... jak się widzi własnego, znanego policjanta z Jabłonny, jak swoim złotym
Hyundaiem Atosem, w prywatnym czasie i bez munduru, omija poranny korek w
Jabłonie od strony Nowego Dworu:
1. Najpierw przejechał ponad 100 metrów chodnikiem przed skrętem na Chotomów
aż do stacji gazowej, żeby pokonać to szybko, zrobił to 60-80 km/h. Szkoda gadać.
2. Potem, w bocznych uliczkach Jabłonnej o mało co doprowadził do stłuczki
próbując wyprzedzać raz prawej, raz z lewej granatową Astrę z parą staruszków
wewnątrz. (Astra sygnalizowała kierunkowskazem zamiar skrętu!!! finalnie
ustapili Atosowi wymuszone pierwszeństo)
3. Na koniec sforsował pod prąd ulice dochodzącą do Modlińskiej tuż przed
kościołem, w miejscu gdzie już byłem świadkiem kolizji takiego świra i
ponownie wymusił pierwszeństwo. Totalny chaos.
Zyskał:
3 (słownie: trzy) samochody z wolno przesuwającej się kolumny od Nowego Dworu.
Złamał pewne z tuzin paragrafów Kodeksu Drogowego.
Stracił:
Szacunek wszystkich tych, którzy go znają, bo Policjantem wydawał się ludzkim.
Bo w tym korku to stał kto? Raczej mieszańcy Gminy Jabłonna czy raczej
mieszkańcy Ułan-Bator?
I co? Czepiam się?
A Wam jest to obojętne?

Marcin