Gość: Lili
IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl
03.04.11, 10:40
CZY KTOŚ POTRAFI TO WYTŁUMACZYĆ?
fragmenty z Echo Dnia:
prezydent Tarnobrzega mówi wprost, że zakaz to zemsta, za ogłoszenie przetargu na dostawę kruszywa, co spowodowało, że "kopalnia nie zarobiła”.
Rozumiem, że kierownictwo kopalni uwiera to, że miasto po raz pierwszy urządziło przetarg i postanowiło w drodze przetargu zamówić piasek, a nie zlecić tego fachowcom z kopalni Machów, przekazując pieniądze za to, że zamówi sobie piasek, z miejsca, które im pasuje – tłumaczy Norbert Mastalerz. – Być może w kopalni można coś robić bez zamówień, natomiast ja nie widzę powodów, by wydać ponad 140 tysięcy złotych bez przetargu, bo ktoś ma super dostawcę. Czasy się zmieniają.
I dodaje: Być może komuś coś się nie podoba, bo nie przystąpiliśmy na propozycję styczniową, my ci tu przywieziemy piach – dodaje prezydent. – My, to znaczy kto? Jeśli okaże się, że piasek z Leżajska nie spełni parametrów, wybierzemy następnego dostawcę.
– To było błoto, które wprowadzone do Jeziora Machowskiego, spowodowałoby, że plaża byłaby nieprzydatna dla kąpiących się – tłumaczy prezes Buczek. - Prowadzimy zadania obliczone nie na dzisiaj. Ale na jutro i pojutrze. Zadania, które mają udostępnić plażę wszystkim mieszkańcom i piasek musi być bez zarzutów.
Prezes Buczek zapewnia, że kopalnia nie ma żadnego interesu z przywożenia piasku od swoich dostawców. Piasku, którego jakość w ubiegłym roku, nie była kwestionowana. – W ubiegłym roku kopalnia nie zarobiła na przywożeniu piachu grosza – zapewnia prezes Buczek. - W tym roku też nie zarobi.