Forum Sport Sport
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Pau Gasol przeszedł do Lakers

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 22:27
    Jakim cudem Memphis zgodziło się na taką słabą ofertę? Lakersi na pewno skorzystają, szczególnie teraz, kiedy Andrew pauzuje.
    Obserwuj wątek
      • Gość: spreel Pau Gasol przeszedł do Lakers IP: *.aster.pl 01.02.08, 22:27
        To nie koniec działań Mempis:
        Oddali Swifta do NJN w zamian za Jasona Collinsa

        Ale to nie zmienia specjalnie faktu, że GM chyba oszalał
      • ludwisarz Gasol w LA 01.02.08, 22:33
        Slowo na temat transferu karolsliwa.blox.pl/html zapraszam do
        komentowania.
        • Gość: nba Re: Gasol w LA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 22:39
          L.A. Lakers acquire Pau Gasol and a 2010 second-round draft pick
          from Memphis in exchange for Kwame Brown, Javaris Crittenton, Aaron
          McKie, the draft rights to Marc Gasol and first round picks in 2008
          and 2010.
      • Gość: ha Re: Pau Gasol przeszedł do Lakers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 22:40
        ale głupki w tym Memphis
      • Gość: orwell Re: Pau Gasol przeszedł do Lakers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 22:46
        Memphis zdecydowalo sie na transfer, zeby uwolnic salary cap za Gasola.
        Otrzymany w zamian Brown ma ostatni rok 9milionowego kontraktu i prawdopodobnie
        latem Memphis beda chcieli wylozyc kase na jakas gwiazde. Nie zmienia to faktu,
        ze za Gasola mogli dostac na dzien dobry ciekawych zawodnikow (pewnie Chicago
        byloby sklonne oddac Gordona+Thomasa/Noah), a do Memphis zadna gwiazda kwapic
        sie nie bedzie...
      • Gość: T-Mac Pau Gasol przeszedł do Lakers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 23:08
        Fenomenalna wiadomość!!! Nadal nie mogę w to uwierzyć... A co dopiero będzie jak
        wróci Bynum!!!
      • Gość: RILES Re: Pau Gasol przeszedł do Lakers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.08, 23:11
        Nareszcie pozbyli się Kwame Browna - ten człowiek w nba to jakieś
        nieporozumienie.
        • Gość: McCuskey Re: Pau Gasol przeszedł do Lakers IP: *.toya.net.pl 01.02.08, 23:24
          Fajnie, gratuluję Lakersom i Gasolowi, który może wreszcie coś osiągnie. Ach,
          jakże pięknie znowu byłoby zobaczyć finał Celtics - Lakers, jak przed laty... I
          zwycięstwo Bostonu, rzecz jasna :).
          • Gość: zbigniew Re: Pau Gasol przeszedł do Lakers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.08, 23:38
            ale bedzie paka bynum gasol i bryant, czuje ze z tej trojki najbardziej posaleje
            gasol wlasnie, zeby kobe tylko mu pomagal a nie lasil sie na rekordy to widze
            nawet lakersow w finale konferencji zachodniej. moze mistrzostwo jeszcze nie
            wtym i przyszlym roku (jednak KG ze spolka beda poza zasiegiem najblizsze 2 lata).

            p.s. zeby jeszcze alen iverson doszedl do lakers to bylaby juz komletna ekipa ))
            • tomaszzg Gasool w LA - jak to mozliwe?? 02.02.08, 00:11
              JAK GM Memphis mogl oddac jedynego klasowego zawodnika za Browna, ktory poziomem
              nie odstaje od reszty Grizzlies?? Milicic, Miller, Swift plus mlodziez(Coney,
              Gay, Warrick) to co najwyzej solidni gracze drugiego i tzreceigo planu, nie
              pociagna druzyny do przodu. Chyba bedzie wieksza przebudowa po drafcie..
              • Gość: Insider Pau will be helpful IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 02.02.08, 00:44
                Bedzie mial szanse wreszcie wygrac pierwszy mecz w playoffs...
                Yao i McGrady beda wkrotce zazdrosni...:)
                Wreszcie ktos go pogoni(Jackson) bo jakis zawsze taki miekki,ospaly
                byl w tej lidze.
                Podatny ostatnio tez na kontuzje...
                Ale Phil znajdzie mu miejsce.
                Na pewno pomoze Lakers-jako 3 opcja w ataku.
                Wzmocni tez deske plus wiele asyst.
                Kosztowny w utrzymaniu-ale to nie moje pieniadze...
                • Gość: RILES do Insidera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 17:39
                  napisz cos, o ile się orientujesz, jak u amerykańskich bukmacherów
                  wyglądają szanse czołowych teamów po tym transferze.
                  • Gość: Insider Odds... IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 02.02.08, 18:22
                    W tabelce,ktora czasami sprawdzam jeszcze nie ma reakcji
                    na ten transfer.
                    Ale Las Vegas powinien wkrotce zareagowac.
                    Na godzine przed ta wymiana szanse Lakers na wygranie NBA
                    byly w stosunku 8-1.
                    Przed nimi sa tylko Boston,Dallas,Phoenix,SAntonio i Detroit.
                    Zaczynali na poczatku roku od 30-1...
                    Pzdr.
            • Gość: calagan Re: Pau Gasol przeszedł do Lakers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 00:53

              Moze jednak obejrzalbys jakis mecz LAL nim glupoty zaczniesz
              wypisywac?
              Boston? Poza zasiegiem? Pozyjemy, zobaczymy. Jak dla mnie moga miec
              problem z dotarciem do finalu NBA, ze o wygraniu nawet nie wspomne.
              3 all-star to nie gwarancja sukcesu.
              • Gość: RILES Re: Pau Gasol przeszedł do Lakers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 01:52
                Co do Los Angeles pełna zgoda. Są mocni, po tranferze - będą jeszcze
                mocniejsi - zwłaszcza w ataku pozycyjnym oraz organizacji gry
                obronnej.
                Natomiast nie bardzo wiem, kto na dobrą sprawę mogłby zagrozić
                Bostonowi na Wschodzie? Detroit? - grają falami, nierówno, ułożona
                gra na obwodzie - za mało. Orlando? - strategia van Gundyego oparta
                wyłącznie na dyspozycji jednego gracza - kiepsko. Cleveland? - był
                tylko jeden gracz w historii tej ligi, który sam wygrywał mecze.
                LeBron jest do zatrzymania - vide zeszłoroczny finał z SAS.
                Oczywiście zakładam prz bostonie, że trio bedzie grało w komplecie.
                • Gość: calagan Re: Pau Gasol przeszedł do Lakers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 03:35


                  Gdyby Boston byl nieziemsko dobry, to spokojnie wszystko by
                  wygrywal. A tak nie jest. Nie tylko wszystkiego nie wygrywa, ale
                  gesto czesto ich wygrane sa mocno wymeczone. Sam fakt posiadania KG,
                  Paula i Allena nie daje jeszcze wygranych. Niestety waska lawka i
                  kiepski trener odbija sie w decydujacych momentach.
      • Gość: gosc LA Pau Gasol przeszedł do Lakers IP: 67.130.145.* 02.02.08, 01:22
        pojde go zobaczyc w Staples Center jak gra
        • Gość: calagan Re: Pau Gasol przeszedł do Lakers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 03:36

          To troche poczekasz, bo najblizszy mecz dopiero za prawie 3
          tygodnie.
      • Gość: lyzwy z tesco Przyszłość jest jasna... sami wiecie jaka... IP: *.ostnet.pl 02.02.08, 06:18
        Fischer, Kobe, Odom, Gasol, Bynum... Bojcie sie wszyscy antyfani LAL :)
        • Gość: AAASD Re: Przyszłość jest jasna... sami wiecie jaka... IP: 217.173.192.* 02.02.08, 09:27
          NO WLASNIE? PO CO TERAZ LAKERSOM ODOM???
          • Gość: stefan Re: Przyszłość jest jasna... sami wiecie jaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 10:18
            Odom za Kida i bedzie pass'ować.
            • Gość: marek Re: Przyszłość jest jasna... sami wiecie jaka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.08, 14:38
              wolalbym iversona do lakersow i mamy druzyne prawie komletna, moze nawet by
              powalczyli wtedy z celtiscami w finale, dziwi mnie verson ze nie dazy do
              przejsciA do jakiejs silnej druzyny (wlasnie lakers byliby idealni dla niego)
              • Gość: RILES Re: Przyszłość jest jasna... sami wiecie jaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 16:48
                Pomyśl zatem, zamiast się dziwić. W NBA komisarz stara się zachowac
                względną równowagę między teamami co służy zwiekszeniu
                konkurencyjności wewnątrz ligi. Temu służy system draftu jak
                również, a moze przede wszystkim Salary Cap i Cap Tax. Druzyny
                naprawdę mocne - to te które mają kontrakty gwiazdorskie na
                utrzymaniu i niewielkie pole manewru co do kolejnych pozyskań.
                • Gość: RILES Re: Przyszłość jest jasna... sami wiecie jaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 16:52
                  Tu oczywiście wyjątek - Miami, no bo która drużyna na dzień
                  dzisiejszy zechce przejąć kontrakt Shaqa albo Wade'a?
                  • Gość: calagan Re: Przyszłość jest jasna... sami wiecie jaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 18:09

                    Wade`a? Kazda. Shaqa? Malo kto.
                    • Gość: RILES you gotta be kidding!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 18:35
                      Znasz szczegóły kontraktu Wade'a, że wypisujesz bzdury?
                      Jeszcze rok temu - zarabiał 10% salary cap, a był wtedy w życiowej
                      formie, teraz ma zagwarantowane znacznie więcej - i są to wartości
                      zblizone do 20-25% salary cap, a po 1)tegoroczne salary cap
                      nieznacznie zmalało!!! i jest poniżej $50mln, po 2)Wade ma problemy
                      z kontuzjami a kontrakt ma zapewniony jeszcze na 2 sezony.
                      • Gość: calagan Re: you gotta be kidding!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 21:11


                        Ech, zebys Ty znal realia NBA tak jak popisujesz sie znajomoscia
                        angielskiego, a nawet matematyki. Wade jest w top 5 NBA na dzis. I
                        nie zmienia tego slaby obecny sezon. Placa? Co to jest 13mln za
                        takiego gracza! Gasol zarabia prawie 20mln - uwazasz, ze jest
                        lepszy? Nie. Co wiecej - nigdy nie byl. Zapewniam Cie, ze problemy
                        zdrowotne Dwayne`a nie sa zadnym klopotem. Wyleczy sie. A jakbys sie
                        spytal 29 GM`ow, czy chcieliby pozyskac Wade`a, to 29 powiedzialoby
                        tak.
                        • Gość: RILES Re: you gotta be kidding!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 02:11
                          Gasolowi zostało w 3-letnim kontrakcie $49mln. Jak Ty policzyłeś te
                          20mln/sezon?
                          Wade'owi zostaje w 2-letnim jeszcze 47mln. Nie chcę się rozpisywać o
                          strategiach części klubów dotyczących uniknięcia/pomniejszenia
                          luxury tax, czy polityce pozyskiwania podatku przez inne zespoły.
                          Nie o to chodzi.
                          Fakty są takie, że Wade jest jednym z najlepszych SG NBA, ale jest
                          marnym aktywem na teraz. Choć pewnie znajdą się tacy GMs którzy
                          kupiliby go "na pniu" - zalezy jakie który ma kryteria - dlatego są
                          lepsi GMs i gorsi.
                          Co do transferu Gasola:
                          Lakers oddali graczy drugo czy nawet 3-rzędnych: Browna-warty
                          9,1mln/sezon, mckie-2,7mln/s, critterton-1,3mln/s - uwolnili 13mln.
                          Gasol kosztuje ich 16,5mln/sezon i jakieś mniej znaczące picki w
                          drafcie. Zatem powiększyli swój payroll tylko o 3,5mln, z automatu
                          stając się najpowazniejszym kandydatem do tytułu. Uważasz, że
                          Rileyowi udałoby się sprzedać Wade'a Lakersom, gdyby LA jednocześnie
                          nie pozbyli się Browna? Nie sądzę. GMs nie wydają już pieniędzy na
                          prawo i lewo - BRI spada, miedzy innymi za sprawą spadających
                          wpływów z transmisji - sprawdź jak nie wierzysz.



                          • Gość: Insider Re: you gotta be kidding!!! IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 03.02.08, 04:49
                            ..."Zatem powiększyli swój payroll tylko o 3,5mln, z automatu
                            stając się najpowazniejszym kandydatem do tytułu"...
                            Nie zebym sie czepial,ale ta cala operacja bedzie kosztowala
                            troche wiecej.
                            Mianowicie: przed transferem Gasola Lakers przekraczali budzet
                            NBA o 1.2 miliona dolarow.Sciagajac go-jak sam zauwazyles-dolozyli
                            do tego dodatkowe 3.5 miliona.
                            Razem daje nam to 4.7 mln powyzej salary cap.
                            Kara za przekroczenie tego progu wyniesie dokladnie tyle samo
                            (placisz wg. zasady dolar za dolar)
                            Czyli mamy juz 9.4 mln zielonych.
                            Dolicz sobie jeszcze kwote ok. 2.5 mln-jaka otrzyma kazda druzyna-
                            ktora zmiescila sie w salary cap.
                            Lakers nie znajda sie w tej grupie oczywiscie.
                            Stricte finansowo poleca na ok. 12 baniek...
                            Ale jak wlasciciel chce wylozyc taka sume to spoko.
                            Kobe juz nawet podziekowal mu za to publicznie.
                            Maja marke a przede wszystkim duzy rynek.
                            Bedzie wiecej reklam,bilety podrozeja...ot co!
                            Tam ludzi stac na to.
                            Znam bardziej rozrzutnych wlascicieli w tej lidze...
                            W przyszlym sezonie Lakers zaplaca jeszcze wiecej.
                            Salary cap beda mieli 75.3 mln dolarow.
                            Tak wiec raczej beda chcieli gdzies upchnac Odoma po tym
                            sezonie...
                            Salary cap to b. ciekawa rzecz!
                            Dlatego Chicago odpadlo w walce o Gasola...
                            Ciekawa sytuacja wytworzyla sie teraz np. w SAntonio
                            Kontuzja Parkera bedzie ich kosztowac dodatkowo ok. 3 baniek...
                            Ale to tematy na inny dzien...
                            Pzdr.
                            • Gość: calagan Re: you gotta be kidding!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 15:42
                              > W przyszlym sezonie Lakers zaplaca jeszcze wiecej.
                              > Salary cap beda mieli 75.3 mln dolarow.
                              > Tak wiec raczej beda chcieli gdzies upchnac Odoma po tym
                              > sezonie...

                              Ale zeby odczuli finansowo odejscie Odoma, to musieliby go sprzedac
                              do ekipy under salary, ktora wchlonie wiecej niz odda w zamian.
                              Inaczej dostana spowrotem te 14,5mln, tyle ze w innych kontraktach
                              (kilka mniejszych, moze dluzszych, moze krotszych). A poza tym
                              wszystko zalezy od tego co zagraja. Jesli zdobeta mistrzostwo, to
                              nikt nie bedzie ruszal skladu, a jesli bedzie widac, ze np: Odom nie
                              pasuje, to beda kombinowac.
                              A co do tych 75mln - to ich payroll (nie salary, bo to jest jedno i
                              stale) bedzie jeszcze wyzszy niz owe 75mln, bo Turiaf stanie sie FA,
                              a jest pozytecznym graczem i Vujacic chyba tez bedzie FA, a gra
                              ciekawie i pewnie Jax zechce go zatrzymac.
                            • Gość: RILES Re: you gotta be kidding!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 16:57
                              > Nie zebym sie czepial,ale ta cala operacja bedzie kosztowala
                              > troche wiecej.

                              OK.
                              Nie wliczamy przecież podatku do payroll, ale zgadza się cała
                              operacja będzie >3,5mln, racja. Tylko nie 12mln, jak napisałeś, a
                              7mln./1,2 mln powyżej salary cap było przecież na wyjściu/

                              > Dolicz sobie jeszcze kwote ok. 2.5 mln-jaka otrzyma kazda druzyna-
                              > ktora zmiescila sie w salary cap.

                              Te 2,5mln to nie strata, ale koszt utraconych mozliwosci i nie
                              mozemy go potraktowac jako kosztu operacji.

                              Pozdro
                          • Gość: calagan Re: you gotta be kidding!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 15:35


                            Zrozum wreszcie domorosly matematyku, ze nie chodzi o to, czy
                            placisz podatek, czy nie i jakie masz salary. To sie zaczyna liczyc
                            jak nie odnosisz sukcesow, a wydajesz mase kasy na zespol. Liczy sie
                            wygrywanie, a zeby wygrywac trzeba miec odpowiednich zawodnikow,
                            ktorzy najczesciej kosztuja sporo.
                            To, ile LAL wyjada ponad payroll w tym sezonie, ma gowniane
                            znaczenie, bo zyskali olbrzymia szanse na powazna walke o tytul. Nie
                            tylko w tym sezonie, ale pewnie w co najmniej 3 kolejnych. Jak wazna
                            jest to sprawa pokazuje wlasnie przyklad Miami, ktore wydalo mase
                            kasy na Shaqa, a efektem jest jeden tytul. Sportowo jak i w salary
                            sa w glebokiej srace teraz. Tyle, ze klub jako taki non stop
                            przynosi dochody. I to nie male.
                            Wade jest dla kazdego znakomita inwestycja - tak pod wzgledem
                            sportowym jak i finansowym. Sportowo jest kamieniem wegielnym budowy
                            silnej ekipy. Finansowo - jako mlody gwiazdor przyciaga kibicow,
                            reklamodawcow i caly ten szajs.

                            Uważasz, że
                            > Rileyowi udałoby się sprzedać Wade'a Lakersom, gdyby LA
                            jednocześnie
                            > nie pozbyli się Browna? Nie sądzę.

                            Jesli nie chcialby w zamian KB lub Bynuma - Lakers wzieliby go z
                            pocalowaniem reki. Bo dostac Wade`a za Odoma, Browna, czy nawet
                            Gasola (oczywiscie nie za wszystkich razem) to promocja jakich malo.
                            Dwayne to polka KB, LB, czy KG. Odom to 2-3 polki nizej - choc
                            finansowo tego nie widac.

                            GMs nie wydają już pieniędzy na
                            > prawo i lewo - BRI spada, miedzy innymi za sprawą spadających
                            > wpływów z transmisji - sprawdź jak nie wierzysz.

                            Ta, widzialem to tego lata. Monster kontrakt dla losia Lewisa w
                            Magic.

                            Choć pewnie znajdą się tacy GMs którzy
                            > kupiliby go "na pniu" - zalezy jakie który ma kryteria - dlatego

                            > lepsi GMs i gorsi.

                            Cala zabawa polega na tym, ze trzeba wiedziec, kiedy wejscie w tax
                            daje wymierne efekty. Masz przyklad Bulls. Maja niezla ekipe, ale
                            popelnili 2 powazne bledy. Pierwszy to trener. Skiles to byl dupek,
                            ktory nie potrafil nic z nich wiecej wycisnac. I to bylo widac od 2
                            lat. Drugi blad, to stracona szansa na Gasola. Nie chcial dac
                            jakiegos tam mlodziaka, obawial sie taxa, a wlasnie kogos takiego
                            jak Pau brakowalo im w strefie podkoszowej. Efekt widzimy - sa poza
                            p-o, a ich mlodziez moze po sezonie sie rozbiec po lidze. A oni
                            kolejne lata beda sie odbudowywac po latach Jordanowskich.
                            • Gość: RILES Re: you gotta be kidding!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 16:52
                              > Zrozum wreszcie domorosly matematyku, ze nie chodzi o to, czy
                              > placisz podatek, czy nie i jakie masz salary. To sie zaczyna
                              liczyc
                              > jak nie odnosisz sukcesow, a wydajesz mase kasy na zespol. Liczy
                              sie
                              > wygrywanie, a zeby wygrywac trzeba miec odpowiednich zawodnikow,
                              > ktorzy najczesciej kosztuja sporo.

                              Jasne. Pozyskać jak najwięcej gwiazdorów, nieważne za jakie
                              pieniądze w przekonaniu, że będzie superdobrze, a jak będzie - jak
                              to ująłeś - "sraka" to wtedy będziemy się martwili. Na tym wysypał
                              się Riley, bo myślał jak coach, a nie jak GM.
                              Przyznaję Ci rację w jednym, że nie można popaść w drugą skrajność -
                              max asekurację i spoglądanie tylko w księgi finansowe- sam dałeś
                              świetny przykład Chicago.

                              > Cala zabawa polega na tym, ze trzeba wiedziec, kiedy wejscie w tax
                              > daje wymierne efekty.

                              Tego się nigdy nie wie na 100%. Można mówić tu tylko o pewnym
                              prawdopodobieństwie, że takie wejście się opłaci - i dlatego
                              zarządzanie ryzykiem jest natrudniejszą funkcją w pracy GM.
                              • Gość: calagan Re: you gotta be kidding!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 17:17

                                > Jasne. Pozyskać jak najwięcej gwiazdorów, nieważne za jakie
                                > pieniądze w przekonaniu, że będzie superdobrze, a jak będzie - jak
                                > to ująłeś - "sraka" to wtedy będziemy się martwili. Na tym wysypał
                                > się Riley, bo myślał jak coach, a nie jak GM.


                                Riley akurat doskonale wiedzial w co sie pcha. Wszyscy to
                                wiedzieli. Pytanie brzmialo, czy osiagnie oczekiwany efekt, czy nie.
                                Osiagnal. I wygral, nawet jesli teraz jest w srace.
                                Nie jest kwestia pozyskania jak najwiekszej liczby gwiazd, ale
                                zbudowania zespolu. Po co lAL teraz Kidd? Zeby miec n-ta gwiazde?
                                Nie. Bo maja slabych PG, a Kidd jest wciaz w top 5 ligi pod tym
                                wzgledem.

                                > Tego się nigdy nie wie na 100%. Można mówić tu tylko o pewnym
                                > prawdopodobieństwie, że takie wejście się opłaci - i dlatego
                                > zarządzanie ryzykiem jest natrudniejszą funkcją w pracy GM.

                                Najczesciej, gdy ekipa jest w poblizu taxa, to widac co soba
                                prezentuje i jakie sa szanse na wymierne efekty. To nie jest taka
                                maksymalna loteria. Cos tam widac i na podstawie tego mozna sie
                                spodziewac jakie beda efekty dalszych ruchow. Zwlaszcza ruchow
                                istotnych (typu pozyskanie kogos dobrego, a nie bolka za MLE na
                                lawke).
                                • Gość: RILES Re: you gotta be kidding!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 17:36
                                  > Najczesciej, gdy ekipa jest w poblizu taxa, to widac co soba
                                  > prezentuje i jakie sa szanse na wymierne efekty. To nie jest taka
                                  > maksymalna loteria.

                                  Pewnie, że nie loteria - dlatego co GM to inna filozofia i system
                                  zarządzania ryzkiem. Praktyka to bezwzglednie weryfikuje. Duzo
                                  zalezy tez od osobowosci wlasciciela klubu, który takiego GM
                                  zatrudnia.

                                  Pozdrawiam Ciebie i Insidera.
                                  Dobrze, że są na forum kolesie, którzy coś tam analizują, a nie
                                  tylko ogladają NBA.

                • Gość: calagan Re: Przyszłość jest jasna... sami wiecie jaka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 18:20

                  Ale to jest mozliwe - nawet w swietle salary itp. Podatek beda
                  placic tak, czy inaczej. Odom, Radmanovic i Farmar powinni spokojnie
                  starczyc. Rzecz jest w czym innym - po cholere? Iverson jest akurat
                  ostatnim graczem, jakiego Lakers potrzebuja. Maja lepszego SG, pod
                  koszem juz dostatecznie duzo, a rozgrywac, to Iverson nie potrafi.
                  Nie dziekuje. Wole Odoma zamiast Iversona.
                  • Gość: kmn Re: Przyszłość jest jasna... sami wiecie jaka... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.08, 03:25
                    a ja mysle ze jakby iverson do mich doeszedl to by byli obok celtow glownym
                    kandydatem do mistrzostwa calej ligii, kwestia tylko czy zgodzilby sie na nieco
                    mniesjsze zarobki, tak jak kiedys carl malone
                    • Gość: Valandil Re: Przyszłość jest jasna... sami wiecie jaka... IP: 195.136.193.* 04.02.08, 13:25
                      Iverson jest im absolutnie niepotrzebny! To byłoby co najmniej o
                      jedną gwiazdę za dużo. Jeśli już pozyskiwać PG, to tylko takiego
                      pass-first, czyli takiego, który myśli przede wszystkim o
                      obsługiwaniu podaniami i kreowaniu innych, a nie takiego, który
                      podaje dopiero wtedy, jak nie ma mozliwosci oddania rzutu. Czyli np.
                      kogoś takiego jak Kidd czy Nash. Z drugiej strony w systemie, jakim
                      grają Lakers, i jaki preferuje Jax, w ogóle nie jest potrzebny
                      typowy rozgrywający. Im potrzebny jest raczej gość dobry w obronie
                      przeciwko szybkim PG przeciwnika. Jax nigdy (a zdobył już 9
                      pierścieni) nie potrzebował klasowego PG. Nie miał go w Bulls, nie
                      miał go także w LAL, a jednak wygrywał. OK, miał wtedy MJ, Scottiego
                      i innych, a później Shaqa i Kobego, ale teraz też ma wciąż KB, czyli
                      chyba najlepszego obecnie na świecie SG, i po ostatnim transferze,
                      kiedy jeszcze wróci Bynum, będzie miał chyba najsilniejszą strefę
                      podkoszową w lidze. Bynum-Gasol-Odom... ta trójka, jeśli się
                      dopasują, zdemoluje każdy frontcourt przeciwnika, włącznie z
                      Duncanem i spółką. Do tego w rezerwie jest jeszcze przecież Turiaf
                      czy Mihm, którzy też coś potrafią. Do tego chodzą słuchy, że
                      Grizzlies wykupią kontrakt Browna, i ten ponownie trafi do Lakers,
                      już za minimum. A pamiętajmy, że z tyłu będzie cały czas czychał ten
                      największy, czyli KB. Do tego konieczność zagęszczania przez
                      przeciwników strefy podkoszowej spowoduje więcej miejsca na
                      obwodzie, a LAL mająw tej chwili aż 4 graczy ze skutecznością rzutów
                      za 3 powyżej 40%. Fish, Farmar, Sasha czy Radman będą mieli teraz
                      jeszcze więcej okazji do łatwych trójek, a i Kobe też to przecież
                      potrafi.
      • Gość: papa Pau Gasol przeszedł do Lakers IP: *.adsl.inetia.pl 04.02.08, 17:59
        to są jaja! jakimś cudem Lakersi znowu będą na topie dzięki
        chwilowemu zaćmieniu umysłu dyrektoriatu Memphis! a może to Kobe
        jest czarodziejem! inne zespoły budują swoją pozycje przez lata, a
        Lakersi- pstryk, i mają Gasola!!! mam nadzieję, że Suns im jeszcze
        pokażą!
        • Gość: zbyszek Re: Pau Gasol przeszedł do Lakers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 22:08
          a moze to osoba KB powoduje jak kiedys ze najlepsi chca grac z nim, tak jak
          kiedys grali z MJ. przeciez Rodman gral za grosze byle by tylko byc w zespole z MJ.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka