Gość: ??? IP: *.asm.bellsouth.net 25.05.03, 21:01 szkoda ze nie dodaliscie ze H2 dostal od swojej bezrobotnej mamusi. a co do jego kariery to sie jeszcze okaze.. high school to nie NBA, zobaczymy co pokaze wsrod zawodowcow... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: LOGYZ Re: Rutkowski, Wujec: LeBron Uszatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.03, 22:00 brawo Panowie, kolejny swietny tekst :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lew alcidor Re: Rutkowski, Wujec: LeBron Uszatek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.03, 22:28 Dokladnie NBA to nie HS a cos mi sie zdaje ze znajda sie tacy ktorzy beda chcieli pokazac mu gdzie jego miejsce np. Artest :P, zycze mu jak najlepiej bo skoro to taki talent to tylko odbrze dla basketu, ale czy ta kasa mu do glowy nie uderzy?czy bedzie mu sie chcialo pracowac nad soba??zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: orange Re: Rutkowski, Wujec: LeBron Uszatek IP: *.klaudyny.waw.pl / 10.1.34.* 26.05.03, 10:33 Fajnie,że LeBrona porównuje się z Jordanem, Magickiem czy Kobem. Może to i jest talent ale ciągle o mentalności dużego dziecka. Umiejętnośi techniczne i motoryka same w sobie nie wystarczą żeby się sprawdzić w NBA, tam trzeba mieć charakter i serce do walki. Jest taka tendencja do porównywania obiecujących graczy z draftu do gwiazd przeszłości. Tak było z Francisem, Kobem, Davisem, Jamison. Wyrośli na gwiazdy ale czy na miarę tych do których ich porównywano? Nie sądzę. Spotkałem porównanie LeBrona ze Stocktonem tylko nie wiem na jakiej podstawie ktoś coś takiego wymyślił. Stockton miał charakter do tej gry. Gość, który jest liderem wszechczasów pod względem liczby asyst (olbrzymia przewaga nad nr 2) i przechwytów, który przez 19 sezonów w NBA opuścił tylko kilkanaście meczy nigdy nie znalazł się w czołówce najlepiej opłacanych graczy, zawsze był skromny a gra sprawiała mu przyjemność, LeBron natomiast już rozdaje pieniądze na które jeszcze nie zapracował. Jego gra jest poprostu efektowna, to dobrze bo z nieefektownym graczem nikt nie podpisze kontraktu reklamowego na dziesiątki milionów dolarów. Co do jej efektywności to jak na supergwiazdę wszechczasów nie jest z nim najlepiej. Pudłuje ważne rzuty w końcówkach nie to co zawsze skuteczny Jordan. Fajnie by było gdybym się co do niego mylił, ale mam wątpiwości co do jego psychicznej odporności. Oby nie skończył jak Ronaldo na Mistrzostwach świata 98'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: LB Re: LeBron Uszatek IP: 217.11.142.* 26.05.03, 11:26 Gość portalu: orange napisał(a): > Fajnie,że LeBrona porównuje się z Jordanem, Magickiem czy Kobem. > Może to i jest talent ale ciągle o mentalności dużego dziecka. > Umiejętnośi techniczne i motoryka same w sobie nie wystarczą > żeby się sprawdzić w NBA, tam trzeba mieć charakter i serce do > walki. Zgadza się, ale umiejętności i motoryka to coś, bez czego nie ma nawet co zaczynać zabawy w NBA. Gość ma nieprzeciętny talent i gra na poziomie, na jakim nie grał jeszcze żaden 18-latek. I dlatego taki wokół niego szum. Co do jego mentalności to jest taka jaka powinna być. Gość jest dużym dzieckiem, bo ma 18 lat. Nie wymagaj od niego, żeby miał podejście do życia gościa z 40 na karku. Jest taka tendencja do porównywania obiecujących graczy z > draftu do gwiazd przeszłości. Tak było z Francisem, Kobem, > Davisem, Jamison. Wyrośli na gwiazdy ale czy na miarę tych do > których ich porównywano? Nie sądzę. To zależy o kim mówisz. Kobe, mając 24 lata, osiągnął więcej niż wiele gwiazd z przeszłości. A pomyśl ile jeszcze przed nim. Nie wiem z kim porównywano Francisa, Davisa czy Jamisona, ale bez wątpienia są to gracze utalentowani i wszystko jeszcze przed nimi. Nie spisuj ich już na straty. Spotkałem porównanie LeBrona > ze Stocktonem tylko nie wiem na jakiej podstawie ktoś coś > takiego wymyślił. Stockton miał charakter do tej gry. Gość, > który jest liderem wszechczasów pod względem liczby asyst > (olbrzymia przewaga nad nr 2) i przechwytów, który przez 19 > sezonów w NBA opuścił tylko kilkanaście meczy nigdy nie znalazł > się w czołówce najlepiej opłacanych graczy, zawsze był skromny a > gra sprawiała mu przyjemność, LeBron natomiast już rozdaje > pieniądze na które jeszcze nie zapracował. Porównanie ze Stocktonem padło, żeby podkreślić umiejętność LeBrona Jamesa do rozgrywania i odpowiedniego podawania piłek kolegom znajdującym się na czystych pozycjach. I tyle. A ty od razu piszesz o całej karierze Stocktona (szkoda, że nie piszesz o życiu prywatnym Stocktona i jego relacjach z ojcem, matką, babcią i dziadkiem) i jeszcze przyczepiasz się do tego, że James wydaję pieniądze, które ktoś mu się zgodził zapłacić. Wyluzuj... Choć jako playmaker LBJ bardziej przypomina mi Magica Johnsona niż Stocktona. Jego gra jest > poprostu efektowna, to dobrze bo z nieefektownym graczem nikt > nie podpisze kontraktu reklamowego na dziesiątki milionów > dolarów. Co do jej efektywności to jak na supergwiazdę > wszechczasów nie jest z nim najlepiej. Pudłuje ważne rzuty w > końcówkach nie to co zawsze skuteczny Jordan. Skąd wiesz, że pudłuje rzuty w ważnych meczach? Widziałeś? Czemu piszesz, że Jordan był zawsze skuteczny w końcówkach. Był bardzo często skuteczny, ale nie zawsze. Zwłaszcza w początkach kariery zdarzało mu się pudłować. James grał w drużynie, która 3 razy wygrała mistrzostwo. W ostatnim sezonie przegrał tylko jeden mecz (w którym zresztą nie wystąpił, bo go zawiesili), więc nie pisz, że "nie jest najlepiej z jego efektywnością". Fajnie by było > gdybym się co do niego mylił, ale mam wątpiwości co do jego > psychicznej odporności. Oby nie skończył jak Ronaldo na > Mistrzostwach świata 98'. Oczywiście - psychika tego młodego człowiek może być jego największym przeciwnikiem. Ale nie pisz tak, jakbyś go znał. Nie wiesz nic o gościu, nie znasz go, nie grałeś z nim, pewnie nie widziałeś nawet całego meczu, w którym grał. Więc nie pisz z pozycji mentora: "chciałbym się co do niego mylić, ale mam wątpliwości". Wobec każdego koszykarza, który przychodzi do NBA, można mieć wątpliwości. Bo nikt nie jest w 100% pewien czy się sprawdzą. Ale to jest tak oczywiste i naturalne, że chyba nie ma sensu o tym pisać. Nie wiem co masz na myśli pisząc o Ronaldo, ale jeśli chodzi Ci o kontuzję, to rzeczywicie lepiej by było dla Jamesa, gdyby go omijały. Jeśli piszesz o pozasportowych aspektach problemów Ronaldo w 98', to myślę, że każdy zgodziłby się przez to przejść, żeby doświadczyć tego co Ronaldo w 2002 r. Pzdr, LB Odpowiedz Link Zgłoś
alex.4 Re: LeBron Uszatek 03.06.03, 18:39 jaki będzie LeBron to zobaczymy, już niedługo.... Właściwie trudno coś o nim teraz powiedzieć oprócz tego że dobrze się zapowiada. Czas pokaże jak będzie grał. Oczywiście duzo zależy czy będzie sprostać psychicznie grać w NBA. Czy bedzie miał odpowiednią wolę walki, czy zbyt duzo czasu nie poświęci na przyjemności... ale to zalezy tylko od niegho.... Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fifi Re: Rutkowski, Wujec: LeBron Uszatek IP: *.waw1.cyber-cafe.pl 26.05.03, 14:07 mówi się ,,meczów", nie ,,meczy" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Rutkowski, Wujec: LeBron Uszatek IP: 62.233.237.* 26.05.03, 15:03 obie formy "meczy", "meczów" są poprawne - mozesz sprawdzic w slowniku pozdrowienia m Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomeczek Re: Rutkowski, Wujec: LeBron Uszatek IP: *.satkabel.com.pl / 192.168.3.* 30.05.03, 00:39 człowieku wyluzuj!!!!Gość ma dopiero 18 lat.Jeżeli sam wielki Jordan go docenił to chyba James ma talent.A jeśli chodzi o jego psychike to jest chyba taka jak u każdego 18-to latka,Jordan był taki sam w jego wieku.Myśle , że to właśnie on bedzie koszykarzem który dorówna Jordanowi-za kilka lat bedzie wielką gwiazdą koszykówki.Można powiedzieć że bedzie jego "następcą"( nie szukanym na siłe jak koby czy carter).A co do jego efektownej grze to myśle, że to jest to coś wyróżniające NBA od koszykówki w europie, to jest coś co wszyscy lubią najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jan miodek Re: Rutkowski, Wujec: LeBron Uszatek IP: 62.233.237.* 26.05.03, 15:04 potwierdzam - obie formy sa poprawne. zapraszam do ogladania "Ojczyzna - Polszczyzna" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mike Re: Rutkowski, Wujec: LeBron Uszatek IP: *.ipt.aol.com 26.05.03, 20:46 Cudowne dzieci nie zawsze zostają cudowne, gdy dorosną. Najczęesciej zostają po prostu przecietnymi dorosłymi. Za parę lat James może być na poziomie McGrady'eg oalbo Bryanta, ale Jordan jest chyba poza jego zasiegiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SirHoe Cle najlepsza druzyna nba juz niedlugo bedzie !!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.03, 12:49 Ja wierny kibic zespoly z cleveland moze doczekam sie chwili radosci. Czy wygrywasz czy nie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Coal Chamber A może Carmelo Anthony? IP: *.retsat1.com.pl 27.05.03, 18:56 Na ESPN jest tekst o Denver i Carmelo Anthonym który typowany jest na 3kę (Milicic najprawdopodobniej pójdzie do Detroit). Anthony poprowadził jako freshmen Syracuse do tytułu mistrza NCAA ze średnimi 22 pts i 10 zbiórek. W Denver wypełni miejsce które zostanie po odejściu Juwana Howarda (odchodzi na 90%) i ma szansę z miejsca stać się liderem drużyny. Ponadto Nuggets mają mnóstwo kasy i będą starać się ściągnąć dobrego point- guarda. Nr. 1 na liście życzeń Denver jest Gilbert Arenas, a potem Andre Miller. Jeżeli do Denver faktycznie trafiłby któryś z powyższych guardów, gdyby postępy poczynił któryś ze small-fowardów (Nikoloz Tskitishvili, Rodney White), Anthony spełniłby pokładane w nim nadzieje, a Nene Hilario grał na conajmniej tym samym poziomie co w tym sezonie to istnieje realna szansa na powrót Nuggets z czasów Abdul-Raufa i Mutombo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HyLo Re: A może Carmelo Anthony? IP: *.phils.uj.edu.pl 30.05.03, 08:28 Gość portalu: Coal Chamber napisał(a): > Na ESPN jest tekst o Denver i Carmelo Anthonym który typowany jest na 3kę > (Milicic najprawdopodobniej pójdzie do Detroit). To właściwie juz klepnięte. Cavs muszą wziąć LeBrona, a Dumars jest zachwycony Miliciciem > > Anthony poprowadził jako freshmen Syracuse do tytułu mistrza NCAA ze średnimi > 22 pts i 10 zbiórek. W Denver wypełni miejsce które zostanie po odejściu Juwana > > Howarda (odchodzi na 90%) i ma szansę z miejsca stać się liderem drużyny. > Ponadto Nuggets mają mnóstwo kasy i będą starać się ściągnąć dobrego point- > guarda. Nr. 1 na liście życzeń Denver jest Gilbert Arenas, a potem Andre Miller Podobno rezygnują z Arenasa z powodów pozasportowych (dziwne zachowania, lenistwo). No ale z tegop samego powodu olewano go już i w college'u i w drafcie, a on sie jednak przebił. > . > > Jeżeli do Denver faktycznie trafiłby któryś z powyższych guardów, gdyby postępy > > poczynił któryś ze small-fowardów (Nikoloz Tskitishvili, Rodney White), Anthony > > spełniłby pokładane w nim nadzieje, a Nene Hilario grał na conajmniej tym samym > > poziomie co w tym sezonie to istnieje realna szansa na powrót Nuggets z czasów > Abdul-Raufa i Mutombo. Dużo tych gdyby. Choć faktycznie Nene + Melo + jakiś świetny free agent ściągnięty tego lata to juz jest rdzeń mocnej drużyny. MOże sie wreszcie jakaś przebudowa Denver uda iza 2-3 lata powalczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 1skala Re: Rutkowski, Wujec: LeBron Uszatek IP: proxy / 10.148.54.* 30.05.03, 22:31 Zgadzam sie z opinia co do LeBrona Jamesa, jest tylko jeden problem kazdy tj. Wagner, Ricky Davis, Miles ( moze on nie bo pomimo fantastycznego wyskoku i niesamowitych zdolnosci motorycznych kompletnie nie potrafi rzucac!:) no i oczywiscie LeBron chcialby zdobyc po 20, 30pkt w kazdym meczu!A PILKA JEST TYLKO JEDNA!!! Ktos z nich bedzie musial odejsc! Odpowiedz Link Zgłoś