Gość: mieszczuch
IP: 83.1.121.*
03.05.09, 20:33
Kiedy o 13 przechodziłem przez plac czerwony ,już było po wszystkim,
cisza prowincji i te konskie gówna walające się po całym placu
przypominały o randze miasta. Super prawicowe władze spokojnie
chlały , skutecznie oddzielone od zawistnej gawiedzi, unosił się
tylko gwar i rechot z budynku SKOK(na przeciwko baru z hamburgerami)
Obchody Konstytucji..