Dodaj do ulubionych

pier#$%^& wieś

27.11.08, 09:37
no i co z tego ze ptaszki spiewają, sarenki brykają jak nie ma gdzie
teraz na spacer , wszedzie błoto
w lecie jest ok, pewnie w zimie jak zamarznie tez bedzie ok, ale
teraz........
moj terenowy wozek tez nie daje rady
szlag mnie trafia, przeciez nie bede po ulicy spacerowac
Obserwuj wątek
    • kogosia Re: pier#$%^& wieś 27.11.08, 10:28
      U nas też się nie da:((
    • lipiec_2007 Re: pier#$%^& wieś 27.11.08, 10:31
      oj blanka!

      i tak ci zazdroszcze tej p!@#$%^& wsi.
    • ridibunda Re: pier#$%^& wieś 27.11.08, 10:47
      Łączę się w bólu i wiem o czym mówisz... Ja mam to szczęście że mieszkam obok
      bocznej asfaltowej drogi i tam łażę tam i z powrotem, a tak to nawet koło domu
      się dziecka nie da wypuścić, bo błoto po pas:/
      Na szczęście mój wózek to zwykły polski czołg, świetny na takie warunki, ale i
      tak jest ciężko.
    • lucy_cu Re: pier#$%^& wieś 27.11.08, 11:17
      Nie marudź! ;-)
      Ja bym mojej wsi (wieś mała, setka domów) nie zamieniła na
      najpiękniejszy apartament w mieście. Chrzanię suche chodniczki- mam
      tu błoto po pas, puszczam Terechę w to błoto, buty się umyje, ciuchy
      pralka wypierze. Jest piknie. :-)Było parę zimowych dni w tym roku-
      już okazało się, że szambiarze nie dojadą i miałam weekend pt "nie
      pierzemy, nie zmywamy, a myjemy się w łyżce wody". ;-) Ale co tam,
      za to cisza, spokój- ja nie umiem żyć w mieście. WIOCHA RULEZ!!!!!
    • klaudia020707 Re: pier#$%^& wieś 27.11.08, 11:33
      Ha ha, ja też mieszkam na wiosce tyle że Szkckiej, chodniki są i
      nawet piękny nowy plac zabaw. Ogólnie cicho i spokojnie. Na spacery
      chodzę kawałek błotnistą droga a potem na droge asfaltową (stara
      droga służy jako dojazd do 2 domów), tam wysadzam Klaudię i biega.
      Oczywiscie wraca wysmarowana błotskiem ale co tam widoki mam piękne.
      Przez całe życie mieszkałąm na wsi, jak wyjechałam do Szkocji to
      zamieszkaliśmy w kamienicy przy skrzyżowaniu-masakra:(Po nocach
      bidziły mnie samochody, ludzie, sygn. świetlna, sklepy pod
      mieszkaniami, oczywiscie nawet w upał przy zamkniętym oknie spaliśmy
      dopiero ok 4 nad ranem otwierałam. Po roku przeprowadziliśmy 2,5
      milidalej, to już wioska i w pierwszą noc obudziły mnie ptaki nad
      ranem-to było wrażenie. A teraz mam las za płotem, wiewiórki biegają
      po trawniku i te przebrzydłe króliki, sarenki, ptaki:)
      Skwituje to tak: szkocka wieś jest piękna ale nie urasta nawet do
      piet naszej polskie kochanej wsi:)
      • blanka0 Re: pier#$%^& wieś 27.11.08, 14:36
        wiem wiem, powinnam sie cieszyc ze najblizszy sasiad 300 metrow
        dalej, a nad glowa nikt sie nie kłoci
        ale w takich chwilach jak ta mam ochote sprzedac to wszystko i kupic
        normalne mieszkanie z cala masa sasiadów:-) i chodniczkami pod
        blokiem
        poszlam dzis , ale za daleko nie zaszlam, no nie dalo rady i juz
        • ankas4 Re: pier#$%^& wieś 27.11.08, 16:43
          Pociesze,,, my w samej stolicy mieszkamy i mamy ten sam problem i chodzimy tylko
          po naszej ulicy... dobrze, ze jest odsniezona i nie jezdza tutaj za czesto
          auta... ale nasz wozek nie daje trady dojechac do najblizszego parku ...chyba
          kupimy sobie taki wozek specjalny na zime , sa tutaj takie z wielkimi kolami...
          bo tutaj zima bedzie pewnie do marca...wiec nie chce byc skazana na siedzenie w
          chacie i swoja ulice tylko.
          sciskam
          • lilka.k Re: pier#$%^& wieś 27.11.08, 16:45
            ankas, wy tam takie rzeczy jak wozki to chyba macie duzo tansze niz u nas, nie?
            • ankas4 Re: pier#$%^& wieś 28.11.08, 06:29
              Duzo tansze, ogolnie wszystko jest tansze, bo moze pierwsza cena to jest
              normalna...ale pozniej jedna przecena po drugiej i tak kupilam ostatnio Tymkowi
              koszulki na nastepne lato za 2 dolary jedna - firmowki,
              Wozki duzo duzo tansze szczegolnie te produkowane w USA. Przed powrotem zapewne
              jakis sobie kupie nowy aby miec na drugie dziecko.

              Sciskam
        • zabka11 Re: pier#$%^& wieś 27.11.08, 16:58
          A ja tam mieszczuch jestem, wydaje mi sie, ale nie wiem oczywiście
          na 100%, że bym fioła na wsi dostała.
          Moi znajomi mają ładny domek, taki mój wymarzony:), ale do autobusu
          (jeden na godzinę), mają spacerkiem dobre 20min( droga masakra,
          błoto po pachy), do sklepu jeszcze dalej. Urodziła 1,5 roku temu
          synka, i opowiadała, że normalnie dostawała szału, bo wszędzie
          daaaleko. Jak zapomniała czegoś kupić, na dużych zakupach, raz w
          tygodniu, to dupa blada, np. zupa była bez śmietany!!!, albo ciasto
          bez mąki;)

          Ale....plusy ogromne, bo cisza, spokój, krówki sie pasą, niestety
          jeszcze sporo tego nie doświadczę, no...chyba, że w Totka wygram;)
          Pozdrawiam:)
          PS: blanka0 moi teściowe mieszkają, na Złotnikach, to takie osiedle
          we Wrocławiu, gdzie od 10 lat robią kanalizację i skończyć nie mogą,
          rozkopane całe Złotniki, a przy takiej pogodzie jak dziś to tylko
          rybackie kalosze!!1 jak bum cyk cyk...zdarza sie, że teściowa
          worki/reklamówki na buty ubiera, bo nim do autobusu dojdzie, to
          musiałaby buty zmienić:)
          • matizka Lucy_cu 28.11.08, 00:01
            Oj znam te akcje w oczekiwaniu na szambiarkę:)

            pozdr

            Aga
            • lucy_cu Re: Lucy_cu 28.11.08, 09:13
              Yhyhy, no, akcje są. ;-)
              Tak na marginesie- fascynują mnie nazwy firm szambowych. U nas
              jeżdżą "Omega" i "Feniks". ;-P Widziałam też "Zefira". ;-P
              • magda7717 Re: Lucy_cu 28.11.08, 16:31
                he dzieki Bogu mam kanalizacje , ale ja tez wies... tyle,ze zamkniete osiedle
                blizniakow. swoje a z sasiadami. sami mlodzi fajni, z Blanki rocznika jest 5-ro
                dzieci.
                spacery??moge zapomniec- zostaje tylko wewn droga osiedlowa...latem pola obok
                • patrice7 Re: Lucy_cu 28.11.08, 22:06
                  Ja sie na wies nie nadaję.
                  muszę czuć smrodzik miasta,gwar,tłum...
                  No i nie znam się na kiełkach ;)
                  • lilka.k Re: Lucy_cu 29.11.08, 07:47
                    No to my kilka lat temu oglądaliśmy działki budowalne "na koncu swiata", bez
                    drogi dojazdowej asfaltowej itd...ech, marzylismy sobie...
                    Do tej pory marzę by rano dzieciarnie ubrac i wypuścić na ogród, ale ogrodu
                    brak..więc muszę targac wozek i łazic między blokami.
                    Inna sprawa, ze ja lubię moich sąsiadow i zaden pies mi nie szczeka z rana.
                    Zawsze są plusy dodatnie i plusy ujemne, he he
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka