Dodaj do ulubionych

Dział do wyładowań złych emocji :D

    • yvonne79 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 15.10.08, 16:12
      Kurwa mać!!! Już mam dosyć! Ile można??? Już mi ręce opadają :(
    • a.tygrysica FACECI TO DEBILE!!!! 15.10.08, 18:31
      Nie mam siły, mam ochotę go wyrzucić z domu! Jak można być kurwa tak
      nieprzytomnym!!!!!!! Poprosić kurwa o wysłanie dokumentów kurierem.
      dzwonię wczoraj do kuriera, wycenia koszt na 350zł. Zostawiam w
      pracy u NM dokumenty z wydrukowanym listem przewodnim z dokładnym
      adresem, zamawiam kuriera. Dać kurierowi i zapłacić. Wieczorem
      dowiaduję się, że zapłacił 555!!Straciłam godzinę żeby wyjaśnić
      dlaczego, ale dowiedziałam się, ok. Potwierdzenia nadania oczywiście
      z pracy nie przyniósł. Dziś dzwoni klient, przesyłka nie doszła... a
      miała być o 10:30 na miejscu. Dzwonię do kuriera i wiem dlaczego...
      NIE BYłO NAZWY ULICY I NUMERU!!!! tylko miasto i kod pocztowy.. A ON
      się pod tym kurwa podpisał, że niby wszystko się zgadza.. Żeby
      chociaż przyniósł te papiery wczoraj, to bym zobaczyła że kurier nie
      spisał całego adresu... a tak klient czeka... i żeby kurwa NM
      pracował na podstawowym stanowisku, to może bym wybaczyła. Ale ON
      jest dyrektorem finansowym!!! jestem wkurwiona na maksa, a na
      dodatek jak na złość wszystkie przyjaciółki nie odbierają telefonów,
      a chcę wyrwać się z domu, żeby mi przeszło!!
    • blanka0 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 04.11.08, 14:13
      lilka to chyba taki okres pieorzony Lena tez nic nie je, tylko butla
      z mlekiem, sloiczki be, moja zupka ogorkowa be, kotlety z cieleciny
      be
      szlag mnie trafia, staram sie jak nie wiem co a Ona ma to w dupie
      juz myslalam ze ja na sile nakarmie, ale mnie mama powstrzymala,
      powiedziala ze jeszcze nikt z glodu nie umarl wiec odpuscilam
      ma tak od jakis 3 tyg
      mnie kurwica bierze i zaczynam pod nosem bluzgac, jak sie zbliza
      pora kamienia
    • blanka0 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 04.11.08, 14:23
      oj czepiasz sie, wiem ze miliony ludzi z glodu umiera ale wiesz o co
      mi chodzi.......

      ja tez mowie ze nienawidze Jej karmic a czarek mowi ze mnie podziwia
      za cierpliwosc, a ja mam w dupie taka cierpliwosc
      jak mnie trzesie od srodka
    • zabka11 Re: lilka.k 04.11.08, 14:24
      Wiesz co? u mnie jest krótka piłka, nie ma wybrzydzania, nie zjesz
      obiadu,albo zjesz mało, nic nie dostaniesz do kolacji. Tyle, że ta
      zasada super działa dla 6 latki. Żadko/rzadko(kuźwa nie wiem jakie
      ż?/rz?) marudzi, ale gdy rozmowa, nie prośby, spokojna rozmowa nie
      pomaga, zabieram talerz i sprawa zamknięta. Po godzinie przychodzi i
      mówi: mamo już wiem o co ci chodziło z tym burczeniem w brzuchu,
      mogłam zjeśc ten.... i mam spokój na jakis czas.
      Tyle, że do Janka jej nie stosuję, bo on wcina jak leci, regularnie
      i mówi am, więc wiem kiedy głodny.
      Powiem Ci co wiem: dzieci widzą nasze przejęcie, tym że nie jedzą, i
      się same nakręcają. Może spróbuj nie przykładac do tego takiej wagi,
      to zobaczą, że sie nie przejmujesz i same zakumają, że to żadna
      atrakcja takie wydziwianie?!

      A co do jedzenia "na wynos" czyli stosy żarcia w wózku, to ja
      również z domu nie wychodze bez papu...długie spacery zawsze
      uskuteczniam, więc musze się zabezpieczyć i to dla dwójki:), bo
      zazwyczaj z Dawidkiem i Jasiem tak długaśnie spaCERUJĘ:)
      Kochana trzymaj się ...i pozdrawiam:)
      • a.zaborowska1 Re: lilka.k blanka 04.11.08, 15:10
        ku...wa umnie tosamo
        śniadanie ble
        zupka blee
        kanapeczki blee
        kaszka blee

        jedyne co wchodzi z dziecięcego żarła to flipsy i bebilon :-(
        i to co nie powinien: smażone rzeczy, cebula, ogórki a później wyje
        bo chyba brzuch go boli
        :-((

        jeszcze niedość że ten to starsza też wybrzydza ale tamtą już
        przetresowałam
        • yvonne79 Re: lilka.k blanka 04.11.08, 15:29
          Hmmm... Skąd ja to znam :( Teraz wiecie, co ja czuję codziennie :/
          • klaudia020707 Re: lilka.k blanka 04.11.08, 15:45

            na pocieszenie powiem Wam że u nas było to samo, mamy pisały jak
            pięknie dzieci jedzą a Klaudia tylko mleko i to najlepiej w nocy:(
            Wyszły czwórki, nocne karmienie odstwione i teraz jest super.
            Cały miesiąc prawie nie chciała normalnego jedzenia, wszystko było
            bee, kręciła głową, wszystko wywalała za to mleko było ok dla niej.
            Trzeba przeczekać:)
            • silvii Re: lilka.k blanka 04.11.08, 16:05
              u nas też ostatnio kiepsko zwłaszcza z obiadkami (hitem jest makaron smażony na
              maśle z jajkiem) i to też nie w zdumiewającej ilości ;) ale u nas idą 4!!!
              trójki na raz... i ja osobiście mu się nie dziwię, że nie je i humor nie taki...
              Aby do wiosny! :P

              Silvii & Dan
    • joasia83m Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 04.11.08, 15:15
      o kurde! to i u Was tak!!!
      normalnie nie wiem co sie Dawidowi stalo, jak wczescniej wymiatal wszystko co na
      stole lezalo, tak od paru dni nic, kreci glowa "nie" i juz, daje mu pierwsza
      lyzeczke kaszki i od razu "nie"! i jak mam go spac bez jedzenia polozyc?! mleka
      dac nie moge, bo ma po nim biegunki, chyba nietolerancja laktozy....
      nawet banany, ktore do tej pory mogl zjesc ile mu sie dalo, teraz nie chce na
      nie patrzec!!!!!!!!!!!!
      no i co sie dzieje???
      tez mnie ze zlosci nosi, jeszcze do tego @. a m. sie pyta "jak sie czujesz" a ja
      na to, ze mi sie nic nie chce, nawet reki podniesc, a on "acha, czyli normalnie"
      :) wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
    • madziszka Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 04.11.08, 15:15
      doskonale Cię rozumiem!
      nic nie jest mnie w stanie doprowadzić do takiej furii jak karminie obiadem
      Jaśka! czasem musze wyjśc do innego pokoju , bo bym mu przywaliła...uspokajam
      sie i znowu na krzesełko. Gotuje, cuduje, wyszukuje przepisy, a on pluje, wylewa
      mi zupe, łapie za łyżeczke, rzuca się w tym foteliku...już jestem zła. Tylko
      omlety mu smakują. no można dostać szału...
      jak widze jak inne dzieci jedzą ze smakiem...
    • dmgr Teraz ja 04.11.08, 17:07
      Już pisałam na ukrytym. Wkurzają mnie właściciele naszego mieszkania i ogólnie
      moja sytuacja mieszkaniowa. Szlag mnie trafia bo przez ten wstętny mój kręgosłup
      wszystko się wali i sypie z powodu braku kasy. I nie możemy kupic swojego
      mieszkania. Wkurwiona jestem bo nie wytapetujemy pokoju dzieciom i ogólnie już
      wysiadam. Wrrrrr
    • kamamama2 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 05.11.08, 16:38
      ;358097yhfd[0q0e875-1346[sdpvknx,,;ldjkprotis'fphj;w';
      to sa różne bardzo brzydkie słowa
      1. właśnie odwołali mi robotę z jutra, a nie mam teraz wiele pracy
      2. samochód miałam dziś odebrać, pojechałam i dobrze, że poprosiłam,
      żeby pokazali jak się wlew benzyny otwiera - na guzik jakiś - i się
      nie otwiera
      3. komis daleko, ja tam z Rozalką i fotelikiem, kolega mnie
      przywiózł i co??? - dali mi fokusa zastępczego którym przyjechałam
      do domu (fajny z 2 litrowym silnikiem)
      Ale miałam już przyjechac swoim!!!!!!!!!!!!!!!!
      Od kilku dni moja nieśpiąca, ale zasypiajaca przyzwoicie córka drze
      się przy zasypianiu, łóżko parzy i to tak 1,5 godziny.
      WRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRRR
    • klarysa007 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 18.11.08, 13:00
      Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam...
      A jak się dalej będzie tak szybko kręcił to w końcu wyskoczę.
      • anula_82 klarysko, jaśniej prosimy, jaśniej..o co kaman? 18.11.08, 13:27

        • patrice7 Re: klarysko, jaśniej prosimy, jaśniej..o co kama 18.11.08, 13:28
          Klarysa,wlasnie co się dzieje??
          Jak cos wlazuj na ukryte i tam pisz.
        • a.zaborowska1 Re: klarysko, powiedz na której stacji to może się 18.11.08, 13:36
          spotkamy

          Jak ja kiedyś kurwa uduszę projektankę z którą współpracujemy!!! No
          taka ździra że nie mam słów. Położył by człowiek przed nią białą
          kartkę to ona by z tego jebana problem zrobiła. Singielka nie ma
          dzieci, bzyka się z jednym z najbogatszych dziadów w Warszawie, 7
          razy do roku wakacje, teneryfa, egipt itp. ale kurwa o życiu to
          pojęcia nie ma wogóle. Pieniądze nam tnie jak tylko się da , że
          zapłacę ludziom, zus, nadziędzia i huj 500 zł. mi zostaje. A jak jej
          wyłożyłam kawe na ławe to jebana do mojego męża powiedziała, że nie
          życzy sobie ze mną rozmawiać. Nie no jutro robimy spotkanie i albo
          zaakcepuje nasz cennik albo niech spierdala innej firmy niech sobie
          szuka.
          Bo ja mam już jej dość !!!
      • dorka3078 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 18.11.08, 22:18
        araz mnie szlag trafi a raczej jakaś kurwica czy cóś .Szwagierka ma
        takiego zajebistego fryzjera co do niej przyjeżdż bo się znają i ja
        zawsze też włosy robiłam u niego a teraz nie mogę bo u teściowej
        chyba już do jasnej cholery na stałe siedzi córka brata mojego męża
        chora.Ciągle jest chora i nawet nie mogę odwiedząc teściów bo prycha
        i zaraża ,po ostatniej wizycie m leczył się dwa tyg.
        Szwagier ze szwagierką zwolnienia nie wezmą bo po co ,zostawią babci
        i luz,Nawet kurwa mac w sobotę siedziała u nich do jedenastej w nocy
        bo jaśnie państwo pojechali sobie do niemiec.Ale po co nie wie
        nikt,dzisiaj się okazało że pojechali do Berlina i nic nie
        kupili ,to kurwa chociaż mogli dziecko wziąć i muzea jej pokazać a
        nie jakieś to popieprzone czy jak.Teściowie cały czas mają małą u
        siebie ,do niedawna (dopóki nie poszła do przedszkola to codziennie )
        ale oczywiście do mnie teściowa mówi że to Klaudią się zajmowała
        codziennie,jasne kurwa mać przez 4 m-ce odbierała ją z przedszkola a
        potem się zwolniłam z pracy bo jej nie mogłam słuchać ,noi czasami
        poilnowała jej jak miałam korepetycje ,którei tak częściej miałam
        jak m był juz w domu
    • maryjka60 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 12.12.08, 00:00
      Wkurwiła mnie dzisiaj poczta! Zamówiłam sobie bluzkę w bon prixie i
      czekałam spokojnie na paczkę. Dwa dni temu zadzwoniłam tam a pani
      powiedziała, że przesyłka wysłana 18 listopada. Pomyślałam, że coś
      tu nie gra skoro tak długo nie dostałam żadnego aviso, miałam iść na
      pocztę żeby to sprawdzić ale tam jak zwykle kolejka taka, że Baśka
      dostałaby świra w tym tłumie więc zrezygnowałam. Dzisiaj zadzwoniłam
      po raz drugi do bon prixu bo chciałam poprosić o numer
      przesyłki,żeby wiedzieć konkretnie czego szukać a oni mi mówią, że
      przesyłka wróciła do nich jako niedoręczona i że towar już
      wyprzedany. No żesz kuźwa i do kogo mogę mieć teraz pretensje? Na
      poczcie co najwyżej nnie przeproszą i tyle będę miała. Nie cierpię
      chodzić po sklepach i cieszyłam się, że będę już miała jakiś ciuch
      elegantszy na wigilię a teraz kuźwa doooooopa. Jak zwykle nie będę
      miała się w co ubrać bo nie lubię kupować ciuchów a teraz jak siedzę
      w domu to już wogóle dramat w szafie. Ja pierdo......
      • patrice7 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 12.12.08, 09:03
        W skrocie paczka lezala na poczcie 2 tyg ,listonosz nie chcial tracic czasu i
        dlugopisu na wypisanie awiza ,przesylka wrocila.
        Mozesz isc zrobic awanture na poczcie u kierowniczki lub naczelnik.
        U mnie pomoglo.
      • burdziaa Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 12.12.08, 09:14
        Dorota wspołczuje, ja tez bym sie mocno wkurzyła, bezczelnosc-
        niestety na to nie ma rady, ja tez czesto zastaje awizo w skrzynce a
        jestem w domu, no ale Ciebie nikt nie poinformował....!
        I ja jestem rozżalona bo wiem,ze sprzedały się prace i czekam i
        czekam na pieniązki z galerii :(
    • anula_82 siedzę i ryczę 15.12.08, 12:08
      wkurwiam się na to moje dziecko, choc wiem ze nie powinnam..
      od srody jest na antybiotyku, który wydawało mi sie ze nie pomaga,
      jednak ja widze poprawę, aczkolwiek słysze u niego to furczenie i
      rzężenie w oddechu...jak kaszlał to go bolało, wiec teraz nie kaszle
      i nie chce nawet odkrztusic tego co ma gardle (takze wydzielina i
      tak siedzi na oskrzelach)...dzis kontrola wiec cała drżę, bo boje
      sie strasznie ze nadal antybiotyk i do tego zmienic mozne na inny, a
      moje dziecko jest baaardzo oporne na leki, musze mu siłą wcisnąc
      strzykawką, takze ja rycze, on ryczy i pogrążamy sie w tej
      bezsilności..
      na dodatek nie chce w ogóle jesc, nawet pije zbyt mało, żeby nie
      powiedziec ze wcale...od rana tylko na mleku a i tak dobrze ze wypil
      bo dostal odrazy na widok butelki kilka dni temu.
      rycze więc i wkurzam sie na siebie. chcialabym sie schowac na kilka
      dni i wyjsc po wszystkim.
      wiem ze inni mają gorzej...dlatego chcialam tylko tu wypisac sie.
      teraz zamiast spac (a snuje sie jak cien)robi wszystko zeby nie dac
      sie polozyc. :((((
      kuźwa, kuźwa, kuźwa....
      • sylpal13 Re: siedzę i ryczę 15.12.08, 12:17
        przytulam cie mooooocno!!!! tylko matka może to przetrzymać, ale i nam często
        brakuje sił i ma prawo brakować. Przesyłam ci dużo pozytywnej energii i zdrówka
        dla Małego. Wiem co przeżywasz, kilka dni temu miałam to samo, dzisiaj tez
        płakał jak mu gile wyciągałam, aż w końcu zasnął z tego płaczu, zasmarkany
        niestety. Powodzenia u lekarza i trzyamj sie cieplutko!!!!
      • agasar79 Re: siedzę i ryczę 15.12.08, 12:17
        oj biedactwa z was :( Przytulam ciebie i biednego chorego Mikołaja.
        Jak jest chory to nie musi jeść, ważne żeby pił, choćby był kilka
        dni tylko na mleku.
        Co do odkrztuszania to może go solodnie oklepuj to pomaga, są
        jeszcze inne sposoby na odkrztuszanie jak nie chce sam.
        Trzymaj się dzielnie i dużo zdrówka
        • a.zaborowska1 Re: siedzę i ryczę 15.12.08, 13:45
          anula przytulam mocno bo wiem o czym mówisz...
          u nas Maciuś też walczy z kaszlem (okropnym, duszącym) dzisiaj
          pierwsza noc bez kaszlu a potrafił 2 godz. kaszleć non stop bez
          przerwy. A ja latałam koło niego: a to picie a to kropelki
          inchalacyjne, zmiana pozycji, oklepywanie nic nie pomagało. Ja
          postawiłam jak zwykle bańki. Po nich kaszel diametralnie się
          zmienia. Do tego smarowałam maścią rozgrzewającą i jakos jest
          lepiej. Nie bylismy juz tydzień na dworzu, mały jest blady jak
          papier ale udało się bez antybiotyku.
          • anula_82 Re: siedzę i ryczę 15.12.08, 13:51
            może nieco przesadzam z tym choróbskiem, jest jakby lepiej... my tez
            siedzimy 6 dzien w domu.
            a jestem strasznie przygnębiona i to przez chorobę i przez pogodę i
            jakos tak melancholijnie mi sie zrobił...najchętniej popłakałabym
            sobie z pol dnia. (hormony?)
            teraz mały spi i nawet nie kaszle, spi spokojnie, oddech
            umiarkowany, tylko mi jakos źle...pewnie przez pogode to wszystko.
            • a.zaborowska1 Wszystko mi sie kurwa mac w domu psuje :-/ 09.01.09, 15:37
              Popsuła mi się mikrofala :-( a bez niej jak bez ręki. Rano dziecko
              do szkoły pach szklankę z mlekiem do mikrofali i gotow, małemu wodę
              w butelce ... a teraz grzej znowu to w garach.

              W komputerze chyba jakis wiatraczek padł bo jak go włącze to chodzi
              jak traktor. I jak wczesniej cichł parę minu po zapaleniu tak teraz
              już prawie nie cichnie :-( Skończy sie któregoś dnia. A wtedy nic
              ani internetu (czytaj dostęp do ludzi) ani meili z klientami ani
              dostępu do konta.

              U Andżeli w pokoju piecyk też się kurwa kończy. U nas nie ma
              centralnego, grzejemy się piecykami.

              To tak mi się ciekawie zaczął nowy rok tylko patrzeć co dalej
              pierdolnie a o nowych tych art. mogę zapomnieć :-(((((((( buuuuuuuu
              • anula_82 Re: Wszystko mi sie kurwa mac w domu psuje :-/ 09.01.09, 15:42
                moze jest ktos kto nie używa mikrofali i może wam pożyczyć na jakiś
                czas....ale spójrz w drugą stronę...ile mniej za prąd zapłacicie bez
                tegoż ustrojstwa, to tyle moge na pocieszenie
                głowa do góry
                • patrice7 Re: Wszystko mi sie kurwa mac w domu psuje :-/ 09.01.09, 17:18
                  Wspolczuje!
                  Ja marze o mikrofali,ale nm Kategorycznie odmawia;/
    • patrice7 lika 09.01.09, 19:39
      w czajniku ehhe
    • a.zaborowska1 Re: lika 11.01.09, 21:40
      ja też z clubu "mikrofal" znalazłam taką zwykła w macro od środy w
      promocji. Chyba spróbuje ją jakoś kupić. W komputerze znajomy mi
      zainstalował nowy wiatraczek i może jeszcze trochę pochodzi. W
      kuchni mieliśmy pożar spaliły nam sie halogeniki razem z
      transformatorem :-( trzeba sufit podwieszany demontowac i wymieniac
      kable. Dobrze że bylismy w domu bo transformator zapalił sie w
      sekunde. Jakis pech czy co
    • izamig Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 15.01.09, 12:28
      wszystko mnie wkurwia, nawet to że dziecko ma katar i że się ślini,
      chyba się leczyć powinnam! Mam tak od jakiegoś czasu, że rano nie
      potrafię zapanować nad swoimi nerwami, może to przez ciążę, na
      początku ciąży też tak miałam. Wkurzam się o wszystko a potem żałuję
      że ze mnie taka furiatka. Ale w tym pieprzonym momencie nie potrafię
      sobie tego wytłumaczyć że za chwilę będę żałowała swojego
      aburdalnego zachowania.
      • anula_82 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 15.01.09, 12:46
        iza, ja mam podobnie,rano chcialabym pospac a tu doopa blada no i od
        dzis znowu mam przymusowe podawanie syropów, młodzieniec ma zap.
        gardła... a ja sie nigdy nie wyspię :(
        trzymaj sie :)
      • malenkie7 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 15.01.09, 12:55
        izamig napisała:

        > wszystko mnie wkurwia, nawet to że dziecko ma katar i że się
        ślini,
        > chyba się leczyć powinnam! Mam tak od jakiegoś czasu, że rano nie
        > potrafię zapanować nad swoimi nerwami, może to przez ciążę, na
        > początku ciąży też tak miałam. Wkurzam się o wszystko a potem
        żałuję
        > że ze mnie taka furiatka. Ale w tym pieprzonym momencie nie
        potrafię
        > sobie tego wytłumaczyć że za chwilę będę żałowała swojego
        > aburdalnego zachowania.

        No to witaj w klubie.
        Co prawda od kiedy jest niania, poranki są latwiejsze, ale jak
        siedzialam z mlodym i kazdy dzien byl jak dzien swistaka, to juz
        rano wszystko sie we mnie gotowalo. Taki tam skutek uboczny
        siedzenia z dzieckiem...
        • izamig Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 15.01.09, 20:44
          dzięki za słowa otuchy, po porodzie pójdę się leczyć na głowe jak mi
          nerwy nie miną :-)
    • domatorka.amatorka Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 18.01.09, 19:09
      jak mnie ku5555wa boli ząb:(
      we wtorek trochę bolał, pojechałam do dentysty, trochę go podwiercił założył
      plombę i stwierdził,że będzie ok
      no i było ok aż do czwartku:(
      dziś już nie wiem jak się nazywam, zażyłam tyle leków,że żołądek buntuje się na
      maksa a mnie nadal boli.
      na dodatek dwójka starszych przeziębiona a ja ledwo żyję:(
      dobrze,że mąż zabrał Młodszego,bo już nie wyrabiam %^&%^&&^%^&^%^&^%^&
      • dziunia27 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 18.01.09, 19:16
        ymmm współczuje
        ból zęba to coś potwornego:(
        a masz w domu 'ketonal'?
        na tego typu ból jest najlepszy, wydaje sie go na recepte, dlatego
        też jest taki dobry
        • domatorka.amatorka Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 18.01.09, 19:20
          mam, mam i zażywam ale on strasznie działa na mój żołądek:(
          oby do jutra-może uda mi się go wyrwać
          • patrice7 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 18.01.09, 20:03
            o rany
            bardzo wspolczuje:(
    • domatorka.amatorka Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 18.01.09, 21:54
      no plomba plombą ale na dziąśle robił się ropień,no i mam stan zapalny:(
      ja ufam temu lekarzowi, jeżdżę do niego 40km i myślę,że po prostu nie mógł tego
      przewidzieć.

      bożżżżżżżżżżż jak ja noc przeżyję:( :( :(
      • metanira Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 18.01.09, 23:09
        Oj bidulo, wiem, co czujesz, w listopadzie miałam zgorzel miazgi i zdychałam z
        bólu. Cóż, pozostaje mi mocno Cię przytulić i trzymać kciuki, żebyś noc jakoś
        przetrwała. A jutro koniecznie jedź do dentysty.
    • a.zaborowska1 Teściowa po raz enty... 23.01.09, 08:32
      Ale mnie kobieta wkurwiła nie mam słów. Ja tu walczę z owsikami
      kurwa mać cały dzień sprzątam: prasuje, piore, kurze, odkurzanie,
      prasuje piore i tak wkoło... ferie są zamiast z dzieciakami gdzieś
      pojechać to musimy w domu siedzieć !!!! Miałam wizytę u lekarza to
      poprosiłam teściową żeby z małym została po co miałam go w te
      zarazki do przychodni ciągać. Wychodząc mówiłam że nie wolno mu
      dawać słodyczy. A ta kurwa (bo innych słów na nią nie mam) nakarmiła
      go batonikami z czekoladą!!! Dzieciak całą noc nie spał drapał się
      po dupie. No i dym zapytałam się jej dlaczego mu dała? A ona ze on
      sobie sam wziął. Na to ja czy jakby sam sobie gówno wziął to też by
      zjadł??? No bo słów nie mam już. Powiedziałam jej że więcej z nim
      nie zostanie. Wszystko w krzyku, mojemu mężowi chyba było głupio i
      zarazem przykro bo jak on zawsze umie coś powiedzieć tak się zatkał.

      Teraz mam taki problem że już huj nie ma z kim tego dzieciaka nawet
      na chwilę zostawić
      • klarysa007 Re: Teściowa po raz enty... 23.01.09, 09:04
        No tosz masz super myślącą teściową....
        • patrice7 Re: Teściowa po raz enty... 23.01.09, 09:13
          o rety dobijajace sa te "najlepiej wiedzace"tesciowe...
          Straszne
          • joasia83m Re: Teściowa po raz enty... 23.01.09, 09:18
            to rzeczywiscie madra kobieta :/
    • klarysa007 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 23.01.09, 09:12
      Nosz kurwa jebana mać, za włosy targana i po podwórku drutem kolczastym
      poganiana. Jebane, popierdolone, skurwione , chujowe i gówno warte to wszystko
      czasami jest!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Tak mi dziś ciśnienie podnieśli, że mi para uszami idzie. I nosem. I jakbym ich
      wszystkich wsadziła w rakietę i puściła w kosmos to wreszcie by mi ulżyło.
      KURWAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Matko, to straszne ale są chwile kiedy wolałabym żeby jedno z nich nie żyło...
      • joasia83m Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 23.01.09, 09:21
        Klarysko Kochana, jak Ty piekne rymy ukladasz :DD poetka jestes??
        biedna, przytulam Cie jak moge, bo wiem, ze taka wene, na takie wiersze to sie
        ma, jak porzadnie ludzie wkurwia..........
    • baska_84 I ja zamieszczam tu swoje żale ... 30.01.09, 01:51
      Musze wkoncu to z siebie wyzucic i uzyskac choc troszke zrozumienia...
      Jest mi ciezko psychicznie czasami az rycze w poduszke :/
      Mieszkam z nm w domu tesciow tzn mamyswoje oddzielne pietro z kuchnia kiblem
      itp...mialo byc pieknie ladnie bez wtracania.... i co kurwa caly czas uszy i
      oczy nastawione... Dziecko zaplacze bo mu cos zabronie juz dziadzia leci i kurwa
      żaluje choc nie wie co i jak Babka pizda jedna wszystko wszech wiedzaca i wszech
      cudowna i co by tu jeszcze... wogole traktuje mnie jak powietrze i na dodatek
      smierdzace wnuczkiem wogole sie nie interesuje chyba ze jest osoba trzecia i
      trzeba sie pokazac.... Pizda nawet nie odezwie sie na wolanie wnuczka jak
      przechodzimy na korytarzu i zamyka nam dzwi na klucz jak wie ze go nie mamy... a
      ostatnio to wogole zamknela mi spirzarke gdzie trzymamy przetwory i wyczodzac z
      domu zabrala wszystkie pasujace tam klucze nie dosc ze byla wtedy u mnie mama i
      chcialam jej dac moja zimowa salatke i az nie wiedzialam co jej powiedziec... ze
      co traktuja mnie jak zlodziejke???? powiedzialam o wszystkim nm i co oczywiscie
      zebym z nim poszla do niej i spytala czemu tak zrobila i zobaczymy kto
      klamie???!!!!!!???? takie mamwsparci e uslyszalam ze klucze pozabierala bo nikt
      obcy jej po kontach nie bedzie zagladal i ze nie jestem na swoim i nie zyczy se
      tu nikogo ani moich znajomych ani rodziny (czyt obcy) itp NO SZMAAAAACISKO a ja
      jestem za malutka zeby z nia rozmawiac... Nm puscil niezlego zjeba ale to co jak
      na nastepny dzien znowu po pracy wrocil do mamusi i znowu zasiedzial sie
      biedaczek godzine i z laska przyszedl do nas... i pyta czemu ja zla
      ??????!!!!!!!!!!!
      i nm siedzi tam kilka razy dziennie po ok pol h bo sie nie moze biedny rozstac z
      mamusia i tatusiem i nie widzi w tym problemu Kawal hama!!!! i tak siedze se nie
      na swoim nie u siebie wszystkim zajmuje sie sama tzn dzieckiem domem rachunkami
      zakupami i zastanawiam sie i co ja robie tu????????????????????? Kocham go choc
      jest taki ... i tylko to mnie jeszcze trzyma choc juz powoli wszytko wygasa...


      Dziekuje za mozliwosc wyrzucenia choc malej czastki irytacji...
      troszke mi lepiej
      • zabka11 Re: I ja zamieszczam tu swoje żale ... 30.01.09, 07:45
        Witaj
        rozumiem przez co przechodzisz, bo prawie by nam sie małżeństwo
        rozsypało, kilka lat temu, przez mieszkanie u teściów. Na szczęście
        mielismy cel: kupić mieszkanie i kosztem wielu, wielu, wyrzeczeń, po
        3 latach w końcu je kupilismy. Ciasne, ale własne, nie miałam nawet
        szafek w kuchni, jakiś stary stół, ale było mi cudownie. Teściowie
        też nie pomogli, tylko doili jeszcze bo musielismy im płacić za to,
        że u nich mieszkamy, 8 lat temu 600zł, a potem jak Gosia sie
        urodziła to podwyższyli 200zł!!! Takie dziady!!!

        Powiedz, czy Wy też szukacie własnego M, macie jakieś perspektywy, a
        mieszkanie u teściów, to tylko takie przeczekanie? czy to już tak na
        zawsze????? bo jak na zawsze to trzeba by sie dobrze zastanowić, czy
        akurat tego chcesz od życia i jak długo tak wytrzymasz??

        A co do siedzenia nm, u teściów, powinnaś jasno i wyrźnie dać do
        zrozumienia nm, że chcesz, aby więcej czasu poświęcał synowi i
        Tobie, bo on tego potrzebuje. I te kilka razy po pół h mozna
        wykorzystać na zabawy z synem, a jak sie nie podoba to wyjazd do
        mamusi, niech śpi z nią w łóżku!!! jak taki stęskniony!!! Ja bym tak
        powiedziała, ale nie wiem, jak mocna jest Twoja sytuacja?? Czy w
        razie niepowodzenia z nm, masz gdzie wrócić? czy jestes skazana,
        zależna i on o tym wie???

        Trzymaj sie cieplutko i bądź silna, dla małego:)
        Pozdrawiam
      • klarysa007 Re: I ja zamieszczam tu swoje żale ... 30.01.09, 09:25
        Szczerze współczuję, bo na pewno musisz się bardzo źle czuć w domu, w którym
        wciąż dają Ci do zrozumienia, że nie jest Twój. Niestety, mieszkanie z teściami
        bardzo często tak wygląda. Prawda jest taka, że oni się nie zmienią. Zmienić się
        może tylko podejście Twojego nm, no i mieszkanie. Musisz z nim porozmawiać, bo
        takie życie potrafi zagłuszyć każdą miłość. Przytulam.
        • baska_84 Re: I ja zamieszczam tu swoje żale ... 30.01.09, 13:03
          rozmawialam juz kilkukrotnie z nm ze nie chce juz tu dluzej mieszkac i ze mam
          juz tego dosc i zeby cos wynajac i mieszkac we 3 bo wiem ze wtedy wszystko by
          sie ulozylo i miedzy nami tez bo teraz to sa prawie caly czas pretensje i
          klutnie a najgorsze jest to ze czasami przy moim malutkim promyczku :/

          Nm oswiadczyl ze nie zostawi rodzicow 'na lodzie' bo to przecież ze wzgledu na
          nas kupili ten dom [wprowadzilismy sie 2 lata temu i wykonczylismy we dwojke 2
          pietra wiecie szpachlowanie malowanie ukladanie paneli itp a ze jestem bardzo
          zaradna to wszystko z nm robilismy sami po godzinach w pracy... i wtedy bylo
          wszystko cacy bo wkladalam tu cala swoja kase i caly swoj wolny czas i kazdy byl
          zachwycony ze tutaj jestem Wszystko zmienilo sie gdy zaszlam w ciaze i
          przestalam przynosic korzyści....]
          No i moj nm powiedzial cos co mnie bardzo zranilo ze ja moge sobie isc gdzie
          chce i moge sie juz pakowac a on ich nie zostawi.....
          Teraz zaluje ze wtedy nie poszlam pewnie bym ryczala bardzo dlugo bo jestesmy ze
          soba 9 lat i nie tak latwo poprostu odejsc i zapomniec.

          Miałabym gdzie isc mama nie raz mi to powtarza bo czuje ze cos jest nie tak ale
          ja jej zbytnio nic nie mowie nie chce jej martwic....

          I stoje tak nieraz w przejsciu i mysle ze nie dam juz rady ale wstaje nowy dzien
          - zaciskam zeby i robie to glownie dla skarbka zeby mial tate ale z drugiej
          strony czy warto????????????

          Tata nigdy sie nie zajmuje synkiem jak jest mama w domu....nigdy go sam nie
          wykapal nie nakarmil itd....do wspolnej zabawy musze go zachecic...bo jest taki
          zmeczony po pracy albo nie ma czasu...bo jest na dole a potem musi zajac sie
          moim zdaniem niepotrzebnymi zeczami w komp albo lezy przed tv.
          Poniekad sama jestem sobie winna moglam udac biedna nieporadna i potrzebujaca
          pomocy w najprostrzych sprawach.... a nie teraz wszysciutko robie sama bez
          odrobiny pomocy i z wielkimi zalami jak powiem zeby chwile zajął sie synkiem.

          Gówniane jest takie życie........... bez sensu jest to wszystko......


          Na dodatek za miesiac mam wrocic do pracy i powstal nowy ogromny problem chce
          zatrudnic opiekunke do skarba choc nie tesciowie oboje na bezrobociu i nm chce
          zeby zostawal z nimi.......... ale jak ja mam zostawic z nimi swoje dziecko jak
          mnie tak traktuja i atmosfera jest zawsze taka ze siekiera zawisnie
          ............... poradzcie cos prosze dodam ze do pracy musze wrocic....

          Znowu lapie dola w nocy tez spac nie moglam przez te mysli.... moze jak popisze
          z wami lipcowki to bedzie lepiej bo nie bede juz az taka saaaaamaaaaaaaaaa
          • klarysa007 Re: I ja zamieszczam tu swoje żale ... 30.01.09, 13:20
            My baby, to takie głupie, zosie-samosie czasem jesteśmy. A potem sie dziwimy, że
            się facet przyzwyczaił. Znam ten ból.

            A Twojej sytuacji nie zazdroszczę. Władowałaś kasę i prace w dom, który
            właściwie nie jest Twój. Nikt Ci za to nie podziękował i nie uznał, że skoro
            tyle z siebie dałaś to wypadałoby żebyś czuła się tam jak u siebie. Najgorsze
            jest to, że Twój facet nawet nie postawiony przez Ciebie "pod ścianą" wybiera
            rodziców, a przecież to Ty i jego syn powinniście być najważniejsi. I nie mówię,
            że powinien od razu Ci przytaknąć, spakować się i zerwac kontakty z rodzicami.
            Ale powinien szukać rozwiązania wraz z Tobą, bo to że jesteście RAZEM powinno
            być priorytetem.
            Bardzo ważne, że masz oparcie w Mamie i wyjście awaryjne, zawsze możesz do niej
            wrócić. Ja bym jednak poczekała, z nianią też dałabym spokój. Twój powrót do
            pracy będzie testem czy wspólne mieszkanie jest możliwe. Zostawisz synka z
            dziadkami - o ile oni tego chcą. Zobaczysz jak się nim zajmują, jak traktują
            Ciebie - kiedy już nie jesteś cały dzień w domu, jak w tym wszystkim odnajduje
            się Twój nm. I wtedy podejmiesz decyzję co dalej. Ja wiem, że to "aż" miesiąc
            ale tak naprawdę to "tylko" miesiąc.
            Trzymam mocno kciuki. I pisz do nas jak tylko coś się będzie działo. nawet jak
            nie pomożemy to zawsze ktoś Cię przytuli :)
            • malea1 Re: I ja zamieszczam tu swoje żale ... 30.01.09, 14:07
              Co z nich za ludzie. Co to za ludzie?? Jesteś żoną ich syna a mamą
              ich wnuka i należy ci się szacunek. Kurde ale prostaki. Mogę ci
              chyba poradzic tylko jedno - romawiać, rozmawiać, rozmawiać z mężem.
              Mówić, że jest ci ciężko samej z dzieckiem, że potrzebujesz chwili
              wytchnienia. Tylko może wyjdźcie gdzieś z mężem, porozmawiajcie bez
              emocji na neutralnym gruncie. Życzę powodzenia i zmiany, bo w takich
              warunkach ciężko walczyć o miłość i szczęście.

              A ja dziś mam doła bo zwolnili u mnie w pracy kolejne 3 osoby. Teraz
              jestem jedną z pierwszych do wywalenia, ze względu na mój krótki
              staż. Tak mi się podobała ta praca :(((( Chciałam pomyślec o
              rodzeństwie dla Antka nie za długo, a tu szukanie nowej pracy, potem
              okres próbny i wszytsko się przeciąga. Na szczęście mam duże
              wsparcie w mężu.
              • joasia83m Re: I ja zamieszczam tu swoje żale ... 30.01.09, 15:20
                Basiu, faktycznie w ciezkiej sytuacji jestes... jak nigdy nikomu nie zycze
                rozstan, tak na mysl mi przyszlo, zebys jednak spakowala siebie, maluszka i
                wyszla do Twojej mamy. jak tylko nm pojawi sie z pretensjami, powiedzialabys, ze
                prosilas, dawalas szanse, nic nie zrobil, ze dluzej juz nie dalas rady tam
                wytrzymac... powiedz mu, ze nie chodzi o niego, ze zalezy Ci na nim, ale ze on
                musi zrozumiec, ze ma nowa, wlasna rodzine, o ktora musi dbac, inaczej ja straci...
                Trzymaj sie jakos!
                • baska_84 Re: I ja zamieszczam tu swoje żale ... 31.01.09, 03:41
                  znowu nie spie - mysle :/

                  Kocham swojeo nm choc tez juz mnie nie sznuje za sprawa swoich rodzicow i nie
                  jestem szczesliwa bedac z nim ale ciagle wierze ze zobaczy co sie dzieje i
                  oprzytomni..... choc i to juz gasnie

                  Tak zgadzam sie tescie to prostaki i przeciagaja skutecznie nm na swoja strone
                  bo to sie dzieje to ciut nie konkurencja o niego.....

                  wypalam sie

                  Dzis nowy problem........moja cioteczna siostra na dniach rodzi i zapowiedziala
                  przyjazd do mnie w niedziele zeby wziasc kilka potrzebnych jej rzeczy po
                  Marcinku.......... i wiecie co?
                  Nm oswiadczyl ze nie ma takiej opcji ze NIE MOŻE przyjechac bo on nikogo tu nie
                  chce........... rece opadly powiedzialam ze przyjedzie bo to tez moj dom i nie
                  wyobrażam sobie takich zakazow i ze bede zapraszac kogo chce no i uslyszalam ze
                  mam sie spakowac jak ona przyjedzie i jechac spowrotem z nia.......

                  BYDLE

                  Chyba spakuje sie juz jutro i wybede mam tego dosc!!!!!!!!
                  • effka_81 Re: I ja zamieszczam tu swoje żale ... 31.01.09, 07:59
                    No kurde jakbym usłyszała coś takiego to w jednej minucie jestem spakowana i
                    mnie nie ma!! Niezła świnia z tego Twojego nm. Jeżeli macie dokąd iść to,
                    zabieraj się i hej, może jak Was nie będzie to zrozumie swój błąd. Wiem że Ci
                    trudno ale takie życie to nie życie:)
                    • ulkadabrowska Re: I ja zamieszczam tu swoje żale ... 31.01.09, 09:13
                      Moja kuzynka tak zrobiła, koleżanka mojej mamy też - wyszły z domu i już. Koniec
                      kropka.
                      To wielka i odważna decyzja, będziesz potrzebowała dużo miłości i wsparcia żeby
                      uporać się z jej konsekwencjami. Porozmawiaj z mamą o tej decyzji, upewnij się
                      jeszcze raz, że u niej znajdziecie swój kąt, może nowe życie. Poradź się jej co
                      do Waszej sytuacji za tydzień, miesiąc - czy dasz NM szansę? jeśli tak, to po
                      jakim czasie? czy wrócisz do teściów? czy tylko 'na swoje' z NM i dzieckiem? czy
                      NM może Was odwiedzać? jeśli tak, to po jakim czasie? To ważne, by mniej więcej
                      określić swoje postanowienia i oczekiwania - mama i inni będą Cię mogli wspierać
                      w podtrzymywaniu decyzji.

                      Jeśli już się zdecydujesz to zaplanuj dokładnie 'ucieczkę' tydzień wcześniej.
                      Zorganizuj kącik dla dziecka u mamy, może pożycz od kogoś łóżeczko (żeby nie
                      wynosić zbyt wielu rzeczy - zrobi się widowisko). Spakuj najpotrzebniejsze
                      rzeczy (weź pod uwagę, że może nie będziesz mogła po nic więcej wrócić),
                      obowiązkowo weź wszystkie dokumenty, również dotyczące domu (to Wasz wspólny
                      dobytek).
                      Wyprowadź się po cichu, bez scen - oszczędzisz sobie i dziecku nerwów. Najlepiej
                      pod nieobecność pozostałych domowników. Poproś rodzeństwo/przyjaciółkę by Ci
                      pomogli.

                      Podkreślam jeszcze raz - to bardzo duży i odważny krok do przodu. Przemyśl
                      dokładnie po co chcesz się wyprowadzić i powiedz koniecznie o tym komuś, w tak
                      trudnych chwilach bardzo potrzebujemy przychylnych nam, kochających nas ludzi.

                      Trzymam kciuki za dobre decyzje!
                  • klarysa007 Re: I ja zamieszczam tu swoje żale ... 31.01.09, 10:25
                    Basiu, szczerze współczuję.
                    Nie wiem jaką podejmiesz decyzję ale chyba bez drastycznych kroków niestety się
                    nie obejdzie... Jeśli do tego dojdzie zastosuj się do rad Uli, mądre rzeczy
                    dziewczyna pisze. O zabraniu dokumentów itp. w takich chwilach kiedy wszystko
                    sie wali rzadko się myśli. A potem ciężko je wydostać. Nie zazdroszczę Ci
                    sytuacji. Przytulam.
                    • a.zaborowska1 Basiu 31.01.09, 10:44
                      dziewczyny piszą wszystko o bym chciała ci napisać.

                      bez szacunku nie ma dobrego związku, może twój nm czuje się ciebie
                      bardzo pewny dlatego tak cię traktuje? Pokaz mu że tak nie jest na
                      facetów to działa jak kubeł zimnej wody. No i nie widze
                      sensu "ewentualnego" powrotu pod dach teściów
                  • ulkadabrowska Re: I ja zamieszczam tu swoje żale ... 02.02.09, 18:31
                    no i jak tam?
                  • zabka11 Re: I ja zamieszczam tu swoje żale ... 02.02.09, 19:03
                    Ale sk......el, brak słów. Łatwo mi mówić, ale musisz zachować
                    szacunek do siebie i on musi wiedzieć że nie będzie sobie robił z
                    Ciebie poniewierki. Powiedz, że ma Cie przeprosić, a jeżeli tego nie
                    zrobi, wyprowadzisz sie, składasz o alimenty i o prawo opieki nad
                    dzieckiem, a on niech sie wali, i do mamusi, jak mu tak dobrze za
                    jej spódnicą!!!!
                    Pozdrawiam Cię mocno i ciepło, trzymaj sie dzielnie, choć tak trudno
                    Ci jest!!! Nie daj sie zastraszyć, nie błagaj, nie proś, krótko i na
                    temat, popłaczesz sobie do poduszki, ale nie daj mu na to
                    patrzeć!!!! Niech, nie ma satysfakcji, palant, palant,
                    no...palant!!!!!!
                    • baska_84 WYPROWADZILAM SIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.02.09, 14:00
                      Dziewczyny dopiero teraz mam chwile dostepu do internetu,,,,

                      Spakowalam nasze rzeczy w sobote i poprostu odjechalam....
                      Wszyscy przyjeli nas bardzo cieolo i z duza porcja wsparcia na
                      szczescie nikt nie pytal co? jak? dlaczego?....

                      Nie powiem ze jest mi teraz lepiej latwiej bo strasznie do niego
                      tesknie ale nie dam sie juz tak ponizac

                      Noce sa najgorsze gdy Sloneczko juz zasnie zostaje sama z myslami : (

                      Marcinek tez jest teraz marudny placzliwy bojazliwy zle spi ale to
                      napewno z powodu tych ogromnych zmian....

                      Mam nadzieje ze starczy mi sil na rozpoczecie nowego zycia bo
                      narazie czuje sie jakbym wisiala w pustce...
                      • burdziaa Re: WYPROWADZILAM SIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.02.09, 14:05
                        Basiu zycze Ci duzo siły i wsparcia kochjacych bliskich- nie jestes
                        na Swiecie sama, masz synka, Mame, na pewno beda Cie wspierac -
                        jesli nie da to Twojemu partnerowi do myslenia to znaczy,ze nie jest
                        Ciebie wart. Trzymaj sie ciepło.
                      • ulkadabrowska Re: WYPROWADZILAM SIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.02.09, 14:15
                        Ja też Tobie życzę ogromnego wsparcia rodziny i przyjaciół.
                        Tutaj też to wsparcie zawsze znajdziesz.
                        Mój tel. i gg są do Twojej dyspozycji.
                      • klarysa007 Re: WYPROWADZILAM SIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.02.09, 14:27
                        Dobrze, że się odezwałaś. Masz szczęście, że Twoja rodzina Cię wspiera. Dzięki
                        temu masz również nadzieję na to, że z ich pomocą ułożysz sobie życie. Oni i
                        Twój syn dadzą Ci siłę na stawianie warunków. Ja nie przekreślam Twojego nm,
                        myślę jednak, że do tamtego domu nie powinnaś wracać, bo oni nigdy nie uznają,
                        że jesteś u siebie. Trzymam kciuki żeby wszystko sie jakoś ułożyło.
                        • baska_84 dziekuje wam za wsparcie 04.02.09, 14:41
                          Nm tez jeszcze nie przekreslilam ale niestety nie widze jak narazie
                          zeby nasza wyprowadzka cos zdzialala wczoraj rozmawialismy troche i
                          dalej sadzi ze on nic nie zrobil zlego i nie widzi problemu z
                          tesciami...ze ich ogarnia i zebym wrocila lecz on sie nie zmieni bo
                          przeciez jest w porzadku...

                          Staram wypelnic nam dni jak najbardziej ale i tak panuje jakas taka
                          pustka...

                          Az plakac sie chce jak maluch po trzasnieciu drzwiami wola z
                          radoscia tata
                          • joasia83m Re: dziekuje wam za wsparcie 04.02.09, 14:49
                            Basiu, jestes bardzo dzielna!!!
                            ciesze sie, ze umialas uszanowac siebie.
                            a historie, gdzie facet mowil, ze on nic zlego nie zrobil, ze byl idealny, tez
                            znam, to sie nazywa niedojrzałość, wiesz?!!
                            niedojrzalosc do zalozenia rodziny.
                            Trzymaj sie kochana,
                            masz tez nas!!
                            • a.zaborowska1 Re: dziekuje wam za wsparcie 04.02.09, 15:21
                              Tak jesteś bardzo dzielna :-)
                              Możesz naprawdę cieszyc się z wsparcia z rodziny to ważne niestety
                              nie każdy może liczyć na bliskich wrazie kłopotów :-(
                              Jeśli on nie widzi że z jego strony jest cos nie tak to tym bardziej
                              powinnaś się cieszyć. oczywiście nie ma co przekreślać nm przecierz
                              możecie do siebie wrócic po jakis kompromisach. Ale wydaje mi się,
                              że na jedno nie wpowinnaś pozwolic abyście mieszkali z teściami.
                              Może wtedy się uratujecie.
                              Ja myśle że nm tak mówi bo to świerza sprawa z upływem czasu
                              zatęskni ;-0 no chyba że okaże się prawdziwym draniem i nie
                          • asuzi Re: dziekuje wam za wsparcie 04.02.09, 18:56
                            będzie tesknił, życze powodzenia to dobry krok, może zrozumie co
                            traci i zmieni się, oby ...
                      • zabka11 Re: WYPROWADZILAM SIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 04.02.09, 15:25
                        No BRAWO, BRAWO!!!!!!!! ALE JESTES DZIELNA DZIEWCZYNA!!!!!!
                        Palant pewnie się nie spodziewał, a teściowa , na bank!!to pewnie
                        gęby ze zdziwienia nie może zamknąć!!...hahahah!!!!Ale im pokazałaś!
                        Super, że mogłaś/miałaś do kogo pójść i że tak z sercem Cię
                        przyjeli:)
                        Marcinek na pewno się przyzwyczai, ma Ciebie, poprzytula się i
                        szybko, wróci do formy. A Ty też się nie daj, przytul sie do kogos z
                        rodzinki, tak na zebranie sił i wsparcie, dasz radę!!
                        Zrobiłaś pierwszy krok, mało która kobieta, sie na to decyduje, sama
                        wiesz, jak trudno, ale zrobiłas to!!!
                        Daj sobie teraz czasu, nabierzesz dystansu, ocenisz z daleka całą
                        sytuację, przemyślisz, odetchniesz, no i....zobaczysz co "tatuś"
                        wymyśli, może przyjdzie błagać na kolanach?! a jak nie, to kij mu w
                        oko!!!, on na tym najwięcej straci/stracił, zobaczysz wszystko się
                        ułozy dla Ciebie i Marcinka pomyslnie:)
                        Trzymam kciuki za dalsze, TAK MĄDRE I ODWAŻNE DECYZJE!
                        Jestem pełna podziwu dla Ciebie:)
                        Pozdrawiam serdecznie:)
    • asuzi Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 05.02.09, 21:05
      znowu pokłóciłam się z mężem. Mieszkamy z teściami i jego siostrą z
      rodziną. Jej córka spędza u nas codzinnie dużo czasu, jak tylko
      wróce z pracy i dam Zuzi zupę, ona już jest, musze miec ją ciągle na
      oku, bo spycha Zuzię, zabiera jej zabawki, bałagani i maże kredkami
      po melbach, ja muszę sprzątać i się denerwuje. A on mi wykrzykuje że
      przesadzam, no kurwa ja też chce odpocząc, coś zrobić, czemu nikt
      nie weźmie mojej Zuzi popołudniu i popilnuje, jak mam jechac do
      miasta to jest praoblem, jak mam wyjść to samo, łaskę robią że z nią
      siedzą, a on na to że cały dzień teściowa siedzi, no kurwa Zuzia
      zostaje z nimi od 7.30, od 11.30 śpi do 15, więc pół dnia przesypia,
      a siedzi z nią babcia a nie męża sioasta, to ja mam odrabiać, kurwa
      odrobiłam w pierwszej ciąży jak siedziałam prawie codzień z córką
      siostry męża. jak teściowa latała po mieście, nikt nie patrzył żę
      jestem w zagorżonej ciąży. WIęc może ktoś by teraz odrobił.
      Codzinnie wożę ich syna do szkoły. Nawet dziękuję nie usłyszałam.
      MOże odrobina wdzięczność.
      A dziś sowiedziałam się że teść pilnował Zuzi a teściowa pojechała
      do miasta, o godz. 17 teść był pijany, bo pije od 3 dni, zapytałam
      czy był pijany jak z nią siedział, powiedziała żenie, teraz mąz
      przychodzi i mnie opierdala że odwazyłam się zapytać za koo ich ama
      i w ogóle. No kurwa o nic nie możńa zapuytać. ZCO oni są święci.
      Skoro teśc pije od 3 dni, więc moge przypuszczac że był pijany. Ależ
      nie nie wolno, nietykalni. musze z tą uciekac, zacząc budowe domu,
      tylko skąd pieniądze, fran idzie w górę, mąz znowu się załamuje,
      kurwa jaki on mięczak, jeszcze trochę i będzie płakał, gada mi o
      wieszaniu, kurwa mać gdzie on ma jaja, mamy wspaniałą córeczkę, syn
      w drodze, a on pierdoli głupoty.
      Sory ale musiałam się wyżalić. Az się płakać chce, Jak on mnie
      traktuje, mami synek pieprzony.
      • domatorka.amatorka Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 05.02.09, 23:00
        przytulam najmocniej jak potrafię:)
        współczuje sytuacji, rozumiem co przeżywasz:(
        miałam podobnie toksyczny układ z teściami od tego czasu wyznaje zasadę,że mieszkanie z rodzicami czy teściami powinno być ustawowo zabronione ]:->
      • klarysa007 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 05.02.09, 23:07
        Szczerze wspólczuję!
        • asuzi Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 06.02.09, 21:38
          dzięki dziewczyny, domatorka.amatorka zgadzam isę w zupełności, dzis
          znowu była kłótnia przez córkę szwagierki :(
    • yvonne79 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 27.03.09, 19:53
      Kurwa, kurwa, kurwa!!!!!!!!!!!!
      Ja pierdolę, ale jestem wściekła :/ Mam ochotę wrzeszczeć, tupać nogami i zrobić
      rozpierduchę! Kurwa!!!!!!!!!!!!!! Wredne babsko :/
      Naiwna dupa ze mnie i tyle :/ Kurwa!!!!
      • domatorka.amatorka Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 27.03.09, 20:15
        kompletnie nie wiem o co chodzi ale przytulam Cię mocno:*
        • a.zaborowska1 Młody WYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYje a mnie już szlag.. 30.03.09, 12:09
          trafia !!!! No bo ile można wyć ???!!! I cały dzień jest tak,
          wszystko chce, wszystko rozpieprza. Ja myję się rano w łazience ten
          rozpieprza wszystkie płyny, co gorsza wszystkiego prubuje.
          Narozpieprza przechodzi do kuchni i wyjeeeeeee!!! Śniadanie dałam
          wyje, picie dałam wyje, posmarowałam dziąsła żelem bo może zęby WYJE
          no bo chce tą tubkę. Wezmę go za rękę - jeb leży na podłodze.
          Chciałam przewinąć WYJE KOPIE !!! W końcu już w tej złości wsadziłam
          go do łóżeczka rozpierdolił całą pościel, wszystko wywalił, materac
          złożył na pół i nogi zadziera żeby wyjść górą. I oczywiście WYJE!!!
          I co ja mam z nim zrobić związać go??? Jak zaraz nie uśnie dojdzie
          do tragedii !!!
          • domatorka.amatorka Re: Młody WYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYYje a mnie już sz 30.03.09, 12:55
            wiązać to może nie wiąż;)
            ale podrzuć Go do mnie-będzie wył razem z moim Młodszym,
            Dwójka Starszych /marudząca i chora/ tak mi daje popalić, że nie odczuje różnicy
            w większym natężeniu wycia:)))
            • a.zaborowska1 domatorka.amatorka 30.03.09, 15:18
              Dzieki dziewczyno za ofertę :-)
              tylko wiesz obawiam się, że moje ziółko mogło by zagłuszyć twoją
              dwójkę :-/ słychać go 2 piętra niżej po za blokiem w lesie tak
              piszczy :-/ i mordkę piłuje.
              Zaraz zapakuje go w wózek i idę na dwór mózg mu przewietrze :-) i
              sobie
    • ulkadabrowska k...a m.ć! 09.05.09, 13:15
      Jestem tak strasznie zła i czekam chol...a aż mi przejdzie.
      Dziś ślub kuzyna, w Wałbrzychu, zaprosił nas na wesele 3 tygodnie temu (na ślub
      i tak mieliśmy jechać). No kwestia noclegu - zaproponowali nam spanie w Karczmie
      Weselnej na górze, 4osobowy pokój na dwie pary plus my i Bruno, powiedzieliśmy,
      że nie chcemy narzekać, ale mamy małe dziecko (jako jedyni na imprezie) i będzie
      nam (i dwóm parom z pokoju) niewygodnie. Zarezerwowałam nam i mojej mamie (ona
      miała spać na strychu u swojego brata) kwatery prywatne w wiosce obok.
      Przedwczoraj dzwoni ciocia, że jej znajoma sąsiadka wyjeżdża na weekend i mamy
      na ten czas mieszkanie. Super! Zadzwoniła wczoraj znowu (ciocia), że sąsiadka
      wyjeżdża jednak w sobotę rano i mamy spać u tego wujka ze strychem. No ok, noc
      spędziliśmy w czwórkę u wujka i było bardzo fajnie. Dzisiaj o 11 dzwoni znowu
      ciocia i mówi, że klucze będą dopiero o 15 (ślub o 16). Do wujka zdążyła już
      przyjechać rodzina, my byliśmy już w drodze (odwiedzaliśmy chrzestną mojej
      mamy). No i co?!? Cholera jasna!!! Na gwałt przez informację turystyczną
      znalazłam nam hotel na jedną noc za 240zł :( Hotel cudny, jest internet :) :) :)
      ale czuję się potraktowana okropnie. Nie jestem jakąś księżniczką, nie nie. Ale
      znajomi kuzyna mają już dawno nocleg w komfortowych warunkach załatwiony w tej
      karczmie, a my, najbliższa rodzina mamy takie przekopy.


      Ech!
      M mi właśnie gin z tonikiem przyniósł, bo mnie normalnie nerwy rozwalają.
      A ja taki spokojny człowiek jestem....

      Dzięki za wysłuchanie.

      Mam nadzieję, że na weselu wybawimy się za wszystkie czasy!
      • gismol77 Re: k...a m.ć! 09.05.09, 13:50
        i tak tu Ulcia traktuj - jako zapowiedz super zabawy. szkoda nerwów, choć
        sytuacja faktycznie słaba. ściskam
        • e-ness Re: k...a m.ć! 10.05.09, 11:56
          jak sie nie wykrzycze to mi chyba nie przejdzie!!!! !#!@$!@%$#^^%*&^
          (^$*^%W&W$^%$ mać!!!

          nie ma co, grunt to miec dobrych znajomych!!!! umawiaja sie na 11(
          choc wyraznie mowiłam ze Karola około południa spi i ja wole o 12-
          15), twierdzo ze najwyzej jej nie połoze spac ( sami maja dziecko w
          wieku naszej i jak dla nich to norma ze dziecku mozna odmówic spania
          choc bardzo tego potrzebuje, bo przecie 3-4 godz ciagłego snu to nie
          jakas 40 min drzemka)

          mowie ok tylko mosimy zapewnic dzieciom atrakcje bo jesli nie to
          bedzie ciezko o dobry humor.

          przyjezdzaja 11.40 i dziwia sie ze połozyłam spac dziecko kilka min
          przed ich przyjazdem, bo nawet nie raczyli poinfoormowac wczesniej
          ile sie spoznia. i zeby to pierwszy raz sie spoznili, robia to
          zawsze, normalny brak szacunku dla ludzi z którymi sie spotykaja!!!!!

          przychodzi i mowi budz i koniec i nie zartuj. nic jej nie bedzie

          nosz @^&^%^*$($^ mac!!!! grunt to miec jasno okreslone priorytety!!!!
          nie pomaga tłumaczenie ze bedzie marudna,mam budzic i koniec.

          no wiec ja siedze sobie w domu z Karusia a maz zabawia towarzystwo
          na spacerze, wczesniej na moja probe zapowiedziawszy ze jestem,
          wku....a i bez kija nie podchodzic.

          dobrze ze to nie moi znajpomi tylko małza to nie bedzie mi szkoda ze
          od dzis mam ich głeboko w DUPIE!!!!!!
          • kamsi Re: k...a m.ć! 10.05.09, 17:47
            Ale nie obudziłaś Karusi, prawda? Ja tobym tych znajomych miała w
            dupie już na dłuższy czas, u nas tacy znajomi, co to nie byli w
            stanie zrozumieć, że mamy małe dziecko, które sypia w konkretnych
            godzinach, po prostu się wykruszyli - byliśmy nieugięci w tej
            kwestii:)
        • burdziaa Re: k...a m.ć! 10.05.09, 12:53
          nie dziwię się Twoim nerwom, byłabym rozczarowana i rownie jak nie
          mocniej zła w tej sytuacji!
    • madziszka wrrrr ...pocieszcie 14.05.09, 15:34
      bo już nie mam sił z tym moim niejadkiem! znowu nic nie chce jeść tylko mleczko
      i kaszki!!!
      zupkami pluje, ale generalnie zawsze pluł (to pewnie po słoiczkach)
      mięso żuje żuje i wypluje
      warzywa coś tam skrobnie
      gotuje , pichce, doprawiam
      pieprze sie z tymi potrawami, wszyscy już jemy te pulpeciki a ten zje dwa kęsy i
      nie! bedzie mi rozrzucał po pokoju!!!! auuuu!
      no niby ma takie okresy że potem je pięknie, nadrabia, ale co sie teraz
      nawściekam to moje. Furii dostaje jak go karmię!!! czasem musze wyjśc bo bym go
      trzepneła...
      czy tylko ja tak mam?
      • quacharell Re: wrrrr ...pocieszcie 14.05.09, 16:00
        no dopiero teraz udalo mi sie przeczytac pare watkow z tego
        postu!!!! przepraszam - bo wy tu sie zalicie - ja tez to pewno
        zrobie - ale na razie to sie poplakalam ze smiechu.. - bo wyobrazam
        sobie te sytuacje i porownuje do mojego malucha - i MAM TO SAMO!!!!
        bosz.. co za ulga ze nie jestem sama...
        moj do tego: mama am - pytam: zupke zjemy - TAK!!! ok, robie zupke,
        nalewam na talerz - zje 2 lyzeczki mowi MNIAM MNIAM i przy trzeciej
        krzyczy NIE!!!!... 5 min pozniej:
        mama am!!!! - pytam spokojnym tonem - zupke zjemy - NIE, kartofelki
        i miesko - NIE, serek - NIE!! a co chcesz??? - AMMMM!!!!!
        nosz.. kurw...
        • madziszka Re: wrrrr ...pocieszcie 14.05.09, 16:22
          :)
          o jak cudownie że nie jestem sama:))
          jak czytam, patrze jak dzieci wsuwają....ja to wiecznie w stresie, zje czy nie
          zje. Dziecko powinno jeść jakieś mięso...mój z mięs preferuje...parówki. No
          przecież nie będe mu serwowac tego świnstwa, bo zdrowe na pewno nie są.
          Jasiek to nigdy AM nie zawoła, on to żyje miłościa...i mlekiem.
          oczami wyobraźni widze jak pędze z butla mleka podczas Komunni Sw mojego syna
          • quacharell Re: wrrrr ...pocieszcie 14.05.09, 16:33
            w sumie to sie ciesz ze mleko Ci je.. bo moj to - ech koszmar..!!!
            sposobem trzeba ;) a najchetniej to by jadl paluszki, ciasteczka,
            biszkopciki, chrupeczki!!!!
            ja niestety tez w stresie z tym jedzeniem.. - normalnie jak sobie o
            tym pomysle to mnie skreca w zoladku...!!!
            aaaa... i jeszcze zeby zjadl normalnie przy stole !!! to chyba bylby
            CUD!!!!
          • bobimax Re: wrrrr ...pocieszcie 14.05.09, 18:17
            Ale mnie rozbawiłaś tą butlą mleka na Komuni. No ja nie mam tego
            problemu, więc nic nie doradzę.
      • yvonne79 Re: wrrrr ...pocieszcie 15.05.09, 22:09
        U nas dokładnie to samo :( Nie chce nic jeść. Tylko mleko na okrągło by piła.
        Obiadki są be, owoce też. Ostatnio zażyczyła sobie brokuły i o dziwo zjadła, ale
        to rzadkość, a poza tym ilości śladowe.
        Też już oczami wyobraźni widzę jak moja córka żyje na samym mleku do Komunii :(
        Stresuje mnie to strasznie i niesamowicie denerwuje. Czasami aż wychodzę z
        pokoju, bo mnie roznosi. Ciężko jest być mamą niejadka :-(((
        • bobimax Re: wrrrr ...pocieszcie 16.05.09, 13:06
          Powiem wam że mamy znojomych, których córka żyje samym mlekiem, a ma
          chyba 4 lub 5 lat. Najgorsze jest to że dali ją do przedszkola, ze
          możę tam się przełamie, ale gdzie tam, może nie jeść cały dzień.
    • yvonne79 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 15.05.09, 22:18
      Jest mi źle :-( Smutno mi bardzo i czuję się taka bezsilna... Nie wiem, jak to
      się wszystko dalej poukłada. Boję się :-( A mieliśmy dzisiaj kończyć urządzanie
      pokoju Małej i po prostu nam się wszystkiego odechciało... Zastanawiam się czy
      jest jeszcze sens cokolwiek robić w tym mieszkaniu :-( Do dupy z tym wszystkim :/
      • e-ness Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 15.05.09, 22:52
        Ściskam mocno choc nie wiem o co chodzi:( jesli chcesz sie wygadac
        to wiesz ze zawsze mozesz na mnie liczyc

        buziaki
      • lilka.k Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 16.05.09, 13:07
        yvonne, co się stało?
      • madziszka Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 16.05.09, 17:00
        yvonne ściskam...nie wiem co sie stało, ale mam nadzieję że dzisiaj już wszystko
        lepiej wygląda.
        dzieci kiedyś też nam zaczną jeść ...zobaczysz :)
        przytulam mocno
      • zabka11 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 16.05.09, 19:42
        Smutne to co piszesz, i choc nie wiem o co chodzi, to mam nadzieje,
        że jakoś razem przez to przebrniecie!
        Pozdrawiam i ściskam
        • burdziaa Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 16.05.09, 20:52
          Jejku przestraszyłam sie, jak mozna Wam pomóc?- sciskam Cię mocno !
          • kristin4 Re: Dział do wyładowań złych emocji :D 31.05.09, 13:32
            Zabrzmiało to wszystko bardzo źle, mam nadzieję ze nic złego się nie
            stało, trzymam kciuki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka