Dodaj do ulubionych

autentyk ze sklepu

    • yabol428 Re: autentyk ze sklepu 05.03.07, 23:55
      Świeża, dzisiejsza scenka z Kauflanda w Krakowie.
      Przed drzwiami do WC starszy pan z małą dziewczynką, może jego wnuczką,
      tłumaczy jej, żeby weszła do damskiego WC i załatwiła co trzeba, a on na nią
      przed drzwiami poczeka. Dziewczynka na to: "Ale ja chcę do chłopaków"!
      • dyniaczek1 Re: autentyk ze sklepu 26.03.07, 12:09
        - Poproszę paluszki
        - Alkaiczne?
        - Nie, słone
    • akabe Carrefour 07.04.07, 20:29
      Z wczoraj:

      PROMOCJA: obierak do jażyn.

      Wątek cudny!
      • princessofbabylon Re: Carrefour 08.04.07, 23:40
        sklepik na uczelni, proszę sok Vitaminkę, pani mi podaje Multiwitaminę, ja jej
        mówię, że Vitaminkę chciałam, więc ona wraca po Vitaminkę i pyta jaki smak, ja
        mówię że tę z bananem. przynosi mi z truskawką. ;)
        • Gość: nikka autentyk ze Społem IP: *.icpnet.pl 13.04.07, 19:09
          Widziany w ubiegłym tygodniu. sklep Spolem w Poznaniu, ul. Ratajczaka. Kanapki
          z chleba pita, pakowane z napisem "PICA Z SZYNKĄ" :)))) Umarłam!!!
          • na_pustyni Re: autentyk ze Społem 13.04.07, 19:16
            ja widziałam "Picca" i "Czypsy czyjo" <lol>
          • princessofbabylon Re: autentyk ze Społem 13.04.07, 19:32
            Społem na Ratajczaka to niedaleko mej uczelni będzie. że ja żem nie widziała ;)
      • eboniet Re: Carrefour 08.05.08, 13:02
        akabe napisała:

        > Z wczoraj:
        >
        > PROMOCJA: obierak do jażyn.
        >

        nie znasz sie, to mial byl obierak do jeżyn

        :-)
    • Gość: Marguerite2003 Re: autentyk ze sklepu IP: *.cec.eu.int 16.04.07, 16:04
      Stoję kiedyś z moim eksiem w kolejce w mięsnym. Sklep ów znajduje się bardzo
      blisko stacji kolejki WKD w sławetnym mieście Pruszków (ważne).
      Stoimy, w tle leci jakaś fajna piosenka, więc eksio postanowił się dowiedzieć
      jakie to radio. Pyta sprzedawczyni:
      - przepraszam, jaka to stacja?
      Na co odwraca sie stojąca przed nami babcia i z oburzeniem, dobitnie odpowiada:
      - jak to jaka????? PRUSZKÓW!

      Z restauracji - menu dwujęzyczne: polskie i w lyngłydżu :-) I kwiatek:
      smażony camembert z żurawiną - tłumaczenie: (aż żałuję że nie
      sfotografowałam...): fired chase with
      To mi jakoś zapadło w pamięć...było więcej ale nie pamiętam...

      No i widziałam też tłumaczenie karty menu:
      PL - Dania z kurczaka EN- DENMARK from chicken...

      • Gość: mikro Re: autentyk ze sklepu IP: *.chello.pl 18.04.07, 00:09
        szłyśmy kiedyś z koleżanką na urodziny do dalszego kolegi, nie miałyśmy prezentu.
        Wpadamy do supermarketu łapiemy: męskie stringi, butelkę wódki, paczkę
        prezerwatyw itp.
        Przy kasie pani w średnim wiek nas obsługuje i komentuje:
        -uu,, niezła imprezka się szykuje, dziewczyny ide z wami
        żartujemy sobie, kiedy kończy zmianę
        dochodzi do prezerwatyw i patrzy na nas z obawą
        -a starczy wam dla wszystkich?
        myślała chyba, że jakaś ostra orgietka się szykuje :)
    • Gość: komorowa Re: autentyk ze sklepu IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.07, 13:28
      jeszcze sobie cos przypomnialam.
      Mam kolezanke ktora pracuje w kiosku ruchu.
      Raz u niej akurat bylam i przychodzi klient i pyta:
      - ma pani kaca? (pismo pornograficzne chyba:-) )
      kolezanka: kaca? nie...a pan ma??? (myslala ze chodzi taki po alkoholu)
      facet zbaranial i poszedl:-)
      przyznaje sie ze nie wiem o co facetowi chodzilo:-)
      • eli007 Re: autentyk ze sklepu 18.04.07, 14:39
        gdzieś na Kaszubach wakacje, stoimy w wiejskim sklepie w kolejce, przed nami
        Państwo z miasta po drodze wstąpili, Pani (typ damulki), poprosze 2 plasterki
        szyneczki, żolty serek i ..o i dwie malagi , dziewczyna niewiele myslac stawia
        na stole dwie butelki taniego wina (Malaga),zrozumiale, bo klientela tam byla
        malo wymagajaca ;) paniusia z konsternacja...ale ja chcialam te czekoladki..
        malaga..
      • Gość: ikslajzet Re: autentyk ze sklepu IP: *.171.96.34.crowley.pl 19.04.07, 14:25
        no przeciez sama sobie odpowiedzialas, ze o Cat'sa ;-)
    • hrabia_piotr autentyk ze sklepu 28.04.07, 09:13
      -Czy ten kotlet schabowy to ze schabu?
      -... Tak.

      Ale ta klietnka w ogóle była jakaś taka nierozgarnięta.
      • ewa9717 Re: autentyk ze sklepu 28.04.07, 13:19
        Cukierenka, ciastka, przy blasze napis: GNIAZDKA PAŻONE. Kupiłam, dyskretnie
        zwracam ekspedientce uwagę, że jednak paRZone. Ona głośno: U nas się paŻy
        inaczej!
    • yabol428 Re: autentyk ze sklepu 28.08.07, 15:31
      Zasłyszane w Empiku:
      - Gdzie mogę znaleźć "Nie"?
      - Jest schowane za "Niedzielą".
      Pełna konspiracja :)
    • Gość: Kaszana Re: autentyk ze sklepu IP: *.chello.pl 02.09.07, 21:16
      Rzecz sie dzieje w przymierzalni. W kabinie obok mnie mama z tak na oko
      piecioletnią córeczką. Mała do mamy:- Ta sukienka jest taka fajna...taka
      fajna... że aż za fajna, nie kupuj jej. Chwila ciszy i : - Mamo, jakie ty masz
      fajne gacie !!!! Dodam, że czas wyprzedaży, wszystkie kabiny zjęte i kolejka do
      przymierzalni :)
    • Gość: jatoja Re: autentyk ze sklepu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.07, 11:37
      kupuje w kiosku bilet na tramwaj
      ja: poproszę bilet studencki
      sprzedawca: a dokąd?
      (sympatyczne to było ;))

      ul. karmelicka w Krakowie, bar "szybkiej" obsługi "Szybki Kęs" i jakiś czas temu
      na wielkiej kartce napisano, jako jedną z pozycji, "Sandwich Chłopski" :P

      albo nad morzem napis przy jakiejś smażalni ryb: "świeże fisze" :D
    • Gość: frizz Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.07, 15:10
      ja: czy kajzerki sa swieze?
      Sprzedawczyni: tak, oczywiscie, swiezutkie, dzisiejsze, prosto z
      piekarni!
      ja: to poprosze 6
      Sprzedawczyni:....yyyyyyyy...a co to sa te kajzerki?
      • Gość: esmee Re: autentyk ze sklepu IP: 62.148.90.* 04.09.07, 16:48
        w społem w cukierni na połce stały dwa rodzaje ciastek takich
        nasączanych ponczem-różniły sie tylko rodzajem kremu a podpisane
        były tak: te z kremem jasnym :nasączane pONczem a drugie nasączane
        pĄczem:)))
        • Gość: Annade Re: autentyk ze sklepu IP: 78.88.223.* 04.09.07, 19:12
          Ja:Czy ta wędlina jest z drobiu?
          Ekspedientka:Nie, z indyka.
          • pringleski Re: autentyk ze sklepu 04.09.07, 21:09
            ta kapusta pekińska to chińska?
            poprosze "zup"(o 7 up)
            a najbardziej mnie rozbraja pytanie:"czy to jest świeże?"
            • ewus73 Re: autentyk ze sklepu 06.09.07, 12:56
              No wiesz, biorąc pod uwagę, że w sklepach wszędzie teraz chiński czosnek, to i
              kapusta pekińska może być chińska :-).
    • Gość: Wujek Samo Dobro Re: autentyk ze sklepu monopolowego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.07, 16:25
      Dwóch pijaczków przede mną patrzą na półkę z "tanimi winami".
      Najtańsze jest wino "Bycza Moc" za 2 zł i jakieś grosze.
      Jeden z pijaczków, głosem ś.p. Jana Himilsbacha:

      - Pani da ten Byczy Mocz, po butelce dla mnie i kolegi.

      Zjechałem po ścianie.
    • Gość: NIKA cherbatniki hińske IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.07, 00:04
      Dobrych kilka lat temu w sklepie w CISKU k/K-Koźla była taka
      kartka: 'CHERBATNIKI CHIŃSKE" Zrywałam boki i zrywam do dziś :)
      Apropos pamieta ktoś jeszcze cherbatniki hińske ?
      pozdrowienia
    • Gość: Amy Re: autentyk ze sklepu IP: *.it-net.pl 13.09.07, 18:03
      Kartka na stoisku na zaporze Solińskiej : Róże prosimy dotykać
      wzrokiem! (zrobiłam zdjęcie :D)

      Budka z Goframi : Gofry z Frurzeliną! (Frużelina to owoce w żelu.
      Bleeeee).

      • ami_lii Re: autentyk ze sklepu 13.09.07, 18:20
        Przychodzi dziecko tak na ok. 7 letnie z koleżanką/siostrą.

        1 : Poprosimy...
        2 : Czekaj, czekaj a starczy nam?
        1 : Starczy:
        Sprzedawczyni : To co chcecie?
        Dziewczynki jednocześnie : Zęby z mózgiem!
        Ja i pani sprzedawczyni zdębiałyśmy. Po konsultacji z synem pani
        sprzedawczyni doszłyśmy że "zęby z mózgiem" to żelki Hops które były
        w kształcie zębów (taki szczęki którymi dzieci sie czasami straszą)
        plus takie różowe żelki w kształcie mózgu!
      • pavvka Re: autentyk ze sklepu 18.10.07, 14:32
        Gość portalu: Amy napisał(a):

        > Kartka na stoisku na zaporze Solińskiej : Róże prosimy dotykać
        > wzrokiem! (zrobiłam zdjęcie :D)

        Ja widziałem podobny napis w sklepie w Anglii: Please look with your
        eyes, not with your hands :-)
        • Gość: Amy Re: autentyk ze sklepu IP: 84.201.210.* 22.06.08, 17:26
          Mama szukała Bobu na targu (taka letnia mania, jedzenie bobu).
          Znalazła ale z podpisem...Bober. Ludzie jakby nigdy nic prosili
          o "woreczek Bobra" xDDDDD
          • Gość: Kaja Re: autentyk ze sklepu IP: *.ssnet.pl 28.11.10, 13:10
            www.minrol.gov.pl/pol/Jakosc-zywnosci/Produkty-regionalne-i-tradycyjne/Lista-produktow-tradycyjnych/woj.-slaskie/Bob-bober
            Po prostu jest to inna nazwa bobu.
    • Gość: Asia Re: autentyk ze sklepu IP: 62.87.236.* 15.09.07, 19:30
      Przychodzi dziadek do sklepu oddac prezerwatywy .Chcialem wymienic na mniejsze
      bo mi slatuja .
      • Gość: enelka Re: autentyk ze sklepu IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 18.10.07, 15:16
        Jako, że pracowałam w kawiarni, gdzie były też lody jręcone,
        zdarzaly sie rózne smieszme reczy, np raz pewien pan podchodzi do
        okienka i domnie: Ukręci mi pani małego? :P
        Myslalam ze padne :D
        • rina7 Re: autentyk ze sklepu 05.01.08, 18:40
          a to słyszałam w autobusie miejskim w Lublinie
          Facet wsiadł do autobusu. Tłok ogromny, facet się przeciska, żeby
          skasowac bilet i jakoś opornie mu to wychodzi. Jakaś kobitka
          przepuszcza go do kasownika, którego się wcześniej trzymała.
          Autobus za chwilę ruszy z przystanku. Kobieta zniecierpliwiona do
          faceta "No wsadzaj pan póki stoi"
    • Gość: GDS Re: autentyk ze sklepu IP: 213.17.164.* 31.10.07, 14:51
      Pracując w biurach podróży miałem okazję wysłuchać opowieści
      kierowców autokaru. Oto jedna z nich:
      Kiedyś organizowano wycieczki autokarowe do Włoch, polegające na
      tym, że grupa turystów odpoczywała przez tydzień a kierowcy, którzy
      przywieźli uczestników na miejsce mieli po prostu tydzień wolnego.
      Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach tęsknili za ojczyzną ale
      mieli na szczęście ze sobą czysty napó wysokoprocentowy, który kraj
      rodzinny bardzo im przypominał. Jak wszystkim wiadomo wódka
      najlepiej smakuje zakąszana śledziem w oleju, więc postanowili nabyć
      zagrychę w pobliskim sklepie.
      Niestety znajomość języków obcych zarówno kierowców jak i pani w
      sklepie nie pozwoliła na porozumienie się, ale jak to zwykle w
      towarzystwie bywa znalazł się poliglota, który uważając, że potrafi
      się porozumieć po włosku tłumaczył, że chce śledzie w oleju
      (akcentująć "po włosku"): riiiiiba, moorie, kastrol!!!
      Dodam, że przy tym wykonywał odpowiednie gesty rękoma, naśladując
      ruchy pływającej ryby, falowanie morza i kształt opakowania oleju
      silnikowego.

      Kolejna sytuacja z początków mojej pracy w tej branży, kiedy
      pracowałem w biurze sprzedając wycieczki. Przyszła pewnego razu do
      mnie klientka - starsza pani, pytając o wycieczki po Egipcie.
      Zaproponowałem jej rejs po Nilu. Na co padło pytanie skąd wypływa
      statek. Odpowiedziałem, że z Luksoru lub z Asuanu, na co ta z
      wielkim zdziwieniem i pewnym oburzeniem w głosie: "Myslałam, że z
      Warszawy!!!!!!!" Na co odpowiedziałem, myśląc że żartuje - Prosze
      Pani faktycznie kiedyś były takie oferty, ale odkąd zbudowano tamę
      we Włocławku sama Pani rozumie, że to niemożliwe. Kobieta się
      zmyśliła powiedziała, że tak, to prawda i kupiła wycieczkę.
    • Gość: syberiaaa Re: autentyk ze sklepu IP: *.chello.pl 31.10.07, 22:43
      autentyk:

      Kumpel poszedł do sklepu:

      On: Poproszę 2 Liony.
      Expedientka: Chleba krojonego nie ma, jest tylko zwykły.

      LOL :P
      • Gość: l autentyk ze sklepu IP: *.tpca-cz.com 19.11.07, 13:12
        Kilkanascie lat temu. Sklep monopolowy - a trzeba pamietac, ze bywal
        w nich denaturat - stoimy z kumplem w licznej kolejce. Przy kasie
        dwoch malolatow, cos dlugo sobie z Pania Ekspedientka wyjasniaja,
        pokazuja jakies papiery. Pani w koncu kasuje naleznosc, wstaje i z
        zaplecza przynosi skrzynke denaturatu. Malolaci biora ta skrzynke,
        kieruja sie do wyjscia. Przed nami stoi typowy menel - fioletowy nos
        itd. Widzac chlopakow ze skrzynka odzywa sie perfekcyjnym
        sznapsbarytonem :
        - He, he, co wesele bedzie ?!

        Dla jasnosci : obok sklepu bylo technikum chemiczne.
      • holdyourhorses Re: autentyk ze sklepu 27.09.10, 22:32
        Nie wiem, czy już tego w tym wątku nie pisałam..
        W małym, osiedlowym sklepiku facet prosi o pół kilo żołądków. Patrzę, gdzie oni te podroby trzymają, bo to mały sklepik, ledwo 2 wędliny na krzyż a pani podaje.. żołądkową ;D Pan konspiracyjnym wyrazem twarzy zapłacil i schował pod pazuchę ;D Myślałam, że padnę ;D
    • ozzy3-34 Re: autentyk ze sklepu 08.12.07, 12:35
      www.pracedomowe.eu spox stronka,najlepsza w necie o odrabianiu
      lekcji,rozmowy,pomoc...polecam;]
    • najodleglejszy Re: autentyk ze sklepu 15.12.07, 13:45
      Stoję przy stanowisku z mięsem, serem itp. i mówię:
      - Proszę 20 plasterków tego sera.
      A ekspedientka:
      - Pokroić??
      o_O
    • lambda100 Re: autentyk z restauracji 16.12.07, 15:59
      W restauracji pytamy o wino bordeaux (bordo),kelnerka stwierdza ze nie ma
      takiego wina,ale za to jest bordeuks.
    • Gość: :-) Re: autentyk ze sklepu IP: *.sarmacka.net 18.12.07, 13:29
      Dział rybny w markecie Albert:
      - klient: Co to za ryby?
      - sprzedawczyni: to są PETINGI
      :-) chodziło o piklingi

      sklep obuwniczy:
      - klient: Czy to skóra? Z czego są te buty?
      - sprzedawczyni: Są z Chełmka!
      (Zakłady Przemysłu Skórzanego "CHEŁMEK" S.A)
    • Gość: grenzik Re: autentyk ze sklepu IP: *.chello.pl 20.12.07, 01:29
      Hehe! Pyszne historyjki.

      Parę lat temu, w sercu Sopotu, udałem się ze znajomymi z Niemiec na obiad do
      lokalu... przemilczę nazwę, darujcie... w menu (tłumaczonym na angielski i
      niemiecki) obok "pierogów z kapustą i grzybami" stało "der Zug"..... proponuję
      nie znającym języka naszych zachodznich sąsiadów sprawdzić samemu :D Paranoja!
      • Gość: diablica Re: autentyk ze sklepu IP: 86.163.241.* 20.12.07, 08:56
        Jakiś kiosk w Małopolsce:zamknięte bo mie nie ma;)
    • Gość: facet W kiosku: Czy jest facet? U nas pracuja tylko kobi IP: *.gorzow.mm.pl 22.12.07, 08:54
      W Kiosku: Czy jest facet? (takie czasopismo)
      U nas pracuja tylko kobiety! - pada odpowiedz...

      W tym samym kiosku, inna sprzedawczyni:
      Czy ma pani faceta?
      A co to pana obchodzi!
      - padla odpowiedz!
    • Gość: :-) Czy jest margaryna Kasia? Kasiu, do Ciebie! Drze s IP: *.gorzow.mm.pl 22.12.07, 08:56
      Czy jest margaryna Kasia?
      Kasiu, do Ciebie!
      Drze sie eksedientka na zaplecze!
      • Gość: Kamisia Re: Czy jest margaryna Kasia? Kasiu, do Ciebie! D IP: *.lubin.dialog.net.pl 05.01.08, 01:11
        Ja w warzywniaku:
        -Poproszę lemoniadę w proszku
        -Pomarańczową czy cytrynową?
        -[zbita z tropu] No... lemoniadę
        -Ale pomarańczową, czy cytrynową?!

        I pewnie to mnie uważała za idiotke... Ech :)

        W barze zamówiłam "Passoę Orange" - tak nazywał się drink z Passoą i sokiem
        pomarańczowym. Babka przyniosła mi sam sok, a jak spytałam czemu, powiedziała,
        że myslała, że powiedziałam "Orange Saft" o_O [jako że w knajpie goszczą też
        Niemcy]. Nie ważne, że cała moja rodzina dookoła mówiła po polsku...
        • najodleglejszy Re: autentyk ze sklepu 06.01.08, 19:52
          Jeszcze u mnie na stoisku z mięsami jest kawał mięcha z tabliczką "Chab [sic!]
          ze spichrza" :D
      • Gość: Anti Re: Czy jest margaryna Kasia? Kasiu, do Ciebie! D IP: *.chello.pl 07.08.08, 15:48
        Ale to już pod kawał podlatuje... to coś w stylu
        Wchodzi facet do księgarni i pyta
        - Czy jest Pan Tadeusz?
        na to sprzedawczyni odwraca się w kierunku zaplecza i drze się
        - Panie Tadziu ktoś do pana...
        • yabol428 Re: Czy jest margaryna Kasia? Kasiu, do Ciebie! D 26.05.10, 18:59
          W stanie wojennym opowiadało to się tak:

          Przychodzi milicjant do księgarni i pyta: "Czy jest "Pan Tadeusz"?
          sprzedawczyni: "Panie Tadziu, przyszli po pana"
      • Gość: kkk Re: Czy jest margaryna Kasia? Kasiu, do Ciebie! D IP: *.60-188.cust.bluewin.ch 23.10.09, 15:47
        Wierzcie albo i nie, ale mialam taka sama sytuacje.
        wchodze do sklepu: dzien dobry, czy jest kasia. pani zwiala na zaplecze, po
        chwili przychodzi pani kasia: tak, slucham? myslalam, ze sie ze wstydu zapadne
        pod ziemie - mialam moze 12 lat wtedy :)
    • Gość: dana Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.08, 10:22
      Może nie całkiem ze sklepu. Było to przed sklepem. Ja pobieram pieniądze z
      bankomatu. Jest to bankomat, który dawniej należał do BPH a obecnie po fuzji
      należy do PEKAO SA.
      Dla niewtajemniczonych: obecnie systemami bankowości elektronicznej w PEKAO
      nadal zarządza BPH, dlatego jest z tym trochę zamieszania. Między innymi,
      dostaliśmy nowe karty bankomatowe i na razie po pobraniu gotówki na wydruku
      potwierdzenia w pozycji saldo konta jest drukowane 0, no i nie można przy pomocy
      nowej karty sprawdzić salda konta.
      To taka uwaga na marginesie, żeby troszkę rozjaśnić tło, bo przecież nie każdy
      ma konto w Nowym Banku....
      No i za mną ustawiły się dwie niewiasty. Matka i jej dorosła córka.
      Słyszę ich rozmowę.
      Mama: tak teraz głupio zrobili z tymi kartami! Ostatnio jak brałam pieniądze, to
      się wystraszyłam, że nic mi na koncie nie zostało! Poleciałam do banku i tam mi
      powiedzieli, że teraz tak będzie! Ani se nie mogę sprawdzić salda, ani nic...
      Takie to popierniczone! Dawniej, było lepiej!
      Na to córka: przecież bank wysłał zawiadomienia, że tak będzie, ale tylko przez
      jakiś czas, bo jak się całkiem połączą, to znowu będzie jak dawniej. Widziałam,
      że dostałaś do domu takie ulotki z tymi wiadomościami! Przecież na pewno czytałaś!!
      Matka pełna oburzenia: no co ty???!!!! Czy ty myślisz, że ja czytam wszystkie
      głupoty, co mi do domu przysyłają???

      Nic dodać, nic ująć... A! no a PIN miała zapisany na karteczce w portfelu, z
      którego wyjęła kartę!!!! Pisało PIN XXXX....
      • Gość: izabella1991 Re: autentyk ze sklepu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.08, 15:57
        Pańcie jakby nie było troszeczkę racji miały(zamieszanie ze
        wspomnianą fuzją banków).
        A co do karty bankomatowej i PIN-u,słyszałam o Pańci,która numer
        swojego PIN-u miała zapisany i przylepiony(czort wie czym,może
        plastrenm)do tejże karty.Złodzieje razu pewnego ukradli jej torebkę
        i cała zawartość konta....poszła tańczyć:-((((
    • Gość: Yahm Re: autentyk ze sklepu IP: *.netblok.pl 28.01.08, 02:00
      lata temu w kioskach było czasopismo komputerowe "C&A" - kupić to było wyczynem:)
    • yabol428 Re: autentyk ze sklepu 25.04.08, 12:35
      Nie wiem, czy to na pewno autentyk, być może to urban legend, w każdym razie
      zasłyszane. Polak w Niemczech usiłuje kupić chleb krojony, niestety słaba
      znajomość niemieckiego utrudnia mu dosłowne powiedzenie, co chce kupić. Słowo
      "Brot" jeszcze pamiętał, ale na "krojonym" utknął, poradził więc sobie w
      następujący sposób: zrobił gest ręką, jakby kroił coś na plasterki i wykrzyknął:
      "Ratatatata!"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka