
                        • dobiasz Re: Zgadzam sie z Trikk'im 29.07.09, 23:31
                          Gość portalu: Trikker napisał(a):

                          > Witam Was,
                          >
                          > Niestety ale nie macie racji. Trikke to coś co zmienia postrzeganie
                          > poruszania się po mieście. Stąd Wasz zdziwienia. Ja naprawdę jeżdżę
                          > szybciej niz średnio rowerzysta!! Właśnie wróciłem z 25 kilometrowej
                          > przejażdżki. Z żoną, ale ona na trikke hybrydowym. Ale do rzeczy,
                          > pokonałem podjazd o nachyleniu 15% i długosci ok kilometra, miałem
                          > carving i narciarstwo na kołach, a trikke nie jest dla jełopów co
                          > nie myślą podczas jazdy. Ja jedziesz ponad 10 km/h to zajmujesz na
                          > drodze 80 cm. Ale jest zabawa nieporównywalna!!! z rowerem. Rower
                          > jest nudny. Ja projektuje i konstruuję rowery a od 3 lat nie
                          > siedziałem na rowerze, mimo, że kiedyś startowałem w maratonach
                          > rowerowych.
                          > A co do zużycia energi to "niestety" ale tu całe ciało pracuje. Nie
                          > mówię, ze rower jest zły, ale ja wolę Trikke ( jeden woli dynię a
                          > drugi banię) No i dlaczego tak Trikke wciąga? Tak samo jak narty a i
                          > dla narciarzy jest idealny do treningu i przygotowania przed sezonem
                          > zimowym.

                          Pierdu pierdu, bla bla bla, pierdu pierdu, bla bla bla.

                          Branoc.
                          • Gość: Trikker Re: Zgadzam sie z Trikk'im IP: *.satfilm.net.pl 31.07.09, 10:43


                            Oczywiście klasyka polska. Nie jeździłem, nie próbowałem, jestem
                            łamagą a mam na ten temat swoje zdanie :)
                            Jak pojeździcie ( Dobiasz, Elpik) , spróbujecie to mogę z Wami
                            rozmawiać. Teraz próżna moja energia na dyskusje z ksenofobami.
                            Proszę trochę użyć głowy do analizy tego co widzą oczy. Ja wiem, że
                            tego nie uczą w szkołach ale zakładając, że jesteście już po, to z
                            racji wieku powinniście zaanagażować głowy do myślenia. Broń Boże
                            nie myślcie, że Was obrażam!! Po prostu popatrzcie na kilka filmów (
                            www.youtube.com/watch?v=7Rq2cH...1DU )z jazdy na Trikke i sami
                            dojdziecie do prawidłwych wniosków. Po prostu Trikke zmienia obraz
                            poruszania się jaki do tej pory mieliście i to się Wam nie mieści w
                            głowie. A człowiek jak czegoś nie rozumie to się tego boi. Nie
                            bójcie się!!
                            Pozdrawiam
                        • wcyrku1 osiedlowy przyrząd fitnes 03.08.09, 13:25
                          Gość portalu: Trikker napisał(a):

                          >
                          >
                          > Niestety ale nie macie racji. Trikke to coś co zmienia postrzeganie
                          > poruszania się po mieście. Stąd Wasz zdziwienia.


                          Faktycznie jestem zdziwiony na jakiej podstawie sądzisz że na tak małych
                          kółkach lepiej jeździ się po mieście.
                          Chyba nigdy nie wyjeżdżałeś ze swojego
                          osiedla do miasta gdzie są tory tramwajowe, krawężniki, dziury których nie
                          ominiesz a miejsca masz tyle co grubość białej linii lub jako ddr - szerokość
                          krawężnika.

                          >
                          >Ja naprawdę jeżdżę
                          > szybciej niz średnio rowerzysta!! Właśnie wróciłem z 25 kilometrowej
                          > przejażdżki.


                          a skąd wiesz - dystans, prędkość, przewyższenie masz z GPS.



                          > pokonałem podjazd o nachyleniu 15% i długosci ok kilometra,
                          ...
                          > miałem
                          > carving i narciarstwo na kołach,

                          Ta hulaj2nogi z powodu małych kółek pozostanie jednak przyrządem fitnes
                          na zabetonowane miejskie osiedla, taka dobra alternatywa dla dzieci i młodzieży
                          zamiast pchania się do siłowni


                          >
                          > Ale jest zabawa nieporównywalna!!! z rowerem. Rower
                          > jest nudny.


                          Dla emerytowanych kolarzy nie jest nudny i ich nie przekonasz, oni też muszą
                          mieć dużo asfaltu.
                          Mnie rajcuje jazda rowerem po pagórkach leśnymi ścieżkami i piachami oraz Nordic
                          Walking z długimi kijkami/jak do biegów narciarskich/ i żadna siłownia, fitnes,
                          asfaltowa hulaj2nogi mnie nie zadowoli


                          >
                          >
                          > ( jeden woli dynię a
                          > drugi banię) No i dlaczego tak Trikke wciąga? Tak samo jak narty a i
                          > dla narciarzy jest idealny do treningu i przygotowania przed sezonem
                          > zimowym.
                          >

                          Przyznaję, ta hulaj2nogi jest dobra dla narciarzy zjazdowych ale bardziej
                          wszechstronny jest NW z długimi kijkami bez żadnych terenowych ograniczeń

                          • Gość: Trik Re: osiedlowy przyrząd fitnes IP: *.satfilm.net.pl 05.08.09, 22:41
                            Niestety ale nie macie racji. Ja projektuję i konstruuję rowery (
                            mam swoją markę w Polsce) ale od 3,5 roku nie siedziałem na rowerze.
                            Mimo, że kiedyś starowałem w maratonach MTB. By się upodlić na
                            rowerze trzeba poświęcić dużo czasu. Ja go nie mam. Jak ktoś nie ma
                            rodziny obowiązków, swojej firmy, albo nigdzie nie pracuje ale się
                            uczy to ok. Ale ktoś kto ma te obowiązki to moze jedynie w weekend
                            pojechać gdzieś ale też tylko jednego dnia. Uprawinie sportu ma sens
                            gdy jest systematyczne , inaczej strata czasu. Na trikke jest o
                            wiele przyjemniej, fajniej i lepiej niż na rowerze. Zgadzam się , ze
                            na trikke nie wjadę do lasu na grzązkie ścieżki. Ale kto codziennie
                            jeździ uwalany błotem?
                            Zresztą jak wyżej wspomniałem, musicie spróbować by mieć swoje
                            zdanie. Inaczej nie zrozumiecie i nie uwierzycie w moje słowa. Ja
                            znam rower, Wy nie znacie Trikke. J o rowerze wiem wszystko, Wy o
                            Trikke nic ale z uporem lansujecie swoje teorie. Wyścig po
                            trójmieście bym zrobił, udowodniłbym wszystkim że nie mają racji,
                            wiem że rower będzie szybszy, ale na pewno nie przyjemniejszy. No i
                            najzabawniejsze jest to że gdy zadufany rowerzysta wsiada na trikke
                            i raptem ginie jego pycha i sprawność. Biedaczek nie potrafi
                            uruchomić swoich mięśni i kręgosłupa. A ja mam ubaw po pachy. Bo
                            Trikke szybciutko weryfikuje czy ktoś rzeczywiście uprawia sport czy
                            tylko udaje w niedzielę.
                            To tyle, ja jutro jadę do Augustowa pojeździć w Augustowie i okolicy
                            na Trikke. Moze wybiorę się do Druskiennik z przyjaciółmi?
                            Pozdrawiam
                            • jan-w Re: osiedlowy przyrząd fitnes 05.08.09, 22:44
                              Gość portalu: Trik napisał(a):
                              > By się upodlić na rowerze trzeba poświęcić dużo czasu.

                              Dużo szybciej i skuteczniej można to zrobić bez roweru. Wystarczy kilka złotych
                              i szerokie gardło. Albo podstawienie nogi inwalidzie.
                            • elpik Re: osiedlowy przyrząd fitnes 06.08.09, 08:09
                              Ależ my Ci wierzymy, że jazda na trikkie jest przyjemna. Nie podobają nam się jednak ewidentne bzdury które wypisujesz.

                              > Wyścig po trójmieście bym zrobił, udowodniłbym wszystkim że nie >mają racji, wiem że rower będzie szybszy, ale na pewno nie >przyjemniejszy.
                              Jeśli wiesz, że rower będzie szybszy, to wyścig ma być na przyjemność? Kto pierwszy "dojdzie"?
                            • Gość: wwwwwwwww Re: osiedlowy przyrząd fitnes IP: 84.38.22.* 06.08.09, 15:48
                              > trójmieście bym zrobił, udowodniłbym wszystkim że nie mają racji,
                              > wiem że rower będzie szybszy, ale na pewno nie przyjemniejszy.

                              no to sie zdeecyduj - bo do tej pory pisałeś o trike jako super nowatorskim sposobie poruszania po miescie - a moim zdaniem poruszanie po miescie musi być po prostu EFEKTYWNE - mam szybko pojechać z punktu A do B po najróżniejszej nawieszchni. Bez problemu. I do takiego uzytku jak już to posrednio przyzales trikie niespecjalnie sie nie nadaje.

                              Choć ja wcale nie watpie ze zabawa na tym może być przednia - ale to tylko taki typowy sprzet do zabawytaj jak: rolki, łyżwy, deska, ect...


                              > No i najzabawniejsze jest to że gdy zadufany rowerzysta wsiada na > trikke i raptem ginie jego pycha i sprawność. Biedaczek nie
                              > potrafi uruchomić swoich mięśni i kręgosłupa. A ja mam ubaw po
                              > pachy. Bo Trikke szybciutko weryfikuje czy ktoś rzeczywiście
                              > uprawia sport czy tylko udaje w niedzielę.

                              A przyszło ci do głowy ze on może nie umie na tym jezdzić?
                              Przecież oczywiste jest ze np triathlonista nie musi umieć jezdzić na łyżwach. I ze pomimo tego ze zasadniczo uprawia bardzo wszechstronną dyscyplinę to na lodzie może sie zachowywać jak pokraka. Owszem pewnikiem szybko to załpie ale nawet zeby opanować podstawy (jazda przodem, tyłem, przekładanka przodem i tyłem o obu kierunkach) trzeba jednak poswiecić te kilka godzin.
                              Bo do KAZDEJ dyscypliny potrzebna jest też technika - ogólna wydolność organizmu/sprawność nie ma z tym nic wspólnego.
                              Nie wspominając o tym ze kazda dyscyplina uruchamia specyficzne grupy mieśni co może na poczatku powodować nieumiejetność odpowiedniego rozłożenia sieł i znacznie szybsze wyczerpanie sił.
                            • wcyrku1 Re: osiedlowy przyrząd fitnes 07.08.09, 22:52
                              Gość portalu: Trik napisał(a):

                              > Niestety ale nie macie racji. Ja projektuję i konstruuję rowery (
                              > mam swoją markę w Polsce)
                              >


                              Wybacz, ale mam coraz więcej wątpliwości czy wiesz o czym mówisz.
                              By wykorzystać efektywnie moc kolarza do jazdy po płaskim, pod górę i z góry
                              rower dysponuje możliwością zmiany przełożeń a na tych filmikach ja tam nie
                              widzę by trikke coś takiego miał

                              Z góry jest możliwe by jechać na tych malutkich kółkach w miarę szybko, bo
                              jedzie się prosto i lekko.
                              Po płaskim już trzeba jechać wężykiem
                              A pod górkę trzeba jechać serpentyną więc rzeczywista prędkość na
                              podjeździe będzie niewielka


                              > By się upodlić na
                              > rowerze trzeba poświęcić dużo czasu. Ja go nie mam.


                              Fajnie to ująłeś jak na markowego konstruktora.
                              Właśnie dlatego że rower jest sprawniejszą maszyną trudniej jest się "upodlić"

                              Jeżeli upodleniem nazywasz wysiłek fizyczny dla zdrowia to chyba wszyscy piszący
                              na tym forum nie zgodzą się z Tobą


                              > Na trikke jest o
                              > wiele przyjemniej, fajniej i lepiej niż na rowerze.


                              Tutaj zgodzę się z Tobą o tyle że ruch jaki wykonuje się na tym przyrządzie,
                              podobnie jak każdy inny uruchamiający mięśnie skośne tułowia przynosi najwięcej
                              pożytku dla ćwiczącego.
                              Każdy rozumiejący swój organizm przyzna ze od jazdy na rowerze więcej
                              satysfakcji da mu pływanie , bieg narciarski, aktywny NW


                              >
                              > Zgadzam się , ze
                              > na trikke nie wjadę do lasu na grzązkie ścieżki. Ale kto codziennie
                              > jeździ uwalany błotem?

                              >
                              > To tyle, ja jutro jadę do Augustowa pojeździć w Augustowie i >okolicy
                              > na Trikke.

                              Dodaj że po zaasfaltowanej okolicy.


                              • Gość: trikker Re: osiedlowy przyrząd fitnes IP: *.satfilm.net.pl 12.08.09, 21:43
                                Aby Wam trochę dać poglądu na Trikke obejrzyjcie te filmy z naszego
                                spotkania w Augustowie:

                                Oto 3 nasze nowe filmy ze wspaniałego weekendu jaki spędziliśmy w
                                Augustowie z przyjaciółmi i fanami Trikke.

                                1. Jazda po Augustowie. Tak się bawiliśmy i cudownie spędzaliśmy
                                dzień jeżdżąc po wspaniałych parkach i alejkach nad jeziorami:

                                www.youtube.com/watch?v=ghYJAnhpo3U

                                2. Nasz kolejny dzień w Ogrodnikach spędzony na jeździe na długiej
                                trasie i w Druskiennikach na Litwie. Trikke zadziwił wszystkich,
                                którzy nas widzieli. A my znów mieliśmy wspaniałą zabawę:

                                www.youtube.com/watch?v=X7ESfLtdpvU

                                3. Kolejny film pokazujacy dlaczego tak lubimy Trikke :

                                community.brandentertain.com/_Trikke-w-Augustowie-i-Ogrodnikach-Poland/video/751136/20603.html

                                Chciałbym podziękować uczestnikom naszego spotkania za przyjazd i
                                stworzenie wspaniałej atmosfery. Cieszymy się, że każda nasza
                                kolejna impreza trajkowa jest coraz lepsza i fajniejsza. Ci co nie
                                byli bądź nie mają Trikke niech żałują, zawsze są wspaniałe
                                wspomnienie, sport, ruch, wspaniali przyjaciele i mnóstwo zabawy.

                                Pozdrawiam
                                • jan-w Re: osiedlowy przyrząd fitnes 12.08.09, 22:39
                                  Dlaczego nie założysz sobie forum temat tego co nieudolnie próbujesz tu sprzedawać? To jest forum Rowery i jak zapewne zauważyłeś, nikogo nie interesuje twój blog. Nudzisz..., a i tak tu nic nie sprzedasz.
                                • dobiasz Re: osiedlowy przyrząd fitnes 12.08.09, 23:31
                                  Gość portalu: trikker napisał(a):

                                  > Chciałbym podziękować uczestnikom naszego spotkania za przyjazd i
                                  > stworzenie wspaniałej atmosfery. Cieszymy się, że każda nasza
                                  > kolejna impreza trajkowa jest coraz lepsza i fajniejsza. Ci co nie
                                  > byli bądź nie mają Trikke niech żałują, zawsze są wspaniałe
                                  > wspomnienie, sport, ruch, wspaniali przyjaciele i mnóstwo zabawy.

                                  Bombardowanie miłością. Normalnie sekta.
                                    • dobiasz Re: osiedlowy przyrząd fitnes 15.08.09, 02:31
                                      Gość portalu: trikker napisał(a):

                                      > i Tobie oraz Wam wszystkim życzę. Szkoda, że Polacy tego nie mają.
                                      > Logiki również. Tylko jad się leje i nic nie znaczące epitety.
                                      > Zdrowia życzę. Wszystkim!! I każdy na rower!! Bo to takie fajne!!

                                      Idź z tym emo gdzieś indziej.
                                    • elpik Re: osiedlowy przyrząd fitnes 16.08.09, 17:46
                                      Dobra, Panie Fantasta. Podaj gdzie to zaliczyłeś "podjazd o nachyleniu 15% i długosci ok kilometra". Chętnie zobaczyłnbym też filmik, bo coś mi się wydaje, że trikkie to pojedzie w takich warunkach - ale do tyłu.
                                        • Gość: jackk3 juz dawno sie tak nie usmialem IP: 137.186.33.* 18.08.09, 17:57
                                          Chlopie, przestan propagowac ta hulajnoge o 3-ech kolach. Wiekzosc
                                          twoch filmow to jazda w dol albo po plaskim. Pomijajac aspekt
                                          bezpieczentwa wynikajacego z 'techniki' jazdy gdzie tu ten wspanialy
                                          'workout'??? Facet podjezdza (?????) po 20% i co? Na szosie przy 15
                                          to sie mozna zesra... a przy 20 nawet wiekszosc zawodowcow marzy
                                          tylko o tym aby wyjechac produkujac pewno 1500kcal/godz. Co w tym
                                          przyjemnego telepac sie w lewo czy w prawo aby jechac do przodu?
                                          Dla mnie nastepny 'pseudo fitnesss gadget'. To tyle.
                                          • Gość: trikker Re: juz dawno sie tak nie usmialem IP: *.satfilm.net.pl 18.08.09, 22:54
                                            Jeździłeś może na tym? Jak pojeździsz to porozmawiamy a tak masz o
                                            tym pojęcie jak ja o lataniu!! Tyle w temacie! Pisałem wyżej, użyj
                                            oczu i przede wszystkim zasobów swojej głowy by ocenić zjawisko
                                            jazdy na trikke. Dlaczego narciarze jeżdżą w góry? Zimno, daleko,
                                            drogo, niebezpiecznie, duże prawdopodobieństwo kontuzji. A jednak!!
                                            Jesteś inteligentny to zgadnij o co mi chodzi? W Polsce prawdą
                                            ogólnie przyjętą jest to co zobaczysz w telewizorni lub to co
                                            powiedzą spece od reklamy, wszystko reszta to gó... bo nie widać
                                            tego w telewizorze. I masz rację, dalej żyj w swojej błogiej
                                            nieświadomości. Wszystkim malkontentom proponuję pojeździć na trikke
                                            a dopiero później ogłaszać możecie swoje prawdy objawione (
                                            urojone , hi, hi, hi!!)
                                            pozdrawiam
                                              • Gość: trikk Re: juz dawno sie tak nie usmialem IP: *.satfilm.net.pl 20.08.09, 16:07

                                                Masz rację, w dzisiejszych czasach to zabawa dla dzieci. Ale to
                                                świadczy o postępie technicznym a i tak większość nie zrobi 3-4 pod
                                                rząd szybkich zjazdów chciażby na stoku 1500 m bo mu nóżki
                                                zdrętwieją. A na Trikke jeżdżą tylko ci co maja choć troszkę siły w
                                                swoim ciele. A większość to słabiutka populacja,
                                                komputerowo/samochodowa co raz w roku jest na tydzień na nartach i
                                                raz w roku bierze swoje rowery na dach samochodu i jeździ dzień ,
                                                dwa po 10 km na rowerku na letnim urlopie. Wysportowanie
                                                społeczeństwa jest dramatyczne!! Stąd te powyższe głosy wątpiące w
                                                jazdę na Trikke. Zauważcie na Trikke swoją siłą musisz podciągnąć
                                                siebie z Trikke ( max 13 kg) w górę, bez żadnych przełożeń. A że
                                                trikke wykorzystuje inny sposób ruchu więc dla osób nie będących na
                                                lekcjach fizyki w podstawówce to albo są to czary albo oszustwo :)
                                                Stąd tyle powyżej czasami obraźliwych lub mocno nie dowierzających
                                                postów :)
                                                Pozdrawiam
                                        • elpik Re: osiedlowy przyrząd fitnes 19.08.09, 09:41
                                          He, he, niezły strzał w stopę sobie zapodałeś.
                                          Filmiki potwierdzają to co podejrzewałem, nie da się tym jechać pod górę.
                                          Fajne są komentarze użytkowników (widocznie nie mają profitów ze sprzedaży więc piszą szczerze):
                                          "this is the weakness of the trikke. This isn't even a big hill and it takes more effort than its worth to get up it. Trikkes are great for flat areas"
                                          "I got a Trikke a few months ago and I love it but it blows goats if I'm not on a flat or relatively flat surface. People who think that it's better than a bike for uphill are on crack."
                                          Hej trikker, jesteś na crack'u?
                                          • Gość: tr Re: osiedlowy przyrząd fitnes IP: *.satfilm.net.pl 20.08.09, 15:59

                                            Wkrótce będzie impreza organizowana razem z radiową Trójką na
                                            Agrykoli w Warszawie, kto podjedzie pod Agrykolę otrzyma Trikke w
                                            nagrodę. Zapraszam niedowiarków!! Szkoda mi Was, kolejny dowód że
                                            jak nie ma w telewizji to nie istnieje. A wiecie chociaż dlaczego na
                                            Trikke się jeździ? Co powoduje, że jeździsz do przodu?Pod górę
                                            również? Czekam na odpowiedzi :) Podpowiadam, to samo zjawisko jest
                                            w jeździe na nartach.
                                            Co do komentarzy tych co maja Trikke, (prawdopodobnie z USA) to
                                            należy sobie zadać pytanie jak oni wyglądają i jacy są sprawni? Czy
                                            ważą 140 kg i czy cokolwiek wcześniej robili sportowo, czy mają
                                            jakiekolwiek mięśnie i czy tylko sam tłuszcz? Wim, że nikt nie
                                            wierzy w jazdę pod górę czy swobodną wycieczkę po mieście. A ja np.
                                            przedwczoraj, wczoraj byłem a dzisiaj jadę znowu po swoim mieście i
                                            mam wiele więcej zabawy niż ktos na rowerze. Mam carving na kołach,
                                            siłownie na kołach, fitness na kołach ( całego ciała ) i radochę z
                                            mijania ludzi, samochodów, przeszkód jakbym był na nartach a oni
                                            tyczkami slalomowymi.

                                            Pozdrawiam i czekam na odpowiedź na moje powyższe pytanie :)
                                • hrabia.barry.kent Re: osiedlowy przyrząd fitnes 20.06.10, 21:33
                                  > 1. Jazda po Augustowie. Tak się bawiliśmy i cudownie spędzaliśmy
                                  > dzień jeżdżąc po wspaniałych parkach i alejkach nad jeziorami:
                                  >
                                  > www.youtube.com/watch?v=ghYJAnhpo3U

                                  Za to co robicie od 2:20 na tym filmie nalezy wam sie zdrowy mandacik.
      • gesiak Re: trikke 16.06.10, 09:28
        Może filmiki instruktażowe trochę pomogą
        Trikke, polecam. Przyznam że trikke to
        ciekawy sposób na spędzenie wolnego czasu.
          • katana1978 Re: trikke 20.06.10, 22:22
            no fajnie ale jako zabawka....

            Na pojazd jak rower - to się nie kwalifikuje
            Rower górą :D

            1) nie da się tym jeździć po lesie
            2) trike czy jak mu tam nie jest przystosowane na nasze drogi/chodniki/ ścieżki
            rowerowe

            trike zaliczyłabym do grupy - rolek, deskorolek, hulajnóg i tyle
            tak jak na filmie nadaje się to tylko na jazdę po parku
            • Gość: flaytec Re:@@@@@ Trikke Kraków TEST @@@@@ IP: *.gemini.net.pl 04.07.10, 10:47
              Witam. Ja kupiłem trikke triberd. Zamierzam spradzić do czego sie najlepiej
              nadaje a do czego nie. Mam za sobą w sumie 3,5 godz treningu,moja predkość ok
              12km/h ok kilometra dam rade przejechać,jest to meczące.

              Widać z filmów ze mozna tym przy duzej predkości jechac prawie ebez wysiłku i w
              praktyce im szybciej tym mniejszą siłe sie wkłada ale nie mam jeszcze techniki..

              Jezdiłem na rowerze, Trikke jest zwrotniejszy ,to ejst bezdyskusyjne,zerowy
              promien skrętu.
              Tory ,dziury ,krawęzniki nie są zadnym problemem przy jezdzie na silniku! Gorzej
              siła mięsni ,wtedy sie traci predkość, najgorzej ruszać na pasach jak sie
              zaswieci zielone....

              Uważam ze to swietny pojazd lepszy niz segway(jezdiłem wczoraj) jest
              szybszy,lzejszy, bardziej kompaktowy,składany - no rewelacja ! Moze przewozic
              ciezkie ładunki!!!

              W tym momecie nie mam doswiadcznia i słabą technike i jak dla mnie ejst to super
              pojazd PT lepszy niz segway Z MOZLIWOSCIA JAZDY PO WYCZERPANIU AKUMULATOROW !
              Ale jazda tylko bez silnika jest zbyt mecząca .Nie mowie juz o wzniesienaich 2-3
              stopnie. Ale nawet jesli przejade bez odpoczynku 1km to i tak to lepsze niz
              segway jak mu padnie bateria ! Tu mogę wciaż jechać.


              Sa rowery składane o wadze 17kg z takim samym silnikiem 250w 36 w, akumulator
              lit -jon 9 ah kosztuje 2900zl. Cały rower 5500. Majac do wyboru trikke pon-e za
              ok 6500 a o tej samej wadze rower z 5500 kazdy moze wybrac co jest dla niego lepsze.


              Trikke z silnikiem jest rewelacyjny a możliwosc jazdy bez silnika nalezy
              traktować jako dodatek.

              Podobno rekord jazdy bez zatrzymania na zwykłym trikke wynosi 627km we
              wloszech...I gość sie juz szykuje na trase 1000km.41 godzin jazdy,srednia pred
              17km/h. Przy dobrej technice widac ze da sie nim tyle przejechac...dla mnie to
              ejst narazie ok 1km..ale mam go 5 dzien.

              gg 4782126
            • Gość: Trikker Re: trikke IP: *.satfilm.pl 10.07.10, 13:08
              To jest sprzęt fitnessowy, siłownia na kołach, i daje o wiele więcej zabawy niż
              rower, godzina jazdy to 800-1000 kcal, pracuje całe ciało, oszczędza czas jeżeli
              ktoś chce schudnąć, zaznać ruchu to tylko Trikke daje taką możliwość. By to samo
              zrobić na rowerze trzeba poświęcić co najmniej 3-4 godziny, a kto ma tyle
              wolnego czasu codziennie? No i nieporównywalna jest przyjemność z jazdy w
              porównaniu z rowerem. To jest carving na kołach, to samo co narty tylko że latem
              i w krótkich spodenkach. Błędnik, prędkość , łokieć, kolano na asfalcie i to
              tylko dzięki swoim mięśniom. To jest zabawa.
              Walczymy ze stereotypem, ze tylko dobre drogi służą do jazdy. Wszytskie
              zurbanizowane przestrzenie miejskie. To jest żywioł trikke. Kto nie jeździł, nie
              spróbował ma takie właśnie zdanie. Proponuję spróbować i później oceniać. I
              nadaje się do jazdy wszędzie!!!
              Pozdrawiam wszystkich Trikkerów!!
              • elpik Re: trikke 11.07.10, 21:54
                Tak, trikker, nadaje się do jazdy wszędzie.
                Podjazdy, kamieniste zjazdy, leśne, błotniste ścieżki...
                Rok temu już spamowałeś i dotąd nie odpowiedziałeś gdzie to jest:
                "Ale do rzeczy, pokonałem podjazd o nachyleniu 15% i długosci ok kilometra". Bo np. z filmików zrobionych na Żarze wynika, że w górę to kolejką jeździliście.
                • 1946zeglarz1946 Re: trikke 13.07.10, 07:31
                  Widziałem na własne oczy, ten trójkołowiec [trikke] w ostatnią sobotę na
                  Krakowskim Przedmieściu. Ruch był nieduży, zarówno na jezdni jak i na
                  chodnikach. Jechało to szybko i było zwrotne. Wydaje mi się, że to fajna zabawka
                  dla sprawnej osoby.
                • Gość: trikker Re: trikke IP: *.satfilm.pl 15.07.10, 00:23
                  Jeździłeś? Nie!! To co oceniasz? To jest sprzęt miejski, jak jesteś bezrobotny
                  to możesz sobie jeździć całe dnie po kamienistych zjazdach, leśnych, błotnistych
                  ścieżkach.
                  Nie spamuję, tylko jestem fanem tego sprzętu :)
                  Na Żarze jeździmy by się upodlić podczas downhillu. Tak samo jakbyś zarzucał
                  narciarzom że nie jeżdżą w górę.
                  Jest dużo większa frajda niż na rowerze podczas jazdy po mieście, oszczędza czas
                  i daje ruch całemu ciału.
                  Spróbujesz to będziesz wiedział co piszę :)
                  A Agrykolę zaliczam sobie spokojniutko ( pod górę ) .
                • Gość: Flaytec Re: trikke IP: *.gemini.net.pl 18.07.10, 18:15
                  Ja kupiłem hybrydę i nie żałuje.
                  Oczywiście kasę można wydać tez na dobry rower elektryczny .Co kto lubi.

                  Plusy Trikke jakie zauważyłem to:

                  Na rowerze elektr składanym nie dało by sie przejechać w znośnych warunkach 100m
                  w 2 osoby, a na wiekszym nie składanym nie było by to zbyt wygodne.No i na
                  rowerze max można przewieść 120kg ( tylko płaski teren,opieranie z ładunkiem o
                  drzewa itp) chodz realne to i tak ok 100kg)Na trikke można wsadzić 145kg a i
                  wtedy opony wygłądają normalnie, i stoi ,a opory toczenia dzięki łożyskom apec5
                  są naprawdę minimalne.

                  Co do wielkośći i wagi złozonego Trikke to jest zbliżona do najdrozszych rowerów
                  składanych pow 5000zl.

                  Co do transportu....Jedna osoba z mojej klatki jezdzi rowerem elektr ważąćym ok
                  38kg,(czyli standart ) i wyjecie z windy, krótkie schody nie jest tak
                  łatwo.Trikke wtedy wypada lepiej .

                  Ale gdyby jechać na wycieczke za miasto to rower bedzie lepszy,trikke ma raczej
                  za mały zasięg ,a jazda bez silnika wymaga wiecej wysiłku dla laika bez techniki
                  niż rower,chodż pewnie są osoby co jezdrza turystycznie na Trikke.

                  Trikke nie zastąpi roweru,nie ma sie o co spierać ,to poprostu nowy pojazd tak
                  jak wymyślono rolki czy deskorolkę i jak wszystko znajdzie na pewno swoich fanów.
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka