wislocki12
12.08.15, 00:14
Czy nie warto byłoby włączyć do planowanego referendum pytań dotyczących nauki religii w szkole?
R. Kiełbasiński (Tajemnice Nowego Testamentu, 2011) pisze:
"Choć Biblia jest księgą, która praktycznie każdy (no, powiedzmy, wielu) z nas posiada na półce, to tak naprawdę wiedza statystycznego polskiego katolika na jej temat jest minimalna. I ten brak elementarnej wiedzy o Biblii wcale mnie nie dziwi. W młodości byłem ministrantem, służącym niemal codziennie do mszy i regularnie uczęszczającym na lekcje religii. W sumie było to 12 lat nauki tego przedmiotu. I jaką otrzymałem wiedzę? Oprócz kilku opowieści o Ewie, jabłku, złym szatanie czy sprytnym Dawidzie, który za pomocą procy powalił potężnego Goliata - tak naprawdę niewiele. Lekcje religii poświęcone były kwestiom - nazwijmy to ogólnie moralnym. Polegały głównie na uzasadnianiu, za co idzie się do piekła." (s. 10)