Dodaj do ulubionych

Atkins - odliczanie

IP: *.u.mcnet.pl 30.12.03, 16:25
Zacząłem od niedzieli
Waga w niedzielę rano 95,5
Waga w poniedziałek 94,1
Waga we wtorek 93,1

Ciekawe co będzie dalej? Zwłaszcza że zbliża się sylwester.
Obserwuj wątek
    • Gość: brumbak Re: Atkins - odliczanie IP: *.crowley.pl 31.12.03, 12:06
      Gość portalu: 4U napisał(a):
      > Zacząłem od niedzieli
      > Waga w niedzielę rano 95,5
      > Waga w poniedziałek 94,1
      > Waga we wtorek 93,1
      > Ciekawe co będzie dalej? Zwłaszcza że zbliża się sylwester.

      --łatwo obliczyć. skoro przez dwa dni straciłeś 2,4 kg to cała masę stracisz
      w około 45 dni, kiepska sprawa z tobą,
      --radze raczej wycofac się z diety Atkinsa, to dieta szkodliwa dla zdrowia.
      z tym sylwestrem to racja! ja mam to samo!
          • Gość: 4U Re: Atkins - odliczanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.01.04, 20:38
            Nie mam żadnego konkretnego jadłospisu. Ja po prostu wybieram co jem z
            następujących opcji

            śniadanie: Jajecznica, serek (kremowy o różnych smakach), omlet, sardynki
            obiad: kurczak, omlet, łosoś, szpinak, rosół, zupa cebulowa, wieprzowina,
            wołowina
            Kolacja (najpóźniej o 18.00): szprotki, sardynki, anchois, halibut, łosoś,
            sałatka grecka, warzywa (brokuły, kalafior) na parze, sałatka z tuńczyka

            Poprzednio jadłem bardziej tłusto. Teraz trochę mniej. Bardzo lubię ryby i to
            jeden z podstawowych składników. Jakiś bigosik, grzybki w sosie. Niezłe jest
            pesto tylko że nie ma z czym tego jeść (chleb wykluczony). Można ewentualnie
            dodać do warzyw. Ratowałem się kotletami sojowymi ale one też zawierają sporo
            węglowodanów (około 40 g w 100g produktu).

            Pochłaniam sporo wody ewentualnie herbaty (zazwyczaj zielonej). Tym razem
            biorę też witaminki oraz ćwiczę (Pilates, fat burning, basen).


            Poprzednio po dwóch tygodniach w menu pojawiły się jogurty, płatki i ciągle
            waga spadała. Tym razem jeżeli jogurty to raczej naturalne bez owoców (lub
            dorzucone własnoręcznie maliny lub borówki). Będę więcej uwagi poświęcał na
            kontrolę ilośći węglowodanów. Jest to o tyle łatwiejsze że większość produktów
            zawiera dane o zawartośći węglowodanów na opakowaniu.
            Polecam wycieczkę do jakiegoś hipermarketu i przejrzenie produktów, które
            lubisz pod kątem zawartości węglowodanów.
      • malgoska1976 Re: Atkins - odliczanie 15.01.04, 22:52
        Gość portalu: 4U napisał(a):

        > Dzisiaj rano 90,5 kg!!!
        >
        >
        > Od trzech dni konsumuję już owoce, jogurty.


        >
        Ja jestem na tej dicie od tygodnia i zwrocilam uwage ze tak jak nigdy chce mi
        sie ciagle pic.Musialam sie zaopatrzyc w wielkie ilosci wody butelkowiej nie
        gazowanej.W sumie troche diete pozmienialam ,bo nie jem az tak tlusto.Dziala
        rownie dobrze.Najtrudniej mi odmowic sobie jablek ktore wrecz kocham ale coz co
        zrobic poprostu ich nie kupuje.Pozdrowienia!
          • malgoska1976 Re: Atkins - odliczanie 16.01.04, 02:36
            Co do owocowych herbatek to nie jestem pewna ,ja osobiscie preferuje zielona
            herbate lub zwykla od czasu do czasu.Nie wiem jak dlugo bede wstanie wytrzymac
            bez owocow ale narazie jakos sie trzymam.Moj maz tej jest na tej diecie i musze
            przyznac ze dobrze mu idzie,szczegolnie widac na wadze.
            • Gość: hp Re: Atkins - odliczanie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.01.04, 11:47
              Do owoców mnie nie ciągnie a to za sprawą citroseptu. Spróbuj, może na ciebie
              tez tak będzie działać. Ja też uwielbiam owoce i w zasadzie mogłabym się tylko
              nimi żywić.
              Zważyłam się dziś i...katastrofa, na wadze nie ma żadnej zmiany (jest tak jak
              zostało po kopenhaskiej) ale ciuchy się powiększają. Sama nie wiem co myśleć.
              Ale jeszcze nie będę rezygnować i już.
      • spector1 Re: Atkins - odliczanie 16.01.04, 19:17
        Radzilbym przygotowac sobie strategie wyjscia z diety bez efektu jo-jo.
        You can check out any time you like
        But you can never leave.....
        The Eagles- Hotel California

        Wiele osob wpadlo w pulapke diet wysoko tluszczowych, niskoweglowodanowych.
        Porzucenie diety na stale bez efektu jo-jo nie jest proste, wymaga ono
        dodatkowych suplementow(alpha-lipoic acid,DHA,EPA,colosolic acid,inzitol),
        stopniowego wprowadzania weglowodanow z niskim GI- zaczynajac od 10%,
        cotygodniowej analizy krwi jak u diabetykow oraz cwiczen aerobowych i silowych
        4-5x/tydzien.W ten sposob ciagu 6 tygodni mozna wycofac sie z diety bez
        dodatkowych kilogramow.Wejscie w diete optymalna czy Atkinsa jest proste.
        Wyjscie jest tak "proste" jak z Hotelu California.
        Atkins i Kwasniewski zaklada,ze kazdy dozywotnio bedzie na ich diecie.
        Nie wspominajaja oni nawet o tym w jaki sposob wycofac sie z ich diet bez
        skutkow ubocznych.

        Jesli chodzi o kilkudniowe odejscie od diety wysokotluszczowej - tez trzeba
        uwazac. W ciagu jednego dnia mozna sie zalatwic.Wystarczy wypic kawe i zjesc
        sniadanie zawierajace wieksza ilosc weglowodanow o wysokim indeksie
        glikemicznym.
        Proporcje miedzy tluszczami a bialkiem nie sa tak wazne jak ilosc weglowodanow.
        Przechodzac nawet na kilka dni na tzw normalne jedzenie, ilosc weglowodanow w
        diecie nie mozna zwiekszac. W napadach glodu mozna ratowac sie np.orzechami
        wloskimi.
        W swojej ostatniej ksiazce Atkins wprowadzil tzw. Atkins equilibrium.
        Nie ma wiec rygoru 20g weglowodanow.
        Napisz za rok jak skonczylo sie z twoimi kilogramami.
      • jogger Re: Atkins - odliczanie 17.01.04, 20:58
        Gość portalu: tess napisał(a):

        > też zaczełam,od 2 dni i spadek na wadze 2kg
        > tylko nie bardzo umiem komponować sobie posiłki
        > może ma ktoś jakieś gotowce???
        > i pytanie czy można jeść parówki smażone z serem żółtym?????
        > i jajka gotowane na szynce z majonezem?????
        > bardzo proszę o odpowiedż!!!!!!!!!

        OK tylko nie majonez light, bo często w nich tłuszcz zastąpiono węglowodanami,
        no i parówki też są trochę nimi zaprawione :-)
      • rrenata Re: Atkins - odliczanie 20.01.04, 12:52
        Cześć Atkinsowcy! Dopokąd żyję, będę błogosławić dra Atkinsa i jego dietę-
        stosując ją obie z siostrą schudłyśmy po 20 kg (moja siostra nawet więcej :-)
        Obie mamy grupę krwi 0 RH+, podobno klasyczną dla mięsożerców - być może ma to
        wpływ na to,że ten sposób żywienia tak nam odpowiadał. Z cała pewnością NIE
        JEST to metoda dla każdego. Dietę stosowałam ok. pól roku i nawet trochę się
        obawiałam rezultatów tej dominacji mięsa, ale wszelkie wyniki testów krwi itp.
        miałam i mam doskonałe. Nie stosuję tej diety teraz- spodziewam się potomka, i
        zjadam sobie na pieczywo (i słodycze też). Ale do niej wrócę! Pozwalam sobie
        wkleić przepisy, które pochodzą z i tak z tego forum :-)
        Pozdrawiam
        Renata (z Heleną,którą wytarmoszę już za 5 tygodni :-))

        PONIEDZIAŁEK
        śniadanie -
        jajko sadzone zapieczone z plasterkiem sera żółtego i szynką herbata czerwona
        np. oolong formosa (do kupienia w sklepach z herbatami - nie śmierdzi
        błotem !!) - 1g węgli
        II śniadanie - mała mozzarella z oliwą z oliwek i bazylią (bez pomidorka) - 0 g
        lunch - klops z mielonego mięsa zapiekany z mozzarelą - ok 4g 1/2 główki sałaty
        zielonej z oliwą z oliwek, dwiema łyżkami siemienia lnianego, 4 rzodkiewki, 18
        plasterków ogórka zielonego - 9 g
        kolacja - łosoś wędzony z łyżką soku z cytryny - ok 1g szklaneczka surowych
        brokuł z łyżką majonezu - ok 5 g
        razem 20 g - głownie z warzyw. w ilościach dowolnych pijemy herbatkę czerwoną,
        rooibos, wodę mineralną (min 2 dziennie).
        WTOREK
        śniadanie omlet: jajko, łyżka otrąb pszennych, 2 plasterki sera, 3 plasterki
        salami, 2 pieczarki Węgle – 3
        II śniadanie – serek wiejski z Pątnicy (100g) – 2,4 g obiad kurczak z serem i
        warzywa. Pierś z kurczaka smażymy i topimy na niej plasterek lub dwa żółtego
        sera. Do tego polecam ok szklankę szpinaku lub brokuł (może być mrożonka)
        Węgle - w zależności od warzyw - 8-10
        kolacja tuńczyk z puszki z łyżką majonezu i ogórkiem kiszonym węgle – 3
        ŚRODA
        Śniadanie: wędzona makrela albo halibut, ewentualnie z ogórkiem kiszonym (0 lub
        2,5 węgli)
        II śniadanie – sałatka z 12 plasterków ogórka zielonego, 4 rzodkiewek, 2
        krążków papryki zielonej – ok. 8,2 g
        Obiad: porcja łososia, obgotowany i zapieczony z sosem z 2 łyżek śmietany
        kremówki, łyżeczki koperku i 1 plasterka sera żółtego, do tego sałatka z 1
        szklanki kapusty pekińskiej i 2 pomidorków cherry, polana sosem winegret -
        węgli 3,7 na deser połówka awokado z krewetkami, łyżeczką koperku i lyżeczką
        majonezu -2,5 węgli
        Kolacja: serek ricotta 0,25 ze szczypiorkiem z dymki - węgli 3,1. Można to
        posypać prażonym siemieniem lnianym, smakuje wtedy jak z sezamem.
        CZWARTEK
        śniadanie - omlet z jajka, dwie łyżki śmietany 36%, plaster sera żółtego i
        posiekane 4 plasterki kiszonego ogórka - całość ok 2g
        II śniadanie -tuńczyk w oliwie, rozmieszany z łyżką majonezu kieleckiego i
        łyżką śmietany 36%, do tego wkrojone 2 plasterki ogórka kiszonego - 1 g
        lunch - pieczony filet kurczaka z plastrem pieczonego wędzonego boczku - 1 g
        brokuły z majonezem (szklanka) - 6 g 8 rzodkiewek - 2 g
        kolacja carpaccio z wołowiny palone sokiem z cytryny (1/2), oliwa z oliwek,
        pokrojona jedna mała pieczarka w cienkie plasterki do przystrojenia, posypane
        parmezanem - max 3 g sałata posiekana z ogórkiem świeżym (1/2 główki sałaty, 18
        plastrów ogórka) z łyżką siemienia i oliwą z oliwek - ok 8 g
        PIĄTEK
        Śniadanie Jajecznica z dwóch jajek z plastrem sera pieczarkami (1 duża
        wystarczy) – 3g
        II śniadanie serek Baby Bell 80g – 0 g
        Lunch 1/2 kapusty pekińskiej, posiekać, do tego puszka tuńczyka, 1/2 kostka
        fety 40%, oliwki, majonez, odrobina musztardy – ok. 5 g
        kolacja 5 dkg twarożku śmietanowego, 1 wędzona makrela, trochę śmietany 36%,
        sól, pieprz - zrobić pastę – ok. 3 g 3 paski selera naciowego – 12 g
        SOBOTA
        Śniadanie 1 jajo na miękko, kilka plasterków polędwicy z indyka, 100 g twarogu
        z solą – 4g
        II śniadanie Sałatka z pieczarką i kiszonym ogórkiem – 5 g
        Lunch Smażona ryba zapiekana z serem żółtym – ok. 5,5 g
        kolacja wędzony łosoś z sokiem z cytryny i kaparami – ok. 2 g 80 g sera
        pleśniowego, 8 rzodkiewek – 3,8 g
        NIEDZIELA
        Śniadanie 1 jajo na miękko, kilka plasterków polędwicy z indyka, 100 g twarogu
        z solą – 4g
        II śniadanie Camembert z orzechami brazylijskimi (4 sztuki) 80g – 3,8g
        Lunch
        Pieczona pierś z kurczaka zapieczona z parmezanem i polana sokiem z cytryny –
        ok. 2 g Sałata zielona z dwiema łyżkami siemienia lnianego, oliwą z oliwek, 4
        rzodkiewki – 4g
        kolacja sałatka z brokuł – ok. 8 g
        SOBOTA – WERSJA WEEKENDOWO LUKSUSOWA
        Śniadanie: jajecznica z 2 jaj (1,2) na 2 plastrach boczku (0), z 1 dymką (1,2)
        (cebulka podsmażona, a szczypiorek na wierzch po usmażeniu) i 2 pieczarkami
        (0,2)
        Obiad: zrazy wołowe zawijane z boczkiem i plasterkiem ogórka kiszonego w środku
        (plasterek ogórka 0.3)duszone w sosie z dodatkiem 1 kopru włoskiego (18) i 4
        łodyg selera naciowego (3,2)*kalafior z wody 100 g (4,1)
        Kolacja: Plasterki łososia wędzonego (0) przybrane plasterkami jajka na twardo
        (1 szt. 0,56) i łyżeczką kawioru (jak luksus, to luksus, można pomarzyć - 0,3),
        na liściu zielonej sałaty (0,4)do tego 3 rzodkiewki (0,9).
        Te warzywa idą na cały sos, można zrobić te zrazy dla całej rodziny, wtedy te
        węgle rozkładają się np. na 4 porcje.
        Przy tym założeniu całość nie przekracza 20 węgli.
        Przepisy różne – lunch w pracy
        Sałatka z kurczaka i sera Zawartość węglowodanów, zawsze w 100 g,
        · Upieczona pierś z kurczaka
        50 gram żółtego sera (starty albo pokrojony w kostkę) kilkanaście plasterków
        kiszonego ogórka (2,3 g ) 2 łyżki majonezu kieleckiego (ok.2 g) 2 łyżeczki
        musztardy (aż 12,3 g, ale chyba nikt nie zje 100 g musztardy...) Wszystko
        wymieszać, dosypać przypraw według uznania...Można podmieniać składniki, np.
        zamiast ogórków - wrzucam brokułki (5,5 g), kapustę pekińską (4,8 g), małe
        pomidorki (3,5 g) , zamiast majonezu i musztardy - łyżeczkę chrzanu i ze dwie
        łyżki śmietany, zamiast żółtego sera -fetę lub mozarellę. Można też dorzucić
        jajko i wtedy zestaw aminokwasów z mięsa, jajka i sera będzie się pięknie
        uzupełniał ;-)
        · Pieczony camembert z niespodzianką - to dla tych co w pracy mają
        mikrofalówkę Wytnij nożem albo kieliszkiem dziurę w okrągłym serze, upiecz ser
        z jednej strony na oliwie, a jak przerzucisz na drugą to wlej do dziury
        rozmieszane jajko. Można zjeść od razu albo podgrzać w mikrofalówce. – ok. 3g
        · Sałatka z serem
        1/2 kapusty pekińskiej pokrojonej, ale nie zbyt drobno, 100 gr. ogórka św. w
        plasterki, 4 orzechy brazylijskie, . pieprz, trochę soli i 2 łyżki majonezu
        kieleckiego, 2. kawałek sera gouda pokrojony w kosteczkę, pół papryki
        czerwonej/trzeba zalać ją gorącą wodą aby troszkę zmiękła/ też pokrojona w
        kostkę, 1 jajko na twardo w kostkę, 1 ogórek kiszony w kostkę, to wszystko
        wymieszać z majonezem i doprawić ostrą papryką. Węgle – ok. 10,9 g (porcja na
        dwa razy)
        Sałatka z tuńczykiem
        2 jajka na twardo pokrojone w kostkę, pół strąka papryki zielonej pokrojone w
        kostkę, tuńczyk w sosie własnym, skropić octem jabłkowym lub cytryną, pieprz
        cayenne, trochę rzeżuchy lub innego zielska, siemię lniane prażone, 1 łyżka
        oleju lnianego. Węgle – ok. 5 g
        Sałatka z pieczarką i kiszonym ogórkiem
        2 jajka na twardo pokrojone w kostkę, pieczarki lekko uduszone, troszkę ogórka
        kiszonego, siemię lniane prażone, 1 łyżka oleju lnianego, przyprawy do smaku.
        Węgle – ok. 5 g
        Sałatka z łososiem
        2 jajka na twardo pokrojone w kostkę, łosoś wędzony 100 g, cytryna lub ocet,
        · Sałatka z kurczakiem
        2 jajka na twardo pokrojone w kostkę, pieczony kurczak bez skóry (pierś),
        ogórek kiszony, olej, siemię lniane prażone, 1 łyżka oleju lnianego, przyprawy
        do smaku. Węgle – ok. 5 g
        Sałatka z brokułami
        Kilka ugotowanych brokuł, kilkanaście pokrojon
        • Gość: hp Re: Atkins - odliczanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.01.04, 13:16
          4U, czy do Atkinsa powinnam brać witaminy+mikroelementy? Jeśli tak to jakie?
          czy jest to totalnie obojętne? Co mam jeszcze brać do Atkinsa? Dieta zaczyna
          działać i waga leciutko schodzic w dół. Chciałabym sobie jeszcze jakoś pomóc.
          Niestety, ale jak na razie ćwiczenia nie wchodzą w grę, może trochę później
          będę mogła się za nie zabrać.
          Dzięki za podpowiedzi i pozdrawiam, HP.
          • Gość: 4U Re: Atkins - odliczanie IP: *.acn.waw.pl 22.01.04, 21:50
            Szczerze mówiąc nie czuję sie na siłach odpowiedzieć na Twoje pytanie. W książce
            o diecie Atkinsa jest wypisana cała apteka suplementów, które wspomagają proces.
            M.in. zastaw witamin opracowany przez samego Atkinsa. Niestety do kupienia
            pewnie tylko na stronie internetowej (atkins.com).
            Ja przez jakiś czas brałem bodymax ale zauważyłem że używanie tego specyfiku
            zatrzymuje utratę wagi (skład bodymaxa znacznie odbiega od zestawu Atkinsa a
            poza tym zawiera cukry pod różnymi postaciami).
            Wolę zjeść brokułów, papryki albo owoce (oczywiście nie w pierwszych dwóch
            tygodniach). Zażywam sporo czosnku (w pastylkach i na "żywca") oraz tabletki
            musujące (np. z magnezem)

            Ćwiczę trzy razy w tygodniu i polecam gorąco ruch.
        • jogger Re: Atkins - odliczanie 24.01.04, 23:32
          Ja nie zauważyłem wpływu witamin na apetyt, za to na samopoczucie owszem :-)
          poza tym suplementacja witamiinowa na tej diecie jest niezbędna ze względu na
          ograniczoną podaż warzyw, o owocach nie wspomnę :-).
            • Gość: hp Re: Atkins - odliczanie. Jest mniej!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.01.04, 10:41
              Po dwóch tygodniach jest 3-4 kg mniej!!! Może to nie jest duż ale ja się
              cieszę. Niestety moja waga nie jest precyzyjna, nową kupię jesli zejdę kolejne
              3 kg.
              Niestety, Atkins jest dla mnie monotonny i naprawdę nie wiem co dalej jeść (na
              nic nie moge patrzeć a marzy mi się kawałek chleba). Postanowiłam jednak być
              na indukcji w dalszym ciągu (jeszcze ze 2 tygodnie) ale przyznam się, że nie
              jest to tylko i wyłącznie 20 g węgli dziennie bo nie byłabym w stanie
              wytrzymać. Czyli to taka pseudo indukcja ale zawsze coś.
              4U - czy wprowadziłeś coś nowego do jadłospisu??? Podpowiedz coś.
              A może ty, Jogger, coś byś doradził???
              Z góry dzięki "for any suggestions" HP.
              • Gość: 4U Re: Atkins - odliczanie. Jest mniej!!!! IP: *.u.mcnet.pl 26.01.04, 12:57
                Gratulacje!!!

                Ja dzisiaj też nie mogłem uwierzyć w to co widzę na wadze - 88,5 - zaczynam się
                bać.

                Zwłaszcza że po miesiącu na diecie postanowiłem zaszaleć i napakować się
                węglowodanami. Wczoraj zjadłem jabłko, pomaranczę, wypiłem chyba z poł litra
                jogurtów owocowych i wreszcie doprawiłem się orzeszakmi cedrowymi.

                Nie polecam przedłużać indukcjii. Lepiej powoli wprowadzać pokarmy z drugiej
                fazy wg Atkinsa. Musisz określić minimalny poziom węglowodanów przy którym
                nadal chudniesz. Być może wcale nie jest on taki niski.

                Ja zacząłem właśnie spożywanie:
                kefirów (5g w 100g produktu)
                jogurtów (mało węglowodanów poniżej 10g w 100 g ma nowy napój mleczny Danone)
                owoców (przynajmniej jeden na dzień) - spróbuj malin i jagód - zawierają
                najmniej węglowodanów. Rano robię musli: płatki sojowe z jogurtem.

                Jadam sporo śledzi w sosach (musztardowy, czosnkowy, śmietankowy - można do
                tego dodać podgotowane lub surowe brokuły) i całą resztę ryb (ale tak jak
                wspominałem ja bardzo lubię ryby).

                Do menu wróciły również zupy. Staram się tylko nie jadać w nich ziemniaków.

                Generalnie cały czas intensywnie ćwiczę, nie objadam się, nie jem po 18.00 i
                uważam na węglowodany.

                Waga spadła sporo ale i tak jest to około połowy tego co powinienem schudnąć.

                Mam plan żeby do końca kwietnia zejść do 80kg. Poprzednio barierą nie do
                przebycia okazało się 86 kg.
                • Gość: weronika Re: Atkins - odliczanie. Jest mniej!!!! IP: *.trzciana.sdi.tpnet.pl 26.01.04, 13:36
                  .. no własnie ta bariera, co z nia zrobic? mam pewna magiczna (niezadawalajaca
                  mnie) liczbe kg na wadze przez ktora nie moge przeskoczyc. Stosujac rozne diety
                  bez znaczenia z jakiej liczby wychodziłam, na tej samej zawsze stawałam, czy
                  jest to uwarunkowane czyms wiecej niz tylko odpornoscia organizmu? obecnie na
                  atkinsie od 2 miesiecy, schemat podobny, na pocatku spadło i to sporo łacznie z
                  wczesniejsza kopenhaga 9 kg ale od 3 tygodni stoje w miejscu, nie mam mowy o
                  złym liczeniu wegli, czyzby organizm przyzwyczaił sie do takiej ilosci i nie
                  reaguje juz? Moze ktos zna jakis "wsztrzas" dla organizmu zeby znow szło w dół
                  tak slicznie jak na poczatku :))
                  • Gość: hp Re: Atkins - odliczanie. Jest mniej!!!! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 26.01.04, 14:53
                    Dzięki 4U. Ale z tą indukcją to tak jak pisałam - nie do końca jest to 20 g
                    węgli. Zobaczę jak długo uda mi się wytrzymać.
                    Dzięki za wsparcie, pójdę twoim śladem i za moment zacznę dodawać.

                    Weroniko: ja tu nie jestem ekspertem ale 9 kg na dwa i pół miesiąca, to
                    naprawdę dużo. W książce Atkinsa jest napisane, że może być taki przestój. Ale
                    niech się Jogger + inni wypowiedzą.
                    Pozdr.
    • agick gratuluję 4U efektów..:) 03.02.04, 15:52
      i nie ukrywam, pozazdrościć...
      drogi 4U - skąd czerpiesz wiedżę odnośnie zawartości węgli w danym produkcie..?
      masz może link do tabelek..?
      jeszcze jedna rzecz - jak w praktyce wyliczyć stos białka do tłuszczu..?

      Pozdrawiam, ag
        • Gość: hp Re: Atkins - odliczanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.02.04, 09:13
          Aluniu, ja tez jestem na atkinsie (0d 12.01.) i nie mam takich osiagów jak 4U.
          Ćwiczysz? Bo ja niekoniecznie i to jest, chyba, ten problem. Ale zbieram się w
          sobie i zacznę działać ale musze do tego dojrzeć.
          Co do menu 4U to parę postów wyżej opisuje co wcina (zresztą odpowiada na moje
          pytanie o menu). Sprawdź.
          HP.
          • Gość: Alunia Re: Atkins - odliczanie IP: *.katowice.pik-net.pl 06.02.04, 10:22
            hp, ja atkinsuję mniej więcej tyle co ty. Schudłam 3kg. Z cwiczeń- to jeżdzę w
            miarę regularnie na rowerze stacjonarnym. Mam zamiar zacząć chodzić na siłownię-
            może wtedy efekty będą lepsze. Samo jedzenie b. mi się podoba, nie chodzę
            głodna i ochota na słodycze mija, tylko jedzonko z czasaem sie nudzi niestety.
            Mam ksiażkę kucharską Atkinsa ale przepisy tam są jak na mój gust zbyt
            pracochłonne i udziwnione.
            Sprawdzę wszystkie posty 4U, dzięki za podpowiedź. A może tajemnica jego
            chudnięcia tkwi w tym, ze jest mężczyzną a jak wiadmomo, oni chudną szybciej.
            Z Atkinsa na pewno nie zrezygnuję bo to jedyna metoda, która na mnie działa. W
            lecie, mimo, kuszących zewsząd owoców, szło mi świetnie- teraz coś się zacieło,
            mam nadzieję, że to jednak minie. No i rzeczywiście- wiecej ruchu- może to tkwi
            problem. Pozdrawiam serdecznie
            • Gość: 4U Re: Atkins - odliczanie IP: *.u.mcnet.pl 06.02.04, 10:42
              Jadłospis podałem wyżej.
              Ta moja dieta to powoli staje się kombinacją Atkinsa (a może bardziej
              niskoweglowodanowa) plus 1000 kalorii.
              Zacząłem mało jeść i już się do tego przyzwyczaiłem.
              Teraz po zjedzeniu płatków (sojowych) z jogurtem albo puszki sardynek czuje się
              najedzony. Jedynie obiad jest trochę większy. Po jakimś czasie pojawia się
              słabe uczucie głodu ale jakoś z nim walczę (motywują mnie dotychczasowe
              osiągnięcia). Najgorzej jest po kolacji (około 18.00) bo wiem że nastepny
              posiłek dopiero za 12-13 godzin.

              Spadam dużo ale mam dużą nadwagę. Wg BMI powinienem ważyć maksymalnie 80-81 kg.
              Więc jeszcze sporo brakuje.
              Wy kobiety powinnyście ważyć np. 55, ważycie w tej chwili 53 a chciałybyście
              38 i dziwicie sie że waga mało spada.
              Na "fat burning" widziałem takiego młodego kościotrupa i byłem przerażony że
              dziewczę chce jeszcze chudnąć. Ona nawet jak podskoczyła to opadała o pół
              sekundy po innych tłuściochach i nie mogła ćwiczyć do rytmu :-)))
              • Gość: Alunia Re: Atkins - odliczanie IP: *.katowice.pik-net.pl 06.02.04, 11:08
                Wiesz 4U ja sie do kościotrupów nie zaliczam, mam 170 wzrostu a ważę obecnie
                70,7. Mam z czego chudnąć i na pewno nie chcę ważyć 55kg, 65- też będzie bardzo
                dobrze. W lecie byłam już bliska mojego ideału ale niestety święta i inne
                obżarstwa( przede wszystkim słodyczy) doprowadziły mnie do 74kg.
                Myśle, że za późno jem kolację, zrobię tak jak ty czyli 18 i potem buzia na
                kłódkę.
                Po dłuższym czasie atkinsowania rzeczywiście je się mniej i nie odczuwa się
                głodu, najgorzej jest na początku.
                A co robicie gdy macie okropną ochotę na coś słodkiego? Jecie? czy też
                przygotowujecie jakiś atkinsowy deser?
                • Gość: weronika Re: Atkins - deser IP: *.trzciana.sdi.tpnet.pl 06.02.04, 12:00
                  Moja wersja deseru - serek homogenizowany tłusty z 2-3 słodzikami
                  rozpuszczonymi w wodzie, do tego według gustu i zachcianki troche kakao, kokos,
                  troche orzechów laskowych, czasem posypuje tylko cynamonem moze być też z
                  owocem np. z kiwi. Serek w 100 g ok. 3 g węgli + kiwi ok. 5 g łącznie 8 gram.
                  Mozna dodac tez troche otrąbwwczas dobrze wpłynie również na przemianę materii.
                  Druga wersja deseru - troche kaloryczna to oczywiscie bita śmietana :))
                  • Gość: weronika Re: Atkins - deser IP: *.trzciana.sdi.tpnet.pl 06.02.04, 12:30
                    jeszcze jedno pytanie do 4U co to są te płatki sojowe?? ile to ma węgli?ja
                    właśnie z powodu braku płatków śniadaniowych cierpie na atkinsie najbardziej:))
                    i z czym to sie je, chyba nie z mlekiem?
                    Moze w ogóle jakieś wzajemne nowości w jadłospisie powymieniamy, ja np. robie
                    taka atkinsowa pizze ciasto - ubijam 2 jajka dodaje 4-5 łyżek otrąb prażonych
                    pszennych , wylewam na patalnie z tego wychodzi świetna podstawa, a na wierzch
                    tradycyjna pieczareczka lub 2, troche szyneczki, czasem papryka, ogórek
                    kiszony, odrobina cebulki lub czosnek, smaże to na oliwie, kłade na jajkową
                    podstawę no i na wszystko serek żółty - smakuje, powaznie prawie jak pizza:))
                    • Gość: Alunia Re: Atkins - deser IP: *.katowice.pik-net.pl 06.02.04, 12:54
                      A powiedz Weronika, sama prażysz te otręby czy też kupujesz już gotowe? Chyba
                      takich nie widziałam a zjadłabym taką pizzę.
                      Ja też kombinuję z jajkam:podsmażam boczek pokrojony na cienkie plasterki,
                      ubijam jajka, troszkę śmietany, zioła prowansalskie i smażę. Potem obracam i na
                      to żółty ser. Pycha!!
                      • Gość: weronika Re: Atkins - deser IP: *.trzciana.sdi.tpnet.pl 06.02.04, 13:01
                        kupuje prażone, gotowe, ale mogą być też zwykłe tylko ze te prażone są z tyłu
                        opisane i to nie jest prawda ze nie zawieraja w ogóle węgli, otręby je mają ale
                        tylko 16 g jest przyswajalnych a 100 g otrab to naprawde duża paczka wiec
                        wszystko sie rozłoży na małe porcje węglowe.
                        Miałam kiedyś tez zwykłe otręby tylko ze w nich zauważyłam grysik, dodatek mąki
                        troche podejrzanie mi to wyglądało, te prażone to takie wiórki lekkie i duże
                        objętościowe wiec mam pewnos ze nie ma tam zadnej niespodzianki.
                        pozdrawiam
                    • Gość: 4U Re: Atkins - deser IP: *.u.mcnet.pl 06.02.04, 13:26
                      Widzę że wszytkie koleżanki idą na maksa.

                      Ja jadam trochę węgli (być może chudnę również przy konsumcji np. 40 gr węgli).
                      Większość tych węgli spożywam w jogurtach i kefirach (oprócz tego również w
                      kalafiorze, brokułach, brukselce, ryżu).

                      Jadam jogurty owocowe (minimum 10 gr węgli na 100 gr produktu - niską zawartość
                      mają napoje mleczne Dano) i płatki z jogurtem. Płatki sojowe jak na płatki to
                      mają bardzo niską zawartość węglowodanów i jest to coś między 10 a 20 gr.
                      Normalne (z owocami, rodzynkami itp.) z tego co pamiętam przekraczają 40 gr.
                      Te płatki to nie jest żadna rewelacja (smakowa).
                      Ja kupuję je w Hali Banacha (to informacja dla warszawiaków). Są tam też super
                      orzeszki z cedra syberyjskiego (bardzo niska zawartość węgli bardzo wysoka
                      magnezu).

                      Czasami jadam gotowe dania mrożone. Tam zawartość wacha się od 4 do 20 gr węgli
                      na 100 gr produktu. Co dziwne niską zawartośc mają również niektóre dania z
                      ziemniakami i marchwią. Są smaczne (może trochę drogie). Najmniejszą zawartość
                      węgli znalazłem w produkcie Bonduella - danie normandzkie z indykiem. Podobnie
                      danie paryskie tej samej firmy.
          • malgoska1976 Re: Atkins - odliczanie 16.02.04, 07:30
            Alunia ,napisz ile zrzucilas na Atkinsie ?



            Gość portalu: Alunia napisał(a):

            > Ja też dalej na Atkinsie. Nie ważyłam sie bo jestem w trakcie comiesięcznej
            > kobiecej przypadłośći- a wtedy waga lubi szaleć. Jedzonko mi pasuje, zmieniłam
            > tylko zestaw śniadaniowy bo na jajecznicę już patrzeć nie mogę, dodałam też
            > więcej ryb.Zobaczymy jakie będą efekty.pzdr.

              • spector1 Re: Atkins - koniec odliczania 16.02.04, 18:15
                R.Atkins IV.2002 mial atak serca.
                IV.2003 zmarl w szpitalu nie odzyskawszy przytomnosci po upadku
                na oblodzonym chodniku.
                Po smierci wazyl 117kg przy 180cm. Mial 72 lata.
                Rzekomo przed wypadkiem wazyl 89kg. Nawet gdyby mial taka wage to stawialoby go
                to w kategorii osob otylych (nadwaga 11,5kg).

                Dieta ta jest w wielu przypadkach szkodliwa.

                www.guardian.co.uk/medicine/story/0,11381,1125659,00.htm
                Jesli ktos potrafil dopuscic do wagi np. 95kg to swiadczy to jedynie
                o braku silnej woli i lenistwie.Do takiej wagi dochodzi sie latami.
                Dieta w takich przypadkach jest dochodzeniem do celu na skroty.
                "Spadek" wagi w poczatkowej fazie to nic innego jak utrata masy miesniowej
                poprzez strate glikogenu w miesniach czyli totalne odwodnienie organizmu
                bo glownym skladnikiem glikopgenu jest wlasnie woda.
                Wprawdzie Atkins w swojej ostatniej ksiazce pisal,ze cwiczenia fizyczne
                sa integralna czescia procesu gubienia zbednych kilogramow ale sprawe
                cwiczen potraktowal marginalnie. Zaden znany amerykanski ekspert w tym zakresie
                nie podpisal sie pod zaleceniami Atkinsa.
                Majac 20 kilka lat czujemy sie niesmiertelni, najwazniejszy jest obecny
                wyglad, idziemy na skroty, nie dbamy o zdrowie, fitness.
                Rezultaty sa zawsze oplakane w takich przypadkach.
                Spector




                • malgoska1976 Re: Atkins - koniec odliczania 25.02.04, 06:15
                  Czytalam ten arytkul na amerykanskim serwerze i uwazam to za amerykanska
                  propagande.To dopiero poczatek ,pewnie za kilka miesiecy pojawi sie nastepny
                  arytkul ze Atkin's zmarl na raka .Skad ja to znam????!!!!!!



                  spector1 napisał:

                  > R.Atkins IV.2002 mial atak serca.
                  > IV.2003 zmarl w szpitalu nie odzyskawszy przytomnosci po upadku
                  > na oblodzonym chodniku.
                  > Po smierci wazyl 117kg przy 180cm. Mial 72 lata.
                  > Rzekomo przed wypadkiem wazyl 89kg. Nawet gdyby mial taka wage to stawialoby go
                  >
                  > to w kategorii osob otylych (nadwaga 11,5kg).
                  >
                  > Dieta ta jest w wielu przypadkach szkodliwa.
                  >
                  > <a
                  href="http://www.guardian.co.uk/medicine/story/0,11381,1125659,00.htm"target="_blank">www.guardian.co.uk/medicine/story/0,11381,1125659,00.htm</a>
                  > Jesli ktos potrafil dopuscic do wagi np. 95kg to swiadczy to jedynie
                  > o braku silnej woli i lenistwie.Do takiej wagi dochodzi sie latami.
                  > Dieta w takich przypadkach jest dochodzeniem do celu na skroty.
                  > "Spadek" wagi w poczatkowej fazie to nic innego jak utrata masy miesniowej
                  > poprzez strate glikogenu w miesniach czyli totalne odwodnienie organizmu
                  > bo glownym skladnikiem glikopgenu jest wlasnie woda.
                  > Wprawdzie Atkins w swojej ostatniej ksiazce pisal,ze cwiczenia fizyczne
                  > sa integralna czescia procesu gubienia zbednych kilogramow ale sprawe
                  > cwiczen potraktowal marginalnie. Zaden znany amerykanski ekspert w tym zakresie
                  > nie podpisal sie pod zaleceniami Atkinsa.
                  > Majac 20 kilka lat czujemy sie niesmiertelni, najwazniejszy jest obecny
                  > wyglad, idziemy na skroty, nie dbamy o zdrowie, fitness.
                  > Rezultaty sa zawsze oplakane w takich przypadkach.
                  > Spector
                  >
                  >
                  >
                  >
              • malgoska1976 Re: Atkins - odliczanie 16.02.04, 22:03
                To niezle ,gratuluje.Ja schudlam juz 5 kg w ciagu 5 tygodniu.Tylko ja spozywam
                troche wiecej weglowodanow w okreslonych porach dnia np.30 min. przed
                sniadaniem zjem jablko lub pomarancz.To rowniez dziala........mam nadzieje ze
                do lata uda mi sie zrzucic tluszczyk na tyle ze naloze na plaze stroj
                2-czesciowy.Pozdrawiam !!!!



                Gość portalu: Alunia napisał(a):

                > Przy dokładanym liczeniu węgli i umiarkowanym ruchu 4kg na miesiąc.
    • Gość: 4U Re: Atkins - odliczanie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 23.02.04, 06:30
      Przez kilka dni nie ćwiczyłem (był również tłusty czwartek) więc waga
      ustabilizowała się na poziomie 86,3.
      Utrzymanie wagi nie stanowi w zasadzie problemu.

      Przy ćwiczeniach (wczoraj) zaczyna spadać. Dzisiaj rano było znów 85,8. Kiedyś
      kupiłem sobie kiążkę "Twoje serce" w któej podano że dla mojego wzrostu
      przy "mocnej" budowie ciała waga powinna wynosić od 74-85 kg. Wynikałoby z tego
      że już prawie "jestem w ogródku i witam się z gąską".

      Od marca zmieniam ćwiczenia. Mniej "spalania tłuszczu" więcej na mięśnie.
      Zwłaszcza że na brzuchu została już tylko mała oponka. Podobno zwalczyć ją jest
      najtrudniej.

      Może macie jakieś rady w jaki sposób spuścić z niej powietrze?
    • Gość: 4U Re: Atkins - odliczanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.03.04, 19:02
      Waga od 2 tygodni właściwie się nie zmienia więc nie ma o czym pisać.

      Wczoraj zrobiłem sobie jednak badania i po raz pierwszy od jakichś 6 lat
      (wcześniejszych badań nie mam) wszystkie parametry sa w normie. Pani doktor
      stwierdziła nawet że są wyśmienite.

      W porównianiu do ostatnich badań (sprzed roku) poprawił mi się "dobry"
      cholesterol. Najciekwaszy jest jednak spadek ciśnienia zazwyczaj (w zeszłym
      roku) było w granicach 140/90 lub 140/95. Kilka dni temu miałem 126/90, a
      dzisiaj 130/80.
      • jogger Re: Atkins - odliczanie 14.03.04, 00:51
        Ciśnienie krwi spada przy szybkim spadku masy ciała, gdyż potrzebny jest
        mniejszy przepływ dla zaopatrzenia 'pozostałych' komórek w tlen, substancje
        energetyczne i budulcowe
          • jogger Re: Atkins - odliczanie 16.03.04, 02:04
            Przy wolnym spadku masy będzie też równomiernie spadać objętość krwi i
            ciśnienie jest wtedy na ogół b.z. U mnie ciśnienie pozostało zmniejszone
            (dalej biorę prochy, ale znacznie słabsze - na początku się nie zorientowałem
            co jest grane i dostawałem po standardowej dawce niedociśnienia :-) ).
          • Gość: Atkins_ZycieMiMile Re: Atkins - odliczanie IP: *.net81-65-141.noos.fr 30.03.04, 16:59
            nie chce sie wierzyc ze ludzie tak bezkarnie sie w tak grozna diete zapatruja!!!
            czy wy nie slyszeliscie o pewnym panu doktorze ktory te diete przez kilka lat
            na sobie testowal - i do 4 lat wszystko bylo super: swietne wyniki - jak nigdy
            przedtem!!!

            a po tym 4 roku - trach!!! wszystko sie w nim zawalilo!!!! z wielkim hukiem...
            i najgorsze ze "na mozg" mu sie ten caly tluszcz z Atkinsa rzucil - psychika mu
            sie skopala!!! Nie mogl wiecej praktyki lekarskiej wykonywac bo grozny dla
            pacjentow byl!!!

            Was to nie przeraza zupelnie??????????????????????
            Ja sie Wam dziwie...
            Bezkrytyczni jestescie - szkoda...
            No ale nie zycze Wam byscie w slady Doktorka poszli (i jescze setek innych)

            A z tego co zaobserwowalam to ten co tu najwieksze sukcesy odniosl to chyba
            bardziej dzieki cwiczeniom i byciu fit: sorry ale ten basen, fat burning i cos
            tam jescze - to normalne ze tracisz na wadze!!!
            Dla mnie jest jeden wniosek: nie potrzeba wcale diety atkinsa!!

            RUCH + RUCH + RUCH + RUCH + RUCH + RUCH+...+RUCH + RUCH + RUCH + OGRANICZYC
            JEDZENIE I SIE SLODYCZAMI NIE OBZERAC!!!!

            Sorry ale to logiczne : bez cwiczen i dbania o forme fizyczna chocby nie wiem
            jaka dieta nie przyniesie ladnego ciala!!!!!!!!!

            A jak sie komus RUSZAC nie chce - no to wybaczcie... Kto tu w ogole sie
            wypowiada na forum fitness....

            NO COMMENTS!
            • Gość: 4U Re: Atkins - odliczanie IP: *.acn.waw.pl 04.04.04, 11:26
              a ja czuję się jak młody Bóg.

              Dzisiaj rano 83,1 !!!! Może trzeba zmienić baterie w wadze?

              Tytuł tego wątku jest może trochę nieadekwatny ale opisywałem jak się odżywiam
              i że ćwiczę. Absolutnie nie zachęcam do jakiegoś fanatycznego podejścia do tej
              diety. Ostatnio zaczynam nawet jeść kanapki również z białego chleba (nie
              więcej niż 1-2 dziennie).

              Podjadam również tabletki chloreeli. Świetnie wpływa na przemianę materii.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka