Gość: kroliczek Re: Dziesięć lat temu Kubica by zginął IP: *.202.197.186.dyn.user.ono.com 12.06.07, 10:43 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kroliczek Re: Dziesięć lat temu Kubica by zginął IP: *.202.197.186.dyn.user.ono.com 12.06.07, 10:45 wczesniej za szybko;) ogladalam wyscig. naprawde dech w piersiach zaparlo po tym wypadku:( ciesze sie, ze wszystko dobrze sie skonczylo i ze bede mogla trzymac kciuki za roberta nastepnym razem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a11 Kubica bedzie teraz zwyciezal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 10:50 ma bezkonkurecyjne doswiadczenie przelamal bariere strachu i jezeli wykorzysta sznse bedzie niepokonany! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tw.zenek a AC miał opłacone??? IP: *.ghnet.pl 12.06.07, 11:01 tak, czy inaczej, bez świateł jechał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kx Dziesięć lat temu Kubica by zginął IP: *.spray.net.pl 12.06.07, 11:15 Niech on nie żartuje i da organizmowi wrócic do siebie. Może wystartować, ale nie w Indianapolis... Odpowiedz Link Zgłoś
pils1 owoce sławy.... 12.06.07, 12:23 laskom same się nogi rozjeżdzają, co widać na zdjęciu nr 2.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Teraz gó..arze w VW myślą, że są nieśmiertelni :( IP: *.enterpol.pl 12.06.07, 12:24 kiedy Robert Kubica zaczął jeździć w F1 nasi młodzieńcy poczuli się mistrzami kierownicy, p. Robert żyje i ma się dobrze.....ale boję sie myśleć ile ludzi zginie w Polsce właśnie dlatego- smarkacze będą myśleć, że są niezniszczali!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Na jakim liczniku Robert miał 250? IP: *.bredband.comhem.se 12.06.07, 13:00 O ile się orientujęw bolidach F1 nie ma żadnych licz. prędkości. Może się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
mln79 Rozwalił bolid wart miliony i o mało się nie zabił 12.06.07, 13:13 Na miejscu BMW Sauber poważnie bym się zastanowił przed ponownym wypuszczeniem Kubicy na tor. To, że wyszedł bez szwanku, może okazać się najgroźniejsze. Żeby tylko chłopak nie doszedł do wniosku, że jest nieśmiertelny albo niezniszczalny. Zamiast myśleć o Indianapolis powinien się raczej zastanowić, co poszło nie tak w Montrealu, żeby uniknąć takich sytuacji w przyszłości. Bo w przeciwnym razie może zabić nie tylko siebie, ale i innych. Odpowiedz Link Zgłoś
manhu Re: Rozwalił bolid wart miliony i o mało się nie 12.06.07, 14:00 Przeciwnie! Ja bym go natychmiast dał na tor, a potem reklamy jakie to super jest BMW-dwa zdjęcia: 10.06.2007 rozflaczony wrak z Kubicą i 17.06.2007 Kubica na torze i hasełko typu: "BMW najbezpieczniejsze na świecie" Można to tak pięknie wykorzystać marketingowo, że koszta bolidu zwrócą się tysiąckrotnie. > żeby tylko chłopak nie doszedł do wniosku, że jest nieśmiertelny albo > niezniszczalny. I tego można się obawiać i to nie tylko u Kubicy, ale u wszystkich w F1, że teraz dopiero zaczną ryzykownie jeździć. Czego tu się bać-jak to tylko gra, ot Kubica zrobił restart (co prawda loading trwał dobę, ale ...). Odpowiedz Link Zgłoś
jkwt Shit happens 12.06.07, 15:00 No tak nie dostosował prędkości do warunków jazdy oraz nie zachował bezpiecznego odstępu od poprzedzającego go zawodnika. Jeśli samochody jeżdzą z prędkościami 300+ km/h w odleglości ułamka sekundy to kolizje się zdarzają. Następny zakręt był w prawo więc prawdopodobny scenariusz był taki, że Kubica chciał wyprzedzić Trullego z prawej (bo wtedy Trulli zostałby na zakręcie przyblokowany). Jednak Trulli się zorientował w zamiarach Kubicy i zamknął przestrzeń z prawej. A ponieważ zrobili to jednocześnie skończyło się jak się skończyło. Ryzyko wyścigów F1. Zobaczymy jaki będzie wynik śledztwa FIA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agrafka z IP: *.toya.net.pl 12.06.07, 18:52 z wyglądu taki sobie chłopek ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pl Re: z IP: *.cpe.townisp.com 12.06.07, 20:00 niekture wypowiedzi mnie smiesza....... ile osob kture tutaj wypisuja o jego brawurze byly i widzlay na zywo wyscig f1. Ja mialem taka okazje ogladac pare razy na zywo F1 i bylem tez obecny teraz w kanadze. Samochody podcvzas wyscigy so bardzo blisko siebie i kierowcy moga przesunac sie na lepsza pozycje tylko i wylocznie przez bledy kierowcow z przodu. Tam nie mam miejsca i czasu na wyprzedzenie kiedy sie jedzie na krutkiej prostej. Takze jest wiele wypadkow podczas prob na torach 1 albo 2 dni przej wyscigiem ktorych nie widzac w TV. Dobrzy kierowcy z Ferrari i McLaren udezaja w sciany albo wypadaja z toru. Kubica poprostu prubowal wyprzedzic z prawej, ale niestety udezyl w prawe kolo kierowcy Toyoty. Ja uwazam ze to dobry kierowca, z glowo na karku ktory bierze ryzyko zeby zajsc dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczy smród polskie średniowiecze od razu ma cud IP: *.aster.pl 13.06.07, 00:16 To żaden cud tylko solidna niemiecka technika, porąbane moherowe kurze móżdżki. Odpowiedz Link Zgłoś