smutno mi...:-(

08.04.08, 09:43
potrzebuje duuuuuuuuuuuuzo pozytywnej energii od Was!

po pierwsze moja tesciowa jest baaaaaaatrdzo chora...w perspektywie tylko
kilka miesiecy zycia...:-(

w sobote bylo wesele brata,super zabawa, poprawiny rowniez ok, a w
poniedzialek rano wiadomosc...moj wujek(chrzestny) nie zyje...

dlaczego tak sie dzieje?!!!

do tego z moim M nie moge sie dogadadc, nie radzi sobie z choroba matki...

buuuuuuuuuuuuuuuuu
    • moni_30 Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 09:46
      Ja może tej energii tak dużo nie mam, ale mój Julek ma jej w nadmiarze więc
      przesyłamy Ci jej troszkę:)
      • anulka-m6 Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 09:51
        Nikt nie zrozumie tego świata, poprostu tak jest jedni się
        rodzą ,inni odchodzą, a nam niestety trudno pogodzić się z
        rzeczywistością.
        Ale koniec,może ja troszeczkę mojej energii podeślę choć jest jej
        niewiele w ostatnich dniach, ale trzeba sie dzielić ;D
        Duuuużo uścisków.
        • patrice7 Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 09:57
          tak mi przykro...:(( kochana przytulam Cie bardzo bardzo mocno!
    • milenka2007 Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 09:57
      Ja tezwysylam ci duzo energi i mocno przytulam niech slonce WAM zaswieci mocno przytulam
      • beata9660 Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 10:04

        kochana wysyłam ci ogrom pozytywnej energi ,mocno przytulam
    • kristin4 Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 10:02
      Pamiętaj zawsze po złym przychodzi dobre...jesteśmy z Tobą i
      przesyłamy dużo energii pozytywnej, potrzebujesz jej dla siebie i za
      swojego M. Ty musisz być silna.......
      • joasia83m Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 10:15
        Asiu psitulam moooooocno Ciebie i Twojego M. wiem, ze Tobie ciezko, ale wspieraj
        Jego tak mocno jak umiesz, bo faceci wbrew pozorom w takich sytuacjach sa bardzo
        słabiutcy...
    • a_beatle Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 10:13
      Przesyłam Ci moc dobrych myśli. Wiem dobrze, co przeżywacie. Moja teściowa
      odeszła tydzień przed naszym ślubem. Trudno jest pogodzić się ze śmiercią, choć
      może bardziej z chorobą? Trzymajcie się!
    • dziunia27 Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 10:27
      tak bardzo mi przykro:(( czasami życie jest okropne!! i nic
      niemozemy zrobic:(( a ta niemoc potrafi dobić...
      ENERGII BIERZ ILE CHCESZ...
      • olus-ia80 Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 10:42

    • nating borówka 08.04.08, 10:44
      życże zdrowia teściowej, pamiętam, że kiedys pisałaś że to rak.
      Opowiem Ci pewną historię.
      Mój tata w czerwcu bardzo źle zaczął się czuć. Okazało się, że ma dużo wody w
      (na) płucach. Zaczęli mu ją ściągać, zrobili dokładne badania i okazało się że
      to był rak płuc z przerzutami na wezły chłonne.
      Na pierwszą chemię- na szczęscie szybko się dostał- pojechał 16 lipca- ja dzień
      później urodziłam Natalkę. Kilka dni wcześniej mówił, że pewnie nawet jej nie
      zobaczy, że nie zdąży. Przychodziłam do domu i płakałam.
      Lekarze dawali mu pół roku, nie wierzyli, że chemia pomoże.
      Ale pomogła, niestety nie do końca, bo nadal ma to paszkudztwo w sobie, ale jest
      troszkę zminimalizowane. Tata stracił wszystkie włosy, które teraz pięknie
      odrosły. Jeździ co 3 tygodnie na badania i na "dolewki". Fakt, czasami bardzo
      źle sie czuje ale żyje, cieszy się że może opiekowac się swoją ukochaną wnuczką.
      Nie nalezy sie poddawać. Trzeba walczyć.
      Mojego kolegi matka zachorowała na rak 6 lat temu, oczywiście były przerzuty.
      Niestety już nie żyje, ale tez jej dawali mało czasu, a jednak 6 lat cieszyła
      się jeszcze swoimi dziećmi.

      Jeszcze raz życzę zdrowia, a całej rodzinie pozytywnej energii.
    • bubunia1 Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 10:50
      Ściskamy
    • zumali Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 11:13
      Ja tez przytulam i przesylam moc pozytywnej energii.
    • domatorka.amatorka Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 11:54
      tulę baaardzo mocno i kciuczę żeby dobrze było :~)
    • ania_f1 Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 12:08
      Przytulam bardzo, bardzo mocno!!!
      • joannakw Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 19:31
        Wysłam Ci dużo energii wiosennej słonecznej ...
        Przytulam mocno !!!
        • burdziaa Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 19:40
          o Jeju takie to zycie - zaskakuje nas :-((( nie mozna mowic- ze
          zostało pare m-c Zycia- musicie wierzyc,ze bedzie dobrze i wróci
          zdrowie, pozytywne myslenie czyni cuda/
          współczuje z powodu Chrzestnego - przytulam mocno/
    • mona330 Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 20:04
      Razem z Szymkiem ściskamy mocno.
    • chmurcia4 Re: smutno mi...:-( 08.04.08, 21:17
      ...w natłoku przykrych zdażeń nie zauważamy pozytywnych i wydaje nam
      się, że wszystko jest złe - ale to nie prawda.

      w tej sytuacji mogę doradzić tylko jedno - cierpliwość, spokój i
      wyrozumiałość dla M (wspieranie go i jak najmniej krytyki, no i
      szczere rozmowy + ramię do wyżalenia się/wypłakania) - informacja o
      odejściu matki lub ciężkiej chorobie potrafi wstrząsnąć nawet
      twardzielem.

      życzę dużo spoj=koju ducha i ciepłych słów wyrozumiałości.
    • dagi.ww Psytulam... 08.04.08, 23:19
      I wysyłam multum pozytywnej energii...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja