wislocki12
27.04.19, 21:52
"Patrzyłem na to, co się dzieje i nie mogłem uwierzyć. Rodzice podjudzali dzieci do bicia. Był jeden taki prowodyr, dorosły. Nakręcał dzieci. Później do podjudzania dołączyli kolejni dorośli - opowiada Hubert Lewkowicz, dziennikarz, który był na miejscu podczas "sądu nad Judaszem" w Pruchniku."
rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34962,24704503,hubert-lewkowicz-jechalem-do-pruchnika-obejrzec-lokalny-folklor.html