jak sobie radzą

30.10.08, 22:05
osoby niepełnosprawne w Tbg? Wydaje mi się, że nasze miasto nie jest zbyt
przystosowane do tego, żeby takie osoby mogły normalnie funkcjonować tzn pójść
do biblioteki, zrobić zwykłe zakupy(poza marketami to chyba niewykonalne)Odkąd
zaczęłam jeździć z dzieckiem w wózku uświadomiłam sobie, że są pewne bariery
których nie da się pokonać bez pomocy innych.A co z rozrywką? Przecież w Tbg
nie ma knajpy, do której nie wchodziłoby się po schodach (poza Kaprysem chyba)
    • Gość: EWELINA Re: jak sobie radzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 12:24
      Niepelnosprawni sa zlem koniecznym dla urzedasow.Spolecznosc
      tarnobrzeska nie jest przychylna dla niepelnosprawnych. Sa zdani na
      samych siebie albo tez na rodzine. Nawet lekarze sa niechetni do
      skladania wizyt domowych. Mowie o lekarzach specjalistach.Jedna z
      tarnobrzeskich lekarek wzywana do starszej niepelnosprawnej osoby,
      by w koncu miec spokoj z chora - napisala zzaswiadczenie rodzinie
      chorej, ze maja ja wzywac tylko w przypadku pogorszenia sie stanu
      zdrowia chorej. Starszym niepelnosprawnym osobom jest w Tarnobrzegu
      trudno zyc i trudno umrzec. Taka jest niestety smutna rzeczywistosc.
      Nie wiem jak sie przedstawia sprawa mlodych niepelnosprawnych.
      Napewno napotykaja nie tylko na bariery architektoniczne ale i
      spoleczne.
      • lacido Re: jak sobie radzą 31.10.08, 17:37
        beznadziejna sprawa, do głowy by mi nie przyszło, że nawet lekarze mogą w ten
        sposób traktować ludzi niepełnosprawnych w dodatku starszych którzy również z
        racji wieku mogą mieć pewne trudności.
        Mnie kiedyś wkurzyło to jak chciałam się dostać do starostwa z wózkiem widziałam
        strzałkę że gdzieś na tyłach budynku jest wejście i jak tam podeszłam okazało
        się, że wisiała kartka że klucz jest na portierni a żeby sie tam dostać to
        oczywiście trzeba było pokonać kilka schodków i podwójne drzwi
        • Gość: zorietowany Re: jak sobie radzą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.08, 22:49
          Mam pelne zrozumienie dla osob niepelnosprawnych, ale blagam
          badzcie sprawiedliwi. Jeszcze 20 lat temu o niepelnosprawnych nikt
          nie mowil, byl to temat wstydliwy. Nie mozna przebudowac miasta za
          pstryknieciem palca. Niektore sprawy zalatwia sie ewolucylnie, tj.
          cos nowego powstaje z mysla o niepelnosprawnych. Gdyby wszystko bylo
          takie proste nie byloby ludzi niezadowolonych. Jest takie
          powiedzenie, jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze, skad
          je brac?.
          W ostatnich 20 latach w Tarnobrzegu dla osob niepelnosprawnych,
          chorych i ubogich zrobiono tak wiele ze nie powinnismy miec
          kompleksow.
          Po upadku przemyslu siarkowego i utracie statusu miasta
          wojewodzkiego sytuacja stala sie klopotliwa, ale nie odbiega od
          sredniej krajowej. Kraj po komunizmie przezywa kryzys, z ktorego
          powoli ale wychodzi, mysle ze zblizamy sie do prostej.
          • lacido Re: jak sobie radzą 01.11.08, 10:16
            tylko, że nadal jak powstają nowe np sklepy to nie z myślą o osobach
            niepełnosprawnych, mnie wkurzało jak chciałam kupić buty dla dziecka że do
            każdego sklepu trzeba wchodzić po schodkach a ciężko to zrobić z wózkiem w
            którym siedzi dziecko, nie wyobrażam sobie jak to robią osoby na wózkach.A te
            chodniki - koszmar.
            To jest tylko moje wyobrażenie nie wiem jak to wygląda z perspektywy osoby na wózku
Pełna wersja