Dodaj do ulubionych

ospa - mam pytanie

01.01.12, 20:34
Dziewczyny, czy wykwity ospowe w pierwszym stadium są trójwymiarowe, wystające, czy to płaskie plamki?
Konrad ma kilka dziwnych wykwitów, twierdzi, że go nie swędzą. Wygląda nieco mizernie (ale w nocy spał kiepsko, noworoczne wystrzały go budziły), gorączki nie ma.
Czy jakiś forumowy dzieciak miał ospę bez podwyższonej temperatury?
Obserwuj wątek
    • metanira Re: ospa - mam pytanie 01.01.12, 20:37
      Prześladuje mnie ta ospa, w zeszłym roku w przedszkolu panowała w styczniu, Konrad wtedy nie chodził, więc go ominęła. Ani ja (byłam szczepiona w dzieciństwie, dwa razy bardzo blisko się zetknęłam), ani M ospy nie mieliśmy. Nawet nie wiem, jak to wygląda, tylko strupy widziałam, w necie zdjęcia są koszmarne.
    • ridibunda Re: ospa - mam pytanie 01.01.12, 20:42
      Na początku to takie płaskie, czerwone plamki, dopiero potem robią się z tego typowe ospowe pęcherzyki.
      Mój starszak miał taką lajtową ospę - chodził z plamkami parę dni do szkoły, dopiero jego pani, której dzieci miały już ospę zaczęła podejrzewać, ze coś jest na rzeczy, bo miał jedną krostkę na policzku i dzwonili do mnie do pracy żebym go wzięła do domu. Zero gorączki ,swędzenia, złego samopoczucia, po przyjeździe do domu od razu urządził wyścigi z przeszkodami po całym domu.
      Za to potem siostra wszystko odrobiła w dwójnasób.
      • metanira Re: ospa - mam pytanie 01.01.12, 21:25
        Ale to dziwne, co piszesz, że z plamkami chodził przez kilka dni - w necie wyczytałam, że w ciągu 24 godzin plamki podchodzą płynem. Nie zauważyłaś tego, czy nie podeszły płynem?
        • ridibunda Re: ospa - mam pytanie 02.01.12, 10:32
          Nie, nie zauważyłam - on miał tak malutko wykwitów, że nawet nie zwracałam na to większej uwagi ,dopiero na policzku mu się pojawił taki prawdziwy ospowy. Na pewno co najmniej 2 dni był z tym w szkole - głupota matki, wiem, ale naprawdę nic po nim nie było widać.
          Ale on przechodził ospę bardzo lekko, w głowie miał tylko jeden pęcherzyk, a nasza lekarka właśnie w głowie szukała krost, bo podobno ospa to jedyna choroba gdzie krosty są też na owłosionej skórze. Do końca nie było pewne, czy to ospa, ale w 2 tygodnie później wątpliwości się rozwiały - siostrę odsypało wszędzie, ale to wszędzie, w buzi, w pupie, z gorączką, swędzeniem ,straszne to było.
          A i ja nie zaobserwowałam żadnego spadku odporności - wręcz przeciwnie, nie chorowali pół roku oboje. A mała miała ospę zaraz po zapaleniu płuc, więc tym bardziej była zagrożona. Tak że nie ma reguły, nie stresuj się dodatkowo.
    • ridibunda Re: ospa - mam pytanie 01.01.12, 20:45
      No, i właśnie -ja też nie miałam dawno kontaktu z ospą i dlatego posyłałam go do szkoły z tymi plamkami, bo mi nawet przez myśl nie przeszło że to ospa. Nie miał poza tym żadnych negatywnych objawów. I krostek też miał bardzo niedużo ,jak już go później wysypało.
      • alcea3 Re: ospa - mam pytanie 01.01.12, 20:57
        Jesli to ospa jutro plamek bedzoie dwa razy więcej ;)
    • domatorka.amatorka Re: ospa - mam pytanie 01.01.12, 20:56
      jako dziewczyny rzekły: najpierw plamki, które potem zmieniają się w mini wypuklaki z wodą
      Mój starszy miał ospę z 3-4 pęcherzykami plus mega gorączka, Ada miała setki pęcherzyków ale bez gorączki, Młodszy zebrał cały pakiet: gorączka, swędzenie, chrosty wszędzie, samopoczucie fatalne:> jedyne co ich połączyło w ospie to totalny spadek odporności po tej chorobie
      • metanira Re: ospa - mam pytanie 01.01.12, 21:23
        No i tego właśnie boję się najbardziej :(
    • maryjka60 Re: ospa - mam pytanie 01.01.12, 21:22
      w pierwszy dzień to zwykłe plamki, mało podejrzane, moja Basia miała 3 i ja wiedząc, że w przedszkolu jest ospa stwierdziłam, że to chyba nie to bo takie zwykłe i pojechałyśmy w gości. Gorączka pojawiła się na 2-3 dzień, ok. 38,5. Oczywiście ospę sprzedałyśmy w ten sposób do następnego domu.
    • zalasso Re: ospa - mam pytanie 01.01.12, 23:54
      Może być. U Lipczątka ospa była zagadką nawet dla lekarza, bo wyglądał jakby go komary/meszki w dwóch miejscach ugryzły. Żadnych objawów. Pewność zyskaliśmy, jak młodszego sypnęło od stóp do głów...
      • emma_me Re: ospa - mam pytanie 02.01.12, 09:54
        miałam kontakt z ospa w maju tego roku. Lipczątko delikatnie wysypało, było to dosłownie kilka palamkokrostek zanim dojechałam do lekarza było ich już dwa razy więcej, następnego dnia był już cały zsypany i z plamek zrobiły się krosty, które w większości podeszły płynem. Nie gorączkował czuł się świetnie. Młodszy dostał kilka krostek po trzech dniach od wysypu starszego. Lekarz potwierdził ospę. Przez dwa tygodnie nie było większego wysypu i myślałam, że lajtowo przechodzi ospę. Ale prawdziwa ospa zaatakowała właśnie po dwóch tygodniach całkowicie wysypując Młodego. On gorączkowała i czuł się fatalnie.
        Ospa kiełkuje bodajże dwa tygodnie. Może u Was to faza wstępna.
        • cui Re: ospa - mam pytanie 02.01.12, 10:49
          U nas ospa rozwijała się długo - od pierwszej zlokalizowanej kropki do prawdziwego wysypu minęły około 3 dni. Długo nie byłam pewna czy to ospa. I też bez gorączki.
          • metanira dzisiaj... 02.01.12, 15:47
            brzuch i plecy bez zmian, znalazłam jedną krostę na szyi, dwie we włosach i trzy na twarzy, ale tu nie do końca jestem pewna, czy to to. Moja mama przypomniała sobie, że Konrad chyba w piątek drapał się u niej po plecach szczotką ;) Może to pierwszy wysyp taki skromny.
            Cóż, ja myślę, że to ospa, o 17.30 idziemy do lekarza.
            Ja już chcę, żeby to było to, chcę już mieć tę ospę z głowy. Dzwoniłam dzisiaj do przedszkola - ospa już jest, pierwsze dzieci wysypało po świętach. Już się mentalnie nastawiłam na dwutygodniowe zwolnienie i siedzenie w domu, trudno :/
            Póki co Konrad czuje się nieźle, trochę marnie wygląda, oczy ma podkrążone, mimo że przespał ładnie noc.
            • metanira no! 02.01.12, 18:45
              Konrad ma ospę. Lekarka nie miała wątpliwości. Mam L4 do przyszłej środy. Eh...
              • uczula Re: no! 03.01.12, 09:31
                mysmy dostali lek na ospe.
                nie pamietam nazwy, ale dawanie go ma sens tylko przez pierwsz 5 dni - potem juz nie.
                Oslabia wysyp i przyspiesza wychodzenie z ospy (faktycznie, tydzien i po ptokach)
                ale odpornosc nam zjechala po ospie bardzo :(
                no i Michal zlapal od razu zapalenie ucha (to podobno jest powiklanie po ospie :(( )

                uwazaj na Konradka jednym slowem :)
                • metanira Re: no! 03.01.12, 10:10
                  Wiem, wiem, martwi mnie to, ale co poradzę :/ Na pewno jakiś czas po ospie nie pójdzie do przedszkola, zostanie u mojej mamy.
            • qwoka Re: dzisiaj... 02.01.12, 19:46
              U Karola (16mc) pierwszy wysyp był bardzo skromny, 2-3 krostki na głowie, po 1 na plecach i brzuchu. Z każdym dniem było coraz wiecej, najwiecej wyszło 3 dnia, głównie w okolicach siusiaka, sporo też we włosach. Pierwszego dnia miał lekką gorączkę, później juz nie. Ogólnie bardoz łagodnie tą ospę przechodzi, nie drapie sie, troche tylko marudzi. Teraz czekam czy Maja sie zaraziła.... szczerze to na to liczę, bo bedzie z głowy.
              • kamila_m_g Re: dzisiaj... 04.01.12, 16:27
                Myślałam, że Klara ma ospę, ale krosty były na nogach, rękach, przeniosła sobie też trochę na buzię, poszłam do pediatry- wołała inne do konsultacji, ale stwierdziły, że nie wiedzą co to jest, choć miałam przy sobie młodszą która miała końcówkę krost-bąbli (tylko stopy, dłonie i przeniesione na buzię) - spr. w necie, że choroba bostońska. Kazała iść do dermatologa i mówiła że wygląda jej to na opryszczkę tylko nie w takim miejscu....
                Pani dermatolog powiedziała, że to wirusowe zapalenie skóry, krosty podobne jak przy ospie ale w innych miejscach, no i u Klary jest to strasznie mocno....całe nogi, pośladki, trochę ręce, dłonie i we włosach - przez tydzień maść nakładałam wacikiem, bo nie chciałam tego dotykać, potem jeszcze chyba z półtora tygodnia ją smarowaliśmy...
                Teraz już nie ma śladu, ale jak sobie pomyślę. Oczywiście Adelka miała kilka klasycznych krostek (przeszło po 3-4 dniach bez leczenia) i zaraziła Klarę a ta poszła na maksa. To była choroba bostońska.
                Tylko można się zastanowić, czy my czasem lepiej nie wiemy jak sobie posprawdzamy opisy w sieci itp....
                • iki2007 Wiktor ma ospę 21.01.12, 17:42
                  witamy sie zatem w klubie ospowiczów!

                  wysypało go strasznie, okrutnie wręcz, na dodatek od tygodnia ma katar i kaszel, ech życie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka