Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Minnesota Timberwolves

    IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.01, 15:19

    Na początek parę słów, które być może powinny się znaleźć w wątku "Komu
    kibicujecie", ale załatwię tą sprawę przy okazji innych. Ja miałem przyjemność
    przez rok mieszkać w Minnesocie, więc odpowiedź na wyżej postawione pytanie
    jest w miarę oczywista. Miałem też okazję bywać na meczach, wtedy gdy do
    Kevina podawał jeszcze Stephon, i mam nadzieję szczerą, że taka okazja jeszcze
    się nadaży.
    Pragnę powiedzieć, że dawno już sezon NBA nie dostarczył mi tyle
    przyjemności. Wiadomo 8-1, a przecież tak naprawdę powinno być 9-0.
    Malkontenci mogą twierdzić, że przecież Minnesota nie grała jeszcze z żadną z
    potęg Ligi, ale chyba można, chociażby częściowo, do takich zaliczyć Milwaukee,
    Orlando i Houston...Bez dwóch zdań, prawdziwy test przyjdzie w meczach z
    zespołami, posiadającymi wybitnych graczy podkoszowych. Mam tu na myśli przede
    wszystkim LAL, San Antonio i do pewnego stopnio Sacramento i Dallas.
    Teraz parę wybiórczych uwag na temat przyczyn sukcesu zespołu. Przede
    wszystkim muszę sobie posypać głowę popiołem, gdyż podczas offseason byłem
    przekonany, że wymiana, posyłająca Wally'ego do Chicago byłaby z korzyścią dla
    Wolves. Dziś wiemy, że jest inaczej. Wally rozwinął się znakomicie, stał się
    drugą opcją w ataku i całkiem nieźle radzi sobie z obroną SG. Wiele wspólnego
    z tą przemianą ma podejście trenera. Przez poprzednie dwa lata Saunders zdawał
    się nie dostrzegać faktu, iż ma w drużynie tego zawodnika. W tym sezonie
    nareszcie pojawiły się specjalne "plays" tylko dla Szczerbiaka. Szansę, jak na
    razie, wykorzystuje. A gra blisko 40 minut per, zdobywając 20 punktów.
    Przesunięcie Szczerbiaka na SG, pozwala wślizgnąć się do pierwszej piątki,
    niejakiemu Smithowi. Śmieszne, że niektórzy gracze sprawdzają się tylko w
    niektórych zespołach (sorry Mike). Dla większości kibiców Smith jest
    pośmiewiskiem i rozczarowaniem, ale on naprawdę potrafi grać w koszykówkę.
    Robi niezwykle wiele pożytecznych rzeczy, także takich które nie ukazują się w
    tzw. boxscore. Gdyby prowadzona była statystyka "charges taken" byłby tam
    pierwszy na 100%, a do tego trzeba mieć sporo odwagi. A poza wszystkim Joe na
    4, pozwala grać Garnettowi na 3, gdzie wydaje się chyba bardziej efektywny, a
    przede wszystkim, nie musi się tak męczyć pod koszem.
    I to jest chyba jeden z niewielu zarzutów, które mam wobec KG. Umiejętność
    gry pod koszem w ataku. Gra w obronie nie stanowi problemu, gdyż radzi sobie z
    Duncanem, a Webbera po prostu niszczy. Chyba w najbliższej przyszłości tego
    nie poprawi, ale i tak KG to KG. Jak dla mnie najbardziej wartościowy gracz
    Ligi.
    Inną płaszczyzną poprawy jest gra Brandona, którego wcześniejsze wypowiedzi
    co do czasu gry napełniały mnie chęcią oddania go za worek piłek do kosza.
    Podobno były wyrwane z kontekstu. Tak czy inaczej Brandon chyba nareszcie
    uzmysłowił sobie, że jego głównym zadaniem w tym zespole są podania. Jeżeli
    będzie przechodził przez połowę z myślą o rzucie Minney będzie przegrywać.
    Jeżeli będzie chciał podawać, szczególnie do Wally'ego to myślę, że nie będzie
    źle.

    Inni:

    Nesterovic - poprawa w stosunku do ubiegłego roku, ale nadal nie grywa w
    czwartej kwarcie.

    Billups- nareszcie nie musi zmieniać ciągle pozycji, jest oficjalnym back-up na
    PG i gdy Brandon złapie jakoś kontuzję, on będzie gotowy aby wkorczyć

    Peeler- gra sporo, jeden tylko Flip wie czemu

    Lopez- gra mało, jeden tylko Flip wie czemu, znakomity w defensywie, wpuszczany
    na krótko aby powstrzywać 1,2 przeciwników

    Trent - niesamowicie umięśniony PF, podpisany za minimum, to był jeden ze
    "steal of offseason" :))), z Orlando 16 punktów i 12 zbiórek. Jeżeli nie
    złapie kontuzji, będzie kluczowym zawodnikiem w końcówce sezonu.

    Woods- grał po około 24 minuty w pierwszych meczach, potem zdecydowanie mniej.
    Na pewno nie rozczarował, i jeszcze dostanie szansę. Znakomity w obronie
    strefowej.

    Trochę plotek:

    -mówi się, że Peeler, Garrett i Avery (wszystkim kończą się kontrakty) zostaną
    oddani za jakiegoś średniej klasy gracza, do zespołu zagrożonego luxury tax

    -Peter Vescey z New York Post uparcie lansuje plotkę: Brandon za Stoudmire.
    Ostatnia wersja to Brandon + cieniasy za Stoudmira i Randolpha. Stoudmire jest
    oczywiście gorszy od Brandona i mniej pasuje do zespołu, ale Randolph to gracz
    na miarę Jermaine O'Neala. To oczywiście konflikt: teraźniejszość vs.
    przyszłość. Co się stanie zależeć będzie od wyników w grudniu/styczniu.

    Pozdrawiam wszystkich, którzy nie zasnęli czytając te wynurzenia. Następne
    mecze Minney to Miami(wtorek), Orlando (środa). Jeżeli ktoś ma jakieś uwagi w
    stosunku do tego zespołu lub ewentualnie innych to zapraszam do dyskusji.



    Obserwuj wątek
      • Gość: LB Re: Minnesota IP: 217.11.142.* 19.11.01, 09:59
        Co do Wally'ego Szczerbiaka, to dawno już mówiłem, że coś z tego chłopaka
        będzie. Widziałem, jak fajnie grał przeciwko Pippenowi...

        Gary Trent - jest niesamowicie silny. Gdzieś wyczytałem, że na klatkę wycisnął
        540 funtów!!! Sami sobie przeliczcie ile to jest kg. Koleś to jeden chodzący
        mięsień. No i potrafi to wykorzystać. Oby bez kontuzji.

        Co do porównania: Garnett vs. Webber, to oczywiście się nie zgadzam ;-) W końcu
        jestem fanem Krzyśka.
        Myślę, że grają na zbliżonym poziomie, chociaż każdy ma swoje lepsze i gorsze
        strony. W zeszłym sezonie Webberowi poświęcano więcej uwagi, bo jego zespół
        grał lepiej niż Minnesota. Teraz Garnett dostanie to, co mu się należy...

        Pzdr,
        LB
      • Gość: Wilt Re: Minnesota Timberwolves IP: 172.16.0.* 20.11.01, 14:30

        No, Wally - wyszło szydło z worka; kibicuje się Wolves, bo mieszkało było w
        Podwójnym Mieście! ;-) Dziękuj Bogu, że los nie rzucił cię do Vancouver...
        A poważniej; niestety Starbury'ego wśród Leśnych Wilków już nie zobaczysz
        (prędzej spodziewałbym się Ewinga z powrotem w Knicks czy zbratanego z Rasheedem
        Sabasa w Blazers), ale klub rzeczywiście radzi sobie, że hej! A tak niewiele
        trzeba było do sukcesu; Joe Smith + strefa (niekoniecznie w tej
        kolejności)...Oczywiście za wcześnie na przesądzanie czegokolwiek (ekstrapolując
        dzisiejsze wyniki na koniec sezonu Minnesota powinna mieć ponad 70 zwycięstw, co
        uważam jednak za mało prawdopodobne), ale chyba można powiedzieć, że mają poważne
        szanse na - po raz pierwszy - przewagę własnego parkietu w play off. Kandydatami
        do wypadnięcia z pierwszej czwórki - oprócz rzecz jasna Jazz - sa na razie Mavs,
        którzy dziwnie sobie nie radzą (klęska z Rockets!) i Timberwolves graliby z nimi
        w I rundzie, dzięki przewadze własnego parkietu być może wreszcie ją przechodząc
        - choc nie sądzę, żeby doszli jeszcze dalej, do finału konferencji. Ja jednak z
        największą radością przyjąłbym rozwiązanie, w którym Minnesota spotyka się ze
        Spurs i dokonuje na nich wspaniałej zemsty, a KG kasuje przy tym Duncana!
        Co do transferów; Stoudamire jest młodszy i zdrowszy od Brandona, ale zbyt
        nierówny, żeby można na nim opierać grę zespołu. W obliczu tego, że zarówno
        Szczerbiak, jak i Brandon grają bardzo dobrze, jedynym transferem, jaki teraz
        podobno rozważają działacze, jest Brandon za Paytona. Tylko co mogliby dorzucić
        Wolves, żeby Sonics zgodziliby się oddać Paytona grającego tak jak ostatnio (w
        wieku 33 lat ma kolejny najlepszy sezon w karierze, razem z 95/96 i 99/2000)?
        P.S. Lopez przecież ostatnio został "wypuszczony" i pomógł powstrzymać całkiem
        niezłego gracza - domyślasz się pewnie, o kogo chodzi? :-)
        Pzdr
      • Gość: Wally#10 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 11:28
        Przede wszystkim dzięki za odzew. Myślę, że lepiej pisać "kameralnie" na tym
        forum niż na ogólnym, bo panuje tu chyba lepsza jakość wpisów i są one
        merytoryczne.

        LB: O Trencie wypowiedział się Garnett mówiąc, ni mniej ni więcej, że facet
        ma biceps jak Afryka. :) Bardzo na niego liczę i myślę, że w odpowiednim
        czasie wpadnie w rytm.
        Garnett vs Webber. Ja jestem wielkim fanem Kevina, więc może też nie
        jestem obiektywny, ale w bezpośrednich spotkaniach w zeszłym sezonie KG robił z
        Webberem co chciał. Miał wspaniałe gry ofensywnie, jednocześnie bardzo dobrze
        broniąc i ograniczając poczynania Webbera. To właśnie miałem na myśli.


        Wilt: - Kevin i Stephon razem to piękna myśl,niemniej ,oczywiście, ja wolę
        zwycięstwa Timberwolves.
        - O 70 zwycięstwach Wolves nie ma co marzyć. Ja, po pierwszych 10 grach,
        liczę na: 60 zwycięstw - najlepszy wynik w historii, oraz walkę z San Antonio
        o zwycięstwo w Midwest, a tym samym grę z siódmym zespołem z Zachodu w
        pierwszej rundzie. Zakładam tu, że Lakersi wygrają Pacific z lepszym bilansem,
        chociaż ostatnio pojawiły się, nieco zabawne napięcia na lini Shaq - Jackson.
        - Brandon jest, tak naprawdę o wiele zdrowszy niż wszyscy uważają.
        Wymianą za Paytona aktualnie nie jestem zainteresowany, gdyż jest nierealna.
        Bardziej ciekawiło mnie czy za paczkę: Garrett, Avery, Peeler możnaby dostać
        kogoś ciekawego? A jeżeli tak to kogo i na jaką pozycję?
        - Ja rewanż z San Antonio chętnie obejrzałbym w II rundzie. A mogłoby
        być różnie, gdyż Wolves mają gracza, który może zatrzymać TD. Robinoson jest
        cieniem siebie, a Tony Parker... Cóż, zobaczymy jak Tony będzie grał w maju, po
        82 meczowym sezonie.

        Wczoraj kolejne zwycięstwo tym razem z Miami. Kevin zdobył tylko 10 punktów,
        ale udało się... Największy pozytyw, z którego się cieszę to Nesterovic: 16
        punktów 10 zbiórek. Mam wielką nadzieję, że coś z niego jeszcze będzie.

        PZDR.
      • Gość: Bonzi Re: Minnesota Timberwolves IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.01, 23:47
        No Wally muse przyznac ze zaimponowales mi dlugoscia tekstu
        • Gość: capulet Re: Minnesota Timberwolves IP: *.starosielce.sdi.tpnet.pl 22.11.01, 09:07
          a ja muszę przyznać, że Minnesota zaimponowała mi świetną grą
          9-1 to bilans, którego Timberwolves nie mieli chyba baaaardzo dawno
          i bardzo dobrze!
          tylko z umiarem, bo to Lakersi mają wygrać :)
        • Gość: Wally#10 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.11.01, 17:15
          A ty mi raczej nie, Bonzi. :)
      • Gość: Wally#10 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.01, 13:13
        Nadszedł czas prawdy. Najbliższe 12 spotkań to mecze z zespołami z Konferencji
        Zachodniej. 2 razy Dallas, Houston, Seattle, Utah, Sacramento, Spurs, i
        Lakersi w LA. Dziś mecz z SA w Minneapolis. Mój typ na bilans Minnesoty po 23
        spotkaniach to 17-6. Weryfikacja tej hipotezy nastąpi już wkrótce. SA jest w
        Minnesocie postrzegane jako największy i historyczny rywal. Od tego meczu
        sporo zależy, także to, jaka będzie percepcja Wolves w lidze, i czy zdobędą
        sobie należny (?)szacunek.

        PS. Mogą przegrać, ale oby nie z powodu trójek Danny'ego Ferry, ponieważ wtedy
        załamię się, po prostu.
      • Gość: Wally#10 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 15:23

        Trochę tu piszę sobie a muzom, ale jeszcze dotąd mi się nie znudziło, więc bedę
        kontynuował...Rewelacyjny występ Nesterovica z SA 24 pkt, 12 zb. w 30 minut.
        Dziwne, że zawsze najlepsze występy mam przeciwko Robinsonowi. Oby nie gorzej
        spisał się w meczu z LAL, za parę dni. Tam też, zdaje się, mają jakiegoś
        niezłego centra.

        Dziś mecz ze Seattle. Bohaterem powinien jak zwykle zostać Anthony "Seattle
        Killer" Peeler. Z nim sytuacja jest podobna jak z Rasho, lubi trafiać trójki
        przeciwko Settle. Zobaczymy czy tradycji stanie się zadość.

        A to ciekawa statystyka, liderzy skuteczności rzutów w całej lidze:

        FG%
        1. D. Marshall, UTH .599
        2. J. Smith, MIN .580
        3. R. Nesterovic, MIN .548
        4. W. Szczerbiak, MIN .540
        5. S. O'Neal, LAL .534

        Ciekawostką jest, że jeden z tych graczy gra na pozycji SG! WOW! Hmm, który to
        będzie?
        • Gość: Jiwol Re: Minnesota Timberwolves IP: 193.0.79.* 27.11.01, 15:58
          Wally, albo mi sie zdaje, albo przemilczales porazke T-Wolves z Magic:) Wyglada
          na to, ze Wilki daja sobie rade z druzynami dobrze broniacymi, ale z dobrze
          atakujacymi moga miec troche problemow. Magic na razie "daja ciala" w lidze,
          ale maja najlepszy atak (gdyby tak dorownywala mu obrona...). Szczerbiak
          zaskakuje mnie swa dobra gra na dwojce. Bylem przekonany, ae nie bedzie sobie
          tam dawal rady (zreszta, przeciez on i tak wiekszosc czasu spedza na niskim
          skrzydle - od czego w zespole sa Peeler i Billups oraz Lopez - to oni graja na
          shooting guardzie).
      • Gość: Kid A Re: Minnesota Timberwolves IP: *.univ.szczecin.pl 12.12.01, 15:29
        Trzeba przyznać, że wilkom idzie znakomicie, ale wciąż zdarzają im się głupie
        wpadki, jak np. 1-sza przegrana z Cavs. Potrzebowali dobrego strzelca, który w
        każdym meczu dawałby im pewne ok. 20 pkt. i taki strzelec się znalazł w postaci
        Wally-ego, jednego z najpoważniejszych kandydatów do MIP. Ale uważam, że KG
        zawodzi. Przy takich warunkach fizycznyh i umiejętnościach powinien z palcem
        rzucać w każdym meczu ok. 30 pkt.. Za wysoki na obrońców obwodowych, za szybki
        na centrów i PF, skuteczny rzut z każdej pozycji w póldystansie, a tu jakieś
        nędzne 20 pkt.. KG mógłby być najbardziej dominującym zawodnikiem w lidze (ew.
        po Shaqu, niestety). Jak osiągnie taki poziom, Wally dalej będzie się rozwijać
        w tym kierunku a Wolves zdobędą jakiegoś naprawdę dobrego centra lub PF (Smith
        jest mimo wszystko za słaby a Trent to tylko Role Player) to Wolves będą gotowi
        na sięgnięcie po Tytuł. Howgh !
        • Gość: LB Re: Minnesota Timberwolves IP: 217.11.142.* 14.12.01, 18:46
          Gość portalu: Kid A napisał(a):

          "Potrzebowali dobrego strzelca, który w każdym meczu dawałby im pewne ok. 20 pkt.
          i taki strzelec się znalazł w postaci Wally-ego, jednego z najpoważniejszych
          kandydatów do MIP. Ale uważam, że KG zawodzi. Przy takich warunkach fizycznyh i
          umiejętnościach powinien z palcem rzucać w każdym meczu ok. 30 pkt.. Za wysoki na
          obrońców obwodowych, za szybki na centrów i PF, skuteczny rzut z każdej pozycji w
          póldystansie, a tu jakieś nędzne 20 pkt.."

          Po pierwsze - mają kilku gości, którzy potrafią rzucać, więc KG nie musi rzucać
          po 30 ptk w meczu, żeby wygrali. Minnesota to nie Detroit, gdzie Stackhouse musi
          po każdym meczu obkładać nadgarstki lodem ;)
          Natomiast inną sprawą jest słaba w tym sezonie skuteczność KG z gry (przede
          wszystkim z półdystansu). Ledwie 0.454, co jak na tak wysokiego zawodnika jest
          niskim osiągnięciem.
          Mimo to, KG wciąż odnotowuje ponad 20 ptk, 12 zb i 5 as, czyli całkiem nieźle, a
          co będzie jak poprawi swój jump-shot... ;)
          Nie powiedziałbym, że KG zawodzi (bo drużyna wygrywa), ale z drugiej strony,
          jeśli chodzi o dominację KG w lidze - to chyba jeszcze nie w tym sezonie.

          Pzdr,
          LB
      • Gość: Waly#10 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 22:39
        Hej!

        Ponieważ ktoś się odezwał, wiec nie mogę pozostawić postu bez odpowiedzi.

        Jiwol: Billups gra tylko i wyłącznie jako back-up PG, w każdym meczu suma
        minut jego i Brandona wynosi 48 (oprócz dwóch gdzie była 49, ale nie
        jestem pewnien czy nie było to jakieś przeoczenie).
        Lopez - no cóż, odsyłam do statystyk, zobacz ile mpg ma Lopez.
        Niestety o wiele za mało niż powinien. A teraz i tak jest
        kontuzjowany.
        Wally naprawdę gra na SG około połowy swoich minut. (20)

        Kid A:

        Jeszcze do niedawna myślałem, że KG powinien zdobywać więcej punktów. Ale
        zawsze wezmę zwycięstwo ponad indywidualne osiągnięcia. A średnio zdobywcy
        punktów wyglądają tak: KG, Wally 20, Smith 15, Brandon 12, Rasho 12, Trent 10
        , do tego dochodzi co dorzucą Peeler i Billups. Fantastyczna jest sytuacje
        gdzie ośmiu zawodników rzuca ponad 10 punktów. To się nazywa koszykówka
        zespołowa i z tego Minnesota słynie. KG jest w tym roku moim faworytem do
        DPOY. W zeszłym roku przegrał tylko z Mutombo, teraz nadszedł chyba jego czas.
        A do tego czy jest dominujący czy nie jest...Zgadzamy się, że Shaq jest takim
        graczem, ale KG (w moim rozumieniu tego słowa) jest zaraz po nim, już w tej
        chwili. Składają się na to nieprawdopodobne statystyki 20p 12z 5a, i
        umiejętność powstrzymania w obronie najlepszego zawodnika drużyny przeciwnej z
        pozycji SG, SF, PG, a myślę że w określonych sytuacjach nawet C.

        Uwierz mi, ten zespół nie potrzebuje kolejnej gwiazdy. Jakiś lepszy zawodnik
        na C przydałby się, ale w tym momencie i tak brakuje rzutów dla wszystkich...

        Po 3 kolejnych porażkach, przyszło 5 zwycięstw. Ostatnie bardzo cenne, drugi
        mecz back-to-back w Utah, wygrany jedenastoma punktami...Kolejne trzy mecze to
        Sacramento i dwa razy Dallas. Pisałem wcześniej, że KG jest lepszy od Webbera.
        No cóż już pojutrze przekonamy się kto miał rację :)))
        • Gość: Wilt Re: Minnesota Timberwolves IP: 172.16.0.* 14.12.01, 18:10
          A propos centra Wolves, jakiś czas temu rozbawił mnie tekst o tym, jak Flip,
          McHale i s - ka starali się pomóc Rasho w staniu się lepszym graczem,
          odblokowując go psychicznie poprzez... ćwiczenie w wydawaniu okrzyków przy
          wsadach i mówienie trashu po udanych zagraniach! No cóż, chyba pomogło; mam
          wrażenie, że teraz gra lepiej... ;-)
          Pzdr
        • Gość: LB Re: Minnesota Timberwolves IP: 217.11.142.* 14.12.01, 18:48
          KG vs CWebb

          Ja oczywiście trzymam kciuki za Krzyśka!
          GO KINGS, GO!

          Pzdr,
          LB
      • Gość: Wally#10 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.02, 15:20
        Nadszedł czas na kolejny update sytuacji Minney. Pomimo kontuzji dwóch graczy
        z pierwszej piątki zespół gra dobrze. Ostatnie spotkania to: zwycięstwo z
        Denver, dotkliwa porażka z Sacramento, zwycięstwo po fanastycznym meczu z
        dobrze grającym Portland (transmisja w DSF – w sylwestra, dla mnie była jak
        znalazł przed zabawą :))). To były mecze wyjazdowe. Następne 5 z 6 grają u
        siebie. Kolejne wygrane z Milwaukee (bez Cassela, Robinsona i Allena), oraz
        dzisiejsze zwycięstwo z Utah.

        Jeżeli chodzi o najważniejszych przeciwników dywizji. San Antonio właśnie
        przegrało z Indianą, ich bilans z zespołami powyżej 50% to 4-7. Jakieś
        hipotezy? Dzisiaj grają z Dallas wiec może nieco się wyjaśni. Dallas
        zakończyło „10 game W streak”, z moich obserwacji wynika że teoretycznie
        najtrudniejsze mecze czekają ich w ostatnim miesiącu…Trzeba więc do tego czasu
        utrzymać się w pobliżu…Najgorsze jest to, że wygrywali wcale nie grając dobrze
        (wedle własnej opinii). Ale dlatego są właśnie dobrym zespołem…..

        Krótko gracze:

        Brandon – na IL, co najmniej jeszcze 2 tygodnie, choć wspomniane zostało coś
        także o powrocie po All Star. Zobaczymy. Bez niego zespół 5-3 a więc lepiej
        niż można by się spodziewać.

        Billups – pod nieobecność Terrela nieźle sobie radzi, 30 min kilkanaście
        punktów i około 10 asyst. Chociaż podobno wolniej rozgrywa niż Brandon – to
        ciekawostka…

        Lopez – w meczu z Utah zagrał 13 minut na PG, choć na co dzień jest defensywnym
        SG, który nie za bardzo umie rzucać…. Radził sobie dobrze (trudno żeby gorzej
        niż Afery)

        Rasho – po meczu z Sac-town (20 p 10 z) spuścił nieco z tonu i nie wyróżnia się

        Smith – nieobecny w ostatnich dwóch grach, ale nie poszedł na IL

        Trent- wychodzi w pierwszej piątce, gra obecnie na SF, PF i C (a ma około 2m :)
        W ostatnich meczach prawie zawsze double-double, przeciwko Utah 11 p 11z.
        Podpisanie go to był świetny ruch…

        Garnett- pod nieobecność Smitha więcej zbiórek około 16 na mecz, dawno także
        nie widziałem żeby miał w meczu mniej niż pięć asyst, podobno znakomicie
        wyłączył z gry Malone’a, a trójki odpalane przez niego w pierwszej kwarcie
        meczu z Portland (3/3) może sami widzieliście…

        Szczerbiak – 27 vs Portland, carrer-high 37 ( w 24 rzutach !!!) vs Utah –
        właściwie sam wygrał ten mecz zdobywając 16 punktów w ostatniej kwarcie. Kiedy
        mecz był już wygrany dali mu rzucać, żeby zdobył 40 ale nie trafił czterech
        ostatnich rzutów : )))) Chyba rodzi się ta druga gwiazda, która wspomoże KG…A
        może to KG będzie musiał wspomagać jego? Mam tylko nadzieję, że nie dojdzie
        między nimi do żadnego konfliktu…

        Avery, Mitchell, Woods, Garret – same old czyli nic

        Ciekawa historyjka: Kolega pewnego faceta, który produkuje się gdzieś na
        sieci, rozmawiał w czasie meczu z ojcem Avery’ego…Podobno wszyscy błagali go
        żeby nie opuszczał Duke i został w szkole, ale nie chciał słuchać. Jest
        przesądzone, że w przyszłym sezonie już go nie będzie. Sam Avery nakłania
        managment do wymiany. Jest całkiem prawdopodobna z Chicago, Atlantą lub Gulden
        State. Poczekamy, zobaczymy.

        Na razie bilans Minney to 22-9. Jutro mecz w Atlancie.

        PZDR
        • reggie Re: Minnesota Timberwolves 05.01.02, 21:52
          Dla mnie Minnessotta to także jeden z ulubionych klubów, miałem pewne
          wątpliwości, kiedy z zespołu odchodził świetny wtedy Googs, a potem Marbury,
          ale Wilki jakby wcale tego nie odczuły, poprzedni no i obecny sezon świadczą o
          tym, że zespół okrzepł i jest w stanie zawalczyć może nawet o Finał Konferencji.
          Nie mam wielu okazji do oglądania ich w akcji, ale z migawek w CNN, magazynów
          na DSF i ze statystyk na NBA.com, widzę ich stabilizację, nie jest już tak, że
          wygrywają z najlepszymi, by potem przegrać np. z Chicago. Nie są może jeszcze
          tak ułożeni, ale utrzymując rdzeń składu są w stanie w krótkim czasie stać się
          pierwszymi po Lakers na Zachodzie.
          Najbardziej zaskakują mnie trójki Garnetta. Przy dobrej jak na forward
          skuteczności(34%) potrafi rozbić defensywę rywali, jak to miało miejsce właśnie
          w Portland, Wally pisał o tym.
          Garnett grozi więc trójką, minięciem i wejściem pod kosz, szkoda, że nie lubi
          przepychać się pod nim, byłby pewnie jeszcze grozniejszy.
          Swietnie rzuca wolne, około 85% chyba. To dużo, jak na ten wzrost.
          Szczerbiak na dłużej zadomowił się w czołówce strzelców, 19,5 punkta robi
          wrażenie.
          Z role-player powoli staje się gwiazdą, choć jeszcze mu do takiego statusu
          troszkę brakuje.
          To tyle, także będę ich obserwować, mam nadzieję, że w finale spotkają się z
          moją Indianą:-)) .
          Ach, to jest chyba jednak tylko nie do spełnienia w tym sezonie...
        • Gość: easy79 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 07.01.02, 09:16
          I po meczu z Atlantą a przed bojem z Pistons. Bilans 23-9, tuż, tuż za San
          Antonio.
          Kolejny doskonały mecz duetu Garnett-Szczerbiak. W innym wątku napisałem że
          Garnett to mój typ na MVP. Potwierdzm to z całą stanowczością. Ostatni mecz to
          22 pkt, 14 zb, 8 as. Nareszcie zaczyna wracać skuteczność-w kilku ostatnich
          spotkaniach powyżej 50%. Wespół z Wallym są jednym z najgroźniejszych duetów w
          lidze. Oby tak dalej:)
          A może pierwsza pozycja w dywizji?
          Pozdr.
          • Gość: easy79 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 08.01.02, 04:23
            No i 24 - 9. Pistons nie mieli nic do powiedzenia. Tak mi się chce spać że
            więcej nie napiszę:)))
            Pozdr.
            • reggie Re: Minnesota Timberwolves 08.01.02, 13:59
              A w głównej roli tym razem Gary Trent- zbierający, dunkujący i robiący to,
              czego od niego oczekują a nawet ciut więcej. Chyba tylko kontuzje(tfu!) mogą
              spowolnić Minnesotę.
      • Gość: Wally#10 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.01.02, 13:45

        Jeżeli nie będzie kontuzji? Ostatnie mecze grają bez dwóch zawodników z
        pierwszej piątki, więc już tylko wyjątkową złośliwością losu byłyby inne
        kontuzje...Bez Brandona 8-3 bez Brandona I Smitha 5-0. Jasne, że ostatnie
        mecze były z zespołami ze Wschodu, ale takie zwycięstwa bedą się bardzo liczyć
        w klasyfikacji na koniec sezonu.

        easy79:

        Widzę, że nie musisz rano wstawać...też bym tak chciał,szczególnie,że
        obserwowanie wyniku i przebiegu gry w sieci na żywo to całkiem fajna sprawa.
        Mam nadzieję, że coś takiego jeszcze uda mi się w tym sezonie...
        Pierwsze miejsce jest w zasięgu - trzeba tylko wygrywać :) Ja nie nastawiam się
        jednak na wygranie dywizji. Celem jest przejście do drugiej rundy, a o Midwest
        można zacząć mówić, jeżeli wszystko się będzie dobrze układało na początku
        marca.

        reggie:

        O Garym Trencie pisałem już w listopadzie i ostatnio, więc nie chcę powtarzać
        swoich zachwytów. Piękne jest to, że facet jest niższy od przeciętnego SG z
        tej ligi, ale potrafi walczyć o swoje pod koszem. (Oficjalnie ma 6-8, ale z
        tego co się orientuję i porównując go do stojących obok to raczej 6-6). Jego
        rola zostanie jednak ograniczona jak tylko wróci Smith. Podpisany ma tylko
        jednoroczny kontrakt na około 700 tys., wieć nie może zbyt dobrze i długo grać,
        bo będzie zbyt wielu chętnych, żeby go podpisać :))

        Nawiasem mówiąc, to sytuacja w offseason będzie ciekawa:

        FA: Trent, Avery, Garret, Peeler

        opt-out clause: Billups, Lopez (pewnie skorzystają)

        RFA: Nesterovic (trzeba więc będzie - lub nie - podpisać go do takiego
        kontraktu, jaki zaoferuje jakikolwiek inny klub)

        Może okazać się, że w nowym sezonie będą grać całkiem inni gracze...

        No i oczywiście rozmowy o nowym kontrakcie ze Szczerbiakiem (kończy 3 sezon, po
        czwartym jest RFA, po piątym FA), a także o przedłużeniu ( lub nowym
        kontrakcie) z KG. Nowy 7letni kontrakt KG może wynieść do około 250 mln. Czy
        będzie chciał aż tyle - nie wiadomo. Czy warto byłoby taki kontrakt z nim
        podpisać?

        PZDR i dziękuję za odzew :)))
        • Gość: easy79 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 09.01.02, 20:24
          Gość portalu: Wally#10 napisał(a):

          >
          > easy79:
          >
          > Widzę, że nie musisz rano wstawać...też bym tak chciał,szczególnie,że
          > obserwowanie wyniku i przebiegu gry w sieci na żywo to całkiem fajna sprawa.
          > Mam nadzieję, że coś takiego jeszcze uda mi się w tym sezonie...

          Hehe, cały problem w tym że muszę rano wstawać...Ale czego się nie robi...
          I zgadzam się z Tobą, całkiem to fajna rzecz taki meczyk "na żywo":)))

          > Pierwsze miejsce jest w zasięgu - trzeba tylko wygrywać :) Ja nie nastawiam się
          >
          > jednak na wygranie dywizji. Celem jest przejście do drugiej rundy, a o Midwest
          >
          > można zacząć mówić, jeżeli wszystko się będzie dobrze układało na początku
          > marca.
          >
          Tu się z Tobą nie zgodzę. Mistrzostwo dywizji jest o tyle ważne że unika się
          wtedy wcześniejszej rywalizacji z Lakers, zakładając oczywiście, że oni wygrają
          swoją dywizje. Ale może i masz rację. W końcu w drodze po mistrzostwo trzeba
          wygrać ze wszystkimi najlepszymi:))) Tego sobie i wszystkim fanom Wilków (i im
          samym oczywiście) życzę-:)

          >
          > PZDR i dziękuję za odzew :)))

          Pozdr. i nie ma za co:)

          • Gość: Wally#10 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.02, 18:08

            No i oczywiście Peeler zniszczył Seattle...To już się robi nudne. :) 7-9 za
            trójkę i 26 punktów. Nigdy za nim nie przepadałem, ale teraz muszę mu oddać
            sprawiedliwość. Jego największą zaletą jest to, że kiedy trafia, nie może
            przestać, ale kiedy już przestanie....Największy streaky shooter w całej lidze.

            Co do szans Minney to zachowuje dystans, bo już trochę rozczarowań z tym
            zespołem przeżyłem...Przede wszystkim muszą w regural season odnosić zwycięstwa
            z najlepszymi: Lakers (0-1), Spurs (1-0), Kings (1-1), Mavs (0-2). Taki bilans
            nie wygląda już zbyt imponująco. Najbliższa okazja już w piątek przeciwko
            Lakers. Nie martwię się tak bardzo o Kobe'ego bo Wally i Lopez mają szansę się
            mu przeciwstawić. Tylko kto pokryje Shaq'a? Trent (za niski), Woods (za
            chudy), Garrett (LOL) a Nesterovicowi strasznie gwiżdżą faule ( fani Minnesoty
            uważają, że nie ma jeszcze niestety szacunku wśród sędziów i bardzo często
            zostaje przez nich oszukany) i przeciwko Shaq'owi sędziowie nie dadzą mu
            pograć...

            Wiele dałbym za przekonujące zwycięstwo, ale przeciwko Lakers bez Smitha i
            Brandona będzie ciężko. Inna sprawa,że Wolves kiepsko bronią rzuty za 3 i może
            skarcić ich Derek Fischer lub ktoś mu podobny. Oby się tak nie stało a już
            wkrótce się przekonamy.
            • reggie Re: Minnesota Timberwolves 11.01.02, 23:46
              Stawiam na Lakers sześcioma-dziesięcioma. KB skarci jednak chyba Wallyego,
              chyba,że Phil posadzi go na ławkę. Ale największym zagrożeniem będzie
              oczywiście Shaq, z którym wysocy Wilków mogą sobie po prostu nie poradzić.
            • Gość: easy79 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.02, 04:16
              Czyż nie wspaniale? To chyba można nazwać przekonywującym zwycięstwem:)))
              Nic to że za 4,5 godz. mam koło z logistyki produkcji:) Dobra idę spać.
              Pozdr.
      • Gość: nathan Re: Minnesota Timberwolves IP: *.acn.waw.pl 12.01.02, 12:45
        A jednak dokopali Lakersom i to w nie złym stylu :-))))). Garnett i Szczerbiak
        zagrali świetny mecz. Zadziwia mnie szczególnie ten drugi (w pozytywnym słowa
        tego znaczeniu). Warte odnotowania jest także Zwycięstwo 76-tek nad Spursami i
        wspaniały tego dnia I3 :)).

        Pzdr.
        • reggie Re: Minnesota Timberwolves 12.01.02, 13:24
          KB nie miał tej celności, Shaq o dziwo ograniczony do 7 zbiórek. Wygrana
          Minnesoty jak najbardziej zasłużona. Szkoda tylko, że wtopiłem pare groszy na
          tym meczu:-(((
          • Gość: Wally#10 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 13:50

            He He Właśnie miałem napisać, że pewnie dobrze by było gdybyś swoich
            prognoz nie przedstawiał w Profesjonalu, STS lub podobnym...Nie powiem, że nie
            cieszy mnie kiedy ludzie przegrywają kasę stawiając przeciwko Wolves...Może Cię
            to czegoś nauczy :)))
            To zwycięstwo nie znaczy nic, jeżeli jutro nie wygrają z Wizards, i to
            wyraźnie.
            Trent złapał kontuzję w pierwszej kwarcie i grał tyko 3 minuty, nie
            zagra także w Waszyngtonie. (zdobył 6 punktów, więc gdyby grał 48 to zdobyłby
            pewnie 96...). Mam szczerą nadzieję, że koszmar kontuzji się skończy niedługo,
            przecież sam KG był przed tym meczem "questionable"...
            Nie chodzi o to, że "Kobe nie miał celności" (cokolwiek by to nie
            znaczyło...). "Nie miał celności" ponieważ fantastycznie ganiał za nim
            Szczerbiak, najczęściej zresztą bez niczyjej pomocy. A sam Kobe kompletnie nie
            mógł upilnować Szczerbiaka, i w drugiej połowie pilnował, grającego w
            zastępstwie Trenta, Sam Mitchella, podczas gdy Wally'ego pilnował Fox. Kobe
            jest lepszym graczem niż Szczerbiak (może tyko na razie), tym razem jednak
            został posłany do szkoły.
            Nie twierdzę od razu, że Minnesota jest lepszym zespołem, ale w tym
            meczu po prostu zniszczyli głównych faworytów do tytułu. Shaq miał 7
            zbiórek...Billups miał 11 (!!!), KG i Wally po 9. Może po prostu bardziej
            chcieli wygrać i sobie na to jak najbardziej zasłużyli. Poza tym: 30-32 z
            rzutów wolnych (!!!) Właśnie takie mecze powodują, że zyskujesz w tej lidze
            szacunek. Minney jest na pierwszym miejscu w Midwest, i tli mi się w głowie
            nadzieja, że nie oddadzą go już do końca. A dodatkowo są już tylko jedną grę za
            Lakers... :))))

            PS. Chcę od razu powiedzieć, że teraz już jestem pewien (choć do niedawna
            miałem wątpliwości), że Szczerbiak powinien być w 7 zawodników All-Star
            wybranych przez trenerów. W mojej już jest.

            PZDR
            • reggie Re: Minnesota Timberwolves 12.01.02, 15:57
              Kobe nie miał dnia po prostu. Przestrzelił aż 18 rzutów. To masa straconych
              punktów. Zgadzam się, że w dużej części powstrzymał go Wally Szczerbiak, ale w
              przypadku dobrej(nawet nie bardzo dobrej) dyspozycji w danym dniu Kobe ośmiesza
              zawodników o wiele lepszych od Szczerbiaka.
              Wpadka może przytrafić się nawet najlepszym, ale potwierdza wielką siłę Wilków,
              nawet w niezbyt szczęśliwej obecnie sytuacji kadrowej. To jest już jakiś
              symptom czekającej nas rywalizacji pod koniec regularnego sezonu i play offs.
              Jest już ciekawie, a będzie jeszcze bardziej!

              Pzdr.
              • Gość: Wally#10 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.02, 14:30
                reggie napisał(a):

                > Kobe nie miał dnia po prostu. Przestrzelił aż 18 rzutów. To masa straconych
                > punktów. Zgadzam się, że w dużej części powstrzymał go Wally Szczerbiak, ale w
                > przypadku dobrej(nawet nie bardzo dobrej) dyspozycji w danym dniu Kobe ośmiesza
                >
                > zawodników o wiele lepszych od Szczerbiaka.

                W meczu z Chicago, Kobe ośmieszył (jeżeli już używamy takiej terminologii) przede
                wszystkim siebie. M.in. nie trafiając rzutów potencjalnie wygrywających w
                normalnym czasie i dogrywce. Może więc jest cos głębszego na rzeczy.

                MJ wcisnął 35 Minnesocie. W większości wtedy kiedy bronil KG. Wally zatrzymał go
                do 4-13, ale działo się to już w drugiej połowie, wieć moze MJ był już
                zmęczony...A sam mecz, jak twierdzą w Waszyngtonie i Minney, był po prostu
                niesamowity. Był tam okres kiedy MJ i KG wymienili pod rząd po 10 punktów. KG
                trafił niesamowitą 3 pod koniec, którejś z kwart. Migawki z tego meczu były dzis
                w World Sport na CNN, wieć można się jeszcze dzis załapać na powtórki...

                Billups rzucił 19 w pierwszej kwarcie (!), Trent powędrował na IL, a Minney
                nikogo nie podpisała, co chyba oznacza, że Joey wkrótce wróci. Następny mecz z
                Clippers, będzie więc okazja do wyrównania kolejnych rachunków z ostatniej wizyty
                w Staples Center...

                Jeżeli Minnesota i Lakers będą grali tak dalej, to Flip poprowadzi drużynę
                Zachodu w meczu All-Star, a wtedy Wally powinien się w niej znaleźć :)))

                PZDR
                • reggie Re: Minnesota Timberwolves 13.01.02, 16:47
                  Odpowiadam: każdy ma prawo do słabszego dnia. Nigdy nie twierdziłem, że ten
                  sukces się Minnesocie nie należał. Po prostu, GDYBY, powtarzam, gdyby, Bryant
                  trafił kilka rzutów w odpowiednim czasie więcej, mecz potoczyłby się inaczej.
                  A teraz małe "wtrącenie": Play Offik już się zbliża, już puka do mych drzwi....
                  Zobaczymy, kto będzie lepszy wtedy. Z wyrazami szacunku...

                  Pzdr.
      • Gość: easy79 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 19.01.02, 19:40
        No i nadszedł w końcu ten dzień... Szkoda ale pierwsze miejsce w dywizji nadal
        jest. Stephon się w całym meczu błąkał po parkiecie ale jak trzeba było to
        kolegom dołożył. Cieszy kolejny dobry występ Garnetta, szkoda że w dogrywce
        jednak zawiódł.
        Myślę jednak że głóną przyczyną porażki byłą trochę słabsza tego dnia
        skuteczność z gry. W końcu musiało się to zdarzyć. Zobaczym co dzisiaj, myślę
        że się odegrają.
        Pozdr.
        • Gość: Wally#10 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.01.02, 14:13
          Gość portalu: easy79 napisał(a):

          > No i nadszedł w końcu ten dzień... Szkoda ale pierwsze miejsce w dywizji nadal
          > jest. Stephon się w całym meczu błąkał po parkiecie ale jak trzeba było to
          > kolegom dołożył. Cieszy kolejny dobry występ Garnetta, szkoda że w dogrywce
          > jednak zawiódł.
          > Myślę jednak że głóną przyczyną porażki byłą trochę słabsza tego dnia
          > skuteczność z gry. W końcu musiało się to zdarzyć. Zobaczym co dzisiaj, myślę
          > że się odegrają.
          > Pozr

          Nieskromnie powiem, że przewidziałem tą porażkę, jeszcze za nim nadeszła. Po
          prostu Steph ma trochę szczęścia grając przeciwko byłemu zespołowi. Tak było w
          zeszłym roku w Jersey. Był to mecz jakby z poprzedniego sezonu, wtedy pozwalali
          by zwycięstwa w takich spotkaniach im umknęły. W obecnym sezonie było
          odwrotnie. Na usprawiedliwienie można powiedzieć, że Billups i Szczerbiak są
          bardzo poobijani, i to było widać w ich grze. Jednakże marne jest ono (to
          usprawiedliwienie). Na szczęście w podobnym meczu w drugą noc back-to-back
          odnieśli zwycięstwo. Teraz konieczne jest przegrupowanie i wpasowanie do składu
          Terrella, który został aktywowany z IL, i Smitha. W poniedziałek Wizards w
          Minneapolis. Oby ostatni mecz z GS okazał sie początkiem nowego streaku.

          PZDR

          • Gość: Adams Re: Minnesota Timberwolves IP: 212.191.197.* 24.01.02, 14:42
            Małe pytanko - co się stało w Detroit? Nie śledzę tego wątku zbyt dokładnie;
            jestem fanem Celtics. Ale zorientowałem się, że piszą tu prawdziwi znawcy
            Wolves i zaprzysięgli kibice. W takim razie jak traktować kolejną porażkę
            Minnesoty? Wypadek przy pracy? Dlaczego tak słabo i mało gra Nesterović? A
            swoją drogą te Tłoki to dziwny zespół. Celtów też ograli ostatnio mimo 17 pkt
            straty na pocz. IV kwarty! A jednak do play off chyba nie wejdą.
            Pozdrawiam
            • Gość: easy79 Re: Minnesota Timberwolves IP: 62.89.106.* 24.01.02, 18:25
              Gość portalu: Adams napisał(a):

              > Małe pytanko - co się stało w Detroit? Nie śledzę tego wątku zbyt dokładnie;
              > jestem fanem Celtics. Ale zorientowałem się, że piszą tu prawdziwi znawcy
              > Wolves i zaprzysięgli kibice. W takim razie jak traktować kolejną porażkę
              > Minnesoty? Wypadek przy pracy? Dlaczego tak słabo i mało gra Nesterović? A
              > swoją drogą te Tłoki to dziwny zespół. Celtów też ograli ostatnio mimo 17 pkt
              > straty na pocz. IV kwarty! A jednak do play off chyba nie wejdą.
              > Pozdrawiam

              No cóż, moim zdaniem jest to właśnie wypadek przy pracy. Mieli chyba gorszy dzień
              (inna sprawa że statnio grają chyba troszkę słabiej). Skuteczność z gry znowu
              zawiodła. KG 6 na 18, TB 3 na 11, JS 3 na 11, WS 6 na 15. Prawda że nie
              najlepiej? A że trafili jednocześnie na dzień Stackhousa... Co do Nesterowica.
              Moim zdaniem grał w tym meczu tak mało bo...grał słabo. Przez 20 min ani jednego
              rzutu i tylko jedna zdiórka-trochę mało.
              Przed nimi chyba nie najłatwiejszy mecz z Toronto i chyba lżejsza przeprawa a
              Atlancie. Oby pokazali że ta porażka to był faktycznie wypadek przy pracy:)

              Pozdr.
      • Gość: easy79 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.waw.cdp.pl 31.01.02, 19:44
        Niestety w niezbyt wesołych okolicznościach przychodzi mi pisać ten post. 1
        zwycięstwo w ostatnich 5 meczach. Trzeba przyznać że nie jest to zbyt wesoły
        bilans dla fana:( Kryzys chyba jest widoczny. Ciekawe że zaczeli grać słabiej
        mniej więcej z chwilą powrotu do drużyny Brandona. Nie chcę wyciągać zbyt
        pochopnych wniosków, ale coś może w tym być... Ale w sumie to słabiej grają
        przede wwzystkim KG i Wally. Garnett wyraźnie obniżył loty w kilku ostatnich
        meczach a Wallemu też nie za bardzo idzie jak choćby w meczu z Cleavland. Oby
        się chłopaki szybko pozbierali bo w tym tempie mogą szybko stracić kontakt z
        czołówką do której się przecież zdecydowanie zaliczają. Przerwa na All Starr
        może się przydać.

        Pozdr.
      • Gość: easy79 Re: Minnesota Timberwolves IP: *.waw.cdp.pl 07.02.02, 18:42
        Przydałaby się opinia jakiegoś innego kibica Wilków, ale w moim mniemaniu
        potwierdza się taka niewesoła teza. A mianowicie Wolves częściej graja dobrze i
        wygrywaja gdy nie ma w składzie Brandona, albo przynajmniej gdy w pierwszej
        piątce wychodzi Billups. Po fatalnym meczu z SAS teraz wygrana z Blazers,
        bardzo zespołowa gra i w jednej z głównych ról właśnie Billups. Mam szczerze
        mówiąc nadzieję że się mylę ponieważ nadal uważam Brandona za idealnego
        rozgrywającego dla tej drużyny. Ale kto wie...CB udawadnie że zasługuje
        przynajmniej na tyle minut co Tarrel.
        No i muszę dodać że nadal czekam na powrót do formy Garnetta. Źle nie było ale
        to jescze nie to:)

        Pozdr.
        • reggie Re: Minnesota Timberwolves 07.02.02, 21:21
          To są te właśnie powody na pozycji nr 1, o których mówiłem juz jakiś czas temu
          w kontekście Timberwolves.
          Brandon jest zbyt miły i grzeczny, do tego często kontuzjowany, dla mnie typowy
          przeciętniaczek, który wciąż grozi luką w składzie po swojej kolejnej kontuzji.
          Billups to chyba jednak tylko substytut, nadaje się może do prowadzenia gry
          bardziej w Atlancie czy Toronto, niż w zespole o takich aspiracjach jak Minney.
          Na penwo nie w pierwszej piątce tego klubu, co innego jako zmiennik na 10-15
          min.
          Obecna sytuacja MT, czyli słabsza forma i pewien kryzysik, to jednak chyba coś
          innego, niż słabość relatywna na "1".
          To słabość na "5" i kontuzje. Ale to temat na zupełnie inną bajkę.
          Pzdr.
      • reggie Re: Minnesota Timberwolves 22.02.02, 02:34
        Doszedł Marc Jackson z GS, utalentowany center. Wygląda na to, że będziemy
        świadkami jego rywalizacji z nesterovicem o miejsce w pierwszej piątce, co może
        tylko pomóc będącej w lekkim dołku ostatnio drużynie Leśnych Wilków, w której
        newralgiczna pozycja centra obsadzona była najsłabiej, w opinii wielu
        komentatorów. Teraz oś krytyki przesunie się pewnie nieznacznie w stronę "1".
        Brandon, wiadomo, juz sobie nie pogra w tym sezonie, a Billups. Cóż. To chyba
        tylko dobry zmiennnik.
        Pzdr.
      • Gość: ff Re: Minnesota Timberwolves IP: *.provider.pl 14.05.02, 12:56
        ff

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka