waciaki
15.07.14, 19:54
PKS Tarnobrzeg ma problem z bykami i myśleniem. Mowa o młodych byczkach (nic do nich oprócz tego, że sapali na ciasnotę) skierowanych z PUP na szkolenie w Stalowej Woli. Ta spora grupa osób wykupiła bilety miesięczne na trasę ze Stalowej Woli i korzysta z ostatniego możliwego kursu do Tarnobrzega. Oprócz nich dość dużo ludzi korzysta codziennie z tego kursu. Ten kurs obsługuje właśnie PKS Tarnobrzeg i jak zawsze jeździ miniautobus, w który nie ma jak zmieścić wszystkich.
Czy w PKSie nie potrafią przewidzieć, że jak jeździ więcej ludzi, to potrzebny większy autobus? Myślenie nie boli!