22.04.08, 06:48

wlasnie konczymy juz kawe. Ida siedzi obok i pomaga mi pisac posta :)
Maz wlasnie zostal wyprawiony w delegacje i wroci dzis przed
polnoca. Ma dlugi dzien ale mimo ze meczacy to chyba fajny bo
wystawa i mozna fajne kontakty biznesowe porobic. Tez chce :)
My dzis mamy dzien na luzie bo teoretycznie biore chorobowe na
zabkujaca Ide. Ma troche goraczki. Wychodza jej 3 zeby naraz i
troche ja to meczy :(
Obserwuj wątek
    • lilianak1 Odzyskałam swobodę 22.04.08, 06:58
      Dziś teściowa wyjechała. Zła kobieta z niej nie jest, ale goście
      powyżej 3 dni są jak ryby. Niestety dziś też wyjechał mąż. Do końca
      tygodnia jestem sama z dziećmi. Normalnie ze skrajności w skrajność.
      Ale co tam, piękny dzień wstał, słoneczko świeci, dzieci śpią. Żyć
      nie umierać :)
      • burdziaa odchudzam sie.... 22.04.08, 07:50
        po weswlu, takie ilosci ciast nie jadłam dawno, nawet dresy juz mnie
        cisną- dzisiaj jedno symboliczne ciasteczko na pozegnanie...kurcze
        niedługo sroda i spotkanie lipcówek na lodach, jak tu wytrwac :)
    • a090707 Re: kawa 22.04.08, 07:52
      Juz sie dosiadam- od wczoraj wiem co to znaczy maluch, ktory raczkuje i wstaje
      chwytajac sie wszystkiego- nie mam juz na nic czasu :)Wiktor dobrze spi w nocy i
      budzi sie przed 5 - super ... kawy !
      • anmroz Re: kawa 22.04.08, 08:00
        Przyłączam się na 5 minut, zaraz jadę z małym na wizytę kontrolną po szpitalu, a
        potem do pracy. Oj nie chce się, jak dobrze w domu...
        • m0nalisa Re: kawa 22.04.08, 08:07
          hej dziewczyny, ja sie polozylam o 23 ale Mumun postanowil nie zasnac, budzil
          sie co chwila, to samo bylo jak go wzielam do siebie, w koncu poprosilam chlopa
          zeby go zabral do salonu i domeczyl jakas zabawa (ponoc poszli spac obaj 1,30)
          no poszaleli.
          a ja? budzuilam sie ciagle w nocy
          kawe prosze!!!!
    • klarysa007 Re: kawa 22.04.08, 08:35
      Dla mnie też!
      Tuśka co prawda troche odpuściła w nocy za to wstała o 5.50. W dodatku mam
      nerwice, bo od tygodnia raczkuje i równocześnie zaczęła wstawać trzymając się
      czego sie da np. narzuty czy drzwi. Więc latam za nią, a i tak już kilka razy
      nieźle walnęła :(
      Powinnam raczkować tuż obok to może bym nadążyła...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka