Dodaj do ulubionych

Lekki dołek

26.05.07, 21:05
Od czego by tu zacząć.... może od tego, że generalnie powinnam leżeć.
Oczywiście jest to tylko teoria, bo w praktyce muszę zapanować nad 2,5 letnim
synkiem. Należy on raczej do dzieci spokojnych, ale zdążył już przyzwyczaić
sie do tego, że chodzi z mamą na spacery po 3-4 godziny, może się z mamą
pobawić, "pokitosić"... A tu niestety, coraz większy brzuch, coraz ciężej no
i... zresztą same wiecie jak to jest. Spacery króciutkie, głównie
przesiedziane na ławce, nie można się pobawić...
Mąż całe dnie w pracy, wraca wieczorami. Dziś sobota, a on niedawno wrócił,
zobaczył moją minę i odrazu bez słowa zabrał się za kolację i kąpanie Jasia. A
mi się wyć chce!!!
Najgorsze jest to, że brakuje mi już cierpliwości i ostatnio nakrzyczałam na
Młodego bez powodu, on się poryczał, ja też no i jest wesoło :)
Och, żeby już ten lipiec wreszcie nadszedł, bo oszaleję :))
Obserwuj wątek
    • asia19813 Re: Lekki dołek 26.05.07, 21:14
      trzymaj się, to hormony. ja od jakiegos czasu jestem smutna bez powodu, dzis
      kupiłam kilka rzeczy dla dziecka i myślałam, że mi sie humor poprawi, niestety
      na krótko. Uroki ciąży. Pozdrawiam oby do lipca.
      • magda7717 Re: Lekki dołek 26.05.07, 21:19
        Jezu mam to samo! powinnam sie oszczedzac a konczymy dom, wszystko w blokach
        startowych moze sie uda wprowadzic za 2 tyg. wkurzam sie ze moi tesciowie sa
        blisko a nie wpadna nawet by zapytac czy pomoc ! ryczec mi sie chce ,
        najchetniej wywalilabym im co o nich mysle!! nienawidze ich ..a to jednak
        rodzice mojego meza
        ale az mnie korci .. by im cos powiedziec, ja w 9 mies .. a oni mnie pytaja jak
        sie czuje raz na 2 tyg.. albo tesciowa powie masz jeszcze duzo sprzatania!!
        ciagle mi sie chce przez to ryczec buuu . kloce sie z mezem i w ogóle jest doo duszy
    • e-millie Re: Lekki dołek 26.05.07, 21:22
      agusia, trzymaj się! widzę, że nie masz lekko, podziwiam... ja też mam
      2,5-letniego starszaka, dziewczynkę, ale na szczęście od stycznia chodzi do
      przedszkola i bardzo je lubi, więc do 15:00 mam czas dla siebie, chociaż na
      odpoczynek ciągle trudno znaleźć mi czas. albo muszę popracować (mam własną
      firmę), albo ogarnąć, albo zakupy, wyjść z psem i czas ucieka taaaak szybko. na
      szczęście do lipca zostało już tylko kilka tygodni, więc mam nadzieję, że
      dotrwasz i maleństwo się nie pospieszy. wcześniej pisałaś, że musisz się
      oszczędzać, więc teraz chyba jest lepiej..? pozdrawiam Ciebie gorąco i życzę
      wszystkiego naj. i dobrze, że mąż, choć dużo pracuje, to Ciebie rozumie. to
      bardzo bardzo ważne :)
      ściskam,
      e-millie
    • lajla84 Re: Lekki dołek 27.05.07, 11:35
      Ja też wczoraj ryczałam przez pół dnia. Tyle sprzątania, prasownia i w ogóle mąż
      mnie wk.... Dopiero wieczorkiem humor mi się poprawił i dzisiaj jest już OK. Te
      hormony...
      • agusiajasia do e-millie 27.05.07, 12:14
        jest lepiej, skurcze są, ale rzadziej :)
        Dziś Mąż zabrał Synalka na działkę na cały dzień. Mam tzw wolną chatę. I może
        wreszcie odpocznę trochę.
        Pisałaś, że twoje dziecko chodzi do przedszkola. Tzn że pewnie nie masz już
        problemów pieluchowych? To jest kolejna sprawa, która mnie dobija. Od jakiegos
        czasu próbuje nauczyć moje dziecko siadać na nocnik, ale to jest jakaś
        wychowawcza porażka w moim wydaniu. Zakładam mu majtki, on owszem na nocniku
        posiedzi, ale jak tylko mu się zachce, to natychmiast wstaje i... sika obok. No
        a ja mam co chwile mycie podłogi albo pranie dywanu :) Jak sobie z tym
        poradziłaś? Ja jakoś nie daję rady :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka