patrice7
17.05.08, 08:35
Zaczeło się wczoraj.
Z polki sciaga kosmetyki od zawsze , wiec zaczelam uczyc ze nie wolno.
Co podchodziła i siegała łapka odciagałam i mowilam nie wolno, w pewnym
momencie złapałam ja za raczke i delikatnie przytrzymałam, mowie nie wolno.Nie
umiala uwolnic raczki i....odgiecie do tyłu i nerw! wrzask i druga raczka
zaczeła mnie bic i odciagacmoja reke z jej abym ja wypuscila. Bylam w szoku.
Dzis podobnie przytrzymałam ja bo wierzgala za bardzo a ona znow to samo pisk
wrzask i nerwy. Co jest? Przyszedl czas na kolejny etap czy to moja taka
aferzystka?
Pocieszcie ze wasze dzieci tez tak maja ...
Od razu w wyobrazni mam wszystkie te dzieci z Superniani i jakos niewesolo mi
sie robi....