Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kasperczak za Janasa

    IP: *.acn.waw.pl 11.08.03, 16:20
    Wspolczuje Wisle Krakow, ale w obecnej sytuacji po przeczytaniu wywiadu z
    panem Janasem dochodze do wniosku, ze interes reprezentacji jest
    ponadczasowy. Proponuje aby Wisla odpadla z Anderlechtem Bruksela i po
    odpadnieciu z LM niech polska kadre obejmie Henryk Kasperczak.
    Obserwuj wątek
      • Gość: holender Re: Kasperczak za Janasa IP: *.tnt30.rtm1.nld.da.uu.net 11.08.03, 16:58
        Zdecydowanie popieram, choć taki wariant stanie się bardziej realny raczej po
        wyeliminowaniu przez Wisłę Anderlechtu. Nie widzę żadnej sprzeczności w
        równoczesnym sprawowaniu funkcji trenera Wisły i selekcjonera kadry narodowej.
        Taki wariant stosowano już z powodzeniem w kilku krajach. W obecnych czasach
        zadaniem selekcjonera kadry nie jest wcale trenowanie kadrowiczów (to robią we
        własnych klubach i naiwnością byłoby przypuszczać, że można ich czegoś nauczyć
        przez kilka dni zgrupowania kadry), lecz jedynie dokonanie właściwej selekcji i
        wybór optymalnej koncepcji taktycznej.
        • peteen szlachetni interlokutorzy... 11.08.03, 19:33
          otóż nierealne, gdyż ąri jest związany z wisełką kontraktem, a w tymże stoi
          paskudny zapis o wysokiej karze finansowej za wcześniejsze jego rozwiązanie...
          aha, no i w wisełce zarabia duuużo więcej, niz listek mu może zaproponować...
          co nie zmienia postaci rzeczy, że z kandydatów na trenera narodowej, ąri byłby
          najpierwszy...
          • Gość: doradca Re: szlachetni interlokutorzy... IP: *.acn.waw.pl 11.08.03, 19:39
            peteen napisał:

            > otóż nierealne, gdyż ąri jest związany z wisełką kontraktem, a w tymże stoi
            > paskudny zapis o wysokiej karze finansowej za wcześniejsze jego
            rozwiązanie...
            > aha, no i w wisełce zarabia duuużo więcej, niz listek mu może zaproponować...
            > co nie zmienia postaci rzeczy, że z kandydatów na trenera narodowej, ąri
            byłby
            > najpierwszy...
            Szlachetny peteen.
            Kazdy kontrakt ma to do siebie, ze mozna go renegocjowac. Pozdrawiam
            • peteen rzecz w tym, że... 11.08.03, 19:45
              z cupiałem się nie da renegocjować...
              albo capo di tutti capi da zgodę, albo nic z tego...
              ale ponieważ mamy już i tak przegrane eliminacje do me, to może pozwólmy
              wisełce powalczyć z ąri o trofea polskie, a i międzynarodowe i dopiero po
              sezonie ławą staniemy za rozwiązaniem, które proponujecie, janosik będzie miał
              czas żeby znowu trochę rozdać ubogim...
              z wyrazami...
              • Gość: doradca Re: rzecz w tym, że... IP: *.acn.waw.pl 11.08.03, 19:49
                peteen napisał:

                > z cupiałem się nie da renegocjować...
                > albo capo di tutti capi da zgodę, albo nic z tego...
                > ale ponieważ mamy już i tak przegrane eliminacje do me, to może pozwólmy
                > wisełce powalczyć z ąri o trofea polskie, a i międzynarodowe i dopiero po
                > sezonie ławą staniemy za rozwiązaniem, które proponujecie, janosik będzie
                miał
                > czas żeby znowu trochę rozdać ubogim...
                > z wyrazami...
                Z pelnym szacunkiem ale uwazam, ze jeszcze w ME mozemy walczyc o awans.
                Warunek nie z tym trenerem co obecnie. Ja uwazam, ze wlasnie mecze z
                Anderlechtem wiele wyjasnia. Jezeli Wisla przejdzie i awansuje to bede
                pierwszym, ktory bedzie uwazal, ze Kasperczak powinien budowac nadal swoje
                dzielo. Jezeli Wisla odpadnie z LM to niech zabiera sie za reprezentacje i
                odbuduje to co spartolili jego poprzednicy ( Engel, Boniek, Janas).
                • peteen no tak, a co z uefą ?... 11.08.03, 19:51
                  to właśnie w uefie wisełka w tamtym roku namieszała, a ty teraz chcesz, żeby
                  poprowadziła ja jakaś kapka... albo jeszcze co gorszego...
                  • Gość: doradca Re: no tak, a co z uefą ?... IP: *.acn.waw.pl 11.08.03, 19:55
                    peteen napisał:

                    > to właśnie w uefie wisełka w tamtym roku namieszała, a ty teraz chcesz, żeby
                    > poprowadziła ja jakaś kapka... albo jeszcze co gorszego...
                    Cos gorszego to Smuda albo Lorens. Uwazam, ze Kapka powinien dostac szanse na
                    UEFE jezeli do tego dojdzie. Jezeli dojdzie....
        • Gość: Patrykm2@op.pl Re: Kasperczak za Janasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 15:10
          Odpisz , myśle że to gej
      • Gość: l Re: Kasperczak za Janasa IP: *.chello.pl 11.08.03, 21:37
        Gość portalu: doradca napisał(a):

        > Wspolczuje Wisle Krakow, ale w obecnej sytuacji po przeczytaniu wywiadu z
        > panem Janasem dochodze do wniosku, ze interes reprezentacji jest
        > ponadczasowy. Proponuje aby Wisla odpadla z Anderlechtem Bruksela i po
        > odpadnieciu z LM niech polska kadre obejmie Henryk Kasperczak.
        na szczescie nie masz na nic wplywu,
        bo po kiego wala Kasper ma opuszczac Wisle dla kadry, w momencie gdy wszystko
        zostalo juz spierdolone, niech sobie janas jeszcze rok potrenuje, moze sie
        przez przypadek czegos nauczy.
        • Gość: doradca Re: Kasperczak za Janasa IP: *.acn.waw.pl 11.08.03, 21:44
          Gość portalu: l napisał(a):

          > Gość portalu: doradca napisał(a):
          >
          > > Wspolczuje Wisle Krakow, ale w obecnej sytuacji po przeczytaniu wywiadu z
          > > panem Janasem dochodze do wniosku, ze interes reprezentacji jest
          > > ponadczasowy. Proponuje aby Wisla odpadla z Anderlechtem Bruksela i po
          > > odpadnieciu z LM niech polska kadre obejmie Henryk Kasperczak.
          > na szczescie nie masz na nic wplywu,
          > bo po kiego wala Kasper ma opuszczac Wisle dla kadry, w momencie gdy
          wszystko
          > zostalo juz spierdolone, niech sobie janas jeszcze rok potrenuje, moze sie
          > przez przypadek czegos nauczy.
          Na szczescie??? Niech bedzie...
      • Gość: Sugar Kasperczak za Janasa, ale kto za piłkarzy...??? IP: *.retsat1.com.pl 12.08.03, 14:00
        Gdyby trenerem Repry został nawet Phil Jackson (ten od Bulls i Lakersów), to i
        tak nic nie wywalczy bo nie ma kim!!! Mam jedno skromne pytanko:

        KIM DO CHUJA MA GRAĆ KAŻDY KOLEJNY TRENER REPREZENTACJI ????

        Asiory Engela albo kończą kariery, albo wracają do kraju aby uciec przed
        bezrobociem (Matysek, Koza, Kryszał). Inni grają w wypizdowie, ewentualnie
        grzeją krzesełka na trybunach (Kłos, Kałużny, Iwan, Karwan). Niektórzy w ogóle
        nie grają (Świerszczu, Majdan).

        Asiory Bońka... Wichniarek jeden bezbarwny występ i czerwona kartka w drugim.
        Lewandowski z Dawidowskim (jeśli) grają w ligach poziomem porównywalnym do
        poziomu polskiej ligi. I nie są wcale wyróżniającymi się piłkarzami swoich
        drużyn. Kosa spierdolił do cinkiego Kaiserslautern, Krzynówek biedzi się w II
        lidze (choć podobno ma niedługo usiąść obok Kałużnego na trybunie Bayeru
        Leverkusen). Kaczorowski zniknął, a Kukiełka i tak nie zagra (despite he`s a
        looser) ponieważ ma kose z Janasem.

        "Odkrycia" Janasa: Szymkowiak, Stolarczyk, Jop, czy Zając (który również już
        zaginął) nie zasługują nawet na oglądanie meczy Repry, nie mówiąc o występach w
        niej. Mocno rozreklamowany nowy libero Reprezentacji Polski Szymkowiak, "klasę"
        pokazał tylko w meczu z San Marino. W meczu ze Szwecją grał już pod Szwedów...

        Został jeszcze Burkhardt (czy jakoś tam...), Niedzielan, Rasiak, no i
        największa gwiazda polskiej piłki nożnej Maciek Żurawski. Świetny piłkarz,
        który w reprezentacji wyróżnił się tylko spudłowaniem karnego na mundialu w
        meczu z USA. A z reszty (z nazwiskami pokroju Sznaucnera, czy Wasilewskiego)
        mozna co najwyżej zbudować reprezentację gry w dziada.

        Nikt z PRAWDZIWYCH KIBICÓW nie potrafi zrozumieć że w Polsce nie ma po prostu
        kto grać w tą kurwa piłkę. Ostatnia afera barażowa jasno i dobitnie pokazuje że
        Polscy piłkarze specjalizują się WYŁĄCZNIE w sprzedawaniu meczy. I nikt na to
        nie poradzi (przynajmniej za życia Kasperczaka).

        PS: Ktoś spyta: no ale gdzie w tym zestawieniu jest Oli??? No właśnie... gdzie
        jest Oli???
        • Gość: Porter Re: Kasperczak za Janasa, ale kto za piłkarzy...? IP: *.orion.pl 12.08.03, 14:22
          Gość portalu: Sugar napisał(a):

          > Gdyby trenerem Repry został nawet Phil Jackson (ten od Bulls i Lakersów), to
          i
          > tak nic nie wywalczy bo nie ma kim!!! Mam jedno skromne pytanko:
          >
          > KIM DO CHUJA MA GRAĆ KAŻDY KOLEJNY TRENER REPREZENTACJI ????
          >
          > Asiory Engela albo kończą kariery, albo wracają do kraju aby uciec przed
          > bezrobociem (Matysek, Koza, Kryszał). Inni grają w wypizdowie, ewentualnie
          > grzeją krzesełka na trybunach (Kłos, Kałużny, Iwan, Karwan). Niektórzy w
          ogóle
          > nie grają (Świerszczu, Majdan).
          >
          > Asiory Bońka... Wichniarek jeden bezbarwny występ i czerwona kartka w drugim.
          > Lewandowski z Dawidowskim (jeśli) grają w ligach poziomem porównywalnym do
          > poziomu polskiej ligi. I nie są wcale wyróżniającymi się piłkarzami swoich
          > drużyn. Kosa spierdolił do cinkiego Kaiserslautern, Krzynówek biedzi się w II
          > lidze (choć podobno ma niedługo usiąść obok Kałużnego na trybunie Bayeru
          > Leverkusen). Kaczorowski zniknął, a Kukiełka i tak nie zagra (despite he`s a
          > looser) ponieważ ma kose z Janasem.
          >
          > "Odkrycia" Janasa: Szymkowiak, Stolarczyk, Jop, czy Zając (który również już
          > zaginął) nie zasługują nawet na oglądanie meczy Repry, nie mówiąc o występach
          w
          >
          > niej. Mocno rozreklamowany nowy libero Reprezentacji Polski
          Szymkowiak, "klasę"
          >
          > pokazał tylko w meczu z San Marino. W meczu ze Szwecją grał już pod Szwedów...
          >
          > Został jeszcze Burkhardt (czy jakoś tam...), Niedzielan, Rasiak, no i
          > największa gwiazda polskiej piłki nożnej Maciek Żurawski. Świetny piłkarz,
          > który w reprezentacji wyróżnił się tylko spudłowaniem karnego na mundialu w
          > meczu z USA. A z reszty (z nazwiskami pokroju Sznaucnera, czy Wasilewskiego)
          > mozna co najwyżej zbudować reprezentację gry w dziada.
          >
          > Nikt z PRAWDZIWYCH KIBICÓW nie potrafi zrozumieć że w Polsce nie ma po prostu
          > kto grać w tą kurwa piłkę. Ostatnia afera barażowa jasno i dobitnie pokazuje
          że
          >
          > Polscy piłkarze specjalizują się WYŁĄCZNIE w sprzedawaniu meczy. I nikt na to
          > nie poradzi (przynajmniej za życia Kasperczaka).
          >
          > PS: Ktoś spyta: no ale gdzie w tym zestawieniu jest Oli??? No właśnie...
          gdzie
          > jest Oli???

          Ja sie nie chce madrzyc, ale watpie, zeby selekcjoner reprezentacji Estonii
          mial lepszych graczy do dyspozycji. Tylko, ze moze akurat zawodnicy innych
          reprezentacji np. nie zapraszali prostytutek na zgrupowanie? Moze slabiej
          imprezowali, niz nasze tuzy w Swierklancu? Zawodnicy mistrza Estonii, czy
          Szwecji nie swietowali przed i po meczu reprezentacji zdobycia tytulu? Moze ich
          trener im na to nie pozwalal?

          Moze haczyk tkwi w mechanizmie selekcji? W tym, ze w reprezentacji Polski
          musial grac Kosowski, mimo, ze psul wszystko, za co sie wzial? Podobnie
          Zurawski? Sprawdzono kilkudziesieciu pilkarzy, jako wsparcie dla tych dwoch
          patalachow. I nic. Tylko moze to nie wsparcie jest do bani, tylko trzon?
          Nie mam zamiaru ustawiac skladu, ale jako byly sportowiec wiem, ze nie ma
          gorszej dla morale druzyny rzeczy niz abonament na wystepy dla niektorych
          zawodnikow.


          • Gość: Sugar Re do Portera IP: *.retsat1.com.pl 12.08.03, 14:46
            Chodzi mi dokładnie o to, co napisałeś. Przeciętny, polski piłkarz, myśli tylko
            i wyłącznie kategoriami finansowymi. Niestety w odróżnieniu od piłkarzy innych
            narodowości, bardzo szybko poprzestaje na tym co już ma. Zaczyna kalkulować.
            Zaczyna zajmować się sprawami, które w żadnym stopniu nie pokrywaja się z piłką
            nożną. Polskiemu piłkarzowi zależy nie tyle na zrobieniu międzynarodowej
            kariery, ile na zarobieniu jak największych pieniędzy. Czy ktoś wyobrażał sobie
            jeszcze 5-10 lat temu grę na Cyprze??? Wyjazd do Turcji czy Grecji był
            postrzegany jako szczyt obciachu - dziś to marzenie większości polskich
            kopaczy...

            Niedawno na łamach GW jako felietonista zadebiutował Mirek Trzeciak. Pewien
            cymbał wyśmiewał go i szydził z jego gry w II-ligowej Ossasunie, z którą
            (dzięki jego bramce) awansował do Primera Division. Dla wielu ludzi II liga
            (nieważne że hiszpańska) to piłkarskie zesłanie i emerytura. Jednakże ci sami
            ludzie wychwalają ponad wszystko piłkarzy pokroju Kowalczyka, którzy
            roztrwonili swój wielki potencjał i talent, chałutrząc obecnie na w/w Cyprze.
            Niestety mało kto za wzór stawia sobie Trzeciaka, który poświęcając się dla
            piłki nożnej, nigdy nie zaniedbał innych ważnych spraw (studia wyższe!), a mimo
            to osiągnął wiele sukcesów sportowych. Większość za wzór stawia sobie
            Kowalczyka, który biorąc pod uwagę swój potencjał, mało co w piłce osiągnął.
            Ale za to świetnie się bawił! Mógł zarobić więcej? Mógł... ale po co?

            Niedawno czytałem wywiad z Piekario... wydaje się to nieprawdopodobne, ale to
            jeszcze większy prostak i prymityw od Kowala. Kowal przynajmniej ze swoim
            prostactwem nigdy się nie krył...

            REASUMUJĄC: Polska kadra NIGDY nie zagra na naprawdę WYSOKIM ŚWIATOWYM poziomie.
            Nigdy nawet nie wykorzysta w pełni swojego faktycznego potencjału. Nie uczyni
            tego, ponieważ polscy piłkarze nie są do tego mentalnie przygotowani. Onie NIE
            GRAJĄ - oni ZARABIAJĄ PIENIĄDZE...
            • Gość: Porter Re: Re do Portera IP: *.orion.pl 12.08.03, 16:05
              Gość portalu: Sugar napisał(a):

              > Chodzi mi dokładnie o to, co napisałeś. Przeciętny, polski piłkarz, myśli
              tylko
              >
              > i wyłącznie kategoriami finansowymi. Niestety w odróżnieniu od piłkarzy
              innych
              > narodowości, bardzo szybko poprzestaje na tym co już ma. Zaczyna kalkulować.
              > Zaczyna zajmować się sprawami, które w żadnym stopniu nie pokrywaja się z
              piłką
              >
              > nożną. Polskiemu piłkarzowi zależy nie tyle na zrobieniu międzynarodowej
              > kariery, ile na zarobieniu jak największych pieniędzy. Czy ktoś wyobrażał
              sobie
              >
              > jeszcze 5-10 lat temu grę na Cyprze??? Wyjazd do Turcji czy Grecji był
              > postrzegany jako szczyt obciachu - dziś to marzenie większości polskich
              > kopaczy...
              >
              > Niedawno na łamach GW jako felietonista zadebiutował Mirek Trzeciak. Pewien
              > cymbał wyśmiewał go i szydził z jego gry w II-ligowej Ossasunie, z którą
              > (dzięki jego bramce) awansował do Primera Division. Dla wielu ludzi II liga
              > (nieważne że hiszpańska) to piłkarskie zesłanie i emerytura. Jednakże ci
              sami
              > ludzie wychwalają ponad wszystko piłkarzy pokroju Kowalczyka, którzy
              > roztrwonili swój wielki potencjał i talent, chałutrząc obecnie na w/w Cyprze.
              > Niestety mało kto za wzór stawia sobie Trzeciaka, który poświęcając się dla
              > piłki nożnej, nigdy nie zaniedbał innych ważnych spraw (studia wyższe!), a
              mimo
              >
              > to osiągnął wiele sukcesów sportowych. Większość za wzór stawia sobie
              > Kowalczyka, który biorąc pod uwagę swój potencjał, mało co w piłce osiągnął.
              > Ale za to świetnie się bawił! Mógł zarobić więcej? Mógł... ale po co?
              >
              > Niedawno czytałem wywiad z Piekario... wydaje się to nieprawdopodobne, ale to
              > jeszcze większy prostak i prymityw od Kowala. Kowal przynajmniej ze swoim
              > prostactwem nigdy się nie krył...
              >
              > REASUMUJĄC: Polska kadra NIGDY nie zagra na naprawdę WYSOKIM ŚWIATOWYM
              poziomie
              > .
              > Nigdy nawet nie wykorzysta w pełni swojego faktycznego potencjału. Nie uczyni
              > tego, ponieważ polscy piłkarze nie są do tego mentalnie przygotowani. Onie
              NIE
              > GRAJĄ - oni ZARABIAJĄ PIENIĄDZE...


              Otoz moim zdaniem wcale nie. Naszym pilkarzom wcale nie zalezy na pieniadzach!
              Udzial w kadrze jest niezlym sposobem na zarabianie pieniedzy. Zarowno
              bezposrednio - w koncu premie za awans do finalow Mistrzostw Swiata czy Europy
              sa naprawde wysokie, jak i posrednio, bo pozwala sie zawodnikowi wypromowac. I
              mechanizm jest prosty: chec zarobienia kasy -> wysilek -> dobra gra -> sukces
              sportowy -> pieniadze. Tyle, ze ten mechanizm nie dziala.
              Zawodnicy graja w kadrze byle jak, duzo gorzej niz w klubach. Dlaczego? Nie mam
              pojecia. Moze nie widza zwiazku, pomiedzy dobra gra a sukcesem? Moze nie wierza
              w mozliwosc osiagniecia sukcesu? A moze sadza, ze pieniadze zarobia niezaleznie
              od wynikow reprezentacji?
              Moim zdaniem, najwieksza wina Janasa jest to, ze toleruje w kadrze graczy,
              ktorym nie zalezy, imprezowiczow, swiete krowy... Balem sie tego bezposrednio
              po nominacji, pamietajac rozdzial ksiazki Kowalczyka, o tym, jak to Legia
              schlala sie in gremio za kadencji Janasa przed sparingiem z GKS i nie wyszla na
              boisko, czy tez majac w pamieci historie o wizycie w agencji towarzyskiej
              naszej mlodziezowki, ktora prowadzil wowczas takze Janas. To w moich oczach
              calkowicie dyskwalifikuje Janasa jako selekcjonera.
              Bo mozna osiagnac sukces ze sredniej klasy ekipa, ktorej sie chce grac (ze
              przypomne Legie sprzed roku), ale nie da sie osiagnac sukcesow z ekipa, ktorej
              sie nie chce.
              • Gość: sęp Re: Re do Portera IP: *.waw.prokom.pl 22.08.03, 17:16
                Nasi piłkarze z paroma wyjątkami są po prostu leniami zaniedbującymi pracę nad
                techniką indywidualną. Może i zapieprzają po górach, bo na ligę często dobra
                kondycja i ostra gra wystarczają, ale wystarczy popatrzeć w jaki sposób
                przyjmują piłkę, jak ją prowadzą, jaki mają repertuar zwodów, jak składają się
                do strzału czy podania. Można narzekać na trenerów młodzieży, ale tak naprawdę
                tylko od piłkarza zależy czy wyćwiczy technikę. Jak od początku kariery ma
                ambicję gry w wielkim klubie, to będzie ćwiczył. Jak wystarczą doły bundesligi
                albo niżej, to będzie takim Hajto czy innym Bąkiem, który do podania składa się
                dwie minuty a potem i tak nie wiadomo, gdzie to poleci. A z pierwszej piłki
                udaje mu się zagrać 2, 3 razy w meczu. Nie ma co też narzekać na złe boiska, bo
                nie na takich uczyli się grać w Brazylii mistrzowie.

                Po prostu dla naszych gra w piłkę to nie jest pasja, tylko niezły zawód dla
                niezbyt rozgarniętego, ale w miarę sprawnego chłopaka. Bo takich jest 95
                procent naszych ligowców. Piszę o tej inteligencji, bo niby skąd te potworne
                cierpienia naszych piłkarzy, gdy trzeba - o zgrozo - zmienić system z 3 na 4 w
                obronie? Tu też po części wina pierwszych trenerów w trampkarzach, bo tam
                następuje pierwsza selekcja - i wybiera się drągali, którzy pewnie na
                spartakiadzie coś wygrają dzięki sile fizycznej, ale wyrośnie z nich "drewno",
                które rozklepie Rumunia czy Belgia, by poprzestać na średniakach. A nie chce mi
                się wierzyć, żeby wśród młodych zaczynających grę nie było ludzi, których piłka
                bawi. Tylko jak ktoś ich nie wyłowi, to potem nie ma u nas Zidane'a, Henryego
                czy choćby Scholla.

      • Gość: doradca Re: Kasperczak za Janasa IP: *.acn.waw.pl 13.08.03, 22:00
        Jest 75 minuya meczu Wisla Anderlecht. Uwazam, ze Kasperczak powinien zostac
        nastepca Janasa. Przy takim rezultacie i grze szanse Wisly na awans sa znikome.
        • Gość: doradca Re: Kasperczak za Janasa IP: *.acn.waw.pl 13.08.03, 22:02
          Gość portalu: doradca napisał(a):

          > Jest 75 minuya meczu Wisla Anderlecht. Uwazam, ze Kasperczak powinien zostac
          > nastepca Janasa. Przy takim rezultacie i grze szanse Wisly na awans sa
          znikome.
          Troche sytuacja sie zmienila przy 3:1 po wykorzystanym karnym
          • Gość: doradca Re: Kasperczak za Janasa IP: *.acn.waw.pl 14.08.03, 14:43
            Gość portalu: doradca napisał(a):

            > Gość portalu: doradca napisał(a):
            >
            > > Jest 75 minuya meczu Wisla Anderlecht. Uwazam, ze Kasperczak powinien zost
            > ac
            > > nastepca Janasa. Przy takim rezultacie i grze szanse Wisly na awans sa
            > znikome.
            > Troche sytuacja sie zmienila przy 3:1 po wykorzystanym karnym
            Ale teraz bedzie nerwowo. Zakladam, ze Polska przegrywa z Estonia. Wisla
            wyeliminuje Anderlecht. I zacznie sie narodowa dyskusja
      • Gość: doradca Janas czy Ty jestes jordolniety? IP: *.acn.waw.pl 16.08.03, 20:22
        Janas a znasz takie nazwisko jak Sypniewski Igor???
        • morel Re: Janas czy Ty jestes jordolniety? 16.08.03, 20:41
          Gość portalu: doradca napisał(a):

          > Janas a znasz takie nazwisko jak Sypniewski Igor???

          Pewnie zna. Rzecz w tym, że Igor nie chce nawet słyszeć o grze w reprezentacji
          Polski.
          • Gość: doradca Re: Janas czy Ty jestes jordolniety? IP: *.acn.waw.pl 16.08.03, 20:55
            morel napisał:

            > Gość portalu: doradca napisał(a):
            >
            > > Janas a znasz takie nazwisko jak Sypniewski Igor???
            >
            > Pewnie zna. Rzecz w tym, że Igor nie chce nawet słyszeć o grze w
            reprezentacji
            > Polski.
            Igor nie chce slyszec o grze w reprezentacji jako a) szosty rezerwowy b) jako
            dostarczyciel pieniedzy dla Janasa w razie transferu do innego klubu c) wcale
            nie dziwie sie Igorowi.
      • Gość: slowdown Ktokolwiek za Janasa!!! IP: 213.17.147.* 17.08.03, 11:38
        • Gość: doradca Re: Ktokolwiek za Janasa!!! IP: *.acn.pl / 10.65.0.* 22.08.03, 16:23
          Engel ?? Kulesza?? a moze nie daj Boze Lorens.....
          Nie przesadzajmy, ale nadal uwazam, ze Janas powinien odejsc
        • sir_fred Uważaj bo może być Lorens 22.08.03, 16:34
          a wtedy na bank wylatujemy nawet z europejskiej 3 ligi, w której teraz jesteśmy.
          • Gość: doradca Oto moj scenariusz IP: *.acn.waw.pl 05.09.03, 19:50
            sir_fred napisał:

            > a wtedy na bank wylatujemy nawet z europejskiej 3 ligi, w której teraz
            jesteśmy
            > .
            Jak na razie moj scenariusz sie spelnia. Wisla odpadla z LM. Kasperczak ma
            podobno oferte z Nigerii ale jezeli jutro Polska przegra z Lotwa to bedzie
            czas najwyzszy na to aby zaczac przygotowania do MS 2006 w Niemczech. Ja
            typuje, ze przegramy z Lotwa i Janas po meczu poda sie do dymisji. Jezeli
            wygramy to wyrok zostanie odlozony do srody na mecz ze Szwecja.
            • Gość: doradca Koniec sprawy IP: *.acn.waw.pl 08.09.03, 19:03
              Wobec tego co dzisiaj wydarzylo sie i jaki byl przebieg konferencji prasowej
              Henryka Kasperczaka uwazam temat za zamkniety. Panie trenerze Henryku zycze
              powodzenia.
              • Gość: doradca Koniec sprawy i początek sprawy IP: *.acn.pl / *.acn.pl 11.09.03, 13:32
                Naprawde chcialbym ten temat zamknac raz na zawsze ale wobec zaistnialych
                wypadkow czyli a) Wisla odpadla z LM b) Polska ma niewielkie szanse na zajecie
                miejsca gwarantujacego baraze w ME c) czas najwyzszy budowac nowa druzyne na
                eliminacje do MS w Niemczech; uwazam, ze sprawa personalna polskiego trenera
                reprezentacji nabiera nowego wydzwieku. Ciekawia mnie inne opinie.
                Pozdrawiam
                • szrek99 Re: Koniec sprawy i początek sprawy 11.09.03, 13:58
                  Czy naprawdę myślisz, że kluczem do sukcesu jest tylko zmiana trenera?
                  Ostatnimi czasy nawymienialiśmy ich już sporo i efekt był mizerny. Zwłaszcza,
                  że każda nowa osoba na stołku selekcjonera rozbudzała nadzieje, że w końcu to
                  jest ta właściwa osoba, która obudzi nasze robaczki i ci zaczną grać jak
                  marzenie. O ile pamiętam tak było ostatnio z Bońkiem - świetny menadżer, da
                  sobie radę, da przykład, ma charakter to będzie miał posłuch, potem z Janasem -
                  świetny wybór, z Legią w LM, na olimpiadzie z Wójcikiem... I co? Bańka prysła,
                  zaklęty krąg zawodników się nie zmieniał. Jakie gwarancje mamy, że Kasperczak
                  coś osiągnie? Wg mnie żadne. Z pustego i Salomon...
                  Wiem, że wiekszość chce pana Henia ale chciałbym przypomnieć, że przed wyborem
                  Engela wszyscy kochali Frania Smudę. A gdzie on dzisiaj jest? Łaska Pańska na
                  pstrym koniu jeździ. Jeśli Kasperczak niczego nie osiągnie w pucharze UEFA a w
                  lidze Wisła nie będzie spełniać nadziei p.Cupiała to dość szybko może podzielić
                  jego los. Zwłaszcza, że o ile mnie pamięć nie myli, to pierwsze psy na
                  Kasperczaku zostały powieszone po meczach z Lazio...
                  • Gość: doradca Re: Koniec sprawy i początek sprawy IP: *.acn.pl / *.acn.pl 11.09.03, 14:49
                    Ja mysle, ze wymienianie sukcesow wypada na korzysc pana Kasperczaka.
                    Sprawdzil sie jako zawodnik i sprawdzil sie jako trener. Engel byl marnym
                    zawodnikiem, osiagnal i zdewaluowal pojecie sukcesu sportowego. Boniek byl
                    wybitnym "wieczornym" piłkarzem ale za to trenerem bardzo kiepskim. Co do
                    Janasa to terminowanie przy nazwisku Wojcika i posiadanie zeszyciku z
                    zapiskami trenera Guy Roux`a to troszke za malo. Zgadzam sie, ze Kasperczak
                    moze nie odniesc sukcesu w UEFA ale to proawda, ze z pustego Salomon nie
                    naleje. Z drugiej strony jacy wykonawcy tak wykonana robota, O Smudzie zbyt
                    wiele wypowiadac sie nie bede bo ten czlowiek postradal zmysly. Twierdzi, ze
                    czescka mysl szkoleniowa jest nieodpowiednia dla polskiej pilki noznej. Byc
                    moze jest nieodpowiednia ale czeska mysl szkoleniowa w przesliczny sposob
                    ogrywa Holandie naszpikoawana gwiazdami. Chcialbym nieodpowiednia mysl
                    szkoleniowa dla polskiej pilki, nawet gdyby to okazalo sie, ze Hiszpanie,
                    Anglie czy Holandie ogrywamy 3:1 bo jak na razie to pijaczkowie i handlarze
                    wodeczka ze Szwecji pokazali Nam gdzie jest nasze miejsce w szeregu.
                    Co do mysli szkoleniowej reprezentowanej przez pana trenera Janasa to nie znam
                    w swiatowym wydaniu takiego przypdaku aby zawodnik nie grajacy w klubie od
                    prawie roku wybiegal na mecz reprezentacji. Nastepna kwestia to zrazanie
                    zawodnikow. Na liscie mamy juz a) Kaluzny b) Wichniarek c) Mięciel d)
                    Sypniewski e) Zdebel. W poczekalni juz czekaja Szamotulski oraz Karwan. Czy my
                    mamy az takie klopoty bogactwa??? Nie sadze.
                    I cos jeszcze. Pytam sie gdzie byl polski bank informacji skoro Szwedzi milei
                    Polakow tak rozpracowanych, ze obroncy szwedzcy dokladnie wiedzieli w ktora
                    strone Szymkowiak cy Zurawski beda robic zwod. Panie Klejdinst odaje panu
                    szacunek za awans z mlodziezowa reprezentacja. Nie zapominam, ze przy
                    prowadzeniu Banku Informacji popelnil pan bardzo razace bledy.
                    • szrek99 Re: Koniec sprawy i początek sprawy 11.09.03, 15:03
                      Kurcze, tylko mi nie mów, że pozostawienie przy pierwszej bramce czterech
                      samotnych Szwedów na naszym polu bramkowym wynikało z kiepskiego banku
                      informacji. Nawet najlepsze wiadomości trzeba umieć wykorzystać w praktyce...
                      Bynajmniej nie neguję osiągnięć Kasperczaka. Przestrzegam jedynie przed wiarą w
                      to, że prosta zmiana trenera będzie lekiem na polską piłkę. Nie jest to jednak
                      próba obrony Janasa, który faktycznie zachowuje się jak dziecko we mgle.
                      • Gość: doradca Re: Koniec sprawy i początek sprawy IP: *.acn.pl / *.acn.pl 11.09.03, 15:15
                        To popatrz kto byl odpowiedzialny za tak postawe przy pierwszej bramce.
                        Zewlakow wykonujacy taniec woo-doo przed glowkujacym Szwedem. Hajto nie
                        wiedzial o co chodzi. Bąka nie bylo wogole. Czterech Szwedow bez opieki.
                        Ciekawe kto uczyl polskich zawodnikow takiej taktyki....Za Kasperczaka nawet
                        reprezentacje krajow afrykanskich nie graly w takim ustawieniu...pozdrawiam
                        • szrek99 Re: Koniec sprawy i początek sprawy 11.09.03, 15:20
                          Ależ OK, Janas był odpowiedzialny za ustalenie krycia; trudno jednak mieć w tym
                          wypadku pretensje do Kleidinsta za bank informacji...
                          • Gość: doradca Re: Koniec sprawy i początek sprawy IP: *.acn.pl / *.acn.pl 11.09.03, 19:01
                            a do kogo mozna miec pretensje za brak informacji??

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka