Dodaj do ulubionych

Nerwy , agresja, własne zdanie?

17.05.08, 08:35
Zaczeło się wczoraj.
Z polki sciaga kosmetyki od zawsze , wiec zaczelam uczyc ze nie wolno.
Co podchodziła i siegała łapka odciagałam i mowilam nie wolno, w pewnym
momencie złapałam ja za raczke i delikatnie przytrzymałam, mowie nie wolno.Nie
umiala uwolnic raczki i....odgiecie do tyłu i nerw! wrzask i druga raczka
zaczeła mnie bic i odciagacmoja reke z jej abym ja wypuscila. Bylam w szoku.
Dzis podobnie przytrzymałam ja bo wierzgala za bardzo a ona znow to samo pisk
wrzask i nerwy. Co jest? Przyszedl czas na kolejny etap czy to moja taka
aferzystka?

Pocieszcie ze wasze dzieci tez tak maja ...
Od razu w wyobrazni mam wszystkie te dzieci z Superniani i jakos niewesolo mi
sie robi....
Obserwuj wątek
    • lilka.k Re: Nerwy , agresja, własne zdanie? 17.05.08, 08:37
      Az tak to nie, ale Franek zaczął płąkac z nerwów jak mu cos zabiore.
      Wczesniej tego nie bylo, bo Antek mu cos zabieral i nic.
    • lee_a Re: Nerwy , agresja, własne zdanie? 17.05.08, 08:40
      chyba taki etap, wiesz? u nas też się awantury zaczynają. Ja też
      uczę, że nie wolno i o dziwo! to działa. Tylko trzeba byc
      konsekwentynm - jesli czegos nie wolno to nie wolno i nie ma
      wyjątków. Ja zaczęłam od niedotykania lampy i załapała w dwa dni.
      • patrice7 lee 17.05.08, 08:47
        a jak u Ciebie to wyglada? Napisz proszę.
        • lee_a Re: lee 17.05.08, 09:32
          u nas najgorzej jest jak coś się jej zabierze - telefon, pilot,
          gazeta... wścieka się, ale szybko zajmie się czymś innym i zapomni.
          A jeśeli chodzi o zakazy - mamy taka lampkę biurkową, która stoi
          koło przewijaka i zawsze w czasie przewijania Ania starała się ją
          złapać. A że lampka może być gorąca, albo może się stłuc to
          postanowiłam na jej przykładzie nauczyć, że czegoś nie wolno. Ona
          wyciąga rękę a ja ojjj, nie wolno i zabieram rękę - no to buzia w
          podkówkę i płacz. I tak parę razy, do tego jeszcze groziłam palcem,
          że nie wolno. PO dwóch-trzech razach już nie płakała a ręka sama się
          odsuwała na słowa "nie wolno". Potem próbowała mnie podpuścic i
          patrzyła czy widzę jak wyciąga rączkę - śmiala sie przy tym, a na
          ojjj sama sobie groziła paluszkiem. Od paru dni juz lampki w ogóle
          nie dotyka a jak zabiera sie za cos czego nie powinna ja mówie ojjjj
          a ona grozi sobie palcem. Pewnie jeszcze milion razy sie jej to
          zmieni, ale póki co jest nieźle. Ważne, żeby wszyscy domownicy
          zabraniali tego samego, bo na przykład jak ty zabronisz a mąż
          pozwoli to dziecko mętlik będzie miało. Ja od razu powiedziałam
          niani, że nie dotykamy lampki.
    • m_k8 Re: Nerwy , agresja, własne zdanie? 17.05.08, 08:42
      Hana też mnie zaczyna bić jak coś jej zabiorę... i zaczyna się
      wrzask i taka nowa charakterystyczna mina: zęby do przodu
      i "wyginanie" buzi w grymasie, i różne sygnały dźwiękowe... ech...
      przypomina mi się horoskop który czytałam wiedząc już, że młoda
      będzie lwem. Cyt. "małe lwy to despoci".... hi,hi.hi...
      • edzia.79 Re: Nerwy , agresja, własne zdanie? 17.05.08, 08:45
        no u nas tez nowowosc;
        jak cos chce siegnac to wola AAAA,gdy nie chce jej dac zaczyna piszczec ze zlosci.
        kurna starszak byl taki grzeczny,zero problemow,bylam dumna z siebie ze tak dobrze go wychowalam nie jak te dzieci z Niani :)
        myslalam ze mam niezawodne metody a tu chyba Olka da nam popalic.
        ech..
      • blanka0 Re: Nerwy , agresja, własne zdanie? 17.05.08, 08:47
        lena to dopiro dzikus, drze sie, placze, wygina
        przypominaja mi sie te dzieciaki z Niani, i jak pomysle ze mnie to
        czeka to wrrrrrrrrrr

        no a choroba zrobola tez swoje, pozwalalismy jej na wszystko i teraz
        mamy za swoje
    • bobimax Re: Nerwy , agresja, własne zdanie? 17.05.08, 08:55
      Oj ma tak samo moja wściekaczka.
    • ridibunda Re: Nerwy , agresja, własne zdanie? 17.05.08, 09:36
      Moja jeszcze nie, ale ja przy starszaku przeszłam taki chrzest bojowy w tym
      względzie, że mi już nic niestraszne:) On ma 3,5 roku i dalej jeszcze potrafi
      dać tak popalić, że wszyscy przy nim wymiękają. Pocieszę Was średnio, to się
      dopiero zaczyna...
    • o.matko Re: Nerwy , agresja, własne zdanie? 17.05.08, 09:39
      Kubuś też się nerwus niezły zrobił. Niby zdaje mi sie , że go wychowuję tak jak
      starszego> Mateusz był taki aniołek, że mi wszyscy zazdrościli, a Kubuś jak coś
      jest nie po jego myśli ( a dużo tego jest ) to od razu wrzask nie z tej ziemi.
    • aurinko Re: Nerwy , agresja, własne zdanie? 17.05.08, 09:56
      Moja na każde mówione "nie, nie wolno", "nie ruszaj tego" odwraca głowę, patrzy
      w oczy, uśmiecha się i dalej broi. Jak podchodzę do niej, to traktuje to jako
      zabawę, śmieje się w głos i "ucieka" w miejscu oczywiście trzymając zakazaną
      rzecz lub dalej sięgając po nią. Dramat zaczyna się w momencie, gdy jej coś
      zabiorę, albo zabiorę jej raczki żeby nie sięgała i przestawię szkodnika w inne
      miejsce. Wrzask jest trudny do opisania, słychać ją na całym podwórku :-/ Nie
      pomaga odwracanie uwagi, i można tak dziesiątki razy pod rząd, aż dopnie swego
      albo sama się zainteresuje czymś innym.
      • margaritka27 Re: Nerwy , agresja, własne zdanie? 17.05.08, 11:27
        aurinko napisała:

        > Moja na każde mówione "nie, nie wolno", "nie ruszaj tego" odwraca
        głowę, patrzy
        > w oczy, uśmiecha się i dalej broi. Jak podchodzę do niej, to
        traktuje to jako
        > zabawę, śmieje się w głos i "ucieka" w miejscu oczywiście
        trzymając zakazaną
        > rzecz lub dalej sięgając po nią. Dramat zaczyna się w momencie,
        gdy jej coś
        > zabiorę, albo zabiorę jej raczki żeby nie sięgała i przestawię
        szkodnika w inne
        > miejsce.

        U nas dokladnie tak samo
        Plus do tego jest wrzask przy zasypianiu, przewijaniu-ucieka mi
        wykreca sie na wszystkie strony i foch.
    • krysztal_gorski Re: Nerwy , agresja, własne zdanie? 17.05.08, 11:41
      U nas to samo jezeli malej cos nie chce dac odrazu zlosci sie jezeli mowie nie owszem pokreci glowka ze nie ale tak czy tak to robi a kiedy podniose glos, ze nie odrazu skwaszona minka i placz jakby wiedziala ze cos robi nie tak
    • babajagaa Re: Nerwy , agresja, własne zdanie? 17.05.08, 16:17
      Moj dzisiaj sie wnerwil jak go zabralam z balkony bo wyszedl bez
      czapki i spodni z samego rana.Wrzask byl taki ze myslalam ze
      ogluchne,i to prosto do ucha i ryk.Za chwile ubralam go i puscilam
      ale nie na wszystko tak pozwalam.
    • dagi.ww Re: Nerwy , agresja, własne zdanie? 17.05.08, 16:29
      Oj, ja też mam małego złośnika ;)) Co prawda nie zdarzyło się jeszcze, żeby mnie
      biła, ale alarm potrafi wszcząć niezły, jak się jej czegoś nie pozwoli albo jak
      się ją przeniesie w inne miejsce. I też jak sobie pomyślę, że to dopiero
      początek, to mi się słabo robi...
      • andzia84 Re: Nerwy , agresja, własne zdanie? 17.05.08, 23:06
        u mnie też wścieklizna taka jak czegos nie wolno ale oducYłam
        otwqierać piekarnik i w szybę walić łapami, a przy okazji sii
        nauczylkam co to. jak ta szyba już była dosyc mocno nagrzana ale nie
        parzyła tylko gorąva bardzo to pozwoliłam mu dotknąc, i płacz na to
        ja widzisz to sii nie można, apróbował jeszcze raz, ro samo. odtąd
        do piekarnika już sie noie zbliża
        • patrice7 andzia!!!!!!!!!!jestes pijana???? :)))) 18.05.08, 00:03
          patrz na swoj tekst:P
          pochlalas łachudro! :PPP
    • lilianak1 Re: Nerwy , agresja, własne zdanie? 18.05.08, 07:41
      Mnie nie dziwi taka reakcja dziecka. Jeśli zawsze było wolno coś
      robić a teraz nagle nie wolno i do tego mama mocno trzyma, to
      niezrozumiała sytuacja i dziecko się broni.
      Moja mała jest temperamentna i różnie reaguje na zakazy (zazwyczaj
      czym prędzej zasuwa, żeby zdążyć zrobić zakazaną rzecz z uśmiechem
      na twarzy). Ale ja unikam zabraniania czegoś co wcześniej było
      wolno. To wprowadza mętlik w głowie dziecka. Granice i zakazy tak,
      ale konsekwentne i od początku.
    • patrice7 dzieki dziewczyny za odpowiedzi:) 19.05.08, 10:04
      milo poczytac ze nie sama jestem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka