Gość: Magda Re: autentyk ze sklepu IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.07.04, 16:41 CO prawda nie ze sklepu, ale tez smieszne. Zglaszalismy pare dni temu awarie telefonu (brak sygnalu po prostu). Wczoraj dzwoni pani z firmy telekom. i mowi: Panstwo zglaszali awarie, tak? Ja: Zgadza sie. Ona: A teraz jak? Sygnal jest? Ja (z powaga:)): No skoro pani dzwoni, to jest. hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
giorno Re: autentyk ze sklepu 10.07.04, 18:10 W 'Warsiawce' na Marszałkowskiej przy Armii Ludowej stała kobitka ze straganem, a na straganie "ORZECHI" W Zielonce (15 km od Warsiawki) w barze można kupić: 1. cacyki 2. dewolaj saluti Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kik Re: autentyk ze sklepu IP: *.chello.pl 09.08.08, 16:18 a do rzimu to jakiej wsiawki pan ruszyl? Odpowiedz Link Zgłoś
mietowe_loczki Re: autentyk ze sklepu 10.07.04, 23:47 autentyk kiosk ruchu - poproszę Odrę (czasopismo literackie) - Odry nie ma, ale wie pan co, jest Morze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brydzia Re: autentyk ze sklepu IP: *.net.pulawy.pl 11.07.04, 11:02 Kiedys poprosiłam w kiosku o tusz do rzęs z przedłużaczem---pan powiedział ,że art.elektryczne są po drugiej stronie. To były lata 90. Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: autentyk ze sklepu 11.07.04, 12:18 aa- moze nie w sklepie ale w knajpie- ulotka z winami francuskimi- tytul "vino de france" .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.04, 09:30 Kolezanka kupujac napoj chlodzacy w barku zwraca sie do pani : - Poprosz Nestea brzoskwinowa ( przy czym nie powiedziala "nesti" tylko wlasnie "neztea") Biedna pani nie wiedziala co ma jej podac! Poza tym ze ma to byc cos brzoskwiniowego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katt Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.04, 13:14 Przy budce z gazetami: Ja: Poproszę ELLE (wym. 'el'). Kioskarka: (niepewnie).. nie mamy.. Ja: Ooo.. (wskazuję na szybkę, za którą gazeta stała).. tam jest. Kioskarka: No to czemu pani nie mówi.. ELLE (jej wym. 'elle') to ja mam.. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
dzenifer Re: autentyk ze sklepu 18.07.04, 13:43 wakacje nad morzem, ja (wtedy okolo 20-letnia dziewczynka) + kolezanka idziemy wieczorkiem do calodobowego sklepu spozywczego: my: 2 jabluszka (owoce), poprosze. sprzedawczyni podala nam DWA JABOLE.... ja po "ciezkiej" nocy: poprosze GAZOWANA coca-cole... wtedy uwierzylam, ze alkohol uszkadza mozg... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paulo Re: autentyk ze sklepu IP: 212.160.172.* 17.09.04, 15:07 ja na kacu stoję przed sklepikiem na moim wydziale i usilnie myślę co wypić, w końcu mówię do Pani ekspedientki: - poproszę tą czeską herbatę - jaką? nie mamy czeskiej? - przecież widzę? liptonice (tak powiedziałem jak napisane) - aaaa... lipton ice tea (Pani powiedziała tak jak się powinno) nie mogłem zapłacić bo takiego ataku śmiechu dostałem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcinchleb Re: autentyk ze sklepu IP: *.geonafta.jaslo.pl / 80.48.103.* 18.07.04, 14:38 w lublinie, na ulicy glinianej jest sklep osiedlowy z ktorego uslug korzystalem ja: poprosze chleb ekspedientka: a jogurt? absurd w czystej formie Odpowiedz Link Zgłoś
slotna Re: autentyk ze sklepu 11.08.04, 14:06 Hehe, w okolicach Nadbystrzyckiej gdzies? zdaje sie, ze wiem ktory;)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
dzenifer Re: autentyk ze sklepu 18.07.04, 16:00 dodam tylko, ze w nie tylko my, polacy spolszczamy obcojezyczne nazwy. hiszpanie sa w tym o wiele, wiele lepsi. sluchajac hiszp. radia nie uslyszycie U2 tylko u-dos, myja zeby "kolgate", kupuja rtv marki "elehe" (LG),lub "hames dean" wiecie kto to?- james dean. a piliscie "hota be"? to taka "güisqui"- J&B whisky. zmieniaja doslownie wszytskie nazwy, nie tylko "na nulicy" rowniez w rtv i sa z tego dumni. naprawde. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 12:37 a Tata moeje hiszpanskiej kolezanki mowil Hon Bajne na... Johna Wayne'a :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: autentyk ze sklepu IP: *.bad.pppool.de 18.01.09, 19:21 wątek toczył się dawno, są nowe rzeczy - np. ipod (czyt. ipod). autentyk od native speakera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mechantloup Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.09, 12:06 "J" w hiszpańskim wymawia się jako "H". Pewnie dlatego tak mówią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tiki taki Re: autentyk ze sklepu IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.04, 23:24 Ostatnio na moim osiedlu otwarto piekarnie. Pomijajac fatalna obsluge, dwie rzeczy zwrocily moja uwage: ogloszenie na scianie, ze pieczywo nie zawiera srodkow SPÓLCHNIAJĄCYCH oraz ciastka z nadzieniem jablkowym "Piczess"(pisownia zachowana) Odpowiedz Link Zgłoś
crazy.berserker Re: autentyk ze sklepu 04.08.04, 15:42 Nie wiem czy to historyjka prawdziwa, ale mi się podobała-rozmowa w drogerii: klientka: Poproszę "Fa" w kulce.(taki dezodorant) sprzedawczyni: a co to są fafkulce? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nie ma się cośmiać głupota jest zaraźliwa IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 07.08.04, 12:52 Pani wypisuje rachunek.Ma do napisania ul Piłsudskiego.Dochodzi do Piłsu... i zaczyna sie głegoko zastanawiać.Po chwili mówi:ojej ale mnie ręka boli-niech pan sam napisze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skup jajek na Mazurach IP: *.ols.vectranet.pl / 213.76.143.* 07.08.04, 12:55 na drzwiach wywieszona kartka,a na niej napis:Chłopy nie myjta jajek, bo sie psujom! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: na mazurach Autentyk z baru IP: *.ols.vectranet.pl / 80.51.241.* 07.08.04, 12:54 Na ścianie napis;"zimne i gorące napoje chłodzące" Odpowiedz Link Zgłoś
kosa13 z banku i nie tylko :) 07.08.04, 17:42 1.w banku: klientka z synkiem tak ok.7-8 lat. Pyta mnie ile ma na koncie, ja jej odpwiadam, że (np.1000 zł) z kredytu jeszcze pani zostało (w domyśle z lini kredytowej).A synek na to: " mamo a co to jest kredyt?" mama: "to jest takie zadłużenie wobec banku", a synek : "ZA TATĘ?" 2.też w banku: kończę obsługiwać klienta , odchodzi już od mojego stanowiska ja jeszcze składam dokumenty a już siada następny i zaczyna "dzień dobry"i podaje nr swojego konta (dodam że to stały klient), ja mówię "chwileczkę". Klient przestaje mówić. Ja zrobiłam co miałam zrobić i mówię do niego : "no to jeszcze raz od początku" (miałam na myśli nr rachunku), a on wstał i siada jeszcze raz i mówi :"dzień dobry" . Śmialiśmy sie tak oboje, że aż ludzie w kolejce dziwnie się zaczeli nam przyglądać. 3.w kościele: Znajomy mojej mamy poszedł do kościoła ze swoją 4 letnią córką. Cisza w kościele , wszyscy klęczą, a mała nagle wypaliła na cały głos :" CHYBA KTOŚ MI UKRADŁ BERET" . :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: z banku i nie tylko :) IP: *.dsl.pipex.com 14.08.04, 02:08 też w kościele: mój młodszy kuzyn: to zapłać już księdzu i idziemy stąd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katarynka Re: z banku i nie tylko :) IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 19.12.05, 16:37 Ja byłam lepsza mając trzy lata dając na tacę powiedziałam: Ku**a zapłaciłam idę spać i wgramoliłam się tacie na kolana i zasnęłam. Minę tych ludzi podobno trudno było skomentować :) Odpowiedz Link Zgłoś
jacklosi Re: autentyk ze sklepu 11.08.04, 15:09 W Auchanie Piaseczno całkiem niedawno do nabycia była (a może do dziś jest) ziemia do fiskusów JK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maga Re: autentyk ze sklepu IP: *.media4.pl 24.08.04, 22:54 We Wrocławiu jest sklep "Mama i ja" - odzież sakralna, odzież ciążowa. Lubię go mijać rano... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kate Re: autentyk ze sklepu IP: *.motor.taninet.pl / *.motor.taninet.pl 25.08.04, 18:12 W kiosku osiedlowym: A: Jest Gala?? B: Jest A: To poprosze Claudie :D LOOOOOOOOOOOOOOOOL!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dedukcja_watsonie Re: autentyk ze sklepu 30.06.08, 18:35 hehehehe mieszkalam nad tym sklepem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: autentyk ze sklepu IP: *.acn.pl 25.08.04, 22:55 do apteki weszło stare babsko..i powiedziało:"jes coś do mycia scynków?" ..wszyscy zaniemówili, babka powtórzyła kilka razy..aż w końcu ktoś ją zrozumiał. chodziło o coś do mycia szczynków= szczęk= zębów:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trusiaa Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 12:09 Sklep kosmetyczny - Czy jest krem z pądsu? (Pond's) - ?... - Z a l e o s u! (aloesowy) - Poproszę rajstopy. - W jakim kolorze? - Ciałkowe. - Czy są pończochy samoprzylepne? - Czy coś podać? - Dziękuję, ja sobie tylko tak paski obserwuję... (Tu ekspedientka nerwowo spojrzała na wieszak z paskami, czy się nie ruszają) - Czy są czarne klipsy j a j e c z k o w a t e (chodziło o owalne) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorka Re: autentyk ze sklepu IP: *.isko.net.pl / *.k1.isko.net.pl 14.09.04, 15:01 O rany, przy tym ostatnim się popłakałam :-))))))) Czy Ty pracujesz w sklepie?? Jak masz tak na codzień, to niezły ubaw...:-D Odpowiedz Link Zgłoś
katmoso Re: autentyk ze sklepu 21.05.05, 00:37 kiedyś poszłyśmy z siostrą do sklepu z artykułami gospodarstwa domowego i chciałyśmy kupić popielniczki. półki oddzielone od klienta ladą, za ladą trzy kobity plotkują. pytam się czy są popielniczki. jedna pani odparła, że tak i dalej gadają. więc pytam czy mozna obejrzeć. na to kobita to córki chyba swojej, która z torebką na ramieniu stała i zabierała sie do wyjścia : "weź podaj paniom te popielniczki, ja nie wiem czy kupić chcą czy tylko popatrzeć" skamieniałysmy na moment na takie chamstwo ekspedientki, ale zaraz poczułyśmy absurd sytuacji i wychodząc ze sklepu smiałysmy się, że takie hobby mamy popołudniami po sklepach chodzimy popielniczki oglądać. nie kupiłysmy ich zresztą, bo brzydkie były. Odpowiedz Link Zgłoś
krakowianka Re: autentyk ze sklepu 26.08.04, 16:08 "Do stojącego za mną faceta, wiek ok. 30, podchodzi kobieta, wiek ok. 25, wypowiadając nieśmiało: - Przepraszam Pana... ja tutaj stałam wcześniej... wyszłam tylko do stoiska kosmetycznego... Na co facet zupełnie poważnie: - No tak... ja też tutaj stałem. Wczoraj. Wyszedłem tylko popracować." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka303 kto napisał " Proces Kafki " ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 09:16 Byłam świadkiem jak ktoś zapytał tak w bibliotece Odpowiedz Link Zgłoś
vega123 Re: 30.08.04, 15:00 Ja kiedyś zrobiłem w balona siostrę koleżanki (stary sposób z lodówką) wynajomowałem kiedyś mieszkanie ze znajomymi (razem 4 osoby) do jednej z koleżanekj przyjechła siostra z Ukrainy. Ona siedziała sama w domu my wszyscy gdzieś wyszyliśmy i tak się złożyło że wracaliśmy do domu razem. Zadzwoniłem domofonem do domu odebrała ta siostra i ciężkim polskim jezykiem rozpoczęła ze mną rozmowę Ona - słucham Ja - dzieńdobry czy potrzebna jest pani lodówka ? Ona - nie my mamy lodówkę Ja - ale czy jest pani potrzebna lodówka ? Ona - nie, nie potrzeba Ja - to niech pani otworzy drzwi to my wjedziemy i zabierzemy ps. czasami z kolegami dzwoniliśmy po przypadkowe numery i pytaliśmy się o lodówki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grapje Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 23:03 bulka wroclawska, o ktorej juz tu pisano w radomiu nazywana jest gryzka. slyszalam opowiesc kolezanki-radomianki, ktora w sklepie w warszawie poprosila o gryzke, a pani ekspedientka po chwili konsternacji dala jej batona lion, ze slowami 'prosze tygryska'. Odpowiedz Link Zgłoś
truscaveczka Re: kto napisał " Proces Kafki " ? 30.12.04, 09:51 Moja mama jest bibliotekarką oto kilka "kfiatków" 1. Dwie klasy przyszły po "Latarnicę" Sienkiewicza 2. Wszyscy chcą "Krystiana i Izoldę" :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: curiosum Re: kto napisał " Proces Kafki " ? IP: *.waw.pl / *.janet.waw.pl 14.08.05, 17:18 u mnie w księgarni pytają czasem o Moskwę Pietruszki:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: autentyk ze sklepu IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 06.09.04, 10:28 Stoję w supersamie marki Społem :) Obok mnie pijaczek rozmawia z ekspedientką: - Czy jest tanie wino? - Jest. Za 2.70 i za 2.75. - To poproszę to LEPSZE. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiulaw Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 13:28 A ja kiedyś w sklepie z rozpędu poprosiłam o "włosę do farbów". Trza było widzieć minę sprzedawczyni... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: offca Re: autentyk ze sklepu IP: *.net.pl 07.09.04, 20:25 Druga w nocy. Sklep nocny. Z koleżanką kupujemy przez okienko. Koleżanka: Dostanę chleb krojony? Sprzedawca: A może Maximusa?(taka wódka) K: Nie, dziękujemy. To jest ten chleb? S: Nie ma. Poszłyśmy. Po dłuższym zastanowienu wracamy. Ja:Czy jest chleb krojony? S: Nie ma. Ja: A w ogóle jakiś chleb? S: Jest duży okrągły. Ja: A krojonego nie ma? S: Jest tylko zwykły Ja: Ale naprawdę nie ma krojonego? S: To mam pokroić? Ja: A byłby pan tak miły? No i pokroił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: walosz Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.04, 21:31 Dworzec Centralny w Warszawie. Jakaś kosmiczna pora (2:00, czy 4:00). W jedynej czynnej kasie pani obsługuje klientów z częstotliwością 1 bilet na 2 minuty, bo system działa topornie. W końcu ktoś z kolejki pyta: - Jak długo ten system będzie zepsuty? Pani z oburzeniem: - On się nie zepsuł, on odpoczywa. Odpowiedz Link Zgłoś
msf13 Re: autentyk ze sklepu 15.09.04, 22:26 1. we wszystkich chyba sklepach rybnych w Polsce sprzedaje się "dzwonki z łososia" 2. sklep z odzieżą uzywaną, krakowski Kazimierz: "sztuka na stole - 1 zł" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: po_prostu_ja Re: autentyk ze sklepu IP: *.aster.pl 20.09.04, 23:57 Moj tata w czasach komunizmu poszedl do Pewexu kupic mamie prezent na urodziny. Wymyslil, ze bedzie to krem. Pani podala pare opakowac i tata wybral krem Fa (kiedys totalny luskus) z jojoba. Zaciekawiony pyta pania co to ta "jojoba", a pani: "No... z jajami taki"... Tata odlecial ze smiechu, ale krem kupil :) Odpowiedz Link Zgłoś
stary.prochazka Re: autentyk ze sklepu 22.09.04, 15:00 na dworcu WKD Śródmieście w Warszawie w sklepiku na peronie była taka wywieszka: PĄCZKI 1 ZŁ WCZORAJSZE PĄCZKI 50 GR Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiejski głupek uważasz ze to jest wesołe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 18:13 żyjesz w tym zasranym kraju i uważasz ze to jest śmieszne? uważasz ze to jest wesołe? u mnie w piekarni na grochowie codziennie rano jest kartka : kajzerki : 0,30 pln wczorajsze kajzerki 0,10 pln wiesz ze codziennie są kolejki? zgadnij wesołku do których, kurwa twoja mać! Odpowiedz Link Zgłoś
stary.prochazka Re: uważasz ze to jest wesołe? 23.09.04, 08:02 tak właśnie uważam, bawi mnie to jak jasna cholera. Nie wiem jak twój ale mój kraj nie jest zasrany, palancie. Zamiast siedzieć na tym forum, poszukaj sobie pracy, może ci się poczucie humoru poprawi i nie będziesz musiał nosić tego krawata w biało-czerwone paski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaan Re: uważasz ze to jest wesołe? IP: *.wroclaw.mm.pl 01.10.04, 22:14 Jezu, jak czytam niektóre wyzwiska, to nie wiem co jest śmieszniejsze... Teksty, które miały być tematem wątka, czy one... stary.prochazka napisał: > Zamiast siedzieć na tym forum, poszukaj sobie pracy, może ci się poczucie > humoru poprawi i nie będziesz musiał nosić tego krawata w biało-czerwone To tak na poczekaniu, czy po chwili namysłu?? Bo jak na poczekaniu, to świetne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: autentyk ze sklepu IP: *.hydral.com.pl / *.hydral.com.pl 23.09.04, 11:59 -Dzien Dobry, jest Van Pur? (dla nie swiadomych - browar) -Nie ma, jest tylko Pur Universal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielony_listek szampanskie otwieranie cmentarza IP: 212.160.172.* 23.09.04, 13:55 Moja kolezanka zszokowala sklepowa w Harasiukach tekstem (mowionym do kolegi): "tego szampana kupie, dobry jest, to ten co na otwieraniu cmentarza pilismy". Wyjasnienie: Jezdzieckim zwyczajem jest postawic flaszke po upadku z konia. Zdarzenie mialo miejsce w gajowce, gdzie jedno z pomieszczen zwane bylo "cmentarzem" (podobno spiwory jeden kolo drugiemu na podlodze sie komus z nagrobkami skojarzyly i tak zostalo), miala tez miejsce wczesniej impreza zwana "otwarciem " cmentarza (z przecieciem wstegi z papieru toaletowego i szampanem, czytaj winem muujacym"). Owa koleznka spadla pierwszy raz od slugiego czasu chciala to uczcic specjalnie, stad tak staranny wybor trunku. Pozdrawiam zielony_listek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzi Re: autentyk ze sklepu IP: *.stat.gov.pl 01.10.04, 12:30 Pracowałam kiedyś w budzie fast food i jeden pan chciał kupić "hampdoga"!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: autentyk ze sklepu IP: *.chello.pl 01.10.04, 19:09 Sklep rybny, święta za pasem, kupuję karpia (żywego) JA: Czy może go pani zabić? EKS: Coś pan, ja nawet dziecka nie zabiję! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: idzia Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.04, 15:33 Autenyk Wywieszka w sklepie na wsi zabitej dechami: Z powodu choroby personelu sklepowa podaje od tylu Mojej kolezanki babcia chciala kupic wnusi stringi poszla do sklepu i poprosila o...strugle:))))) Ta sama babcia idzie do miesnego z zamiarem kupienia korpusu na rosul i prosi o kurczaka po wypadku Czytalam jak to piosenkarke Kayah irytuja sprzedawczynie,kiedy wchodzi do sklepu i nie zdarzy jeszcze nic zobaczyc a one wyskakuja z zapytaniem,w czym moge pomoc?Kayah zawsze odpowiada:moze finansowo? Mojemu ojcu pare razy przydarzyly sie zabawne sytuacje w sklepie ,z racje ze jest mocno zakrecony jak na 50 letniego pana.Kupowalismy chryzantemy na cmentarz,ojciec stoi w kolejce nastepuje jego kolej i mowi porposze ciete kwiaty w dniczce:) Innym razem pamietam doskonale,pojechalismy z bratem i ojcem to duzego sklepu samoobslugowego,nie bylo wteddy jeszcze wielkich hipermarketow,stoimy w dziale garmazeryjnym,ojciec zaglada do lodowki,w ktorej zwykle sa lody ale w niej byly rozne salatki,sledzie itp,ojciec pyta po ile te lody?- pani odpowiada ze to salatki a tato do nas: -dzieci po ile chcecie galek??? kon by sie usmial Dialog z piaskownicy: -a moj tatus ma nowy samochud,Audi na to drugi chlopczyk: -a ja mam brata w wojsku A dziewczynka sie wtraca: a moja mamusia ma pisiorka Chlopcy zdziwieni: jak to przeciez dziewczynki nie maja pisiorkow -Jak to nie maja widzialam u mamusi w szufladzie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK1 Re: autentyk ze sklepu IP: 62.17.253.* 18.10.04, 18:16 To cos znalazlem w Gazecie a zdarzylo sie na zielonej wyspie zwanej Irlandia:))) A Cork (Ireland) radio station was running competition - words that weren't in the dictionary yet could still be used in a sentence that would make logical sense. The proce was a trip to Bali. DJ: "96FM here, what's your name?" Caller: "Hi, me name's Dave." DJ: "Dave, what's your word?" Caller: "Goan...spelt G-O-A-N, prenounced 'go-on'." DJ: "...You are correct, Dave, 'goan' in not in the dictionary. Now, for a trip to Bali: What sentence can you use that word in that would make sense?" Caller: " "Goan F**k yourself!!!" The DJ cut off the caller short and took other calls, all unsuccessful until: DJ: "96FM here, what's your name?" Caller: "Hi, me name's Jeff" DJ: "Jeff, what's your word?" Caller: "smee... spelt S-M-E-E, prenounced 'smee'." DJ:"... you are correct, Jeff, 'smee' is not in the dictionary. Now for a trip to Bali: What sentence can you use that word in that would make sense?" Caller: "Smee again! Goan F**k yourself!" Odpowiedz Link Zgłoś
kierowca.autobusu Re: autentyk ze sklepu 18.10.04, 20:11 cukiernia, warszawa. klientka: proszę pana, a z czym są jagodzianki? sprzedawca: ze smalcem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.06, 17:42 ja kiedys w Łodzi widzialam swieze jagodzianki z truskawkami Odpowiedz Link Zgłoś
benia30 Re: autentyk ze sklepu 18.10.04, 20:53 Czas akcji: dawno, dawno temu Miejsce akcji: mały sklepik w turystycznej miejscowości Przebieg zdarzenia: długa kolejka, w pewnym momencie jeden z klientów zniecierpliwiony czekaniem, sięga do koszyka stojącego na ladzie chłodniczej po brzoskwinkę i zjada ją sobie z wielkim apetytem, po czym słyszy komentarz sklepowej: "Ale te brzoskwinie to były na wagę!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milka Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 13:48 dawno sie t5ak nie usmialam, jak tylko sobie wyobrazilam dramaturgie tego zdarzenia.... buahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: autentyk ze sklepu 08.11.04, 20:50 W sklepie spożywczym: Babcia: - Po ile ta SZYNKA Z KOTA? Sprzedawczyni (oburzona): - Ależ to jest SZYNKA ZŁOTA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniaj Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.04, 21:56 A to informacja z instrukcji mojej nowej pralki POLAR: Pranie przy pomocy programu 10 spowoduje mniejsze podniecenie ubrań (zamiast pogniecenie).Podrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.07, 18:16 Ja ostatnio widziałam "szynkę z łysych" - nawet ukradkiem zrobiłam zdjęcie komórką ;) Kto by pomyślał - a mówią czasem o społecznie bezużytecznych jednostkach... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lata 90 POPROSZĘ BALONA EROSA!!!!! IP: 5.2.* / *.chello.pl 13.11.04, 10:32 poczatek lat 90 dwie małe dziewczynki przede mąna w kolejce do kiosku o czymś tam rozmawiają (takie z 5-6 lat) i podchodzą do okienka i jedna mówi tak POPROSZĘ BALONA EROSA szok w kolejce - kurdelebele - ekspedientka zakłopotana mówi NIE MA a na to jedna z klientek młodych - ALE PROSZE PANI TU JEST JA WIDZĘ na to kioskarka zakłopotona, ze to tylko tak lezy i wogóle i aby skończyć sprawę dała im pare balonów normalnych i nawet nie wzięła pieniędzy ;) - ale dziewczynki nie dały sobie wcisnąc kitu i po odejsciu od kiosku jedna mówi do drugiej CHODŹ TAM JEST KIOSK MOZE TAM BĘDĄ i poszły Odpowiedz Link Zgłoś