Dodaj do ulubionych

Straż Miejska

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.03, 22:25
Kilka dni temu dostałem mandat od naszej dzielnej straży miejskiej. Za co?
Wszedłem na przejście dla pieszych, kiedy świeciło się jeszcze czerwone
światło. Tyle tylko, że po trzech sekundach przełączyło się na zielone,
wszystkie samochody już dawno przejechały, ulica była jednokierunkowa, a
razem ze mną na przejście weszło kilkanaście innych osób. Ja miałem pecha, bo
z tego tłumu postanowili wyłowić właśnie mnie. Wlepianie mandatów w takich
przypadkach jest przegięciem. Spieszyłem się na zajęcia, na które nie mogłem
się spóźnić, więc nie bardzo mogłem odmówić przyjęcia "haraczu" w formie 30 -
złotowego mandatu, bo - jak mnie poinformowali umundurowani stróże porządku -
musielibyśmy się udać "na komendę" celem spisania protokołu. Po powrocie do
domu spojrzałem do kodeksu wykroczeń - i mam poważne wątpliwości, czy
popełniłem wykroczenie. Bo żeby konkretny czyn był wykroczeniem, musi
spełniać 2 wymogi: 1) - być "czynem zabronionym przez ustawę"- np. przejście
na czerwonym świetle oraz 2)- musi być "społecznie szkodliwy". Czy zawsze 3
sekundy przebywania na pustej po horyzont jezdni na czerwonym świetle są
wykroczeniem, czy też straz miejska próbuje nabijać kasę miasta wyłudzając
pieniądze od mieszkańców?
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka