Dodaj do ulubionych

z innej beczki.. mieszkania TBS

10.07.08, 17:29
Dziewczyny chcemy z nm wziąść mieszkanie w TBS ale jest cholerenie
ciężko w Poznaniu jest 3000 podań na dzień dzisiejszy czynsz wysoki
fakt ze za 80tyś ma się fajowe mieszkanko 2 pokojowe w nowym
budownictwie ale poczekamy pewnie dobrych kilka lat na nie...bo
ludzie wysprzedają TBS poza spółdzielnią (za ok 170tyś plus
partycypaja ale to już chyba się nie opłaca:/). Marze o własnym
kącie którego nikt mi nie bedzie wypominał tak jak moja mama teraz
że za mało pałacimy itp... Zastanawiam się teraz co zrobić dzwonie
na ogłoszenia o sprzedaży TBS ale ludzie mają takie ceny że kopara
mi normalnie opada... Macie jakieś doświadczenia co do TBS może
któraś z Was mieszka? jakie są plusy? jakie minuy? Buuuuuu... :(
Obserwuj wątek
    • patrice7 Re: z innej beczki.. mieszkania TBS 10.07.08, 19:20
      tez sie nad tym zastanawiam
      Ale na pewno nie dam nikomu 170 tys za odstapienie mieszkania. Wolalabynm
      dolozyc i kupic wlasnosciowe
      • izoola Re: z innej beczki.. mieszkania TBS 10.07.08, 20:19
        ja mieszkam w tbs i jestem zadowolona. powiem ci ze nie zaluje tej decyzji. dla
        osob ktore nie stac na wlasnosciowe to dobre rozwiazanie. czynsz drogi(ja place
        ok 600zl za mieszkanie ok 57m2) ale gdybym chciala wynajmowac takie mieszkanie
        musialabym placic 3 razy wiecej. no i nikt mnie nie wyrzuci. poza tym jest
        nadzieja, ze bede mogla kiedys wykupic je na wlasnosc. ja czekalam tylko rok, bo
        to byly dopiuero poczatki i malo kto wiedzial o tbs-ach, nie wiem czy teraz bym
        sie zdecydowala, bo kase trzeba wplacic odrazu a czekasz dluuuuugo, bo listy
        rezerwowe sa dlugie. napewno nie odkupowalabym od kogos, bo ludzie krzycza sobie
        bardzo duzo, wolalabym juz chyba wlasnosciowe. wszystko zalezy jakie sa wasze
        mozliwosci finansowe.
    • smolineczka Re: z innej beczki.. mieszkania TBS 10.07.08, 20:30
      od siedmiu lat mieszkam w bloku, ktore nalezy do TBS
      mam troche nietypowa sytuacje, bo naszym partycypantem nie byla
      rodzina, ani zaklad pracy, lecz gmina Krakow, ale i tak wplacilismy
      10% wartosci mieszkania jako kaucje
      czynsz jest regulowany, ale dosc wysoki: za 36 metrow placimy juz
      prawie 500 zl miesiecznie plus prad, gaz, telefon
      kiedy urodzila nam sie corka, probowalismy sie dowiedziec jakie mamy
      szansy na wieksze mieszkanie i zrozumielismy, ze jedyna mozliwoscia
      jest rozpoczecie wszystkiego od nowa
      z drugiej strony, wole jednak miec do czynienia z TBS, niz
      wynajmowac mieszkanie na wolnym rynku
      • dmgr Re: z innej beczki.. mieszkania TBS 10.07.08, 20:41
        U nas w Gdyni nie ma w ogóle szans od 3 lat nie przyjmują wniosków,
        dowiadywaliśmy się kilka razy a teraz oddają budynki z wniosków z 2001 roku
        (znajomi dostali po znajomości po 6 miesiącach).
        Ja w sumie może i bym chciała jak sobie pomyślę, że nie mam innej możliwości jak
        kupienie własnego na kredyt za 350 tys to bym wolała dac te 100 tys wkładu i
        płącic w czynszu a na TBS kredyt tez można wziąśc (oczywiście potrzebna zdolnośc
        kredytowa ale zamiast hipoteki to trzeba miec dwóch poręczycieli).
        A ja teraz w wynajmowanym samego czynszu mam 500 zł latem prawie 700 zimą za 59
        m więc w TBS-ie pewnie niewiele więcej. Nie zastanawiałabym się gdybym miała
        mozliwośc.
        Trochę nie rozumiem tego odsprzedawania praw o co w tym chodzi u nas tego nie
        słyszałam, przecież formalnie nie możesz nikomu zbyc praw do TBS, sprzedac też
        nie, więc o co chodzi?
        • pati_poznan Re: z innej beczki.. mieszkania TBS 10.07.08, 21:30
          Nie słyszałaś bo tego sie nie powinno robić to tzw czarny rynek ;)
          Ludzie zamiast zgłosić w TBS to dają ogłoszenia np na allegro i
          sprzedają za 170tyś tłumacząc że wszystko kupili do tego mieszkania
          kuchnie pod zabudowe panele sprzęt itp :/ Dlatego są takie zastoje i
          ciężko mieszkanie dostać bo ludzie zamiast oddawać PTBS odzyskując
          partycyacje i 10% z "remontów" sprzedają za grubą kasę ale w sumie
          ich rozumiem dostają gołe ściany wszystko kupują wyposażają tylko
          trochę wyolbrzymiają te kwoty... niestety :/
          ZERKNIJ:

          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=28700
          • izoola Re: z innej beczki.. mieszkania TBS 10.07.08, 22:22
            dodam tylko, ze wiele jest przypadkow, chociazby w moim bloku gdzie ludzie
            wogole nie mieszkali w mieszkaniu, a po roku odsprzedawali ze swietnym zyskiem-
            poprostu biznes.
    • lilianak1 Re: z innej beczki.. mieszkania TBS 11.07.08, 08:11
      dziewczyny przerażacie mnie stawkami.

      W Malborku 2 lata temu wystarczyło wpłacić 30 tys zł żeby stanąć w
      kolejce do TBSów i mieszkanie się miało po około roku. Tak zrobiła
      siostra męża i teraz mieszka już "na swoim". Ogólnie jest
      zadowolona, choć jak każdy narzeka na czynsz. Z drugiej jednak
      strony ja mam prawie o połowę mniejsze mieszkanie (własnościowe) i
      płacę tylko 150zł mniej, więc nie są to czynsze wygórowane.

      Na przeciwko mnie jest aktualnie do sprzedania mieszkanie 59m2
      (Wspólnota mieszkaniowa, blok 20 letni Inowrocław) i sąsiad chce 170
      tys zł, ale każdy póka się w głowę, więc facet będzie musiał zjechać
      z ceną do 150 tys zł na pewno.

      To przerażające jak bardzo różnią się stawki w wielkich i małych
      miastach.
      Współczuję Wam bardzo.
      • evezu Re: z innej beczki.. mieszkania TBS 11.07.08, 11:07
        też mieszka w TBS i ogólnie jest ok, gdyby nie wysokość czynszu, która jest
        lekko wygórowana; ja bym chętnie oddała z powrotem mieszkanie TBSowi, gdyby oni
        płacili za nie rozsądną cenę, bo nie wydaje mi się by uczciwe było, żeby oni
        zwracali niemalże dokładnie identyczną kwotę za jaką kupiliśmy przed kilkoma
        laty, kiedy płaciliśmy za metr cenę rynkową, a teraz cena rynkowa za metr jest
        lekko licząc 2 razy wyższa;
        a może znacie kogoś kto chciałby kupić ode mnie mieszkanie 2 pokojowe 50m w
        TBSie w Gdańsku, ew. zamienię na powiat wejherowski
        • aurinko Re: z innej beczki.. mieszkania TBS 11.07.08, 11:17
          Znajomi mojego NM mieszkają w mieszkaniu z TBS i w tej chwili zdecydowali się
          pozbyć tego mieszkania (pewnie za opisywane tu odstępne) i chcą wziąć kredyt na
          własne mieszkanie. W tej chwili płacą czynsz 900zł a do tego oczywiście
          wszystkie opłaty. Wolą te 900zł przeznaczać na ratę kredytu, zwłaszcza, że w
          ciągu ostatnich 10 miesięcy mieli trzy razy podwyżkę czynszu. W tym roku, po
          kolejnych podwyżkach najprawdopodobniej będą płacili 1100zł czynszu.
          Mieszkanie w TBS to worek bez dna, spłacając kredyt mieszkanie jest Twoje,
          comiesięczna rata idzie na spłatę ale czynsz jest niższy (a są też bezczynszowe
          mieszkania) i wiesz, że to Twoje. W TBSie nawet jak po latach nabędziesz prawo
          do wykupu to nikt Ci nie odliczy wpłaconych pieniędzy za czynsz, który niestety
          w TBSach jest kosmicznie wysoki. Może dla wynajmujących mieszkanie to jest
          jakieś rozwiązanie, ale dla osób, które mają możliwość otrzymać kredyt na swoje
          mieszkanie, TBSy to żadna atrakcja.
          • agusiajasia Re: z innej beczki.. mieszkania TBS 11.07.08, 13:10
            Ok 5 lat temu zastanawialiśmy się z mężem nad TBS.
            Nie podjęliśmy jednak tej decyzji i teraz jesteśmy bardzo zadowoleni, dlaczego?
            Po pierwsze: wpłacasz kaucję, kupę forsy praktycznie za nic, bo mieszkanie NIGDY
            nie będzie twoje.
            Po drugie: czynsz chorendalnie wysoki!! Jakaś paranoja!! Prawie tyle co rata za
            nowe mieszkanie (wtedy) i czynsz. A mieszkanie nowe, które kupiliśmy wtedy teraz
            ma wartość dwa i pół raza wyższą niż w momencie zakupu.
            Nigdy bym nie kupiła czegoś, co nie miałoby należeć do mnie. Jaki to ma sens?
            • patrice7 agusiajasia 11.07.08, 14:32
              Jesli wynajmujesz i placisz dajmy na to 1000 czy 1500 samego odstepnego to
              oczywiscie ze jest sens.
              Za 50000 czy nawet 80 tys mozesz miec"swoje" mieszkanie z ktorego nikt nie ma
              prawaq Cie wyrzucic dopoki placisz wszystko ładnie.A taka kwote mozna uzbierac
              juz po kilku latach zycia na wynajmowanym.

              Dla osob ktore maja zdolnosc kredytrowa i szanse na kredyt to juz nie jest taka
              okzaja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka