IP: 83.1.122.* 25.04.10, 12:54
Może by tak jakiś optymistyczny temat na tym smutnym jak p.... forum?

Zamieszczajcie tutaj dowcipy, zawsze to lepiej się pośmiać, niż
czytać polityczne bzdury.

PROSZĘ NUMEROWAĆ DOWCIPY, będzie wiadomo, w razie komentarzy, do
którego się odnosi.

Mój pierwszy:

1)
Żona wysyła męża rano po bułki na śniadanie.
Mąż pyta żonę:
- ile tych bułek kupić?
- kup ile uważasz.
Mąż zna swoją żonę i chcąc uprzedzić potencjalną awanturę dopytuje:
- ile konkretnie tych bułek, żebyś później się nie darła że za dużo,
za mało...
Żona zalotnym głosem:
- kup tyle, ile razy w nocy się kochaliśmy.

W sklepie ekspedientka pyta co podać,
- 5 bułek poproszę, albo nie, poproszę 3 bułki, loda i kakao

Obserwuj wątek
    • Gość: Mała małpa Re: Dowcipy IP: 83.1.122.* 25.04.10, 12:54
      2,

      - Idziesz ze mną na ryby?
      - Ale ja nie umiem łowic!
      - A co tu umieć? Otwierasz flaszkę i pijesz...
      • Gość: jaj Re: Dowcipy IP: 83.1.122.* 25.04.10, 12:56
        3.
        Przyjechał ze wsi dziadek i rodzina wysłała go do teatru:
        - No i jak, podobało się dziadkowi w teatrze?
        - Bardzo mi się podobało, a najbardziej na końcu, kiedy dawali
        płaszcze! Wziąłem trzy!

        4.
        Człowiek złowił złotą rybkę i zamierza ją wypuścić.
        - Ależ ja jestem złotą rybką!
        - Ale ja nic nie chcę od ciebie.
        - Jak to! A nie chciałbyś np. takiego domu, jak tam widać w oddali?
        - Ale to jest właśnie mój dom.
        - A taki samochód, który tam stoi?
        - To jest mój samochód.
        - A co z seksem? Ile razy w tygodniu to robisz?
        - 2-3 razy...
        - No właśnie! A niechciałbyś codziennie?
        - Nieeee... Księdzu nie wypada!
        • Gość: Olo Re: Dowcipy IP: 83.1.122.* 25.04.10, 16:56
          5

          Najkrótszy dowcip sportowy:

          Polska gola!
          • Gość: Jacek Re: Dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.10, 22:09
            Spragniony koleś znajduje na pustkowiu studnię.
            Ale zanim się napije , sprawdza czy w studni jest woda , wrzucając do
            niej kamień. Nasłuchuje, ale ze studni głucha cisza .....
            Wrzuca większy kamień, gałąź itp. za każdym razem cisza - zero
            plusku.
            W końcu znajduje szynę kolejową i ją też wrzuca .
            Zero plusku , jak należało się spodziewać...
            Nagle do studni biegnie koza , po czym wskakuje do niej.
            Koleś maxymalnie zdziwiony !!!!!
            Co do k....y nędzy!
            Patrzy , a tu jakiś gospodarz podchodzi i zapytuje:
            Nie widział Pan mojej kozy ?
            No przed chwilą franca do studni wskoczyła- odpowiada koleś
            Jak , do studni wskoczyła , jak ja ją do takiej jebanej szyny
            przywiązałem...?
            • Gość: gaga Re: Dowcipy IP: *.centertel.pl 26.04.10, 00:41
              7.Niewiele osób go rozumie:)

              - Skąd masz topór?
              - Królowa elfów mi dała.
              - Czad. A topór skąd masz?
    • Gość: 8 Re: Dowcipy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.10, 11:58
      8.
      Mąż do żony nakładającej obiad z patelni:
      "nie rysuj widelcem po teflonie"
      Żona:
      "sam jesteś Poteflon"
    • Gość: MK Re: Dowcipy nr 8 IP: *.poczta.lublin.pl 26.04.10, 12:25
      Wraca mąż do domu, zawadza o wystającą gałąź – myśli… "trzeba ściąć".
      Pyta więc, żony:
      - Gdzie piła?
      - U sąsiada – odpowiada lekko wstawiona żona
      - A czego dała?
      - Bo była pijana…
      :)
    • Gość: MK Re: Dowcipy IP: *.poczta.lublin.pl 26.04.10, 12:32
      Żona do męża:
      - Połóż głowę na mym łonie
      Mąż:
      - ...co to jest mymłon.
      • gosia500_pl Re: Dowcipy 14.05.10, 19:44
        Przychodzi 80 letni dziadek do lekarza i mówi:
        panie doktorze co mi jest podczas uprawiania seksu słyszę w uszach gwizdanie, na
        to doktor a co by pan chciał usłyszeć oklaski?

        Spotykają się trzy koleżanki na kawie.Jedna z nich mówi mój mąż ma urodziny-jest
        z pod znaku strzelca więc kupię mu łuk. Na to druga to jest dobry pomysł mój
        jest z pod znaku ryb więc na urodziny kupie mu akwarium. Na to ostatnia cudowny
        pomysł mój jest z pod znaku koziorożca więc na urodziny "przyprawię mu rogi"


        Na seminarium międzynarodowym kobiet spotykają się trzy babeczki-francuzka,
        angielka i rosjanka. Francuzka mówi-pewnego dnia miałam dość powiedziałam mojemu
        Pierrowi, że od dzis nic nie robię nie gotuję nie piorę nie sprzątam.Pierwszy
        dzień nic nie widzę drugi nic nie widzę trzeciego dnia mój Pierr robi śniadanie.
        Angielka a wiecie ja tak samo zrobiłam i 1 dzień nic nie widzę, 2 dnia nic nie
        widzę 3 dnia nic nie widzę czwartego dnia mój John przygotowuje jedzenie. Na to
        rosjanka ja zrobiłam tak samo jak wy i powiedziałam mojemu Iwanowi, że nic nie
        będę robiła itak 1 dnia nic nie widzę 2 dnia nic nie widzę 3 dnia nic nie widzę
        4 dnia nic nie widzę ,5 dnia zaczynam widzieć na lewe oko.

        Zdzichu z pewnej wioski wysłał hasło z rozwiązanej krzyżówki do gazety, gdzie
        główną nagrodą był wyjazd dla 1 osoby na 2 tygodniowe wczasy nad morze w
        prywatnej kwaterze. Po przyjeździe na miejsce przyjęła go właścicielka kwatery
        racząc go winkiem. Zdzichu uprzedził ją,że jest impotentem i nic z tego nie
        będzie. Na to właścicielka, że ma swoje sposoby. Spryskała mu "wacka" bitą
        śmietaną, po czym zawołała swojego psa pudelka mówiąc bierz. Piesek skrupulatnie
        wylizał śmietankę i tak zażywali rozkoszy przez cały turnus.Wraca Zdzichu do
        domu i mówi do swojej Bronki-mam sposób na moją impotencje. Smaruj mi "wacka"
        śmietaną.Bronka zdziwiona potulnie wykonuje polecenia mężą i patrzy co będzie
        dalej. Zdzichu zawołał z podwórza swojego burka -"cygan", "cygan" bierz a
        "cygan" ugryzł "wacka" po same jajca na co Zdzichu do żony i tu wychodzi wieś.


    • dzanek Re: Dowcipy 26.04.10, 12:43
      - Nakładam na pana mandat w wysokości 500 zł za obrazę urzędnika państwowego!
      Chce pan coś powiedzieć?
      - Chcieć - to bym chciał, ale przy takich cenach...


      Chirurg do pacjenta:
      - Jest pan przesądny?
      - Nie, dlaczego pan pyta?
      - Bo od jutra będzie pan wstawał tylko lewą nogą.


      W restauracji kelner zapoznaje nowych klientów ze specjalnościami zakładu:
      - Mogę państwu zaproponować ślimaki, żabie udka lub szaszłyk z szarańczy...
      Zdegustowany gość na to:
      - Panie, ja tu przyszedłem coś zjeść a nie walczyć ze szkodnikami.


      - Dzień dobry! Widzę, że pani nieźle przytyła.
      - No wie pan! Kobiecie nie mówi się takich rzeczy!
      - Przepraszam, myślałem, że w pani wieku jest to już obojętne.


      Myślę, że w celach wychowawczych dobrze jest mieć wózek dla bliźniaków nawet
      przy jedynaku. Gdy będzie większy można mu powiedzieć, że miał braciszka, ale
      ten był niegrzeczny...


      Pracowałem w zakładach mięsnych. Po tym, co widziałem, zostałem wegetarianinem.
      Pracowałem w mleczarni. Po tym, co widziałem, przestałem jeść nabiał. Pierniczę,
      w gorzelni się nie zatrudnię.


      Znalazł się jeden mężczyzna, któremu udało się zrozumieć kobietę. Niestety umarł
      ze śmiechu zanim zdążył przekazać tę wiedzę innym…


      - A pan jakie ma zastrzeżenia do żony?
      - Panie sędzio, ta cholerna baba żyć mi nie daje, ciągle czegoś potrzebuje.
      - Prosimy o jakieś przykłady...
      - Ależ bardzo proszę! W sobotę wpadli kumple na piwko. Siedzimy, gadamy, pijemy,
      słoneczko świeci, bo lipiec gorący jak nie powiem, a ta jak nie zacznie znowu:
      wyrzuć choinkę i wyrzuć choinkę...


      Franek mówi do kolegi:
      - W niedzielę wybieram się z teściową na giełdę staroci.
      - A ile chcesz za nią dostać


      U seksuologa pacjent skarży sie, ze w trakcie stosunku słyszy gwizdy.
      - Hm....., a ile ma pan lat?
      - 49.
      - To co pan chciał słyszeć oklaski?


      - Słuchaj czy patrzysz swojemu mężowi w oczy podczas stosunku?
      - Hm....Raz spojrzałam....Stał w drzwiach.


      98-letni staruszek przychodzi do lekarza na badania kontrolne.
      Lekarz pyta go o samopoczucie, na co staruszek odpowiada:
      - Nigdy nie czułem się lepiej. Mam 18-letnią narzeczoną. Jest w ciąży i wkrótce
      będziemy mieć syna...
      Doktor myśli chwilę i mówi:
      - Niech pan pozwoli, ze opowiem panu pewną historię: Pewien myśliwy, który nigdy
      nie zapominał o sezonie myśliwskim, wyszedł raz z domu w takim pospiechu, ze
      zamiast strzelby wziął ze sobą parasol. Kiedy znalazł się w lesie, z krzaków
      wyszedł ogromny niedźwiedź. Myśliwy wyciągnął parasol, wycelował w niedźwiedzia
      i wypalił. I wie pan co stało się potem?
      - Nie - odpowiada staruszek.
      - Niedźwiedź padł martwy jak kłoda.
      - Niemożliwe! - wykrzyknął staruszek. - Ktoś inny musiał wystrzelić!
      - I do tego punktu właśnie zmierzałem....


      W domu spokojnej jesieni, trzech dziadków toczy rozmowę przy śniadaniu. Pierwszy
      mówi:
      - Mam kamienie czy co? Nie mogę rano zrobić siku. Wstaje o 7-ej i pół godziny
      musze sie męczyć, aby cos poleciało.
      Drugi mówi:
      - Ja wstaje tez o 7-ej,siadam na kiblu i nie mogę zrobić kupy! Po godzinie
      wreszcie cos zrobię!
      Na to trzeci dziadek:
      - Ja tam nie mam żadnych problemów. Sikam o 5-ej, wale kupsko o
      6-ej, i budzę sie o 7-ej.


      Miłego dnia życzę ;)
      • Gość: Lili Re: Dowcipy IP: 83.1.122.* 26.04.10, 14:13
        Wraca mąż nad ranem do domu, po całej nocy grania w pokera. Żona,
        jak to żona, robi mu wyrzuty. Mąż na to spokojnie:
        - Nie musisz się już więcej denerwować z mojego powodu. Pakuj swoje
        rzeczy. Przegrałem cię w karty i należysz teraz do mojego kumpla...
        Żona zaczyna krzyczeć:
        - Ty chamie! Jak można w ogóle wpaść na taki wstrętny pomysł!?
        - A myślisz że mi było łatwo pasować przy czterech asach z ręki...?
        • Gość: znajoma Re: Dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 21:43
          www.youtube.com/watch?v=ODrEjtqo9oM
          • Gość: monika trochę refleksji... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.10, 22:13
            '' Kiedy Ewa miała dość rajskiej nudy, poprosiła Boga o rozrywkę.
            Przyprowadził jej zwierzęta, ale nadal nie była zadowolona.
            Jeśli stworzę ci mężczyznę, nie będziesz się nudzić, jednak będzie cię źle
            traktował, będzie arogancki, ograniczony i agresywny".
            Chcę, chcę",
            upierała się Ewa. Dobrze, pod jednym warunkiem. Nigdy mu nie
            powiesz, że ty byłaś stworzona pierwsza.
            To będzie taka tajemnica,
            między nami kobietam
    • Gość: beznick Re: Dowcipy IP: *.dsl.bell.ca 28.04.10, 16:51
      przychodzi Tusk do restauracji i mowi - zimnego lecha prosze
      • Gość: bulba Re: Dowcipy IP: 83.1.112.* 30.04.10, 22:40
        Pijany gość siusia w parku. Przechodzi kobieta i mówi: ale bydlę! On
        jej na to: spokojnie, trzymam go!
    • Gość: krzys Re: Dowcipy IP: 83.1.119.* 14.05.10, 12:36
      Do lekarza w Niemczech przychodzi Turek. Narzeka, ze coraz gorzej
      sie czuje, nie ma na nic ochoty, słlaby jakis taki sie robi i
      ogólnie do doopy. Lekarz pokiwal glowa i mowi:

      - Wez szczelny duzy worek, wrzuc do srodka posiekanej cebuli,
      czosnku, stare skarpety, robię kupę kilka razy do srodka i puść tam
      pawia. Potem trzymaj w cieple przez 3 dni i na koniec trzy razy
      dziennie po pol godziny wkladaj tam glowe i oddychaj gleboko.

      Po 2 tygodniach przychodzi Turek i mowi:
      - Dziekuje bardzo, doktorze, wszystko minelo i czuje sie wspaniale.
      Ale chcialbym wiedziec co mi bylo ?!
      Na to lekarz:
      - Tesknota za ojczyzna...





      • Gość: krzys Re: Dowcipy IP: 83.1.119.* 14.05.10, 12:38

        Mężczyzna kroi tabletkę viagry na cztery części.
        Podchodzi do niego żona i pyta:
        -Co robisz oszalałeś?
        On na to:
        -Chciałem cię tylko pocałować.


        - Panie Doktorze, mam kłopoty z zaśnięciem.
        - Proszę brać te czopki, naprawdę bardzo szybko działają.
        Przy następnej wizycie pacjent prosi:
        - A mógłbym dostać coś słabszego? Bo jak się budzę to mam jeszcze
        palec w dupie...*


        Dopiekło facetowi życie, postanowił się powiesić...
        Zmajstrował stryczek, przymocował go do żyrandola, wlazł na stołek,
        wsadził głowę w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka
        wódki stoi!
        - Co się ma wódka zmarnować?
        Wyciągnął głowę ze stryczka, wszedł na krzesło wziął flaszkę i na
        szafie zauważył także niedopalonego papierosa, wziął go, usiadł przy
        stole, zapalił, nalał sobie wódki, po czym stwierdził:
        - No, i wszystko powoli zaczyna się układać


        Gdzie byłeś całą noc? - pyta żona.
        - Na rybach.
        - Złapałeś coś?
        - Mam nadzieję, że nie... - wzdrygnął się mąż.
        • Gość: krzys Re: Dowcipy IP: 83.1.119.* 14.05.10, 12:42

          Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:
          - Rozbieraj się i do łóżka!
          Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie
          zachowywał...
          Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa
          pozbył się
          ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą, razem z
          głowami i
          pokazuje:
          - Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!


          Wraca mąż z delegacji trochę wcześniej niż zawsze. Wchodzi do
          sypialni a tam w łóżku leży obcy nagi facet.
          Pyta się go:
          - Gdzie moja żona?
          A on odpowiada przerażony:
          - W łazience, bierze prysznic.
          Mąż na to:
          - Ja schowam się w szafie i zobaczę co żona zrobi, a ty bądź
          cicho!!!
          Wraca żona w podomce i mówi do gościa w łóżku:
          - Bierz mnie teraz, mocno, brutalnie aż się posikam...
          A gość:
          - Otwórz szafę, to się ze...sz
          • Gość: znajoma Re: Dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.10, 14:41
            Krzysiu ,dawaj więcej tych kawałów!
            • Gość: jeja Re: Dowcipy IP: 83.1.112.* 14.05.10, 22:58
              Dwóch wieśniaków jedzie starym autem po jakiejś bocznej drodze.
              Pierwszy mówi:
              - Zobacz, stary. Widzisz to drzewo w dolince? Pod nim po raz
              pierwszy upawiałem seks.
              - Super - mówi drugi. - Jak było?
              - No, cóż. Pospacerowaliśmy trochę, potem padliśmy na trawę i
              kochaliśmy się przez kilka godzin.
              - No to super.
              - Gdzie tam super. Nagle podniosłem głowę i zobaczyłem, że patrzy na
              nas jej matka.
              - O, w mordę. I co powiedziała?
              - No co miała powiedzieć? "Meee!’’


              Facet budzi się w południe na potwornym kacu.
              Patrzy, na stole cztery schłodzone butelki piwa i list następującej
              treści:
              "Kochanie, wypoczywaj. Jakbyś czegoś potrzebował to zadzwoń.
              Zwolnię się z pracy i przyjadę. Twoja kochająca żona".
              Facet pyta syna:
              - Co się wczoraj stało? Nic nie pamiętam. Czyżbym wrócił w nocy
              z kwiatami albo pierścionkiem?
              Syn na to:
              - Przyszedłeś o piątej nad ranem kompletnie pijany, awanturowałeś
              się, a gdy matka chcąc cię rozebrać ściągała ci spodnie,
              powiedziałeś: "Spadaj dziwko, jestem żonaty!"


              Na wyspie jest trzech rozbitków: dwudziestolatek, czterdziestolatek
              i siedemdziesięciolatek. Na sąsiedniej wyspie była naga dziewczyna.
              Dwudziestolatek rzuca się w fale i krzyczy:
              - Płyńmy do niej!
              Na to czterdziestolatek:
              - Spokojnie Panowie, zbudujmy najpierw tratwę.
              A siedemdziesięciolatek:
              - Panowie, po co! Stąd też dobrze widać.
    • Gość: znajoma Re: Dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.10, 23:04
      można się pośmiać!
    • Gość: miniek Re: Dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.10, 23:26
      Ślub miał się odbyć nazajutrz.
      Poprzedzającego wieczora dałem trochę czadu - chlańsko, striptiz, panienki, takie tam, nic w sumie szczególnego, ale... Tak czy owak, po wszystkim byłem konkretnie sponiewierany. Jak bardzo? No, bardzo. W każdym razie w dniu, kiedy miałem stanąć przed ołtarzem, musiałem mieć jeszcze niezłą banię, bo, jak mi potem mówili, uśmiechałem się wciąż głupkowato, burczałem coś pod nosem, ze dwa razy się widowiskowo wyjeb*łem, a na koniec narzygałem pannie młodej w dekolt.
      Myślę, że po tym wszystkim, po tym wstydzie, biskup przeniesie mnie raczej na inną parafię...


      Młoda Para w sypialni:
      - Zrobimy to na "Urząd Skarbowy"?
      - A jak to jest na "Urząd Skarbowy"?
      - Ty masz związane ręce, a ja dobieram ci się do d..y.


      Teściowa do zięcia:
      - Dziś w radiu puścili przebój mojej młodosci!
      - "Bogurodzice"?!


      Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw, który ewidentnie łączy oko z dupą. Dowodem na to był przeprowadzony eksperyment:
      Pacjenta najpierw ukłuto igłą w dupe i natychmiast w oku pojawiła się łza.
      Następnie tą samą igłę wbili mu w oko, a pacjent natychmiast się zesrał.


      Zdesperowana dziewczyna stoi na nadbrzeżu i chce popełnić samobójstwo.
      Widzi to młody marynarz, podchodzi do niej i mówi:
      - Nie rób tego! Zabiorę cię na pokład naszego statku, ukryję, przemycę
      do Ameryki i zaczniesz nowe życie. Przez cały rejs będę cię karmił, będę ci dawał radość, a ty będziesz mnie dawać radość. Jeszcze nie wszystko stracone... Dziewczyna, jeszcze pochlipująca z cicha, postanowiła dać sobie jeszcze jedną szansę i poszła z nim na statek. Jak obiecywał tak zrobił - ukrył ją pod pokładem, raz na jakiś czas podrzucał jej kanapkę, jakiś owoc lub coś do picia, a całe noce spędzali na miłosnych igraszkach. Sielankę przerwał kapitan, który pewnego dnia odkrył kryjówkę dziewczyny.
      - Co tu robisz? - zapytał surowo.
      - Mam układ z jednym z marynarzy. Zabrał mnie do Ameryki, karmi mnie, a ja mu pozwalam robić ze mną, co chce. Mam nadzieję, że kapitan go nie ukarze?
      - Nie - odpowiedział kapitan.
      - Chciałbym jednak, żebyś wiedziała, że jesteś na pokładzie promu Wolin - Świnoujście - Wolin.



      Głuchoniemy przychodzi do apteki żeby kupić prezerwatywy. W żaden sposób nie może porozumieć się z aptekarzem. Nawet na półce nie ma wystawionych żadnych opakowań z kondomami. Klient wyciąga więc narzędzie na ladę i kładzie przy nim 10 zł. Aptekarz patrzy, patrzy, też wyciąga penisa na ladę i kładzie 10 zł. Później chowa przyrodzenie, zabiera swój banknot i banknot głuchoniemego. Gość się wkurzył. Macha rękoma, przeklina w języku migowym. Aptekarz na to:
      - Jak nie umie się przegrywać, to się nie zakłada!



      Panie grają w golfa. Jedna z nich tak nieszczęśliwe uderzyła kijem w piłeczkę że trafiła jakiegoś mężczyznę. Facet wsadził ręce w krocze, zgiął się w pół i jęczy. Sprawczyni podchodzi do niego:
      -Przepraszam, to było niechcący.
      Facet dalej jęczy.
      -Jestem masażystką, może mogłabym pomóc.
      Facet jęczy. Kobieta rozpina mu rozporek, wkłada rękę i masuje. Po minucie pyta:
      -I jak?
      -Bardzo przyjemnie ale kciuk nadal boli.



      • Gość: krzys Re: Dowcipy IP: 83.1.119.* 15.05.10, 10:47
        Amerykański statek kosmiczny doleciał na Marsa. Szykują się do
        wyjścia na zewnątrz, nagle podbiegły dwa zielone ludziki i zaspawały
        drzwi rakiety.
        Amerykanie próbują wyjść. Mija 10 minut, 30 minut... Po godzinie
        udało się. Wychodzą z rakiety i widzą sporą grupę Marsjan.
        - Czemu zaspawaliście nam drzwi?
        - Zawsze tak robimy nowym, ale to chyba nie problem? Niedawno byli
        tu Polacy. Zaspawaliśmy im drzwi, a oni już po pięciu minutach byli
        na zewnątrz. I prezenty nam przywieźli!
        - Prezenty, Polacy? Jakie prezenty? - dziwią się Amerykanie.
        Jeden z Marsjanin odpowiada:
        - A, nie wiem. Jakiś wpyerdol, ale wszyscy dostali!


        Rozmawiają dwie znajome dziewczyny lubujące się w zaliczaniu nowych
        chłopaków.
        - Ty Jola, ale numer! Wczoraj byłam z tym Patrykiem... No wiesz ten
        wysoki!
        - I co?
        - Ty wiesz jakie on ma długie jaja!
        - No! Już mi się obiły o uszy!

        Szefów dzielimy na 5 grup:

        1. Pedałów.
        2. Superpedałów.
        3. Antypedałów.
        4. Pedałów-magików.
        5. Pedałów-pirotechników.

        Szef pedał mówi: Ja Cię Kowalski wypyerdolę!
        Szef superpedał mówi: Ja Was wszystkich wypyerdolę!
        Szef antypedał mówi: Ja się Kowalski z Tobą pyerdolić nie będę!
        Szef pedał-magik mówi: Ja Cię Kowalski tak wypyerdolę, że ty nawet
        nie zauważysz kiedy!
        Szef pedał-pirotechnik mówi: Ja Cię Kowalski wypyerdolę z hukiem!

        Jest jeszcze Szef pedał-McGyver: Ja Was Kowalski wypyerdolę w kosmos
        gołymi rękami!
        _________________

        Stoi przy drodze bezdomny i łapie stopa. Oczywiście nikt się nie
        zatrzymuje.
        Nagle staje piękny Merc. Opuszcza się ciemna szyba i siedzący w
        środku dres pyta:
        - Gdzie ty ch*uju śmierdząšcy jedziesz?
        - Do Warszawy...
        - No przecież nie wsadzę ciebie zas*rańcu do mojego pięknego auta ze
        skórzaną
        tapicerką, cała mi zaje*iesz.
        - Dam ci 15 tys.$
        Dres myśli. W końcu pranie tapicerki to najwyżej 200 baksów.
        - No to wsiadaj śmierdzielu.
        Bezdomny wsiada. Za chwile mówi do dresa:
        - Daj mi papierosa
        - Ty chu*u je*any, zaraz cię wypie*dolę z mojego auta, palić ci się
        zachciało!
        - Dam ci za 1 papierosa 5 kafli baksów!
        Dres myśli, no w końcu za 1 papierosa 5 tysiączków...masz kuta*ie i
        zadław
        się! Za chwilę bezdomny mówi:
        - Możesz mi zrobić laskę? Dam ci 20 tysięcy baksów!
        Dres wku*wił się straszliwie, ale myśli: ku*wa, przecież żaden z
        moich
        kumpli tego nie zobaczy, chu* mu w du*e, za 20 kafli można przecież!
        Zjeżdza
        na bok, menel zdejmuje obsikane i obs*ane spodnie. Dres mu obciąga z
        obrzydzeniem. Bezdomny zaciąga się dobrym papierosem i z kuąewsko
        zadowoloną
        miną mówi:
        - Ku*wa, jeszcze nigdy się tak nie zadłużyłem! )))


        zajączek przychodzi do nowootwartego sklepu misia.
        -poprosze pół kilo soli-mówi zjączek.
        -wiesz zajaczku nie mam jeszcze wagi, ale nasypie ci na oko.
        na to oburzony zajaczek mówi:
        -do dupy sobie nasyp frajerze

        • Gość: krzys Re: Dowcipy IP: 83.1.119.* 15.05.10, 10:48
          W celu rozproszenia nudy w samolocie postępujemy zgodnie z poniższym
          schematem:
          1.Wyjmujemy laptopa z torby i kładziemy na kolanach;
          2. Powoli i spokojnie otwieramy go;
          3. Włączamy;
          4. Upewniamy się, ze osoba obok nas patrzy na ekran;
          5. Włączamy Internet Explorer;
          6. Zamykamy oczy, wznosimy głowę ku niebu i poruszamy bezgłośnie
          wargami;
          7. Bierzemy głęboki wdech i klikamy na następujący link:
          www.thecleverest.com/countdown.swf
          8. Widok miny osoby siedzącej obok i zaglądającej nam przez ramie -
          * b e z c e n n y *
          • Gość: arabrab Re: Dowcipy IP: 83.1.112.* 15.05.10, 23:02
            - Mamo! Mamo! - krzyczy Jasio na podwórku.
            Matka wychyla sie z okna:
            - Czego chcesz pieroński mozolu?!
            - Tomek nie chciał uwierzyć ze masz zeza...


            Raz do rzeźni, rzeczki brzegiem
            sześć prosiątek szło szeregiem.
            Z drugiej strony szło dziewczęcie
            i o dziwo też na rżnięcie.


            Chruszczow odwiedził wzorową chlewnię. Kolegium redakcyjne "Prawdy"
            dyskutuje jaki dać podpis pod zdjęciem. Upadł pomysł: Towarzysz
            Chruszczow wśród świń, a także: Świnie wokół towarzysza Chruszczowa.
            W końcu zdjęcie ukazało się z podpisem: Towarzysz Chruszczow (trzeci
            z lewej).


            Szkot w trakcie naprawiania dachu spada z czwartego piętra. Lecąc
            mija okno swojego mieszkania i widzi żonę przygotowującą obiad.
            Krzyczy do niej:
            - Dla mnie nie obieraj ziemniaków zjem w szpitalu.



            Rozmawiają dwie psiapsiuły przy kawie i nagle jedna mówi:
            - Wiesz, razem z mężem wynaleźliśmy wspaniały środek
            antykoncepcyjny... 100% skuteczności!
            - No co ty? No mów jaki?!
            - Przed każdym pójściem do łóżka, spędzamy wieczór z naszymi
            dziećmi..



            Cztery katoliczki piją kawę. Pierwsza mówi:
            - Mój syn jest księdzem. Kiedy wchodzi do pokoju, ludzie
            mówią: "Ojcze".
            Druga mówi:
            - Mój syn jest biskupem, kiedy wchodzi do pokoju, ludzie
            mówią: "Wasza miłość".
            Trzecia na to:
            - Mój syn jest kardynałem, kiedy wchodzi do pokoju, ludzie
            mówią: "Wasza ekscelencjo".
            Ponieważ czwarta w milczeniu sączy kawę, delikatnie ją zachęcają:
            - No...?
            - Mój syn jest wspaniale umięśnionym tancerzem. Kiedy wychodzi na
            scenę, kobiety wołają: "O mój Boże!"



            Nauczyciel prezentuje dzieciom obrazki zwierząt i pyta,
            jak zwierzęta się nazywają.
            - To jest kot - mówi Małgosia.
            - Bardzo dobrze. A to?
            - To jest piesek - odpowiada Krzyś.
            - Świetnie. A to? - pyta nauczyciel Jasia, prezentując zdjęcie
            niedźwiedzia.
            Jasio milczy. Nauczyciel postanawia zażartować:
            - Być może mamusia tak czasem nazywa tatusia.
            - Nienasycony buhaj?



            Młode małżeństwo u ginekologa dowiaduje się, że będą mieli dziecko.
            Młody żonkoś pyta:
            - Panie doktorze a jak z "tymi" sprawami w czasie ciąży można czy
            nie?
            Lekarz:
            - W pierwszym trymestrze można bez obaw, normalnie po bożemu, w
            drugim trymestrze proponuje na pieska - od tyłu bo bezpiecznie dla
            przyszłej mamusi, a w trzecim trymestrze to tylko i wyłącznie na
            wilka.
            - A można wiedzieć panie doktorze jak to jest na wilka?
            - Leżysz pan koło nory i wyjesz!



            Typowy macho poślubił typową piękną damulkę i tuż po ślubie wyłożył
            następujące zasady życia:
            - Będę w domu, kiedy zechcę, jeśli zechcę i o której zechcę i
            zapomnij o jakimkolwiek narzekaniu na to. Obiad ma być naszykowany
            na stole, chyba że powiem, że nie będę jadł w domu. Będę jeździł na
            polowania, na ryby, będę chodził na jednego do baru i grał w karty z
            kolegami kiedy tylko będę chciał i nie masz prawa mi tego zabraniać.
            To moje zasady. Jakieś komentarze?
            Jego młoda żona na to:
            - Nie, to mi pasuje. Ale zapamiętaj sobie, że tutaj zawsze o siódmej
            będzie seks, czy będziesz, czy nie.
            • Gość: rea Re: Dowcipy IP: 83.1.119.* 16.05.10, 10:43
              Wnuk do dziadka:
              - Dziadku,jak wy żeście kiedyś żyli? Nie było przecież ani internetu, ani komórek, ani gadu-gadu i zero czatu.
              - Wnusiu, wtedy już wszystko było.
              - Ale jak to?
              - Bo widzisz, twoja babcia przecież przecież mieszkała w internacie. A gdy wieczorem chciała się urwać z niego na gadu-gadu ze mną, to ja stałem na czatach, a gdyby nie było komórek, to dziś nie byłoby ani twojego ojca, ani ciebie...
          • Gość: znajoma Re: Dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.10, 21:59
            Wszystkim Krzysiom na forum dużo zdrówka.
            www.youtube.com/watch?v=3cnSbVjojzMPozdrawiam
    • Gość: eR Re: Dowcipy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.10, 21:15
      Przychodzi facet do sex shopu z zamiarem kupienia gumowej lalki.
      Chciałby pan mężczyznę czy kobietę?
      Kobietę poproszę.
      Czarną czy białą?
      Białą.
      Chrześcijankę czy Muzułmankę?
      To pytanie zbiło faceta z tropu:
      A co to ma do rzeczy? Przecież to tylko gumowa lalka!
      Muzułmanki czasem wybuchają...
    • Gość: znajoma Re: Dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.10, 08:30
      A może jakiś fajny dowcip albo wierszyk?
      • Gość: Śniadanie Re: Dowcipy IP: 221.238.17.* 25.07.10, 22:30
        Bierze się chleb razowy w zęby
        i miele go w otręby.

        Później się zębami rucha
        aby to poszło do brzucha.

        Wreszcie się formę wypina
        i wychodzi legumina.

        *legumina-rodzaj drugiego śniadania
    • Gość: podobno autentyk Re: Dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.10, 14:52
      Podobno autentyk:

      Pod pałacem prezydenckim kolo krzyża stali ludzie z transparentem:

      "nie zapomnimy o mordzie naszego prezydenta"...

      Podeszła do nich starsza osoba i powiedziała:

      "Trudno będzie o niej zapomnieć bo taka sama morda jest jeszcze w sejmie"

      Pozdrawiam parlamentarnie -
      • Gość: Lili Re: Dowcipy IP: 83.1.122.* 25.07.10, 16:44
        HA HA dobre ....

        Student wchodzi do sali egzaminacyjnej. Profesor, siedzący obok
        swojego asystenta, trzyma w ręku trzy kartki z zestawami pytań i
        każe zdającemu wylosować jeden z nich. Student bierze jedną z
        kartek, lecz po przeczytaniu prosi o pozwolenie na kolejne
        losowanie. Profesor zgodził się. Następny zestaw pytań także nie
        odpowiadał studentowi, więc prosi profesora o kolejne losowanie.
        Profesor na to:
        - Idź już. Dostajesz tróję.
        Ucieszony student wychodzi z sali. Po chwili asystent profesora
        zadaje profesorowi pytanie:
        - Dlaczego ten student dostał tróję, przecież nie odpowiedział na
        żadne pytanie!
        - Ale coś wiedział, bo szukał! - odpowiada profesor.
        • Gość: Lili Re: Dowcipy IP: 83.1.122.* 30.07.10, 15:14
          Przyjaźń między kobietami:
          Pewnego dnia kobieta nie wróciła na noc do domu.
          Następnego dnia powiedziała że spała u przyjaciółki.
          Mąż zadzwonił do 10 jej najlepszych przyjaciółek ....żadna nie
          potwierdziła.

          Przyjaźń miedzy mezczyznami:
          Pewnego dnia mąż nie wrócił do domu na noc. Następnego dnia
          powiedział że spał u kolegi. Żona zadzwoniła do 10 jego najlepszych
          przyjaciół.
          8 potwiedziło że spał, a 2 że jeszcze jest.
          • Gość: przyjaźń Re: Dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 15:29
            Pewnego dnia przyjaciółka poprosiła przyjaciółkę o "alibi".Chciała
            się "urwać" na noc od męża i dzieci. Prosiła o potwierdzenie, że
            jest u niej. Przyjaciółka po "przyjacielsku" bez chwili
            zastanowienia odmówiła. Pomimo odmowy przyjaźnią się do tej pory.
            Mąż nie zadzwonił, bo najpierw się wypłakała, od przyjaciółki
            ochrzan dostała a później do domu wróciła. Prawdziwych przyjaciół
            poznaje się w biedzie.
    • Gość: Lili Re: Dowcipy IP: 83.1.122.* 30.07.10, 15:15
      Czym się różni rozjechana przez samochód blondynka leżąca na ulicy
      od rozjechanego psa?
      Przed rozjechanym psem są ślady hamowania.
      • Gość: kolega Re: Dowcipy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.10, 17:18
        Znalazł się jeden mężczyzna, któremu udało się zrozumieć kobietę. Niestety umarł
        ze śmiechu zanim zdążył przekazać tę wiedzę innym…

        Pijany gość siusia w parku. Przechodzi kobieta i mówi: ale bydlę! On
        jej na to: spokojnie, trzymam go!

        Żona do męża:
        - Połóż głowę na mym łonie
        Mąż:
        - ...co to jest mymłon.
        • Gość: znajoma Re: Dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.10, 21:24
          www.youtube.com/watch?v=PI13BMS9PJo
          www.youtube.com/watch?v=1aP3V3TLQ-0&feature=relatedPozdrawiam
          • Gość: Do Andrz.i Grzesia Re: Dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 09:59
            Możecie mnie tu rozśmieszać (nie tylko mnie...)Pozdrawiam i życzę
            miłego dnia. znajoma
            P.s Rąbałam przed chwilą drewno, poszukuję zmiennika...
            • Gość: Andrzej Re: Dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 13:08

              Z twego postu
              wprost wynika,
              że "znajoma"
              chce zmiennika.

              Lecz namiaru
              nie podała,
              bo się'wstydzi'
              swego ciała.

              Sama zresztą
              wspominała:
              "Wciąż za mało
              tego ciała".

              Niech znajoma
              się nie boi
              rąbie drzewo,
              krowę doi.

              I niech bardzo
              nie narzeka.
              Zmiennik tylko
              na coś czeka.

              Jak posprzątasz
              i oborę,
              to podjedzie
              tam wieczorem.

              Z tego jakiś
              skutek będzie,
              Z Gadu - Gadu
              - nie przybędzie...



              • Gość: znajoma Re: Dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 18:07
                Gospodarz kupił nowego koguta, który zaraz na podwórku chciał zrobić
                porządek i pokazać staremu kto tu jest panem. Stary kogut
                zaproponował:
                - OK, odejdę jeżeli wygrasz ze mną wyścigi na około studni, 50
                okrążeń.
                - Nie ma sprawy, no to zaczynamy? - odrzekł młody.
                - Dobra, ale wiesz co, ja znam teren, daje ci pól okrążenia forów.
                Młody kogut pewien zwycięstwa zaraz się rzucił do biegu i tak się
                gonią, ale odległość pozostaje ta sama. W pewnym momencie jakąś ręka
                chwyta młodego koguta za szyje, na pieniek odrąbuje głowę i słychać:
                - Ku... to już czwarty pedał w tym miesiącu.

                P.s Pozdrowienia od starego koguta, który kiedyś dostanie ode mnie z
                buta...
    • Gość: ona Re: Dowcipy IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.10, 01:09
      Jasio przychodzi do taty i pyta:
      - tato co to jest polityka?
      - polityka synku to kapitalizm, ja jestem kapitalizm bo ja zarabiam, twoja mama
      to rząd bo rządzi pieniędzmi, dziadek to związki zawodowe bo nic nie robi,
      pokojówka to klasa robocza bo sprząta i pracuje, ty synku jesteś ludem bo
      tworzysz społeczeństwo, a twój mały braciszek to przyszłość.
      - tato ja się z tym prześpię i może zrozumiem.
      Jasio poszedł spać.
      W nocy budzi go płacz małego brata, który zrobił w pieluszkę.
      Jasio poszedł do pokoju po mamę, ale nie mógł jej obudzić, więc poszedł do
      pokoju pokojówki.
      Wchodzi a pokojówka zajęta z tatą, a przez okno zagląda dziadek.
      Jasia nikt nie zauważył bo szybko wyszedł, wrócił do swojego pokoju uspokoił
      braciszka i poszedł spać.
      Rano Jasio wstał i zszedł na dół.
      Tato mówi do niego:
      - no i co Jasiu już wiesz co to jest polityka?
      - tak tatusiu wiem, kapitalizm wykorzystuje klasę roboczą, związki zawodowe się
      temu przyglądają podczas gdy rząd śpi, lud jest ignorowany, a przyszłość leży w
      gó...e.
      To jest polityka tatusiu.
      Pozdrowionka

      • Gość: znajoma Re: Dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.10, 21:16
        www.youtube.com/watch?v=_QDLXYgvjd0.Miłego wieczoru.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka