ulkadabrowska
12.12.08, 09:50
Nie nastawiamy budzika, budzi nas zawsze Bruno. Wcześnie zazwyczaj. Dzisiaj
obudziłam się ot tak, sama, patrzę na zegarek a tu 9.30!!! Dawno nie było
takiej paniki i popłochu. Najpierw pobiegłam zobaczyć, czy z młodym wszystko
ok - spał smacznie. Teraz drukuję nocne wypociny i piszę Wam tę rewelację.
Nie wiem, co jest grane...