Forum Sport Sport
ZMIEŃ

      Pytanko do krytykantów

    11.09.03, 08:53
    Mam jedno pytanko do tych wszystkich krytykantów, którzy chcą wyrzucać
    Janasa, przeklinają Engela i wszystkich piłkarzy...
    Czy myślicie, że przypadkiem jest, że we wszystkich dyscyplinach sportu
    jesteśmy słabi? I proszę nie przytaczać mi tu żadnych chodów sportowych,
    latań precycyjnych czy żeglarstwa, które są (z całym szacunkiem dla osób je
    uprawiających) dyscyplinami peryferialnymi. Wszędzie w plecy. Wczorajszy
    dzień był tylko tego potwierdzeniem: piłkarze, siatkarze, laskarze... A
    jeszcze nie tak dawno były MS w lekkiej atletyce. Złoty medal juniorów w
    siatkówce i zjawisko Małysza jest jakby wyjątkiem od reguły.
    Ale jestem ciekaw ilu z forumowiczów uprawia na co dzień sport. Nie
    wyczynowo, czysto amatorsko. Z kumplami po robocie lub szkole. Jakikolwiek
    sport, za wyjątkiem sztafety 4 razy po 100 gram. Ilu z Was potrafi prosto
    kopnąć piłkę? Ilu z Was potrafi zaserwować w siatkówce? Trafić rzut osobisty
    w koszykówce? Jestem przekonany, że niewielu. Ale doskonale pamiętam jak
    paręnaście lat temu w mojej szkole większość chłopaków tylko kombinowała, jak
    nie pojść na WF, tylko na piwko do parku albo do kibla na papieroska. Dziś, w
    wieku 30 lat, większość z nich po podbiegnięciu do autobusu niemal dostaje
    zawału, którego i tak dostanie wkrótce z otyłości.
    Pracuję w dużej firmie, w której pracuje ze 2 tys osób a trudno jest zebrać
    10 osób do pokopania piłki po pracy. I to jest normalne na tle całego kraju,
    w którym osób uprawiających sport jest pięciokrotnie mniej niż w krajach
    zachodnich, w którym boiska wyglądają jak pastwiska, sale gimnastyczne w
    szkołach mają rozmiary większej komórki na drewno... TO CZEMU MY SIĘ DZIWIMY,
    ŻE SUKCESEM STAJE SIĘ POKONANIE ŁOTWY W PIŁCE NOŻNEJ, BO PRZYPOMNĘ, ŻE W
    KOSZA DOSTAJEMY OD NICH W D...
    Jeśli nadal uprawianie sportu w tym kraju będzie traktowane jako objaw
    zdziecinnienia i głupoty to takie wyniki jak wczoraj będą normalką. Więc
    zamiast nawoływania do kolejnej zmiany trenera niech GW nawołuje do
    uprawiania sportu. Niech nasze dzieci przestaną siedzieć przed telewizorami i
    komputerami. Zróbcie boisko na osiedlu i wygońcie na nie swoje dzieci. I
    wtedy może będziemy mogli wrócić do oglądania wielkich imprez z udziałem
    Polaków bez poczucia wstydu. Ale to za kilkanaście lat bo dzisiejsze
    pokolenie jest już stracone.

    szrek
      • Gość: Virton Re: Pytanko do krytykantów IP: *.radzionkow.net / 192.168.1.* 11.09.03, 10:28
        Nic dodać , nic ująć. Sęk w tym, iż większość piszącym tu forumowiczów z wf-u
        chyba uciekała, a z ich wypocin wnioskując - z innych zajęć też. Zjawisko to
        nasila się zwłaszcza po meczach ligowych lub repr.
        • tgaw Re: Pytanko do krytykantów 11.09.03, 10:40
          bzdury,

          sam gralem w pilke na poziomie IV ligi, poza tym biegalem 110ppl i dluzsze
          dystanse (oczywiscie na szczeblu wojewodzkim i makroegionu podlaskiego - w
          czasach liceum), do tej pory grywam w gale po pracy, 1-2 w tygodniu,

          z tego co sie orientuje, znakomita wiekszosc stalych forumowiczow sport
          uprawia, lub interesuje sie sportem aktywnie...

          zreszta, zeby dyskutowac o wynikach polskich sportowcow trzeba miec wylacznie
          dobry wzrok, tudziez sluch...

          albo zobaczysz kolesia w bialo-czerwonym stroju wbiegajacego na mete jako
          ostani, albo uslyszysz "niestety, przegrali"....
          • Gość: Virton Re: Pytanko do krytykantów IP: *.radzionkow.net / 192.168.1.* 11.09.03, 10:46
            Nie pisałem o stałych forumowiczach, poczytaj wypowiedzi zwłaszcza po kolejkach
            ligowych i sam wyciagnij wnioski kto pisze.
            • tgaw Re: Pytanko do krytykantów 11.09.03, 10:48
              z "piknikami" w zasadzie nie dyskutuje...

              raz jest "Jozek" raz jest "Wozek" ale niemal kazdy nie ma nic ciekawego do
              powiedzenia...

      • Gość: zdegust Re: Pytanko do krytykantów IP: 81.210.17.* 11.09.03, 11:10
        Peryferialna (choć nigdy wcześniej nie słyszałem takiego określenia) to dla
        mnie jest piłka nożna, zwłaszcza nasza ligowa podwórkowa kopanina. Ale z
        resztą wypowiedzi się zgadzam. Nie ma co zwalać na brak pieniędzy. Nasza
        słabizna sportowa - widoczna zwłaszcza w sportach zespołowych to kompromitacja
        bo świadczy o braku organizacji i ambicji. Nawet gdybyśmy mieli nieograniczoną
        ilość środków i tak sport będzie leżał.
    Pełna wersja