Dodaj do ulubionych

Laptopy z Markietów

IP: *.175.144.161.koba.pl 08.11.09, 18:38
chcę kupić laptopa [ do 2 tyś ] Asus , MSI , Toshiba , najbliżej mam do Media - Markt , Euro, Vobis , sporo sprzętu na wystawach, ceny tez takie sobie, czy warto tak kupić. czy lepiej gdziekolwiek indziej, chcę kupić sam laptop, bez systemu, i postawie linux,a na nim.
Obserwuj wątek
    • Gość: xx Re: Laptopy z Markietów IP: 82.160.173.* 08.11.09, 19:24
      Nie ma żadnej różnicy gdzie kupisz - tak mówią osoby prowadzące różne fora
      komputerowe.
      • michal.poborsk Re: Laptopy z Markietów 08.11.09, 19:32
        Chyba za przeproszeniem rodzice Ci tak mówili. Oczywiście, że jest różnica.
        Warto poszukać mniejszego sklepu z dobrymi opiniami. Jeszcze ze sprzedającym
        cene troche możesz zbić.

        Jak nie wierzysz kup w Media Markt a jak będziesz potrzebował serwisu, zobaczysz
        jak cudownie obsługują (oczywiście spora część napraw pewnie normalnie przebiega
        ale pozostałe...)
        • Gość: kkk Re: Laptopy z Markietów IP: *.toya.net.pl 08.11.09, 20:07
          A kupiłeś kiedyś kompa w MM czy tylko legendy powtarzasz?
          • Gość: xx Re: Laptopy z Markietów IP: 82.160.173.* 08.11.09, 20:37
            Po kupnie sprzęt serwisujesz wg. procedur producenta. Można oddać do naprawy
            przez sklep np. Euro Rtv Agd, ale nic to nie zmieni czy kurier przyjedzie po
            odbiór do Ciebie czy sklepu.
            • unhappy Re: Laptopy z Markietów 08.11.09, 21:05
              Zmienia dużo :)

              Sprzedawca ma obowiązek przyjąć i na udzielenie wiążącej odpowiedzi ma 2
              tygodnie. Jak się nie wyrobi to reklamacja zostaje uznana. Reklamację składamy
              pisemnie kręcąc (skutecznie) nosem na papiórki podkładane przez sprzedawcę. W
              treści zaznaczyć, że jest się zainteresowanym zwrotem kasy. Nie podawać telefonu
              pod żadnym pozorem :D
              • Gość: kkk Re: Laptopy z Markietów IP: *.toya.net.pl 09.11.09, 19:14
                Ale o czym tu mowa? Bo na przykład serwis firmy dell i chyba toshiba to
                w łodzi, nie wiem jak w innych zadupiach, przyjeżdża do domu i naprawia
                z własnymi częściami i śrubokrętami. To co za różnica jaki sklep?
                • unhappy Re: Laptopy z Markietów 10.11.09, 00:39
                  Gość portalu: kkk napisał(a):

                  > Ale o czym tu mowa? Bo na przykład serwis firmy dell i chyba toshiba to
                  > w łodzi, nie wiem jak w innych zadupiach, przyjeżdża do domu i naprawia
                  > z własnymi częściami i śrubokrętami. To co za różnica jaki sklep?

                  Wszystko zależy od warunków gwarancji. W niektórych masz zagwarantowany przyjazd
                  do domu, sprzęt zastępczy i całusa w piętę a w niektórych musisz się kulać przez
                  pół miasta do serwisu który na naprawę ma miesiąc (a czasem dłużej).

                  A tak powołujesz się na niezgodność z umową (najlepiej jeśli awaria wystąpiła do
                  6 miesięcy od kupna) i cały kłopot zostaje na głowie SPRZEDAWCY. Przeważnie
                  warto. A potem można sobie korzystać z gwarancji.
    • Gość: ringo Re: Laptopy z Markietów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.09, 07:46
      Toshiba w Tesco z naklejką "Wyprodukowano dla Polski", cena 1990 zł, za samą naklejkę cena powinna być obniżona do 500 zł bo to świadczy tylko o tym że dla Polski produkuje się syf.
      • pursat Re: Laptopy z Markietów 09.11.09, 09:55
        Ciekawa logika. Z pewnością jest sens w tym co napisałeś o naklejce,
        jednak jest tak głęboko ukryty, że nie da się go zauważyć :-) Czy
        masz jakiś kompleks z powodu bycia Polakiem?
        • Gość: ringo Re: Laptopy z Markietów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.09, 10:57
          Jeśli tego nie wiesz to Ci powiem. Towary produkowane na rynek polski są celowo gatunkowo gorsze (wszystkie towary). Porównaj jakość i parametry niby tego samego sprzętu produkowanego na rynki zachodnie i na nasz, różnica bardzo znaczna a cena tego co jest u nas jest z kosmosu. To co napisałem nie ma nic wspólnego z kompleksem bycia Polakiem, żadam tylko żeby mnie byle choooj z zachodu czy wschodu w choooja nie robił.
          • pursat Re: Laptopy z Markietów 09.11.09, 11:35
            No dzięki za wyjaśnienie. Ale ponieważ jestem niedowiarkiem i z
            reguły nie wyrabiam sobie opinii na podstawie jednego stwierdzenia
            (zwłaszcza że nie wiem czy jesteś właściwym autorytetem)trochę
            sobie "pogooglowałem" na ten temat. I jak Boga kocham nigdzie nie
            znalazłem, że wszystkie towary produkowane na polski rynek są
            gorsze. Fakt, że ludziom ten zwrot kojarzy się z "wyprodukowano dla
            Biedronki" jeszcze nic nie oznacza. Czy byłbyś tak dobry i dał mi
            namiar (link) na źródło Twojej wiedzy?
            • Gość: ringo Re: Laptopy z Markietów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.09, 13:13
              Zapytaj żony czy lepiej pierze Persil niemiecki czy polski.
              • pursat Re: Laptopy z Markietów 09.11.09, 13:39
                Pytałem żony. Twierdzi, że lepiej pierze niemiecki. Co prawdza sama
                nie widzi różnicy, ale tak mówią jej koleżanki. A one przecież
                wiedzą co mówią :-)
                Szukając już wcześniej potwierdzenia twojej tezy trafiłem już na te
                rozważania. I na wszystkich forach "w koło Macieju" wertuje się ten
                sam problem: niemiecki Persil, masło i dżem. A ty wyraźnie napisałeś
                WSZYSTKO. I jest tyle samo głosów za jak i przeciw. O komputerach
                jest niewiele. Nikt jednoznacznie nie stwierdził, że są gorsze.
                Wszystko jest w sferze "gdybania". Np. to:
                cyt. "Może to wynikać z ograniczeń licencyjnych i różnic cenowych
                dotyczących zainstalowanego systemu operacyjnego oraz oprogramowania
                aplikacyjnego. Nie wyciągajmy od razu pochopnych wniosków."
                A co do wypowiedzi Romka. Mówisz o roku 1994. Obecnie Polska jest w
                Unii. Sprzęt dla Polski musi spełniać wymagania unijne. Poza tym,
                nic nie napisałeś, że twój TV miał nalepkę "dla Polski". W każdym
                kraju znajdą się "biznesmeni", którzy taniej kupią kiepski sprzęt i
                wypuszczą go na rynek jako pełnowartościowy.
                Nie przekonaliście mnie.
                • Gość: ringo Re: Laptopy z Markietów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.09, 14:49
                  To teraz powiem Ci co usłyszałem od kilku kierowników sieci Aldi. Otóż cały towar przeznaczony na Polskę odbiega jakościowo od tego samego towaru dla Niemiec pomimo iż został wyprodukowany w tej samej fabryce. Potwierdził to mój syn kiedy był u mnie na odwiedzinach (chciał zrobić zakupy). Dotyczy to głównie (w Aldiku) artykułów żywnościowych, jogurtów, wyrobów wędliniarskich, słodyczy, kosmetyków itd. Nawet opakowania na rynek polski są gorszej jakości (cieńszy karton, nieczytelne kody, kolorystyka (bledsza). Wymienieni wyżej kierownicy odbywali ponad roczne praktyki w niemieckich aldikach i wiedzą doskonale co jest grane tylko klientowi tego nie powiedzą z wiadomych względów. Kolejne, już moje porównanie to aparat fotograficzny np. Fuji dla Polski S9600 dla reszty S9500 jest to ten sam aparat różniący się tylko cyferką a jakością bardzo znacznie na niekorzyść S9600.
                  • pursat Re: Laptopy z Markietów 09.11.09, 15:08
                    > i wiedzą doskonale co jest grane tyko
                    > klientowi tego nie powiedzą z wiadomych względów.
                    No właśnie. Nikt normany nie przyczepi na gorszych produktach
                    nalepki "na rynek polski" bo przyzna się do produkcji bubla. Więc
                    jak mam rozumieć takie nalepki na laptopie? Jako ostrzeżenie "nie
                    kupuj bo gorsze! Ale dla Polaka może być." No wybacz, ale nie trzyma
                    to się kupy. Aldik nie przyzna sę przed Polakiem a Toshiba tak?
                    • Gość: ringo Proponuję przeczytać. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.09, 17:08
                      obywatel.salon24.pl/93055,remigiusz-okraska-pranie-rynku
                      A co do naklejki to faktycznie znaczy tyle co produkt gorszy.
                      • pursat Re: Proponuję przeczytać. 09.11.09, 17:47
                        No przeczytałem ten artykuł. I nawet wszystkie komentarze. I
                        stwierdzam, że ma on się nijak do tego o czym rozmawiamy. W dalszym
                        ciągu twierdzę, że informacja o tym, że komputer został
                        wyprodukowany na polski rynek nie świadczy o jego gorszych
                        parametrach. Pozwól że pozostanę przy swoim zdaniu. Ty pozostań przy
                        swoim. Tylko nie każ mi już tracić czasu na czytanie artykułów nie
                        na temat :-) Pozdrawiam. Roger. Out.
                • Gość: Romek Re: Laptopy z Markietów IP: *.warszawa.mm.pl 09.11.09, 17:57
                  pursat napisał:

                  >... Nie przekonaliście mnie.

                  Nawet nie próbowałem, wiem tylko tyle, że Fulda Made in Poland to inne opony niż
                  Fulda Made in Germany
                  • pursat Re: Laptopy z Markietów 09.11.09, 18:30
                    No i te trzecie... Fulda Made in Germany for Poles :-)
            • Gość: Romek Re: Laptopy z Markietów IP: *.warszawa.mm.pl 09.11.09, 13:23
              Opowiem Ci w takim razie z własnego doświadczenia. TV Thomson, kupiony w salonie
              firmowym Thomsona w Warszawie (wtedy na ulicy Abrahama) w roku około 1994 na
              ówczesna czasy był wypas. Kineskop Black Matrix 29", nieodblaskowy (wtedy
              rzadkość), najbardziej płaski jakie wtedy były możliwe do dostania, PIP z dwoma
              tunerami (rzadkość, więcej było z możliwością podglądu z wejścia po niskiej, np
              kamery w drugim pokoju), teletext z pamięcią stron (wtedy nowość na naszym
              rynku), stereo (miał być Nicam, okazało się że ma tylko logo na obudowie, bo
              moduł ktoś wymontował lub go nie było), wzmacniacz 2x40W i faktycznie miał kopa,
              jakiś czas jak sprzedałem wieżę podłączyłem pod niego Blaupunkta z samochodu i
              na Altusach słuchałem. Problem z tym TV był taki, że od początku panowie mieli
              problemy z zasilaczem. TV się nie włączał, ale (komputerowo nazywając)
              zawieszał. Trzeba było go wtyczką wyłączyć i ponownie włączyć, wtedy się
              uruchamiał. Serwis nie potrafił tego naprawić, dopiero (podobno) wymiana
              zasilacza pomogła. Jeszcze w czasie gwarancji, pojawiły się problemy ze
              zbieżnością. Obraz się rozjeżdżał, najciekawiej to wyglądało jak mecz oglądałem.
              W roku 94 miałem hiszpańską falę, bo poziomych linii prostych nie było, w pionie
              też się rozjeżdżał. Próby wymiany na inny egzemplarz nieskuteczne, panowie
              twierdzili że TV trzyma normy, a że się psuje? każdy może się psuć. Problem
              częściowo rozwiązałem jak się gwarancja skończyła. Szlag mnie trafił z liniami
              (zasilanie udało się panom jakoś naprawić wymieniając podobno zasilacz),
              rozebrałem TV (jestem po szkole elektronicznej przy Warsz. Zakł. Telewizyjnych)
              i próbowałem sam ustawić zbieżność. Uwierz mi, że była to droga przez mękę,
              kilka razy dziennie można było ustawiać, po wstawieniu w regał wszystko się
              rozjeżdżało. W końcu szlag mnie trafił i wyjąłem całe bebechy na stół. Wiesz co
              zobaczyłem? Cała płyta główna (TV ma jedną płytę) to było jedno wielkie zimne
              lutowanie! Nie wmówi mi nikt, że takiej samej jakości sprzęty trafiały na rynek
              zachodni. IMHO tam nikomu się nie chciało i nie opłacało tego naprawiać, więc
              wepchnęli na rynek polski. Dopiero po własnoręcznym przelutowaniu całej mobo TV
              jakoś chodzi do tej pory, choć znów się trochę rozjechał, ale to już zapewne
              przez kondensatory elektrolityczne itd.

              PS: Myślisz że firmy będą się w internecie ogłaszać, że na rynek PL idzie gorsza
              jakość lub uboższe wersje? Kumpel (parę lat temu) w pracy kupił blaszaka komp w
              Kerfurze i mimo że uprzedzałem go na co ma zwracać uwagę, to okazało się (buda
              zaplombowana) że po zdjęciu plomb po gwarancji nie mógł grafiki wymienić, bo
              mobo była ze zintegrowaną grafiką bez slotu AGP, a miała być inna.
              • krzysztofsf Re: Laptopy z Markietów 09.11.09, 23:53
                Wybacz, ale to chyba cos innego, zakup komputera w takim Karfur, gdzie zamawiaja
                serie skladakow od zmieniajacych sie dostawcow na sasadzie - kupic po najnizszej
                cenie, sprzedac, zapomniec- a zakup w markecie elektronicznym, specjalizujacym
                sie w danym sprzecie.
                Pamietam, jak przed ktorymis siwetami w tejze sieci sklepow wystawiono komputery
                z Linuksem podpisane - "komputer do gier" - a na ekranie wlaczony "Mario" z
                pingwinem.

                Pomijam w ogole sens kupowania zlozonego poplombowanego peceta gdziekolwiek.

                No a co do laptopow czy innych sprzetow idacych bezposrednio z fabryki czy
                montowni, to moga miec gorsze parametry niz zblizone modele, ale wszystko musi
                byc wyszczegolnione - tylko trzeba doczytac na czym ewentulanie zrobiono
                oszczednosci w danym modelu.
          • Gość: Laptopowiec Re: Laptopy z Markietów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.09, 13:34
            > Jeśli tego nie wiesz to Ci powiem. Towary produkowane na rynek
            > polski są celowo gatunkowo gorsze (wszystkie towary).
            Czyli kontrola jakości w Toshibie wybiera klawisze z zamazanym
            nadrukiem, popękane obudowy, zardzewiałe płyty główne i jak pada
            hasło:"produkujemy na Polskę" to wykorzystuje cały ten śmieć?
            Zdajesz sobie sprawe, jaki byłby koszt takiej "utylizacji" odpadów?
            Tym bardziej, że sprzet w Polsce tez ma gwarancję. Jeśli sprzet ma
            nalepkę "Wyprodukowano dla Polski" to oznacza to, że ma pre-
            instalowany system operacyjny w polskiej wersji, ma instrukcje w
            jezyku polskim, wtyczka od zasilacza pasuje do polskich gniazd,
            urzadzenie spełnia polskie normy itp. jedni producenci daja nalepki,
            inni dodają literki pl w oznaczeniu modelu a jeszcze inni róznicują
            całe oznaczenia modeli na rózne rynki.
            > Porównaj jakość i parametry niby tego sam
            > ego sprzętu produkowanego na rynki zachodnie i na nasz, różnica
            > bardzo znaczna
            Akurat mam porównanie laptopa Dell'a wyprodukowanego dla i w Polsce
            z amerykańskim Dellem. I nie widze żadnych różnic w jakości
            wykonania. parametry akurat ten polski ma lepsze, ale to o niczym
            nie świadczy, po prostu to troche inny model. I amerykański ma
            wgrany inny soft (i wiecej tego dadatkowego softu) niz polski.
            • Gość: kkk Re: Laptopy z Markietów IP: *.toya.net.pl 09.11.09, 19:17
              Z legendami nie wygrasz, zwłaszcza ze 90 procent wypowiadających się tu
              znafcuf ani nie miało laptopa, ani nie kupowali nic w markecie. Szkoda
              prądu, nie wygrasz racjonalna argumentacją z legendami miejsko-
              wiejskimi.
              • Gość: Romek Re: Laptopy z Markietów IP: *.warszawa.mm.pl 09.11.09, 21:51
                Gość portalu: kkk napisał(a):

                > Z legendami nie wygrasz, zwłaszcza ze 90 procent wypowiadających się tu
                > znafcuf ani nie miało laptopa, ani nie kupowali nic w markecie. Szkoda
                > prądu, nie wygrasz racjonalna argumentacją z legendami miejsko-
                > wiejskimi.

                A Ty się mądrzysz jakbyś akurat miał być jakimś autorytetem. W tych tematach o
                których ja pisałem, akurat były to moje własne doświadczenia a nie żadne legendy
                z Twoich stron.
                Ale nie ma sensu więcej dyskutować, kończę swoje wypowiedzi w tym temacie.
                • Gość: MM lodz Re: Laptopy z Markietów IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.11.09, 22:45
                  komputer ponad dwa lata zakupiony w MM i nic dosłownie q..wa nic chyba trafiłem 6 paaa
                • Gość: kkk Re: Laptopy z Markietów IP: *.toya.net.pl 10.11.09, 17:40
                  Widocznie twoja kultura techniczna w takim razie to poziom zero, dobrze
                  ze przestałeś pisać przynajmniej komp dłużej pozyje
                  • Gość: ww Re: Laptopy z Markietów IP: *.chello.pl 12.11.09, 22:03
                    kolejne, już moje porównanie to aparat fotograficzny np. Fuji dla Polski
                    S9600 dla reszty S9500 jest to ten sam aparat różniący się tylko cyferką a
                    jakością bardzo znacznie na niekorzyść S9600.
                    bzdura sama w sobie. To dwa rozne aparaty, s9600 nowszy lepszy. oba na polskim
                    rynku, wiec...?
                    • devote Re: Laptopy z Markietów 13.11.09, 01:39
                      to dwa rozne aparaty
                      nie patrz na to ze tak samo wyglada

                      mam laptopa dv7 kupionego w usa

                      czy wiesz ile jest wersji tego modelu na rynku usa? jeden lepszy od
                      drugiego,roznie wyposazone etc

                      sam zobacz liste
                      h20180.www2.hp.com/apps/Nav?h_pagetype=s-002&h_lang=en&h_cc=us&h_product=3744230&h_client=S-A-R163-1&h_page=hpcom&lang=en&cc=us
                      to ze jest naklejka dla polski oznacza ze na rynek polski

                      i tyle

                  • Gość: Romek Re: Laptopy z Markietów IP: *.warszawa.mm.pl 15.11.09, 14:48
                    Nie pisałem więcej, bo uznałem temat za skończony, ale widać twoje (świadomie z
                    małej litery) podejście do dyskusji jest takie, że należy obrażać ile wlezie i
                    nie liczyć się z czyimś zdaniem. Do takiego poziomu to ja się nie będę dla
                    ciebie zniżał, i nie dyskutuję dalej.
                    Jak dorośniesz trochę, to może zrozumiesz.
    • kluchucha Re: Laptopy z Markietów 15.11.09, 14:05
      Poszukaj lepiej sklepu, który ma dobrą opinię wśród internautów.
      Prawdopodobnie będzie taniej niż w takiej sieciówce. Ja osobiście
      polecałabym zajrzeć do sklepu świat-laptopów, dość bogatą ofertę mają,
      ale i doradzą jak nie do końca wiesz co kupić.
      Tak czy siak, od MediaMarktu trzymałabym się raczej z daleka...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka