Dodaj do ulubionych

majówki 2010

16.02.10, 21:55
widzę, że się tworzą "miesięczne" grupy, więc postanowiłam założyć majową, aby
wspólnie czekać :-)
interesuje mnie, nie ukrywam, jak dużo będzie nas w maju i czy grozi nam
odsyłanie ze szpitali, jak piszą "marcówki"

ja mam termin na 4 maja, niedawno zrezygnowałam z pracy no i zbieram się do
kompletowania wyprawki - chcemy na to poświęcić marzec
w marcu idziemy też dopiero do szkoły rodzenia - trochę późno, ale
przynajmniej wiedza będzie na świeżo :-)

a jak to u was wygląda??
Obserwuj wątek
    • werb Re: majówki 2010 17.02.10, 00:08
      zglaszam się, choć ja dopiero 27 maja, ale wydaje mi się, ze wyjdzie z tego
      czerwiec. Mysle o Raszei, a do szkoly rodzenia sie nie wybieram
      • greene3 Re: majówki 2010 17.02.10, 12:36
        Koleżanka rodziła w Raszei i jest zadowolona

        Ja stawiam na Św. Rodzinę bo stamtąd mam lekarza
        • asia_k_poz Re: majówki 2010 17.02.10, 21:41
          Ja mam termin na 14 maja. Chciałbym rodzić w Raszei, choć lekarz mam z Polnej. Życzę wszystkim powodzenia!
          • kaz-iki majówki 2010 20.04.10, 16:28
            witam wszystki majówki ,ja termin mam na 26 maja.złapałam cukrzyce ciążową i wciąż zastanawiam się nad wyborem szpitala...pierwsze dziecko rodziłam w raszei i byłam zadowolona chociaz udało mi się trafić na mojego lekarza prowadzącego.teraz niestety tam już go nie ma a ja złapałam cukrzycę więc nie wiem czy nie będę zmuszona rodzic na polnej(przyjmuje insuline i ponoc lepiej własnie w takich przypadkach tam rodzic)ale nie za bardzo bym chciała...
            • dosanjos Re: majówki 2010 20.05.10, 12:33
              Widzę że mamy ten sam termin porodu i wybralyśmy ten sam szpital wiec bardzo
              prawdopodobne ze spotkamy sie w szpitalu;) A jak Twoje samopoczucie, czujesz juz
              cos przed porodem bo u mnie jak narazie niewiele sie zapowiada i mam jeszcze
              wizyte na 28 maja wyznaczoną u gina a tak juz bym chciała miec malutką przy
              sobie. Acha i kaz-iki czy to Twój 1 poród? bo mój tak . Pozdrawiam majóweczki:*
    • sandraigor Re: majówki 2010 17.02.10, 22:21
      witam wszystkie majówki...
      my mamy wykulać się prawdopodobnie 18 maja... zobaczymy!
      myślę i mam taką cichą nadzieję, że ciut wczesniej lub chociaz w
      terminie bo to nasz drugi synek a pierwszy kazał na siebie czekac az
      6 dni po terminie :-(.
      Co do szpitala - 100% Św. Rodzina - lekarz prowadzacy dr spychała
      no chyba, że podobnie jak u znajomej nie bedzie miejsc to popędzimy
      na Polną (obyśmy tylko dotarli bo do poznania mam male 15 km :-)..)
      Czujemy się świetnie, zdecydowanie lepiej niż w pierwszej ciązy
      a do szkoly rodzenia się nie zapisuję tylko twardo 3x w tygodniu
      cwiczę z płytą dla ciążarnych... jakoś w domowym dresie mi razniej!
      Pozdrawiam wszystkie mamy z maja i nie tylko! i mam nadzieje, że
      spotkamy się w szpitalu :-)
      • kees80 Re: majówki 2010 18.02.10, 19:52
        Witajcie,

        Ja mam termin na 19 maja. Wybrałam Polną - ze względu na lekarza
        prowadzącego z Polnej oraz na fakt, że Polna dysponuje najlepszym w
        Polsce oddziałem neonatologii, także w razie komplikacji tam znajdę
        najlepszą opiekę. Dla mnie bezpieczeństwo maluszka podczas porodu i
        zaraz po nim jest sprawą priorytetową. Jakoś nie zrażają mnie opinie
        o Polnej, że to "taśmociąg" itd. - złe opinie dotyczą głównie opieki
        na salach poporodowych, więc jakoś wytrzymam te 2 doby.
        Od 8 marca zaczynam szkołę rodzenia "Dobry początek"
        Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie
    • greene3 Re: majówki 2010 18.02.10, 21:34
      Byłam wczoraj u lekarza - nasza mała Kasia waży już 1,5 kg i już odwróciła się
      główką w dół. Pewnie jest jej niewygodnie no i czuję jak się nogami czasem
      rozpycha po żebrach czy żołądku, ale na szczęście na razie bez zgag.

      Widzę, że niemal każda z nas szykuje się na poród w innym szpitalu. Prawda jest
      taka, że o każdym krążą i dobre i złe opinie. Ja na szczęście nie mam bliskich
      przykładów negatywnych z żadnej poznańskiej porodówki, więc jestem spokojna.

      Na początku marca wybieram się na odwiedziny szpitala z moim lekarzem, aby
      zobaczyć co i jak i się z wszystkim oswoić.

      Pozdrawiam
      • andzia884 Re: majówki 2010 19.02.10, 19:34
        Witajcie :)
        Ja mam termin na 10 maja i zamierzam rodzić na Lutyckiej ze wzgl. na lekarza
        prowadzącego i w miarę dobre opinie wśród znajomych.
    • murena79 Re: majówki 2010 23.02.10, 16:42
      witam dziewczyny
      my mamy termin na 15 maja. Czujemy się świetnie. Nadal pracuje i mam zamiar
      wytrzymać do końca marca.
      Jeśli chodzi o szpital to pewnie wybierzemy Św Rodzinę. Niestety mój lekarz
      prowadzący nie pracuje już w żadnym z poznańskich szpitali:(
      Pozdrawiam
    • syropinka26 majówki 2010 07.03.10, 15:15
      hej dziewczyny!!!

      wczoraj trafilam na to forum i ciesze sie strasznie bo razniej mi pisac z kims
      kto jest z Poznania:) jestem w 31tc porod mam na 7maja i juz coraz czesciej
      mysle jak to bedzie od momentu pierwszych skorczy w naszym zyciu:) czy
      zagladacie tu jeszcze czasem??chetnie popisalabym z Wami na rozne tematy.
      ostatnio jeden z najbardziej nurtujacych mnie to..jaka posciel czy koderke
      zapewnic dziecku od dnia narodzin(?) wiadomo ze maj ew kwiecien moga byc jeszcze
      dosyc przeplatajace cieple dni z zimnymi.
      co do porodu to sklaniam sie ku lutyckiej.
      i gdzie mieszkacie drogie forumowiczki??ja okolice malty,warszawskiej.
      pozdrawiam:):):)
      • greene3 Re: majówki 2010 07.03.10, 21:53
        Witaj syropinka

        Hmm, pościel czy kołderka? ponoć dobrym pomysłem jest lekki kocyk w poszewce
        pościelowej. Dobry jest również śpiworek, tylko nie wiem czy na maj - super bo
        dziecko się nie odkryje. My jeszcze nie kupiliśmy ani jednego ani drugiego.

        Ostatnio bardziej intensywnie za szybko się zabrałam, bo u znajomej z terminem
        na 30 kwietnia stwierdzono 1,5 cm rozwarcia i dowiedziała się, że może za
        tydzień urodzić. Tak więc ja też jak najszybciej chcę być na wszelki wypadek
        gotowa i przyszły tydzień poświęcam na bieganie po sklepach.

        Chodzimy też do szkoły rodzenia. Ostatnio mieliśmy bardzo szczegółowy opis
        porodu od strony tego, co dzieje się z dzieckiem. Biedne maleństwo sporo będzie
        musiało przejść.

        A jeszcze odpowiedź dla syropinki - mieszkamy na Przyjaźni, więc w sumie lutycka
        też blisko i jakby co - to nasz drugi szpital jeśli ze św. Rodziną nie wyjdzie
        • monikus55 Re: majówki 2010 08.03.10, 10:36
          hej dziewczyny,
          ja czekam na 04 maja :)
          Co do szpitala, to chyba Św. Rodziny.. raz wylądowałam na Polnej i byłam tam
          strasznie potraktowana.. co do porodu, to moja bratowa rodziła na Polnej i na
          Sw. Rodziny i mówi że jakby znów miała rodzić, to wybrałaby Sw. Rodzine..
          pozdrawiam!
      • murena79 Re: majówki 2010 08.03.10, 09:51
        witam
        ja mieszkam na starołęce.
        miło że jest nas tu kilka, udzielam się tez na innym forum majówek, ale tam
        jakoś nie zauważyłam dziewczyn z naszego miasta.
        Podobnie jak green zaczęliśmy szkolę rodzenia. Niestety chodzimy tylko na samą
        teorie bo na ćwiczenia zabrakło dla nas miejsc:( Za to od jutro zaczynam chodzić
        na aqua aerobik dla ciężarnych.
        Od środy jestem na L4. Teraz będę miała dużo czasu na szykowanie wyprawki:) Mamy
        już złożone łóżeczko, kupioną kołderkę i kilka ciuszków. Powoli kompletuje co
        trzeba (ale tak naprawdę nie wiem do końca co się przyda. Wczoraj byliśmy
        oglądać wózki, ale mamy problemy z wyborem.
        wszystko jest dla mnie takie nowe i troszkę mnie to przeraża.
        • greene3 Re: majówki 2010 08.03.10, 12:45
          Z wózkami to też mamy ból głowy. Pojechaliśmy do fajnej hurtowni w Komornikach i
          wydawało nam się, że mamy dwa typy, a więc sprawa dość łatwa. Jak jednak
          zaczęliśmy szukać dalej to krąg naszych zainteresowań zaczął się rozszerzać
          zamiast zawężać. Obecnie zastanawiamy się głównie nad tym, czy stawiać na
          skrętne kółka, rezygnując w ten sposób z możliwości bujania dziecka w wózku (te
          ze skrętnymi kółkami raczej mają sztywne zawieszenia i bujać się w nich nie da)
          czy też tradycyjne, miękkie, w których nasza mała będzie mogła być ukołysana. W
          sumie jak tę decyzję podejmiemy to już chyba mamy wybór z głowy - tradycyjny to
          Roan firmy Marita a ze skrętnymi kółkami chyba zdecydujemy się na polskie Jedo.
          Macie jakieś zdanie na temat tych wózków.

          Murena - do zobaczenia na porodówce, skoro też 4 maja i też św. Rodzina :-)
          • murena79 Re: majówki 2010 08.03.10, 12:59
            greene - ja mam termin na 15:), a na 4 to monikus55
            jeśli chodzi o wózki to wczoraj naszą uwagę zwrócił wózek jedo bartatina alu
            plus. fajnie sie buja:) i ma dużą gondole. Jednak naszym faworytem jest x-lander
            xa, bardzo fajnie sie go prowadzi i spacerówka taka na dłużej. To jeszcze nie
            jest ostateczna decyzja, w tygodniu jedziemy do komornik wlasnie do tej
            hurtowni. Tak naprawde duzo zalezy od tego na co pozwola nam finanse - bo tych
            wydatkow mamy sporo (pewnie jak wiekszosc z was)
            • greene3 Re: majówki 2010 08.03.10, 17:10
              no faktycznie - pomyliłam te terminy

              wózki faktycznie potrafią kosztować bardzo różnie, ale z naszych typów wszystkie
              podobnie - ok. 1000 zł No i grunt to nie kupować np. w Pati i Maks na Polnej czy
              w jakimś Glucku, tylko właśnie w Komornikach czy też w sklepie Dyzio przy Tesco
              na Opienińskiego. Dobre ceny mają też w Bobomarkecie koło Auchan. Wyjdzie wtedy
              najtaniej. No ale jak już wybierzemy model to i tak chcemy przejrzeć internet
              czy nie znajdziemy jeszcze taniej i najwyżej zamówimy.

              Przy Jedo najbardziej boli nas fakt, że foteliki samochodowe są bez atestów i
              sprzedawcy sugerują do nich Maxi Cosi, które trochę kosztują. No a wiadomo - to
              podstawowy zakup, bo bez tego trudno ze szpitala dziecko do domu przewieźć. A
              poza tym te Maxi Cosi są rewelacyjnie lekkie no i w Bobomarkecie zdecydowanie
              najtańsze (z tych co oglądaliśmy).

              W każdym razie trochę uspokoiłam się, że też jeszcze nie wszystkie macie
              kompletne zakupy :-)

              Ja właśnie byłam u lekarza i powiedział mi, że przez dwa tygodnie mam się
              oszczędzać, aby małej się przypadkiem nie zachciało na świat wychodzić a potem
              to znów mogę bardziej aktywnie żyć, bo nawet jakby się Kaśka na świat wybierała
              to już spokojnie można jej na to pozwolić :-)
    • syropinka26 Re: majówki 2010 09.03.10, 11:16
      czesc dziewczyny!!

      fajnie ze cos sie ruszylo na poznanskich majowkach:)co do wozka i ogolnie
      zakupow to my tez nie mamy wszystkiego kupionego wiekszosc co mamy to prezenty a
      zostalo nam duzo drobniejszych rzeczy jak kosmetyki no i to co potrzebne dla
      mnie bo mam tylko szlafrok;)
      my nie jezdzimy nigdzie nic ogladac opieramy sie glownie na internecie i wozek
      kupimy taki

      allegro.pl/item943748250_treeco_4_funkcyjny_fotelik_kola_pompowane.html
      jak dla mnie odpowiada pelne wyposarzenie jakie ma jedynie co to ten nie
      testowany fotelik mnie martwi:( ale my wsumie malo sie z Poznania ostatnio ruszamy.
      a slyszalyscie o hurtowni na kraszewskiego(blisko polnej)??nazywa sie bodajze
      akpol. ostatnio nam znajomy o niej opowiadal mowil ze maja b atrakcyjne ceny.
      i jak Wasze samopoczucie??moje dobrze choc wczoraj mialam pierwszego dola ze
      trzeba bedzie rodzic :( jakos dotad sie tym nie przejmowalam i przyjmowalam
      wszystko takie jakim jest ale gadanie otoczenia mnie zdolinowalo. ze bedzie
      bolec ze to ze tamto a przewaznie gadaja Ci co nie maja pojecia o tym. i
      stwierdzilam dzis ze najlepiej to bym sie zakopala na te ostatnie dwa miesiace
      bo kazdy pyta mnie czy sie wysypiam ze pewnie juz niemoge sie ruszac hehe.
      a czuje sie dobrze nie mam zadnych obrzekow jak dotad 8kg na plusie dziecko
      wazylo w srode 1800g. czasem wieczorem dopada mnie zgaga w nocy naszczescie
      wstaje tylko raz lub dwa i najwiekszy problem sprawia mi dluzsze kilkugodzinne
      siedzenie non stop. a jak to jest u Was?? pochwalcie sie swoimi dzieciatkami:)
      • sandraigor majówki 2010 09.03.10, 12:22
        Witam wszystkie majówki!
        jak miło, że zaglądacie na formum ;)
        U nas wszystko ok. Termin na 17 maja i w brzuszku drugi synek !!!
        Co do wózka- mając już doświadczenie szczerze polecam wózek
        jane slalom. Kupiliśmy ten wózek jako nowy 5 lat temu ;)-
        korzystałam z niego 2,5 roku- pózniej Igor już chciała chodzić na
        nóżkach a wózek w stanie mogę powiedzieć bardzo dobrym schowaliśmy
        dla kolejnego malucha. No i się za 2 miesiące przyda.
        W związku z wózkiem- najbardziej opłaca się kupić w zestawie:
        maxi cosi, które można wpinać zamiennie w pałąk od gondoli,
        super się sprawdza- malutki pojazd dla malutkiego człowieczka.
        W szczegolnosci, że mamy terminy na maj i spokojnie można wozić
        malucha w maxi cosi do 6mies. a nawet dłużej, no chyba, ze ma się
        wygodnie przespać na spacerku to zdecydowanie gondola. Za długo w
        pozycji maxi cosi nie polecam! Na drogę lub krótkie wypady
        owszem ;). Gondola - jest bardzo wygodna, przestronna i ma fajną
        dużą budkę ;) - jedyny negatyw jaki odkryłam "w praniu" to brak
        przekładania rączki w zaleznosci od kierunku jazdy (nie chodzi tu o
        regulacje wysokosci rączki - bo ta jest!) .. kilka razy ciągnełam
        wózek aby małemu nie świeciło w buźkę a trojkołowce cięzko ciągnąć
        za sobą... haha.
        Najlepszą czescią jest spacerówka- nie do zajeżdzenia i bardzo
        praktyczna- duzy kosz u dołu, pojemna torba, duzo miejca dla
        malucha, nawet zimą żadnego problemu aby zapiąc synka w pasy i aby
        przy tym siedział wygodnie i co najwazniejsze- przejedzie się
        wszędzie haha - my mieszkamy za poznaniem = brak chodników! Polecam
        dokupienie ochraniacza na nózki - lecz nie oryginalnego od wózka!
        Szkoda kasy a mozna znalezc odpowiednik! Reasumując- wózek 1 klasa!
        Mimo, że Igor cieszył się nim 2,5 roku teraz pojedzi Olaf. Stan
        wózka bdb- prałam raczej ręcznie może nawet z 8razy i nic nie
        wyblakło.
        Może są jakieś mamy z okolic Borówca, Kamionek, Daszewic... to
        niedaleko od Starołęki ;) Pozdrawiamy !!!
        • murena79 Re: majówki 2010 10.03.10, 09:10
          Sandraigor - mieszkasz w bardzo zielonej okolicy. Będziesz miała gdzie
          spacerować z maleństwem:)
      • murena79 Re: majówki 2010 10.03.10, 09:05
        ja takiego doła miałam w sobotę, stwierdziłam, że poród mnie przeraża. Jak tylko
        ktoś nadmienił przy mnie coś o porodzie to od razu zaczynałam ryczeć i jeszcze
        mężowi się obrywało że nie jest dla mnie wsparciem i nie potrafi się wczuć w
        moją sytuacje. Minęło mi dopiero w poniedziałek wieczorem. Teraz mam
        postanowienie nie słucham co ludzie gadają na temat porodu i staram się jak
        najmniej czytać o tym w necie, a filmów o porodzie nie oglądam:) Jakoś to
        będzie, tyle kobiet już urodziło i dało sobie radę.
        Jeśli chodzi o samopoczucie - to u mnie całkiem nieźle. Troszkę wysiada mi
        odcinek lędźwiowy, ale jeszcze daje radę to znosić.
        Ile waży maluszek dowiem się w poniedziałek(3 tyg temu ważył 950g) Mały jest
        niesamowicie ruchliwy - uwielbiam patrzeć na mój falujący brzuchol:)
        A i jeszcze pochwalę się Wam - kupiłam wózek:)
        • syropinka26 Re: majówki 2010 10.03.10, 09:46
          witaj murena:)

          pochwal sie jaki wozek kupilas :) a co do czytania w necie to tez u mnie mialo
          to wplyw na myslenie i rowniez stwierdzilam ze od wczoraj wchodze tylko na
          majowki (czytam tutaj i na oczekujacych) i koniec. a i wiecie chyba pomalu
          zaczynaja mi sie obrzeki nie jest zle ale zaczynam odczuwac troszke napuchniecia
          na dloniach i nogach stopach. pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie!!
          • greene3 Re: majówki 2010 10.03.10, 12:30
            Mnie na szczęście żadne doły nie dopadają a na poród jakoś bez nerwów czekam.
            W poniedziałek byłam u lekarza - mała ma 1,8 kg i ma się dobrze. Żadnych
            sygnałów jakoby się wcześniej na świat wybierała :-)
            Już dawno nie miałam takiego okresu spokoju w życiu - paradoksalnie.
            Psychika w pełni uspokojona - pewnie też dzięki pełnemu wsparciu męża i dobremu
            samopoczuciu. Teraz mąż wyjeżdża na dwa tygodnie, więc zobaczymy jak to zniosę,
            ale mam nadzieję, że będzie dobrze.
            U mnie jak na razie żadnych opuchnięć czy innych dolegliwości. Lekarz mówi, że
            wyniki lepsze niż mógłby oczekiwać, więc powodów do zmartwień brak. No może z
            wyjątkiem nocy - jednak każde przełożenie w nocy z boku na bok wybudza mnie
            lekko a plecy w nocy nieco męczą - zwłaszcza jak w ciągu dnia jestem zbyt aktywna.
            Ale to drobiazg w porównaniu z radością oczekiwania :-)
        • sandraigor Re: majówki 2010 10.03.10, 14:22
          murena - ach nie przejmuj się tymi opowieściami, każdy tylko straszy bo
          chyba już takie kobiety są ale ja Tobie powiem, że mam już jeden poród
          za sobą i nie wspominam jako tragedię. Spokojnie idę teraz na drugi i
          mam nadzieję, że pójdzie szybko (Igora rodziłam jakieś 2h)
          Co do okolicy - faktycznie zielona ale jakoś jeszcze nie znamy za
          bardzo sąsiadów mimo, ze mieszkamy tu 2 lata ale takie teraz ten świat
          zabiegany, że "każdy sam sobie". pozdrawiam ps. a Wy daleko mieszkacie?
          • murena79 Re: majówki 2010 11.03.10, 08:41
            narazie przestałam myśleć o porodzie - co będzie to będzie:)
            A mieszkam na Starołęce niedaleko autostrady, ale w terenie się troszkę
            orientuje i wiem gdzie są Czapury, Daszewice itd. za dziecka spędzało się tam
            czas na rodzinnych wycieczkach:)
        • sandraigor Re: majówki 2010 10.03.10, 14:25
          murena - ach nie przejmuj się tymi opowieściami, każdy tylko straszy
          bo
          chyba już takie kobiety są ale ja Tobie powiem, że mam już jeden
          poród
          za sobą i nie wspominam jako tragedię. Spokojnie idę teraz na drugi i
          mam nadzieję, że pójdzie szybko (Igora rodziłam jakieś 2h)
          Co do okolicy - faktycznie zielona ale jakoś jeszcze nie znamy za
          bardzo sąsiadów mimo, ze mieszkamy tu 2 lata ale takie teraz ten
          świat
          zabiegany, że "każdy sam sobie". pozdrawiam ps. a Wy daleko
          mieszkacie?
      • elkam80 Syropianka26 10.03.10, 17:20
        Majówką nie jestem, brzdąca mam już przy sobie, ale jeśli mogę się wtrącić:P ...
        to się wtrącę;)
        Jeśli chodzi o Akpol, to z tymi konkurencyjnymi cenami tak sobie - niektóre
        rzeczy mają tu tańsze, niektóre np. w Pati i Maksie (wiem bo bywam często i tu i
        tu z racji odległości). Trzeba się po prostu zorientować, co gdzie warto, bo
        czasami można przepłacić.
        Jeśli z kolei chcesz wózek w podobnej cenie co zalinkowany to proponuję rzucić
        okiem np. na Mikado (do obejrzenia w Swarzędzu niestety, tylko oni sprowadzają),
        albo w (wymienionym już chyba) Bobomarkcie - Jedo (ja mam ten pierwszy, no i z
        małymi wyjątkami jestem zadowolona, podobno Jedo jest bardzo fajny, co
        najważniejsze oba są polskie).
    • elyanande Re: majówki 2010 10.03.10, 12:23
      Hej dziewczyny. Ja z samej końcówki maja, więc moze być i czerwiec :)
      ale miło spotkać przyszłe mamusie z Poznania! Ja jestem z Winograd.
      Powoli szafy się zapełniają, a łózeczko kupione parę dni temu :) Miło
      się na nie patrzy, choc jeszcze nie złożone :)
    • klementyna71 Re: majówki 2010 10.03.10, 21:01
      hejka..jestem z terminem na 22 maja ;)mieszkam na górczynie.
      Zdecydowałam sie na św. rodzinę, bo i blisko i podobno sympatycznie,
      po remoncie, no i przemiłe położne. Jeszcze jesteśmy bez zadnych
      zakupów, powoli sie do tego zabieramy..pozdrawiam i powodzenia na
      porodówkach ;)
    • syropinka26 Re: majówki 2010 10.03.10, 21:16
      elkam80 dziekuje za podpowiedz co do wozkow.podoba mi sie ten mikado no i ma
      atestowany fotelik co jest wazne. pokaze je mojemu M. :) witam kolezanke z
      gorczyna jakos narazie kazda z innego rejonu POznania a szkoda bo na spacerki by
      sie razem pochodzilo. a za staroleke to jezdze latem na ryby z moim M. ale do
      czapur ciekawe czy uda nam sie z malym bebikiem zorganizowac taki wyjazd :)
    • syropinka26 majówki 2010 13.03.10, 09:08
      majowki jak u Was z ruchami dziecka?? to moj 32tc i od dwoch dni czuje dosyc
      spowolnienie w ruchach.dzidziulek potrafi sie godzine dwie nie ruszac czasem
      rusza sie bardzo delikatnie ale potrafi sie tez ruszac tak ze wypina mi pol
      brzucha i zebra. znaczy martwie sie ze malo sie rusza ale to chyba normalne juz
      w tym etapie ciazy..
      • greene3 Re: majówki 2010 13.03.10, 12:46
        moja mała ma momenty, że wyraźnie śpi albo przynajmniej odpoczywa, ale to
        przecież normalne
        nadrabia chwilę później wypinając się dokładnie tak, jak wspomniałaś - zdarza
        się, że aż boli - najbardziej ruchliwa jest jak zasypiam a czasem nawet w nocy
        potrafi mnie wybudzić
        no i czkawkę ma dość często - czasem nawet 2-3 razy dziennie

        na szkole rodzenia poradzono nam, że jak niepokoi nas ruch dziecka to dobrze
        jest zmienić pozycję, poruszać się, nawet delikatnie pomanipulować brzuchem, ew.
        zjeść coś lekkiego - to powinno maleństwo rozruszać - a jak nie i bezruch
        dziecka trwa długo - zawsze można podjechać do szpitala i sprawdzić czy wszystko
        jest OK
        • syropinka26 Re: majówki 2010 13.03.10, 13:02
          dziekuje greene3 tak sobie mysle ze z ta zmiana pozycji to masz racje na mojego
          dzidziulka dziala najbardziej przelozenie sie na prawy bok. czasem jak mysle ze
          dlugo sie nie rusza to tak robie i niemal zawsze wtedy zaczyna sie ruszac i to
          dosyc solidnie. mowi sie ze prawy bok to niezbyt sprzyjajaca pozycja do lezenia
          z roznych powodow ze lepszy jest lewy i tak sobie mysle czy mojemu dzidziulkowi
          na prawym wlasnie moze niewygodnie jest bo zawsze zaczyna sie ruszac lewy bok
          niezawsze tak podziala. a czkawka to fajne uczucie hihi.
    • syropinka26 Wesolych Swiat!!!!!!!!!!! 03.04.10, 11:16
      wszystkim majowkom zycze Wesolych Swiat Wielkanocnych i duzego obzarstwa bo juz
      niedlugo czeka nas dietka (no moze nie wszystkie mamy) :)jak sie czujecie
      Majowki?ile waza wasze dzieciatka??my bylismy u lekarza w srode byl to 35tc
      dzieciatko wazylo 2370. nocki nadal wmiare przespane wstaje jakies dwa trzy razy
      ale pozatym spie jak zabita. apetyt troche wzrosl (z dwoch do czterech kanapek)
      i brzuch twardnieje przy chodzeniu ale pozatym ok nie moge nazekac. pokoik dla
      dzidziusia uszykowany nawet torbe do szpitala spakowalam ;)
      a jak u Was??
      • murena79 i po świętach 06.04.10, 08:47
        No i po świętach. co tam u was majóweczki? U mnie wyszła cukrzyca ciążowa i
        zeszły tydzień spędziłam w szpitalu na Lutyckiej. To była moja pierwsza w życiu
        wizyta w szpitalu i bardzo to przeżywałam. Całe szczęście wyniki nie są
        najgorsze i obędzie się bez insuliny. Pilnuje diety i mierze sobie cukier. Nie
        jest najgorzej - trzeba tylko jeść często posiłki (to troszkę trudne)
        Maleństwo w 33 tyg waży 2017g, jest bardzo ruchliwe:)
        Skończyło się wstawanie tylko raz w nocy - teraz wstaje co najmniej 3 razy ale
        na szczęście od razu po powrocie z łazienki zasypiam.
        W tym tygodniu mam w planach poprać wszystkie ciuszki dla maleństwa i zabrać się
        za ich prasowanie. Trzeba też spakować torbę do szpitala i zakończyć zakupy
        wyprawki dla dziecka.
        A jak wy jesteście daleko z przygotowaniami?
        Pozdrawiam
        • syropinka26 Re: i po świętach 06.04.10, 09:50
          murena ciesze sie ze cukrzyca nie okazala sie tak grozna to juz koncowka ciazy i
          szkoda by bylo zebys jeszcze musiala sie kuc albo cos. dzieciatko Twoje wazy
          tyle ile powinno z tego nalezy cieszyc sie najbardziej. a co do organizacji
          wyprawkowej to ja juz jestem gotowa wszystko wyprane wyprasowane i nawet rozne
          bujaczki poskladane ;) a to za sprawa mojego M ktory chyba chcial sie do czegos
          poprostu przylozyc ze swojej strony i pomimo iz dziecko wiadomo nie odpoczatku
          bedzie z tego wszystkiego koszystac to juz przynajmniej ma kolorowo w pokoju :)
          ale z ta wyprawka umnie to moze jest tez tak ze ja poprostu lubie miec cos
          lepiej wczesniej niz za pozno. mialam tylko dylemat co do kolderki do wozka i
          luzeczka czy kupowac.a Wy kupilyscie?? my wkoncu kupilismy bo zapytalam siostre
          oto i ona stwierdzila ze my sami trz nie chcielibysmy spac pod kocem i nie spimy
          nawet latem wiec dziecku tez bedzie tak wygodniej. powiedziala mi ze jak czegos
          niewiedziala to taka pigula powiedziala jej kiedys ze ma robic dla dziecka tak
          jakby robila cos dla siebie. pozdrawiam wszystkie przyszle mamusie!
          • greene3 Re: i po świętach 07.04.10, 16:29
            Witam poświątecznie,

            Przede wszystkim dzięki za rady dotyczące wózka - wreszcie zamówiliśmy i czekamy
            na przesyłkę. Mikado - obejrzeliśmy w Swarzędzu, ale ostatecznie zamówiliśmy
            bezpośrednio od producenta, bo wyszło sporo taniej. Rewelacyjne są te wózki -
            mają wszystko, czego chcieliśmy no i jeszcze nie najwyższą cenę. Jutro, pojutrze
            powinien dotrzeć, ale widzieliśmy go już na żywo, oglądaliśmy dokładnie, więc
            jestem spokojna.

            Brakuje łóżeczka, ale czekamy na telefon, bo zabrakło w sklepie i czekamy aż
            dowiozą.

            Poza tym wszystko już mamy - ciuszki, pościele, rożek itp. My zdecydowaliśmy się
            na zakup kołderki i w zależności od pogody i upodobań maleństwa będziemy jej
            używać lub nie. Zawsze można ją zastąpić flanelową pieluchą w upały czy rożkiem
            jak będzie tak dziecku wygodniej. Chyba jeszcze kupimy śpiworek, bo to też
            wygodna opcja. Do wózka nie kupujemy pościeli - na spacer to już na pewno kocyk
            starczy.

            Nasza mała ma już 2600, choć przez ostatnie 2 tyg. niewiele przybrała (jakieś
            200g) no i lekarz stwierdził, że poród może się przesunąć nawet o 10 dni do
            przodu. Ważne że nie pcha się na świat za wcześnie. Choć wiadomo - wszystkie te
            wyliczenia mogą okazać się na nic i mała i tak sama sobie dobry termin wybierze.

            Jak już pisałam w wątku o św. Rodzinie, jesteśmy po odwiedzinach w szpitalu -
            polecam - uspokajające. Czas powoli pakować torbę i pozostaje czekać :-)
            • murena79 Re: i po świętach 08.04.10, 12:50
              My też kupiliśmy kołderkę, a do wózka myślę, że starczy kocyk. Łóżeczko już mamy
              skręcone. Do kupienia został fotelik samochodowy, rożek, butelki i kosmetyki. I
              to chyba wszystko.
              Teraz jestem na etapie prania ciuszków i czeka mnie prasowanie (bardzo tego nie
              lubię)
              Zastanawiam się nad zakupem laktatora. Nie wiem czy zrobić to już teraz i na
              jaki się zdecydować. Czy poczekać do porodu i potem kazać kupić mężowi.
              • greene3 Re: i po świętach 08.04.10, 19:41
                Heh, ja mam już cały karton upranych i uprasowanych ciuszków, ale jedno pranie
                mnie jeszcze czeka. Większość dostałam od koleżanek i te mam już gotowe, ale
                muszę zająć się tymi, które kupiłam :-) Między innymi piękny dresik na wyjście
                ze szpitala :-)

                Co do laktatora to ja jednak kupiłam - zamówiłam w Bobomarkecie, bo tam był
                najtańszy - Tomme Tippie czy jak to się tam pisze. Można tam też podjechać i
                dostać od ręki, więc opcja z czekaniem i wysłaniem męża też wydaje się być OK.
                Ja wybrałam akurat ten, bo przekonali mnie na szkole rodzenia - bardzo prosty w
                użyciu, mało elementów, łatwy do skręcania i mycia. Oczywiście wersja ręczna, bo
                elektrycznej jakoś sobie nie wyobrażam.

                Dosłali nam dziś wózek z Mikado - szybkość dotarcia przesyłki i jej stan to
                kolejne plusy tej firmy.
    • greene3 zdjęcia w ciąży 08.04.10, 19:55
      Była dziś u mnie koleżanka i narobiła mi zdjęć w ciąży - fantastyczna pamiątka,
      polecam. Odpowiednie pozycje, dobre światło (słoneczko dziś dopisało) no i
      oczywiście dobry aparat i talent fotografa i nieźle rośnie samoocena. Poza tym
      mała będzie miała pamiątkę. No i ja też :-)
      Naprawdę polecam!!
      • murena79 Re: zdjęcia w ciąży 12.04.10, 11:27
        ja niestety nie mam znajomego fotografa. mężuś jest chętny do bycia fotografem,
        ale mi coś się nie chce pozować. Wczoraj nawet wybraliśmy się w plener, ale za
        nim doszliśmy nad Wartę zaczęło padać i z fotek nic nie wyszło. Troszkę czasu
        jeszcze zostało, a brzuszek uwiecznić trzeba:)
        Jeśli chodzi o laktator to zdecydowałam się jednak na zakup. Wybrałam ręczny
        Avent i do tego kupiłam też zestaw butelek Avent. zakupy zrobione na allegro.
        Ciuszki poprasowane i ułożone w szafie. Teraz tylko muszę zapoznać męża gdzie co
        się mieści:)
        Zastanawiam się ile nas będzie rodzic w maju i jak to będzie wyglądać w
        szpitalach. Czy dostaniemy się do szpitala bez problemu czy odeślą nas do
        innego. Mi się tak marzy szybki poród - zacznie się w domu dojadę do szpitala i
        jakoś to pójdzie- tak by spędzić max 3 dni w szpitalu. bardzo nie chciałabym
        przenosić ciąży, a następnie mieć wywoływanej. Ale czas pokaże jak to będzie:)
        • syropinka26 Re: zdjęcia w ciąży 14.04.10, 16:00
          witajcie!!
          jak tam u Was??jak samopoczucie??tez jestem ciekawa ktora pierwsza urodzi. i
          mysle ze zadna nie chcialaby przenosic. ja tez wolalabym urodzic wczesniej niz
          pozniej a zostalo mi do terminu dokladnie 3tyg i 2 dni:) dziecko nasze wazy
          okolo 3kg wiec mysle ze wsam raz. dzis bylam badana bo pojechalam na polna z
          rana bo mialam takie kolkowe bole w gorze brzucha ze chwilami nie moglam
          normalnie oddychac. no i tak jak sie spodziewalam dostalam tylko recepte na
          nospe i dowiedzialam sie ze dzidziulek sie poprostu rozpycha. tylko srednio to
          widze jak ma mnie tak bolec juz do konca bo nospa pomogla tylko troche.
          mialyscie tez takie bole??pozatym to czuje sie dobrze i mysle ze strasznie dlugi
          ten kwiecien. my nadal niewiemy czy jechac rodzic na polna czy lutycka. dzis
          dowiedzialam sie przy okazji ze na polnej za porod rodzinny sie placi a na
          lutyckiej?? duzo dobrego samopoczucia Wam zycze!!
          • ollamonolla Re: zdjęcia w ciąży 14.04.10, 17:16
            a ja mialam termin na 2 kwietnia jutro jade na wywolanie do szpitala... no chyba ze dzis w nocy sie w koncu akcja porodowa sama zacznie, mam takie skurcze jak pisze syropinka26 juz od 2 miesiecy na poczatku 2 razy dzienie potem 3-4 a od soboty mam juz dosc czesto, ale to ciagle nie sa regularne porodowe tylko te przepowiadajace jak sie dowiedzialam od lekarki, macica sie przygotowuje, szyjka sie cwiczy, przy okazji chcialabym zwrocic uwage na to ze pod koniec sie wydzielina bardzo zwieksza.. normalnie w czwartek chialam jechac do szpitala bo myslalam ze sie wody sacza ale rano w piatek akurat mialam wizyte. Nospy nie biore bo jakos nie jest to strasznie uciazliwe dla mnie. Jezeli chodzi o oplaty za porod rodzinny to lutycka zadarmo, raszei 50 zl, polna 150zl, sw. Rodziny 300zl(ja wlasnie sie tam wybieram ze wzgledu na to, ze tylko tam sie mozna doprosic zzo i ponoc chetniej daja jak sie ta sale za 300zl wykupi)
            • syropinka26 Re: zdjęcia w ciąży 14.04.10, 17:57
              ollamonolla zycze Ci abys miala juz jak najpredzej dzieciatko w ramionkach. a co
              do tych moich boli to chyba nie sa to przepowiadajace bo nie kluje mnie dol
              brzucha tylko gora. czasem klulo mnie w okolicy zoladka a dzis to tak ze az do
              pachwin i rak mi promieniuje i to boli cala gora,zebra. jak dziecko kopnie boli
              jeszcze bardziej i niezbyt jak do tej pory przeszlo niestety:( zycze duzo
              zdrowka i dziekuje za info na temat oplat.
              • greene3 Re: zdjęcia w ciąży 14.04.10, 21:16
                ja mam termin na 4 maja a już w marcu miałam takie kujące bóle w górze brzucha -
                też mi lekarz powiedział, że to po prostu mała się rozpycha i niestety trzeba to
                przeczekać - mi wtedy pomagało klęczenie z podparciem na ramionach i robienie
                takiego kociego grzbietu - no i w ogóle ruch oraz bardzo głębokie przeponowe
                oddychanie, żeby po prostu mała zmieniła pozycję. W każdym razie zupełnie mi to
                przeszło i teraz się mała rozpycha w innych rejonach brzucha, co już tak nie
                boli, więc może i u Ciebie nie będzie tak do końca ciąży.
                A co do nospy to mi lekarz mówił, że jak tylko coś brzuch boli to można brać,
                ale ostatnio to już mi powiedział, że lepiej się pomęczyć lub poćwiczyć i nie
                brać nospy bo jeśli się okaże że te bóle to nie przepowiadające a porodowe to
                nospa może trochę spowolnić poród a same przepowiadające też już otwierają
                szyjkę, co jest dobrym objawem już na tym etapie, więc generalnie odradzał nospę
                już teraz.

                Co do ZZO w św. Rodzinie to faktycznie dają tam bez problemu i ja nie słyszałam
                o tym, aby była jakaś różnica którą salę się bierze. Ważne tylko aby do porodu
                przyjechać na tyle wcześnie, aby można było się z ZZO wkłuć (niekoniecznie od
                razu podawać), bo jak już są częste skurcze to wkłuwanie się w kręgosłup jest
                niebezpieczne i mogą odmówić tego rodzaju znieczulenia.

                A jeśli chodzi o koszty porodu rodzinnego, to dla pełnego obrazu trzeba dodać,
                że w św. Rodzinie jest jedna sala do porodów rodzinnych bezpłatnych i jak jest
                wolna oraz jak się wcześniej złoży pismo z prośbą o tę salę to ma się poród
                rodzinny bez opłat.

                Życzę Wam wszystkim jak najmniej bolesnego kopania od środka w te ostatnie dni i
                tygodnie :-)
                • murena79 Re: zdjęcia w ciąży 15.04.10, 09:36
                  ja do tej pory nie miałam takich bólów, ale za to mam okropne bóle krocza.
                  Utrudniają chodzenie - czasem chodzę jak gejsza:)i bardzo ciężko mi się
                  przewrócić z boku na bok w nocy. Został mi jeszcze miesiąc wiec dam radę:) - tak
                  sobie mówię.

                  Właśnie sobie przypomniałam, że muszę się jeszcze zaopatrzyć w stanik do
                  karmienia - a wy już macie? Mi te miękkie kompletnie nie trzymają piersi, a
                  położna odradziła zakup tych z fiszbinami:( i jak tu dbać o swój biust po porodzie.
                  • greene3 biustonosz do karmienia 19.04.10, 10:34
                    Co do staników do karmienia to ja też długo się nie mogłam zdecydować. W końcu
                    kupiłam sobie w Tesco taki miękki firmy canpol i całkiem on fajny no i zamówiłam
                    dodatkowo dwa jakieś tanie na allegro - też nie najgorsze. W ciąży biust szybko
                    urósł mi na samym początku (z B na D) ale jak dla mnie te miękkie wystarczają.
                    Też nam położna kazała zrezygnować z wszelkich fiszbin, więc ja teraz jeszcze
                    noszę z fiszbinami, ale na karmienie kupiłam już takie miękkie. Słyszałam od
                    koleżanek, że kształt piersi może się nadal zmieniać po porodzie, więc na razie
                    nie inwestuję w większą ilość takich staników, bo mogą okazać się nietrafione w
                    rozmiarze.
                    A propos.
                    W jakimś zaćmieniu ciążowym kupiłam jeden ze staników firmy canpol w
                    nieodpowiednim dla siebie rozmiarze 75D, więc jak którejś by taki rozmiar
                    odpowiadał to piszcie.
                    • murena79 Re: biustonosz do karmienia 19.04.10, 12:25
                      mi się też w końcu udało zakupić jeden:) kupiłam na bema za śmieszne pieniążki
                      niestety tylko jeden bo więcej nie było w moim rozmiarze, ale umówiłam się z
                      panią i ma mi zamówić (mam nadzieje że dotrzyma słowa) Namierzyłam się tych
                      firmowych i byłam załamana, a ten leży naprawdę dobrze. Przejadę się jeszcze do
                      Tesco, może tam też coś dobiorę.
    • murena79 spacer z kijkami:) 17.04.10, 14:51
      dziewczyny właśnie wróciłam z takiego spacerku. położna z mojej szkoły rodzenia
      zorganizowała zajęcia z nordic walking specjalnie dla ciężarnych. Fajna sprawa.
      Pogoda super na takie zajęcia. Jak byście były zainteresowane to zajęcia będą
      się odbywać w środy i soboty o 12. Jest z nami instruktor, kijki są wliczone w
      cenę zajęć (12 zł za 1,5-2h)można przyjść z partnerami. Ja załapałam bakcyla.
      Jeśli którąś to zainteresuje to mogę podać namiary
      • greene3 Re: spacer z kijkami:) 18.04.10, 14:58
        brzmi rzeczywiście ciekawie
        ja również właśnie wróciłam ze spacerku bo pogoda faktycznie cudna, ale niestety
        już tempo poruszania i odległości, które jestem w stanie przejść są minimalne :/
        plecki się odzywają bardzo szybko a obniżony brzuszek sztywnieje przy szybszych
        kroczkach - coś czuję, że możemy maja nie doczekać :-)

        ale o kijkach to już kilka razy słyszałam że rewelacja - może po porodzie spróbuję
        • murena79 Re: spacer z kijkami:) 18.04.10, 16:02
          polecam, ja się martwiłam, że nie dam rady, że tępo będzie za szybkie ale
          okazało się że zajęcia specjalnie są przygotowane dla nas i po zakończeniu
          czułam się świetnie.
          Zresztą nie ważne z kijkami czy bez, ważne że na świeżym powietrzu. Właśnie
          wróciłam ze spacerku po Dębinie. Pogoda fantastyczna. wydaje mi się że świetny
          okres na rodzenie nam się trafił:)
          • wrobelek31 Re: spacer z kijkami:) 19.04.10, 10:51
            Witam przyszłe Mamusie,

            mam termin na 22 maj i wybieram się do Raszei.Brzuch mam twardy
            chyba od zawsze i nie czuje żadnych skurczy, w końcu jeszcze jest
            czas. Przytyłam 7kg, a moje dziecko na ostatnim badaniu usg (34tc)
            wazyło 2300g.Teraz pewnie wazy więcej ale nie wiem czy bede miała
            jeszcze usg. Co do samopoczucia to udaje mi sie ( nie zawsze)
            przespac całą nockę.Odczuwam ból zeber i mam problemy z zołądkiem.
            (Zgaga okrutnica jest straszna). Staram sie ruszać by zachowac
            kondycję.Sporo mam juz przygotowane i czekam na ten dzień :)

            pozdrawiam
            w
    • greene3 Re: majówki 2010 20.04.10, 11:08
      Jestem po kolejnej wizycie. Poród zbliża się wielkimi krokami, ale jeszcze
      szyjka się trzyma, żadnego rozwarcia, więc czekamy.
      Moja mała pod koniec rozleniwiła się w przybieraniu na wadze (200 g na 2
      tygodnie), więc lekarz zdecydował, że czas zacząć KTG raz na tydzień. W czwartek
      jadę, ale czuję, że jest OK.
      Wczoraj dopadł mnie instynkt wicia gniazda :-) Przez trzy godziny wieczorem
      porządkowałam jakieś szpargały, które od dawna prosiły się o uporządkowanie.
      Uzbierało się sporo makulatury i innych śmieci. Hehe - chyba coś w tym wiciu
      gniazda jest, bo miałam taką energię, że z rozsądku przestałam przestawiać te
      kartony, bo zmęczenia nie czułam wcale :-)
      • murena79 wicie gniazda 20.04.10, 14:23
        mnie syndrom wicia gniazda dopadł w sobotę. Mąż czekał na ten moment od początku
        ciąży:) Ze mnie straszna bałaganiara. W sobotę wywaliłam wszystko z szaf i
        przeglądałam co potrzebne, a co już się nie przyda. Oj nazbierały się 2 kartony
        śmieci. Wieczorem brat z mężem poprzestawiali jeszcze meble i teraz już mam
        wszystko gotowe na przyjście maleństwa:).
        Zostało mi jeszcze spakować torbę do szpitala - chyba czas najwyższy:)
    • b_ruti Re: majówki 2010 20.04.10, 11:23
      hej:) cieszę się, że jest miejsce gdzie mogę pozdrowić
      wszystkie "majowe mamusie" z Poznania i okolic. Sama jestem obecnie
      w 36 tygodniu z 2 synkiem ale w związku z zagrożoną ciążą do terminu
      podobno raczej nie dotrwam (wg kalendarza 24 maj, a wg USG 13 maj)
      Na początku maja będziemy odstawiać fenoterol i isoptin. Z tego co
      wiem, po odstawieniu poród jest kwestią kilku dni. Zamierzam rodzić
      na Lutyckiej, kilka koleżanek w tym roku tam rodziło i mają bardzo
      pozytywne wrażenia dot. porodu (jeśli można to tak określić:)) i
      opieki poporodowej. Czy któraś z Was również będzie rodzić na
      Lutyckiej przypuszczalnie na początku maja? Wtedy może spotkamy się
      w szpitalu?:) Co do wózeczka - kupiliśmy używaną Teutonię Mistral S,
      teraz brakuje nam jeszcze gondoli, bo to jest sama spacerówka.
      trochę żałuję, że nie kupiliśmy wszystkiego za jednym razem - teraz
      tylko trzeba za dodatkowymi elementami biegać, szukać itp., a
      zdrowie nie do końca na to pozwala:)Jeszcze raz pozdrawiam i czekam
      na odzew:)
      • syropinka26 bruti 20.04.10, 12:54
        witam bruti ja planuje rodzic na lutyckiej.termin mam na 7maja i narazie nasza
        dzidzia trzyma sie dzielnie i nie pcha na swiat.wiec moze to my spotkamy sie w
        szpitalu:)
        majowki jak wasze samopoczucie?moje bole minely ale musze troche juz uwazac i
        nie przemeczac sie bo inaczej to czuje ze tamten stan moglby wrocic wtedy sie
        klade i odpoczywam. pomimo to czuje sie dobrze i czekamy juz na nasza mala z
        utesknieniem:) bruti a zalatwiasz sobie jakas polozna czy cos?bo my nie chcemy
        tylko wziasc w razie czego jakas kasiore w kieszen bo nigdy nic nie wiadomo.
        teraz chodze co tydzien na ktg wynik ok a 28ego w srode kolejna wizyta u gina.
        pozdrawiam wszystkie ciezarne.
        tak myslalam o tych kijkach i spacerku co tu pisalyscie. fajna sprawa ale ja to
        chyba nie dalabym juz rady zazdroszcze tym co moga bo mnie siedzenie w domu juz
        dobija:)
        • b_ruti Re: bruti 22.04.10, 22:27
          Syropinka - to już niedługo!!!, jak teraz nie odczuwasz teraz
          skurczy czy bóli, to pewnie jeszcze długi weekend majowy spędzisz w
          domku - lub nawet w plenerze - jak będzie ładna pogoda, chociaż na
          tym etapie zaawansowania nigdy nie wiadomo... Cieszę się w każdym
          razie, że póki co wszystko ok:) Ja też mam wizytę 28ego w środę... a
          lekarza masz z Lutyckiej? Jak nie chcesz rzucac na forum nazwiskami
          możesz napisac na priv. Co do połoznych nie mam żadnej załatwionej,
          ale podobno warto, więc na wszelki wypadek mam namiary do jakiejś
          podobno bardzo dobrej położnej, chyba warto to jednak obgadać
          wcześniej, a nie na sali porodowej, gdzie mogą być jeszcze inne
          siostry, lekarze i może nie być czasu ani okazji na takie tematy.
          Póki co warto chyba skompletowac torbę do szpitala, oj, jakoś mi to
          szczerze mówiąc średnio idzie...:) A na spacerki to się już niedługo
          nachodzisz:) Może nie z kijkami ale z wózkiem... Również zazdroszczę
          Wam dziewczyny dobrej formy i możliwości poruszania się trochę tym
          bardziej że pogoda się poprawia...Pozdrowienia, brzuchy do góry;!
          • syropinka26 mail 23.04.10, 05:30
            Bruti wyslalam do CIebie maila na privie:)
      • murena79 Re: majówki 2010 20.04.10, 14:39
        u mnie 36w2d termin porodu na 15 maja. ja jeszcze nie podjęłam decyzji czy św.
        Rodzina czy Lutycka.
        W piątek mój bączek ważył 2674 co mnie bardzo cieszy bo przy mojej cukrzycy
        ciążowej boje się by nie przybierał za szybko na wadzę.

        Dziewczyny nie wiem czy można czy nie ale zostawię wam link do gabinetu gdzie
        organizują ten spacer z kijkami
        gabinetsoma.pl
        jutro spotykamy się o 12, zajęcia zaczynają się rozgrzewką, instruktarzem jak
        chodzić z kijkami a potem jest spacer dostosowany do naszego tępa,
        miło byłoby spotkać się tam z majówkami
    • kaz-iki majówki 2010 20.04.10, 19:58
      witam wszystkie majówki,ja mam termin na 26 ciągle się waham jaki wybrać szpital chciałam raszei albo lutycka jednak niedawno wykryto u mnie cukrzyce ciążowo mam insuline więc ponoć lepiej żebym rodziła na polnej.Leżałam tam już w tej ciąży dwa razy i jakoś nie mogę się przekonać...przeraża mnie ilość lekarzy studentów i niektóre opisy kobiet na forum zresztą jak leżałam to widziałam jak długo kazali czekać kobietą ze skurczami na akcje porodowa.w pierwszej ciąży rodziłam na raszei i byłam zadowolona chociaż udało mi się trafić na lekarza prowadzącego moją ciąże a teraz nie ma już tam tego lekarza więc jakoś nie specjalinie muszę tam rodzić chciałam lutycką a teraz to wszystko się skomplikowało w dodatku jak byłam na polnej okazało się że jest tzw kolizja pępowinowa i dziecko ma pępowine przewieszoną na barku...ostatnio stwierdziałam że wypadałoby się już chyba zacząć szykować w końcu został miesiąc i troche ale jakos tak ciągle coś
      pzodrawiam
    • syropinka26 Re: majówki 2010 02.05.10, 21:44
      dziewczyny to taki szybko wpis.rodzilam na polnej wszystko bylo ok opieka super
      a wyszlo to nagle...

      urodzilam w srode o godzinie 23:58;) mala wazyla 2920 dostala 10pkt i mierzyla
      52cm. jednym slowem wiec nie jest zbyt duza. ale niespodzianka co??a rodzilo sie
      powiem Ci sama jestem w szoku ale szybko i bezproblemowo mam jeden tylko szew.
      zaczelo sie w srode wsumie rano bo dostalam malutkich skorczy i cos tam mi
      zaczynalo wylatywac przezroczystego wiem jednak ze z takimi dolegliwosciami to
      kobiety sporo czasem jeszcze w ciazy chodza wiec sie nie przejmowalam
      tymbardziej ze na 16ta szlismy wtedy na planowana wizyte u gina. u gina mialam
      zrobione ktg i wykazalo malutkie skurcze a w gabinecie okazalo sie ze odeszly mi
      wody i lekarka wyslala mnie prosto do jej szpitala a ze szpital byl dwie ulice
      dalej to poszlismy tam pieszo;) wod mialam malo wiec nic mi po nogach nie
      lecialo. w szpitalu byli zdziwieni ze przyszlam rodzic bo zadnych skurczy i
      nawet sprawdzili czy zeczywiscie te wody mi odeszly i okazalo sie ze tak i ze
      mialam juz 3cm rozwarcia. polozyli mnie na porodowce okolo 22 i nic nie
      wskazywalo na to ze do rana urodze bo nie bylo skurczy. nawet pozwolili nam
      zjesc i seb polecial przed 23cia do zabki po jakies bolki. jak zjadlam ta bolke
      to okolo 23ciej skurcze nabraly sily choc nie byly mocne i pigula sie zapytala
      czy chce cos przeciwbolowego. powiedzialam jej ze nie bo narazie nie trzeba a za
      chwile jak juz wyslalam sebe zeby ja zawolal i zeby wziasc cos na bol to ona do
      mnie mowi ze za chwile urodze i ze juz nie ma sensu. i tak akcja sie zrobila
      nagle i rodzilam ja zaledwie 20minut. sama bylam w szoku bo to wszystko tak
      nagle a myslelismy ze bedziemy tam lezec i lezec niewiadomo jak dlugo i czekac
      na jakas akcje;) to tyle o porodzie. mala jest fajowa dzis przyszlysmy do domu o
      jeden dzien pozniej niz normalnie bo mala ma zoltaczke i musimy ja obserwowac.
      mam nadzieje ze bedzie wpozadku.
      czekam na kolejne podobne wpisy:)
      • murena79 gratuluję 03.05.10, 10:28
        super, że tak sprawnie poszło
        zdrowia wam życzę
      • b_ruti Re: majówki 2010 05.05.10, 21:11
        Ale niespodzianka!!!! Pisałam już na priva martwiąc się co u Ciebie
        słychać - a tu taki numer:) Super, cieszę się bardzo i gratuluję! I
        dodatkowo - uwaga - ważny wpis dla wszystkich przyszłych mam, które tak
        boja się rodzić na Polnej - z tego co pisze Syropinka, to wg niej było
        tam calkiem ok, czyli znowu potwierdza się teroia, że wszystko zalezy
        od szczęścia, sytuacji i nastawienia, bo Syropinka choć miała swoją
        Panią doktor, to raczej nie miała tam przecież nikogo "opłaconego"...
        • syropinka26 Re: majówki 2010 06.05.10, 09:40
          hej Bruti!!

          nie zagladalam jeszcze na priva wybacz ze nie odpisalam. co do polnej to masz
          racje nie ma regoly nie mialam nikogo oplaconego a pokoje do rodzenia sa
          naprawde przyjemne.:) tapeta w kwiatki itp;) czuje sie tam swoja prywatnosc.
          fajna opieka po porodzie na kazdej sali studentki ktore pomagaja CI doslownie we
          wszystkim. ale powiem Wam ze jednak jest tam masowa bo przez ten weekend majowy
          rodzilo sie po 30sci dzieci dziennie ze kobiety po porodzie to juz nawet gdzies
          w zaciszu kata na korytarzu lezaly bo niebylo gdzie ich przewiezc na dzial
          polozniczy. przez to czasem wydaje mi sie ze wypychaja matki z dzieciatkami zbyt
          szybko do domu i tak moja mala z zoltaczka ktora teraz juz dosyc solidnie
          podskoczyla powinna zostac i lezec na lampach a oni nas wypisali i teraz w domu
          musimy z tym walczyc co nie oznacza ze jeszcze sie nie skonczy powrotem do
          szpitala. ale to zobaczymy w piatek bo wtedy bedziemy miec kolejne badanie
          bilirubiny.pozdrawiam wszystkie majowki:)
          • b_ruti Re: majówki 2010 07.05.10, 11:04
            No to nic tylko trzymać kciuki żeby się polepszyło, mam nadzieję, że masz dobrą
            położną środowiskową w razie czego... Majówki - może już dawno urodziłyście,
            podobnie jak Syropinka i nie macie przy dziecięciach za dużo czasu na wpisy?
            (może te spacery z kijkami przyspieszyły akcję;))Jeśli nie to napiszcie jak się
            czujecie! Pozdrowienia!
            • kaz-iki majówki 2010 07.05.10, 13:13
              ja ciągle czekam jestem w 37 tygodniu.
              wczoraj pani doktor potwierdziła kolizję pępowiny i nastraszyła mnie cesarką...ogólnie dalej jestem pełna obaw co do wyboru polnej i nie tylko zresztą.ale mam nadzieję że będzie dobrze.pozdrawiam:)
            • murena79 Re: majówki 2010 07.05.10, 14:47
              ja właśnie wróciłam od mojego gina. 38w5d mały waży 3225g. Spacery z kijkami nic
              nie przyśpieszyły, zresztą zrezygnowałam ze spacerów i basenu - nad czym
              ubolewam bo fajnie było się poruszać. W niedziele coś mi przeskoczyło w biodrze
              (a może to mały na coś uciska). Teraz ledwie chodzę tak mnie boli:(. Pocieszam
              się tylko tym że wszystko już mam przygotowane na przybycie Stefka, bo jak bym
              miała teraz za czymś biegać to bym się chyba załamała.
              Dziś lekarz stwierdził, że na poród narazie się nie szykuje i wyznaczył kolejną
              wizytę na 21 maja. Więc kulam się dalej:) Na szpital nadal nie mogę się
              zdecydować (Lutycka czy Św Rodzina)
              A jak u was majówki? Jak się czujecie? Pozdrawiam Was wszystkie
              • magdal_l Re: majówki 2010 07.05.10, 15:01
                Murena, wygląda na to że jesteśmy na identycznym etapie, ja mam termin na 15 maja :) Ciekawe która pierwsza się rozpakuje ;) Planuję rodzić w św. rodzinie ale podobno ostatnio jest bardzo często zamknięta - mają tyle chętnych że brak miejsc. Pozdrawiam serdecznie!
                • werb Re: majówki 2010 07.05.10, 16:02
                  Ja mam termin na 27 maja i już powoli mam dosc, ty bardziej, ze 2x w tygodniu
                  musze jezdzic na KTG i do tego raz na USG.
                  Co do przepelnienia w szpitalach, to przedwczoraj nawet z Raszei odsylali
                  (wiesci prosto od poloznej), wiec przypuszczam, ze caly wyz z lat '80 rodzi
                  wlasnie w maju :-)
                  • zuza-1979 Re: majówki 2010 07.05.10, 16:53
                    Hej!Ja też mam termin na 27 maja, ale gin powiedziała, że w każdej chwili może
                    się zacząć, bo szyjka macicy zanikła i mam rozwarcie 1cm.Także czekam :) Póki
                    co, to wypoczywam maksymalnie :)Zamierzam rodzić na Raszei i mam nadzieję, że
                    nie będzie problemu z miejscami.
                    • greene3 Kasia już na świecie 09.05.10, 20:34
                      Hej dziewczyny

                      Kasia już na świecie - urodzona 3 maja o 1.45, 53 cm, waga 2940, 10 punktów.
                      Poród siłami natury, bez znieczulenia. Opieka w św. Rodzinie rewelacyjna.
                      Dopiero od piątku jesteśmy w domu, bo mała miała mało wapnia i musiała leżeć pod
                      kroplówką dwa dni, ale już wszystko dobrze.

                      Obiecuję, że napiszę więcej w najbliższych dniach.

                      Pozdrawiam ciepło
                      • sandraigor Re: Kasia już na świecie 10.05.10, 14:46
                        gratulację greene3!!!!
                        Jak dobrze, że masz już za sobą.
                        My czekamy - termin na 18 maja ale to drugi maluszek
                        to może uda sie nam wykulać trochę wcześniej.
                        Także planuję rodzić w sw. rodzinie.
                        Miałaś opłaconą położną czy sama dałaś radę?
                        pozdrwiamy ;)
                        • syropinka26 Re: Kasia już na świecie 10.05.10, 16:39
                          SERDECZNIE GRATULUJE DUZO ZDROWKA DLA MAMY I DZIECIATKA:)
                      • magdal_l Re: Kasia już na świecie 10.05.10, 21:56
                        Ogromne gratulacje! :) Koniecznie napisz jak było.
                        • murena79 Re: Kasia już na świecie 11.05.10, 09:25
                          gratuluję, zdrowia Wam obu życzę.
                          Też czekam na relację:)
                      • klementyna71 Re: Kasia już na świecie 11.05.10, 17:41
                        Gratulacje!! ja już tez nie moge sie doczekac, termin 21
                        maja..napewno św. rodzina. byliśmy sobie zobaczyć, jak ten szpital
                        wyglada..rewelacja i bardzo miłe położne..teraz tylko czekać i aby
                        było wszystko dobrze ;) pozdrawiam
                        • greene3 Re: Kasia już na świecie 12.05.10, 14:49
                          Dzięki dziewczyny za gratulacje

                          Mała jest przekochana, po prostu anioł - płacze jak ma powód, ale jak na razie
                          oboje z tatą radzimy sobie z szybkim jej uspokojeniem.

                          No, ale najważniejsze - poród.

                          2 maja obudziłam męża o szóstej rano, bo przez pół nocy budziły mnie mocne
                          skurcze. Jak były co 15 minut to stwierdziłam, że lepiej, aby był wybudzony. No
                          i od tej szóstej rano dosłownie przez cały dzień mąż studził moje zapały do
                          wyjazdu do szpitala. Skurcze były chwilami nawet co 5 minut, ale potem znikały
                          np. na pół godziny, tak więc stwierdziliśmy, że to przepowiadacze i czekaliśmy w
                          domu. Prysznice, ćwiczenia, masaże - próbowaliśmy wszystkiego, aby bolało jak
                          najmniej. Bardzo polecam podtrzymywanie brzucha szalem
                          (szkola-rodzenia.pieluszki.pl - tu jest pokazane jak to robić). Zjadłam
                          porządne śniadanie, schabowego na obiad i jeszcze wieczorem przekąsiłam serek,
                          aby mieć siły. Stwierdziłam, że na głodnego nie dam rady.
                          Wieczorem, tak przed dwudziestą, zdecydowaliśmy, że jedziemy, bo skurcze były
                          już od dwóch godzin co 5 minut i nie odpuszczały. Spacer do samochodu dobrze mi
                          zrobił, lekkie zmoknięcie przed szpitalem jeszcze lepiej :-)
                          Na izbie przyjęć dowiedziałam się, że mam zaledwie 2 cm rozwarcia. Załamałam się
                          - cały dzień skurczy dał 2 cm - jak ja zniosę kolejne 8 cm i przede wszystkim
                          ile to potrwa!!! Na dodatek lekarz z izby przyjęć wysłał mnie na porodówkę z
                          hasłem "obserwacja". Na szczęście pielęgniarka poleciła od razu wziąć salę do
                          porodów rodzinnych, bo stwierdziła, że jak jest już rozwarcie i jest dzień przed
                          terminem to mało prawdopodobne, że mnie odeślą.
                          Tak więc jeszcze szybkie golenie i podreptałam do góry. Nie robili mi lewatywy,
                          bo pielęgniarka z izby przyjęć spytała tylko kiedy było wypróżnienie, a mój
                          organizm widocznie przygotowywał się do porodu sam, bo regularnie wypróżniałam
                          się przez cały dzień. Tak więc uznano lewatywę za zbędną.

                          Na porodówce podłączyli mnie do KTG i niestety okazało się, że puls małej jest
                          niski. Tak więc szybkie badanie, położna od razu podała lekarzowi szpikulec do
                          przekłuwania pęcherza, ale on powiedział, że przy dwóch cm nie będzie tego
                          robił. Na szczęście jak mnie zbadał okazało się, że mam już 5-6 cm, więc przekuł
                          pęcherz. Wody na szczęście nie były zielone, więc mogliśmy rodzić spokojnie.
                          Niestety cały czas pod KTG, choć później puls małej się ustabilizował.

                          To wszystko trwało do ok 22.30 (włącznie z formalnościami na izbie przyjęć).
                          Potem dostałam niewielką dawkę leków rozkurczowych no i walczyłam ze skurczami.
                          Na szczęście cudowna położna pozwoliła mi na kablach wstać z łóżka, podała piłkę
                          (rewelacja!) no i dość długo w takich pozycjach (stojąca i na piłce) walczyłam
                          ze skurczami i postępującym rozwarciem.
                          Jak było prawie 10 cm pozwolono mi iść na krótki prysznic.
                          Potem podali mi niewielką dawkę oxy, bo rozwarcie było a mała nie chciała zejść
                          do kanału rodnego. No i potem to już szybciutko zaczęły się skurcze.
                          Samo parcie trwało 15 minut, ale to i tak dużo przy tak małym dziecku. Po
                          pierwsze mi coś nie wychodziło. Potem stwierdziłam, że chyba podświadomie
                          oszczędzałam siły na godzinne parcie (tak niby piszą w książkach) zamiast od
                          razu dać z siebie wszystko. Tak więc dziewczyny od razu działajcie całą parą. W
                          każdym razie po 3 skurczach partych podeszła do mnie bardzo blisko p. doktor i
                          spokojnie acz stanowczo powiedziała - ma pani ostatnią szansę - jak się nie uda
                          zmuszeni będziemy do użycia kleszczy. Okazało się bowiem, że małej znów zaczęło
                          spadać tętno i że była zarówno na szyi jak i gdzieś wokół barków omotana
                          pępowiną (dlatego też wcześniej miała problem z zejściem do kanału rodnego).
                          Położna dodała tylko, że ona już może złapać za włoski, więc niewiele trzeba i
                          że dam radę. No i spięłam się i dałam radę.

                          Maleńka dostała 10 punktów, więc to całe zamieszanie z pępowiną nie spowodowało
                          niedotlenienia. No i bardzo się cieszę, że dałam radę bez Dolarganu, bo to by na
                          pewno też miało wpływ na małą.
                          Podali mi Dolargan dopiero potem do szycia i łyżeczkowania, bo niestety łożysko
                          nie wyszło całe. No a szycie - położna obiecała mi, że postara się chronić
                          krocze, ale na odbarczanie pępowiny musiało być miejsce a poza tym powiedziała
                          mi potem, że okazało się wyjątkowo mało elastyczne i że nie było na to szans.

                          Generalnie zachwycona jestem całym przebiegiem porodu i podejściem personelu.
                          Środek nocy a położna była z nami niemal cały czas. Instruowała mnie o
                          wszystkim, podpowiadała mężowi co może zrobić, aby mi pomóc, wyczerpująco
                          wyjaśniała wszystkie kwestie. Po porodzie pomogła mi przystawić małą do piersi.
                          Mała co prawda odrobinkę polizała i dała spokój, ale była przekochana, miała
                          szeroko otwarte oczy i bardzo ruchliwie rozglądała się na wszystkie strony.
                          Położna nawet przypomniała mężowi, że to świetny czas na kilka fotek, bo on z
                          wrażenia zapomniał wyjąć aparatu :-)

                          Przy porodzie było też trzech lekarzy - dwóch położników i pediatra. Ze względu
                          na ten spadający puls małej tak się zebrali, bo sama położna mówiła, że
                          normalnie tak nie jest. No w każdym razie mimo że środek nocy byli w pogotowiu.

                          No a potem 5 dni pobytu w szpitalu. Opieka położnych i lekarzy nade mną bez
                          zarzutu - obchody w miłej atmosferze, położne pomagały karmić, uspokajać. W nocy
                          zjawiały się jak tylko słyszały, że któreś dziecko nieco za długo płacze i
                          pomagały znaleźć wyjście z sytuacji.
                          A opieka nad małą to dopiero rewelacja. Wszyscy pediatrzy, którzy przychodzili
                          informować codziennie o stanie zdrowia maluchów udzielali informacji niezwykle
                          szczegółowych i pełnych. Dzieci są tam naprawdę dokładnie badane. Drżenie
                          kończyn u mojej małej, dla mnie widoczne, ale nie powodujące zaniepokojenia, dla
                          lekarzy stało się pretekstem do zbadania elektrolitów - wyszło mało wapnia,
                          dostała kroplówkę i drżenie ustąpiło. Obserwowałam też inne dzieci i info o nich
                          - na prawdę wyczerpujące. Dało mi to możliwość pójścia do domu z takim spokojem,
                          że z małą wszystko będzie OK.

                          No i dodam jeszcze na koniec, że nie miałam opłaconej położnej i nadal uważam,
                          że w św. Rodzinie to niepotrzebne. Każda, z którą się zetknęłam, była życzliwa i
                          sympatyczna, choć czasem naprawdę nie miały lekko, bo początek maja obfitował w
                          porody. 4 maja nawet na kilka godzin zamknęli oddział.

                          Ech, ale się rozpisałam. Jakbyście miały jakieś pytania to służę informacją.
    • b_ruti Re: majówki 2010 18.05.10, 08:56
      Drogie dziewczyny, u nas synek urodził się 9 maja w szpitalu na Lutyckiej. Nie
      mam czasu za bardzo się rozpisywać, napiszę tylko, że bardzo gorąco polecam ten
      szpital, opieka rewelacyjna zarówno na oddziale porodowym, jak i na położniczym
      i noworodkowym. Jestem pod dużym wrażeniem, jak ktoś będzie miał jakieś pytania,
      to zapraszam na priv. Pozdrawiam i dużo zdrówka życzę wszystkim majówkom, które
      jeszcze czekają.
      • murena79 gratuluję wszystkim 18.05.10, 09:32
        Dziewczyny ale wam zazdroszczę, że już jesteście po. Zdrowia dla was i waszych
        maluszków życzę.
        Ja się przeterminowałam. Wszystko mnie denerwuje, na poród się nie zanosi:( Mój
        gin wyznaczył mi jeszcze termin wizyty na 21 i pewnie po tej wizycie skieruje do
        szpitala.
        Tak chciałam by wszystko zaczęło się w domu bu czuć się powiedzmy komfortowo w
        tej pierwszej fazie, a myśl o szpitalu i wzniecaniu porodu mnie przygniata.
        Dziewczyny, które urodziły - dajcie znać jak sobie radzicie
        • magdal_l Re: gratuluję wszystkim 18.05.10, 22:24
          U mnie identycznie - nic się nie dzieje i na nic się nie zanosi :( A miałam urodzić w sobotę...
          • murena79 ten sam termin:) 19.05.10, 09:40
            wysłałam Ci maila na adres gazetowy
            • magdal_l Re: ten sam termin:) 19.05.10, 10:04
              odpisałam :)
              • dosanjos Re: ten sam termin:) 20.05.10, 12:35
                A jak Wasze samopoczucie? czujecie juz jakies symptomy nadchodzącej ciąży? JA
                mam termin na 26 maja i juz nie wiem co z sobą zrobic tak sie niecierpliwię;]
    • kaz-iki majówki 2010 21.05.10, 14:39
      ja też mam termin na 26 maja i chciałabym już żeby coś się zaczęło.zaczynam sie trochę niepokoic kiedy to bedzie ,nie chcialabym jechac na polna w godzinach popołudniowych bo korki ale tez martwie sie zeby akcja nie zaczeła się tak całkiem w nocy bo jeszcze musimy odwieść starszą córkę do babci i będzie kłopot...i płacz i budzenie a to troche stresu mimo wszystko jest:/
      tak więc czekamy... dziś umyłam dwa okna pogoda ładna przyszła (niewiadomo na jak długo)więc skorzystałam ale raczej z powodu tego że mieszkamy na parterze i były brudne po deszczach a niewiadomo jak się dzidzia urodzi czy będzie czas i chęci na takie czynności.
      pozdrawiam :)
      • dosanjos Re: majówki 2010 22.05.10, 16:39
        Każdy tak mówi ze to mycie okien przyspiesza poród, chociaz ja osobiście w to
        nie wierzę, to tez ostatnio myłam bo już nie dało się zwlekać. Włąśnie zaczyna
        sie burza, a coś mój ginekolog mówił,ze często w burzę pękają pecherze z wodą i
        rodzą się dzieci;] Hm...byłabym szalenie radosna gdyby mnie to objeło i moja
        córcia zechciała sie ruszyć z brzuszka;) Pozdrawiam i zobaczymy czy urodzimy do
        terminu;)
        • greene3 Re: majówki 2010 23.05.10, 18:32
          ja słyszałam, że często porody są w okolicy pełni księżyca - kilka dni przed i
          po - najbliższa pełnia 28 maja - ciekawe czy będzie wysyp majówek, które jeszcze
          czekają
          poprzednia pełnia była 28 kwietnia a wysyp był 4 maja, więc nie wiem czy w to
          wierzyć...
    • kaz-iki majówki 2010 23.05.10, 21:18
      ja mam się zgłosić do lekarki 1,2 czerwca w razie gdybym nie urodziła w terminie czyli 26 maja, ale mam nadzieje że nie zatrzymają mnie w szpitalu i nie będą kazać czekać do 9 czerwca czyli 42 tygodnia.na razie zdarzają mi się małe skurczyki ale nie przeczuwam nic konkretnego...ciągle mamy dylemat związany z imieniem więc może dlatego córka ma opory:)
      pozdrawiam wszystkie forumowiczki
      • dosanjos Re: majówki 2010 24.05.10, 13:24
        Czyli identycznie jak i ja. Maleńkie skurczyki i nic poza tym. W nocy ból
        pachwin i krocza ale nie wiem czy to jakiś znak. Właśnie pomyłam okna i podłogi
        na kolanach, jestem padnieta, oby mała w koncu sie zmobilizowała i wyszła;] Ja
        mam jeszcze kontrolną wizytę u swojego gin.w piątek 28 jak nie urodzę w terminie
        i skierowanie do szpitala też na 2 czerwca, ale mam nadzieję,że sie nie przyda,
        bo nie wyobrazam sobie jeszcze tydz.leżeć w szpitalu;/
    • murena79 pochwalę się:) 25.05.10, 15:06
      20 maja o 22:55 na świat przybył Stefek. 3060 g i 52 cm, zdobył 10 pkt.
      Rodziłam w św Rodzinie. Polecam ten szpital.
      Poród poszedł sprawnie, udało nam się załapać na bezpłatną sale do porodu
      rodzinnego.

      • dosanjos Re: pochwalę się:) 25.05.10, 15:52
        Murena79: GRATULACJE:) Super że maluszek zdrowy i 10pkt.dostał. A jak przebiegł
        poród? Na kiedy miałaś termin i jakies objawy w dzien porodu? Ja mam termin na
        jutro a coś nie czuję aby to się zbliżało, cała sie niecierpliwię. Pozdrawiam
        • kaz-iki gratuluje mama majowka ktore juz urodzily 25.05.10, 19:45
          jak w temacie...gratuluję.
          ja mam również termin na jutro ale jakoś cisza na razie i nic nie przeczuwam ale co zrobic czekac trzeba...ja jadę na polną( mimo wszystko)choć cała jestem niepewna :/
          pozdrawiam mamy majowe i nie tylko:)
          • dosanjos Re: gratuluje mama majowka ktore juz urodzily 25.05.10, 20:01
            kaz-iki wiem jak sie czujesz bo jestem w identycznej sytuacji ja sie trzymam
            Raszei i mam nadzieje ze moze w nocy cos sie ruszy. Niby 28maja ta pełnia wiec
            musimy być dobrej myśli;) Oby cos sie u nas ruszyło i dzieciaczki urodziły sie w
            terminie. W końcu jutro "dzień matki" moze bedzie prezent;)
        • murena79 Re: pochwalę się:) 25.05.10, 22:30
          Termin miałam na 15 wg OM, a na 20 lekarz ustalił termin z pierwszych ruchów
          dziecka.
          Pierwszy skurcz był w nocy, a następne dopiero rano ale bardzo delikatne i
          rzadkie. Dopiero po gorącym prysznicu uregulowały się co 6 min ale były mało
          bolesne i trwały ok 10 sekund. Zaczęły się ok 16, a w szpitalu byłam po 20. I to
          tylko dlatego, że mąż naciskał.
          Okazało się że mam rozwarcie 7 cm. O 20:30 byłam na sali porodowej pod KTG, a o
          22.55 trzymałam już Stefka w ramionach. Dziś już o bólu nie pamiętam :) .
          Wszyscy spisali się na 6 wliczając po kolei męża, położną, lekarza i resztę
          obsługi (nie miałam "swojej" położnej). Jestem bardzo zadowolona ze szpitala Św.
          Rodziny i będę go z czystym sumieniem polecać. Pozdrawiam serdecznie i życzę
          pomyślności
      • greene3 Re: pochwalę się:) 25.05.10, 23:18
        Gratulacje murena!!
        Napisz coś więcej w wolnej chwili - jestem ciekawa jak Ciebie przyjęła św Rodzina
        • murena79 Re: pochwalę się:) 26.05.10, 08:46
          Jestem bardzo zadowolona ze szpitala. Położna odbierająca poród P. Lucyna -
          wspaniała kobieta, lekarz który był przy porodzie (niestety nazwiska nie znam)
          też na 6. Opieka naprawdę super.
          Na oddziale poporodowym też nie ma na co narzekać. Pediatrzy udzielają
          wyczerpujących odpowiedzi na każde pytania. Studentki też bardzo miłe.
          W szpitalu niczego nie brakuje. Nie ma problemu z podkładami higienicznymi i
          pieluszkami dla maluszków. Papier toaletowy i ręczniki też pod dostatkiem, jest
          też woda mineralna (na Lutyckiej wszystkich tych rzeczy brakowało - byłam na
          początku kwietnia)
          Jeśli chodzi o jedzenie to śniadanka i kolacje skromne, ale obiady smaczne. Na
          korytarzu jest też lodówka i można sobie parzyć herbatki do woli.
          Nie mam żadnych zastrzeżeń. Bardzo się cieszę, że udało nam się załapać na wolne
          miejsce. Bo chwile później szpital już nie przyjmował.
    • syropinka26 Re: majówki 2010 26.05.10, 10:24
      witajcie dziewczyny!!

      gratuluje wszystkim tym ktore juz trzymaja swoje malenstwa w ramionach. duzo
      zdrowka dla Was i dzieciatek zycze i oby jak najwiecej slonca teraz bylo i
      ladnej pogody do spacerkow. ciesze sie ze jestescie zadowolone ze szpitali i
      porodow jakos wszystkim nam szczescie tutaj dopisuje;)
      duzo radosci z macierzynstwa:)
    • kaz-iki Re: majówki 2010 28.05.10, 12:12
      czy wszystkie majówki urodziły już terminowo,bo ja chyba czerwcówka zostane nie czuję żeby coś się zapowiadało:/ niestety

      • zuza-1979 Re: majówki 2010 28.05.10, 13:02
        Mi termin minął wczoraj...Tydzień temu ginekolog powiedziała, że urodzę w ciągu
        doby, a wczoraj stwierdziła, że nic się nie ruszyło, na dodatek wyjeżdża i
        zostaję bez lekarza :( Jak do 5 czerwca nie pójdzie, mam skierowanie do szpitala :((
        • klementyna71 Re: majówki 2010 29.05.10, 06:38
          Ja już też jestem po..20 maja mój synek przyszedł na świat. Rodziłam
          w świetej i bardzo jestem zadowolona z tego szpitala..obsługa Pań
          położnych i lekarzy naprawdę na 6!!!aż mi się tęksniło za nimi po
          powrocie do domu..życzę wszystkim pomyślnosci i zdrówka i radosci i
          pociechy z maleństw..oby porody były króciótkie, hihihi ;)))
          • murena79 Re: majówki 2010 29.05.10, 10:43
            czyli urodziłyśmy w ten sam dzień i w tym samym szpitalu:)
            • klementyna71 Re: majówki 2010 01.06.10, 14:54
              Dokladnie murena..musiałysmy sie gdzies mijac wiec na
              korytarzu...pozdrawiam i życze zdrówka..jak w ogóle w domku
              dzieciaczek się chowa?
            • klementyna71 Re: majówki 2010 02.06.10, 12:43
              Murena, mało tego..ja urodziłam o 23:10, wiec rodzilsmy razem w tym
              samym czasie..i pamietam jak polozna mówiła, ze naraz maja dwa
              porody jednoczesnie..podrawiam, moze kiedys nasze dzieciaczki sie
              spotkają ;)
              • murena79 Re: majówki 2010 02.06.10, 17:57
                Faktycznie równocześnie ze mną rodziła dziewczyna:). Tylko ona ciszej niż ja.
                Przyznam się że to ja się tak darłam w ostatniej fazie. Cieszę się że tak
                sprawnie mi poszło. Teraz już bólu nie pamiętam. Ja rodziłam z panią Lucyną -
                świetna babeczka.
                Klementyna z jakiej części Poznania jesteś?
                Może faktycznie kiedyś nam się uda spotkać.
                Pozdrawiam
                • klementyna71 Re: majówki 2010 03.06.10, 14:23
                  Ojj..ja tez krzyczatałam ;0..ja rodziłam z panią majewską..tez super
                  babeczka, a na koncówkę, przyszła chyba własnie od Ciebie ta pani
                  lucyna na chwile do nas...ja jestem z grunwaldu, z górczyna w
                  zasadzie...pozdriawiam
                • klementyna71 Re: majówki 2010 08.11.10, 14:01
                  Murena, czy Ty wiesz jak nazywał sie lekarz, który przyjmował nasze porody????
                  • murena79 Re: majówki 2010 29.11.10, 23:50
                    wstyd się przyznać ale niestety nie:( położną pamiętam ale lekarz przyszedł w takim momencie że do głowy mi nie przyszło czytać co ma na plakietce:)
                    co u Ciebie? jak sobie radzisz i jak się chowa maleństwo??
                    https://www.suwaczki.com/tickers/1usaqtkf549ex91k.png
          • dosanjos Re: majówki 2010 29.05.10, 13:06
            kaz-iki ja tez czuję,że chyba czerwcóweczką zostane a nie majówką;) Termin minął
            juz 3 dni temu i nadal nic, wczoraj na wizycie nawet rozwarcia na 1 cm nie było
            i musiał na siłę rozszerzyć do 1,5cm niemiły zabieg ale później po powrocie do
            domu jakby kawałek czopa odeszło, ale to taki kawalątek że nic nie ruszył, zero
            skurczy zero bóli nic sie nie dzieje ,a główka jeszcze wysoko nad kanałem rodnym
            wiec niewiem kiedy zobacze córeczke, na 4 mam sie pojawić w szpitalu na
            wywoływaniu. ale to az 9dni po terminie i tez sie stresuje że późno...
            • kaz-iki majówki 2010 31.05.10, 13:30
              dosanjos nie martw się ja pierwszą ciąże donosiłam do 41 tygodnia plus 3 dni ale doktor powiedział mi wtedy że do 14 dni po terminie to jeszcze może być .ja mam się zgłosić do poradni jutro albo w środe to lekarka mówiła że coś pomoże,zastanawiam się tylko czy będą wywoływać czy zostawią mnie na obserwacji do 42 tygodnia i wtedy będą wywoływać?/!wczoraj miałam jakieś skurcze już ale przeszły...ale chciałabym już bardzo aby coś się ruszyło i dzieciątko było już z nami :)3maj sie
          • sandraigor Re: majówki 2010 01.06.10, 16:17
            witaj klementyna,

            to musiałysmy widziec się w szpitalu na korytarzu haha
            ja urodzilam 18 maja ... lezalam na sali 21 - fakt długo bo 12dni
            ale byly male komplikacje poporodowe z malym.
            szpital zdecydowanie polecam - cudowne położne - ja rodzilam z p. lucyna oses,
            ale rzeszta pań także bardzo miła i służaca wszelka pomoca. panie z
            noworodkowego takze bardzo miłe a maluszki wypeiszczone przy kazdej kąpieli haha
            . polecam. przy trzecim maluszku - o ile taki bedzie - takze wylaczanie szpital
            sw. rodzina.
            • klementyna71 Re: majówki 2010 02.06.10, 12:46
              No to na pewno sie widzialysmy. Ja lezałam na sali 38, zaraz
              naprzeciwko toaletki...rzeczywiscie maluszki były wypieszczone,
              zaraz było słychac kąpanie po 6 na
              noworodkach,hehehe...pozdrawiam..a jak dzieciątko?
    • kaz-iki majówki 2010 31.05.10, 13:23
      niestety jeszcze w domu:( może coś przez noc się ruszy...
      • dosanjos Re: majówki 2010 31.05.10, 20:32
        Więc ja dzisiaj też dzwoniłam do swojej położnej i oczywiście uspokaja, ze mam
        siedzieć cierpliwie w domu i zgłosić się po 12 dniach bo dopiero wtedy oni
        zaczynają coś działać. Trochę to dla mnie niezrozumiała, dlaczego skoro dziecko
        donoszone, zdrowe i wszytsko ok, nie oszczędzić mamie stresów i nerwów i nie
        zaczać wywoływać poród od razu, przecież oxytocyna nie ma negatywnego wpływu na
        dziecko ktore już jest całkowicie rozwinięte.
        • kaz-iki majówki 2010 31.05.10, 20:44
          ja jutro mam isc wizyte kontrolna do swojego gina, a w srode wybiore się dopiero na polną do poradni diabetologicznej,bo myślę że jeżeli mają mnie tam zatrzymać to lepiej dopiero od środy...
          zobaczymy co gin jutro powie...i jakie postępy...jestem już taka nerwowa że chyba zwariuję normalnie:/
          pozdrawiam
          dziś ostatnia szansa przed nami majówkami:)
          • dosanjos Re: majówki 2010 31.05.10, 21:29
            W środę mówisz,ze sie już wybierasz. Ja myślę,ze dopiero w piątek , bo czwartek
            jeszcze święto posiedzę w domku przytulniej, niż w tych szpitalach i podejrzewam
            ,że nie będą chcieli po tyg.od terminu już wywoływać. A może nasze dzieciaczki
            nie chcą być majóweczkami tylko czerwcówkami;) i chcą zrobić niespodziankę na
            "Dzień dZiecka";) byłabym niezmiernie wdzieczna za taki prezent hihi;) Daj znać
            co lekarz powiedział po wizycie. Ja na Raszei w piątek uciekam więc sie nie
            miniemy hehe
            • zuza-1979 Re: majówki 2010 01.06.10, 11:34
              Hej dziewczyny! Ja już też po terminie, miałam na 27. W sobotę mam się zgłosić
              do szpitala, ale położna powiedziała, że i tak mnie odeślą, bo wywołują dopiero
              po 42 tyg. A ja sobie myślę, że nie bez powodu do tego 42 tyg. jest to ciąża
              terminowa. I dziecko samo najlepiej czuje, kiedy jest dla niego czas, pomimo
              naszej mamusinej niecierpliwości. Także ze spokojem Małego kontroluję co dwa dni
              i czekam aż samo się zacznie, ale na wywoływanie to się nie palę...Także głowa
              do góry, na pewno niedługo będziemy Mamami a te parę dni więcej to żadna różnica.
              • dosanjos Re: majówki 2010 01.06.10, 17:21
                Ojj te majowe dzieciaczki na prawde cos sie zasiedziały;) Kolejna majóweczka
                która bedzie czerwcóweczką. Czyli tak jak i mnie po 9dniach skierowali Cię do
                szpitala, no ja słyszałam ze do 42 tyg.powinno sie urodzic, dlatego martwi mnie
                ,ze oni dopiero w 42 chcą wywoływać, a jak 1 próba nie zadziała to dziecko
                dopiero urodzi sie po 42 tyg.to już troche za długo moim zdaniem. No ale nic nam
                nie zostało tylko cierpliwie czekać:) pozdrawiam
                • zuza-1979 Re: majówki 2010 01.06.10, 21:36
                  Położna uspokoiła mnie, że do 42 tyg. nie ma co panikować. Zamierzam rodzić w
                  Raszei i w sobotę zbadają mnie, a na wywołanie zostawią tylko w wypadku, gdyby
                  dziecku zaczęło robić się niekomfortowo w brzuszku:)Ale jakby nie patrzeć, to
                  ostatki ciężarówkowania :) Pozdrawiam
                  • dosanjos Re: majówki 2010 02.06.10, 10:19
                    Zuza: Wiec bardzo możliwe ,że się gdzies na oddziałach miniemy;) Ja w piatek
                    jade na Raszei ,ale chyba juz tam zostanę, bo to juz 9dni po terminie bedzie i
                    wolę być pod stalą opieką lekarzy. Pozdrawiam
                    • zuza-1979 Re: majówki 2010 02.06.10, 17:57
                      No to się spotkamy :) U mnie w sobotę też to będzie 9 dni po terminie, ale
                      położna ze szpitala powiedziała mi, że na oddziale zostawiają na obserwację i
                      wywołanie dopiero po 42 tyg. ciąży. Oczywiście pod warunkiem, że z maluszkiem
                      wszystko jest O.K.Ale może jeszcze nasze maluchy nas zaskoczą:))
                      • dosanjos Re: majówki 2010 03.06.10, 10:23
                        Zuza: Szczerze,ja coś średnio wierzę ,że moja córcia zaskoczy jeszcze. Wczoraj
                        byłam na ktg i bez zmian zero skurczy i czegokolwiek, co by mi dało nadzieję,że
                        może akcja zacznie się sama. Ja juz spakowana jutro rano na jadę, więc w sobotę
                        do mnie dojedziesz hehe, to wesoło, poleżymy na patologi sobie;)
                        • kaz-iki Re: majówki 2010 05.06.10, 10:15
                          jestem juz po:) wczoraj pierwsza nocka w domu.urodziłam 1 czerwca o godzinie 18 w szpitalu na polnej,jestem zadowolona z opieki,mąż był ze mną przy porodzie.jak się troche pozbieramy do całości to się odezwę:)pozdrawiam
                          • dosanjos Re: majówki 2010 06.06.10, 18:36
                            i ja już po:) urodziłam w piątek 4czerwca na Raszei , malutka wazyła 3300 i
                            miezy 55cm, jest przecudowna:)
                            • zuza-1979 Re: majówki 2010 11.06.10, 18:27
                              Ja również jestem już Mamą:)) Antoś urodził się 7 czerwca też na Raszei, ważył
                              4200 i mierzył 62 cm.
                              Bardzo bardzo polecam ten szpital, opieka pierwsza klasa a położne to anioły :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka