kalinka-pl
03.01.09, 12:51
Dziewczyny nie wiem już jak mam reagować. Moja Oliwcia ciągle
wszystkich bije, zazwyczaj obrywa starszy, ale i ja też obrywam jak
tylko ma możliwość. Wczoraj zaszła mnie od tyłu (ja kucałam) i tak
mi jebutnęła w kark, że przez chwilę myślałam że ktoś z łokcia mi
przyłożył, miałam ciemność przed oczyma. A ona chyba książeczkę
tekturową miała w ręku.
Nie chcę jej bić. Starszy nigdy nie dostał i jej też nie uderzę,
choć nie raz ręka się otwiera na klapsa. Ale nie wierzę w takie
metody i nie chcę ich stosować.
Tłumaczę, że boli, że nie wolno, udajemy płacz, smutek itd. Nic do
niej nie przemawia.
W dodatku to nie jest tak, że ona bije jak coś ją zdenerwuje. Ona
bije ot tak, idzie śmieje się i nagle starszak na drodze to go bum w
głowę. Sama siebie też bije, ale to jak jest zła - wali głową w
podłogę np.
Nie wiem co robić. Czy jej to samo przejdzie, czy może to jakaś
nadpobudliwość?
Poza tymi występkami to mała jest raczej nieśmiała, potrzebuje czasu
żeby się oswoić z nowymi twarzami. Tylko w domu wśród domowników
rogi pokazuje.
Pomóżcie, może ktoś spotkał się już z takim zachowaniem.