Gość: sorry
IP: 192.168.0.*
10.12.01, 14:15
Coraz czesciej czytam na forum wypowiedzi pewnych furmanowiczów , którzy
odsadzaja od czci i honoru polskich sportowców i kibiców , wskazując jacy to
Polacy szowinistyczni , niemal sie samobiczują wychwalajac Schmitta i innych
Svenow. A co na to Niemcy ? Oni nie sa gorsi ,maja swoja schmittomanie i
svenomanie. Czytam dzis w G.W.:
"Sobotnie główne wiadomości RTL (Aktuell o 18.45), stacji, która ma w Niemczech
wyłączność na pokazywanie Pucharu Świata w skokach narciarskich. Pierwsza
informacja - zawody w Villach odbyły się bez Martina Schmitta, który trenuje w
Norwegii. O Małyszu ani słowa. Druga informacja. Co tam u Svena Hannawalda,
który zwyciężył w przedostatnich zawodach? Svenni przed pierwszym skokiem,
Svenni po pierwszym skoku, Svenni po drugim. Komentarz trenera do czwartego
miejsca Svenn'iego. Mija piąta minuta informacji z PŚ. I wreszcie przebitka na
pijanego kibica w biało-czerwonym szaliku, który choć powstrzymywany przez
równie pijanych kolagów, przeskakuje przez barierkę, by dostać się na trybuny. -
A Adam Małysz był tego dnia jak polscy kibice - nie do powstrzymania".
Wiec dla wszystkich których denerwuje Malyszomania mam prosbe - zmiencie
obywatelstwo na grenlandzkie - tam na pewno nie ma zadnych "mani" na punkcie
sportowcow;-)