Taki dylemat :)

22.07.09, 13:46
Wyobraźcie sobie, że chcecie kupić 3 pokojowe mieszkanie, w niskim
bloku. Szukacie, szukacie i nic nie możecie znaleźć. Nagle
dostajecie 3 oferty:
Oferta nr 1 - niski blok, tak jak chcieliście, 61m. ale mieszkanie
do całkowitego remontu, (dla wyobrażenia - na ścianach boazeria :)),
cena 225tys., z dużym potencjałem, pięknie ustawienie pokoi
Oferta nr 2 - niestety wysoki blok, 4 piętro, ale mieszkanie 12m.
większe od pierwszego - 73m, w stanie podwyższonym, czyli takim, że
można się wprowadzić i na razie sobie mieszkać, cena 245tys.,
również duży potencjał
Oferta nr 3 - znowu wysoki blok, 1 piętro, 69m., stan bardzo wysoki
(wszystko nowiusieńkie, robione pod sprzedaż), bardzo komfortowe, z
klimą, wysokiej jakości sprzętem (kuchenka, lodówka, zmywarka,
wideofon itd.), cena 280tys., ale - bardzo nie podoba Wam się salon,
jest ciemny, wciśnięty jakby w kąt budynku, widoku nie ma żadnego -
tzn. jest na ścianę budynku
Które mieszkanie wybieracie? :)))
    • lilka.k Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 13:48
      number 1 bym brala i robila od nowa po swojemu :)
      • agusiajasia Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 22:11
        Napewno nie na czwartym piętrze :) Sama codziennie pokonuję wiele schodów w
        dziećmi i wiem co znaczy wchodzenie tak wysoko z obciążeniem :)
        Ja bym wybrała nr1 i robiła od nowa po swojemu
    • becik_l79 Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 13:54
      1 - odpada
      2 -fajne, ale 4 piętro, a jak rozumiem chcecie niżej. A winda jest?
      3 - cenowo ok, ale skoro salon do bani to po co brać. Jak nie
      ma "tego czegos" to nie bierzcie.
      Pytania pomocnicze: okolica - jaka jest? są place zabaw? jak daleko
      do sklepu? jaki dojazd komunikacją, jak z parkingiem, jaki czynsz?
      itp itd
    • zabka11 Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 13:54
      Kuźwa pytanie nr 1???? gdzie takie ceny mieszkań są?????

      Wrocław... identyczne mieszkanie jak Twoja oferta nr 2-kosztuje
      389tys!!!!!! właśnie idę w tym tygodniu oglądać, tyle, że 2 piętro,
      ale też wieżowiec!.....aaaaaaaaaaaaa!


      Pyt. nr 2: a macie czas i kasę na remont?
      bo jak tak to wybieram ofertę nr 2, mimo 4 piętra, jak nie to
      oferta nr.3 mimo salonu:)
    • zmijka76 Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 13:59
      Wyłącznie nr 1- lubię mieszkania z potencjałem. Boję się
      odpicowanych- nigdy nie wiadomo, czy za ścianą z karton-gipsu nie
      kryje się stara instalacja itp.
      Zrobisz sobie wszystko po swojemu- wg własnego gustu i własnych
      oczekiwań.
      • zuzaze_78 Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 14:09
        LOKALIZACJA, lokalizacja i lokalizacja - trzy najwazniejsze rzeczy, ktore trzeba wziac pod uwage przy wyborze mieszkania, tak mawiala mama mojej przyjaciolki, pracujaca w nieruchomosciach. Kiedys traktowalam to powiedzenie z przymruzeniem oka, dzis widze, ze baardzo wiele w tym racji. My mieszkanie mamy super, lokalizacje delikatnie mowiac - mniej (moze za kilkanascie lat to sie zmieni, bo sa plany wzgledem tych terenow), zdecydowanie wplywa to ujemnie na komfort mieszkania.
    • madziszka Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 14:06
      oczywiście nr1.
      nie wyobrażam sobie nie zrobić po swojemu, urządzanie to mój żywioł.
      dołożysz 30 tyś i zrobisz sobie nowe i takie jak Ci sie podoba!
      poza tym duża płyta (czyli wysokie wieżowce), tracą na wartości. Mieszkanie w
      niskim bloku będzie więcej warte!
      Wysoki blok to groźba robactwa (miałam takie doświadczenia)
      Jedynie ten metraż...nie wiem czy bym nie poszukała jeszcze niskiego bloku ok 70m.
      Jaś 18.06.2007
    • atenette Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 14:11
      Więcej szczegółów :) - mieszkanie w Opolu.
      Wszystkie mieszkania to jedno osiedle, które dobrze znam, bo obecnie
      na nim mieszkam (sklepy, place zabaw, okolica, wszystko ok). Drugie
      mieszkanie również jest piękne i również ma duży potencjał i pomimo,
      że jest w standardzie podwyższonym również WSZYSTKO bym w nim
      zmieniła, ale nie musiałabym tego robić od razu, jak w mieszkaniu
      pierwszym.
      • atenette Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 14:12
        w drugim i trzecim jest winda, w pierwszym jest to piętro 3 i windy
        nie ma.
        • becik_l79 Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 14:18
          nadal obstawiam w takim razie nr 2

          od początku urządzanie jest może i fajne ale i kosztowne a o dobrą
          pomoc techniczną ciężko...najlepiej urzadza się nowiutkie
          mieszkanie, gdzie na grzyba pod boazerią nie ma szans trafić
          Poza tym wydaje mi się, że powolne urządzanie, przy jednoczesnym
          zamieszkiwaniu mieszkania, jest lepsze niż robota na szybko, pod
          presją terminów.
        • bobimax Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 14:23
          Ja bym wzięła drugie. Robaki jak tam któraś pisała mogą być też w
          bloku. Koleżanka tak miała.
          Remont generalny w przypadku pierwszgo mieszkania to nie będzie 30
          tys. tylko więcej. No i dużo czasu minie zanim się wprowadzicie. A
          czynsz trzeba płacić i to w dwóch mieszkaniach, bo gdzieś mieszkać
          trzeba.
    • aurinko Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 14:18
      Nr 2.
      • malenkie7 Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 14:31
        zdecydowanie z windą, wieksze. czyli nr 2.
        nie wyobrazam sobie mieszkania w bloku, poza parterem, gdzie nie ma
        windy. nie znosze remontow, wiec nie chcialoby mi sie na nowo
        wykanczac miejszkania, od zera.
        a co do ceny tych mieszkan - niesamowite, jaka jest roznica miedzy
        Opolem a Wawą...
        • agasar79 Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 14:35
          chyba nr 2 :)
    • lee_a Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 14:37
      nr 2, zdecydowana przewaga nad 1 dzięki windzie no i oczywiście powierzchni.
    • beetaa Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 14:39
      Ja kupilabym pierwsze mieszkanie, wolalabym wszystko zrobic po swojemu. Wysoki
      standard na oko moze okazac sie przy blizszym poznaniu calkowita fuszerka,
      ostatnio kolezanka opowiadala mi o mieszkaniach w wysokim standardzie, ktore
      poprawia jej maz, bo nic sie kupy nie trzyma.
      Ale my lubimy wyzwania,od roku remontujemy nasz stary dom ;)
    • madziszka Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 14:41
      no to w takim razie chyba lepsze nr. 2
      bo winda i większe, 3 pietro bez windy - to słabe rozwiązanie.
      ale ja bym dalej czekała, na większe i w niskim bloku. Do remontu oczywiście.
    • kurdkowa Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 14:50
      Waham się miedzy ofertą nr 2 i nr 3, ale chyba jednak skusiłabym się
      na tą 3;), wysoki standard, wszystko nowiutkie, piewrsze piętro i w
      ogóle... ten salon bez widoku troche psuje entuzjazm, ale wtedy
      staram sie policytować ze sprzedajacym;)
      "Mąż to taki człowiek, który być może zapomni o twoich urodzinach,
      czy waszych rocznicach, ale zapomni także o twoich siwych włosach i
      zmarszczkach" ;)
      • burdziaa Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 14:53
        winda , winda i jeszcze raz winda :) wiem bo mieszkam na poddaszu
        bez windy!
        nr 2
        ale 'tanie'mieszkania, szok !
    • qwoka Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 14:52
      Zastanawiałabym się miedzy nr 1 a 2
    • sylpal13 Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 15:02
      pierwsze, odradzam wysoki blok, samam w takim mieszkam, a remont zawsze zrobisz
      wszystko po swojemu
      • aga415 Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 15:37
        jaki czyńsz ?
        to jest bardzo ważne, między blokami, spóldzielniami, wspólnotami są
        różne ceny. Ustal jeszcze i to.
    • klaudia020707 Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 15:45
      Zdecydowanie nr 2:)
      Super że kupujecie mieszaknie:)

      Co do ceny mieszkan, dziewczyny co za problem mieszkac w Opolu i
      pracowac w Warszawie, Wrocławiu? Każdego dnia ludzie przemierzaja
      kilkadziesiat kilometrów bo praca jest w innym miescie:)
      • madziszka Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 19:19
        no jest problem. biorąc pod uwagę stan naszych dróg, to wcale nie jest tak łatwo
        dojeżdżać. Z Warszawy coraz trudniej wyjechać i dojechać. O pkp nie wspomnę.
        Można jeszcze wynajmować tu mieszkanie a na weekendy dojeżdżać do rodziny. Ale
        dłuższy czas tak? Jak dla mnie traki układ jest nie do przyjęcia. Ja mieszkam w
        Warszawie i wkurzają mnie te odległości i korki. Szkoda mi czasu na "kwitnięcie"
        w aucie.
    • lucy_cu Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 16:10
      Zdecydowanie numer 1. Bo niski blok (wysokich nie znoszę, taki mój
      prywatny hyś), ładne ustawienie. Remont to nie problem, a nawet
      korzyść, bo wszystko zrobicie tak, jak sobie wymyślicie. :-)
      Niezależnie oczywiście od Waszego wyboru- gratuluję!!! Super!!!! :-)
    • shemreolin nr 2 :) n/t 22.07.09, 18:15

    • yvonne79 Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 19:46
      1. Odpada. Wiem, co to znaczy brak windy i nie polecam. Ja musiałam wnosić wózek, co prawda, tylko na jedno piętro (mieszkałam na 12-tym, a winda była do 11-tego), ale czasami mi się wyć chciało, bo nie dawałam rady. Dlatego szczerze odradzam mieszkanie bez windy.
      2. Oferta wygląda super i chyba na nią bym się zdecydowała, gdybym nie znalazła podobnego metrażu w niskim bloku.
      3. Kuszące, ale czy to nowy blok i nowe mieszkanie? Czy stare mieszkanie, ale odremontowane? Jeśli to drugie, nie kupiłabym.
      I tak jak dziewczyny piszą: lokalizacja, lokalizacja... Poza tym dla mnie metraż też jest ważny. Wbrew pozorom kilkanaście metrów to dużo.
      • atenette Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 20:03
        Dzięki wielkie za opinie, czekam na jeszcze :). Yvonne to trzecie to
        stare mieszkanie tzn. wszystkie te mieszkania są na tym samym
        osiedlu, które ma ok. 23 lata. Ktoś to mieszkanie kupił i zrobił do
        sprzedaży.
        • dmgr Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 20:52
          ja też wybieram nr 2 (ceny macie fajne)
          • patrice7 Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 22:01
            Nr 2
        • e-ness Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 20:57
          1. nigdy przenigdy never never never never!!!!! dla mnie bariery
          archtektoniczne dyskwalifikuje mieszkanie na poczatku, tez poszukuje
          dla nas lokum i miałm okazje ogladac super 70 m z potencjałem jak to
          piszesz ale miałam do pokonania 9 schodkow do windy. i choc w srodku
          mieszkanko mnie zachwyciło pieknie podziekowalismy.

          2 to moj typ chocby dlatego ze jez najwieksze i jak sama poszesz
          pozecie do niego od razu sie wprowadzic a z czasem zrobic tak jak
          wam sie marzy, choc uwazam ze mieszkania w wielkiek płyci e nie ma
          co picowac i robic na paacwe bo to nadal bedzie wielka płyta. Tez
          wiem co pisze bo miałma roczna przygode z takim mieszkaniem.
          sprzedalismy szybciej niz kupilismy wrrrrr jeszcze mam ciarki jak o
          tym wspominam

          suma sumarum lepiej miejsze mieszkanie w nowym bloku lub domek w
          jakies miescinie na tym nigdy nie stracisz a wielka płyta ciagle
          leci po cenie i tak bedzie....

          3.nie kupuje sie mieszkam odpicowanych na handel bo jak to
          dziewczyny pisały własciciel robi to aby ukry "braki" usterki a
          zreszta co to za przyjemnosc płacic za to ze ktos wam wyremontował
          mieszkanie, nie "liczac" sie z waszym gustem i upododaniami
          potrzebami.



          MIESZKANIE NR 2 jak dla mnie to jestmoj typ
          • leluchow1 Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 21:11
            nr 1
            nigdy wiecej wieżowców.
            • joasia83m Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 22:21
              to tez sie dopisze ;) prawie 3 lata temu mielismy identyczny problem
              wybór choć jest, to jest ciężki.
              1- masakra, zw wzgledu na pietro, szczegolnie jesli chcialabys miec wiecej
              dzieci... ja majac jedno lipcowe moze bym sie zdecydowala, bo Dawid sprawnie
              wchodzi sam po schodach. zas plus, jesli chodzi o cene i to ze mozna zrealizowac
              swoja wizje wlasnego gniazdka.
              2- sama w takim mieszkam, nie mam takiej bajecznej przestrzeni, ale
              zrezygnowalam z niej kosztem wlasnie metrow i oszczedosci na planowany remont.
              no i dzis moge powiedziec.. z jednej strony dobrze zrobilismy, bo urzadzilismy
              jak chcielismy, (gdybysmy kupili wiekszy metraz, nie mielibysmy pieniedzy na
              remont), mamy super lokalizacje, niziutki czynsz- tym tez bardzo sie
              kierowalismy. ALE jest to wiezowiec, mieszkamy na 4tym pietrze, winda
              jest.jednak juz czasem z nerwow nie wytrzymuje, jak slucham teleekspresu, ktory
              leci na dole, a wrazenie sie ma, ze w pokoju obok i tak w kolko- WSZYSTKO
              slychac, mimo podwieszania przez nas sufitu i wyciszania go, mimo roznym gabkom
              akustycznym na podlodze, nadal wszystko slychac:(((
              wiec juz tylko kombinujemy jak tu kredyt wziac i budowac wlasne...
              3- jestem na nie, nie umialabym zaadoptowac mieszkania po kims...
              a nie macie mozliwosci kupna od dewelopera?
    • blanka0 Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 22:03
      zdecydowanie nr 1
      nie wyobrazam sobie korzystac z kuchenki, zmywarki i czegokolwiek po
      kims chocby to bylo MIele

      raz ze niski blok, dwa remont chyba sie przeprowadza w kazdym
      mieszkaniu
      • patrice7 Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 23:10
        blanka0 napisała:

        > zdecydowanie nr 1
        > nie wyobrazam sobie korzystac z kuchenki, zmywarki i czegokolwiek po
        > kims chocby to bylo MIele

        :))
        Zdziwiłam się podejsciem:)
        Napisz dlaczego:)
        • blanka0 Re: Taki dylemat :) 23.07.09, 15:18
          normalnie mialabym obrzydzenie i juz
          nie widze w tym nic dziwnego
    • dagi.ww Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 22:13
      A ja powiem tak, że nigdy nie rozumiałam kupowania mieszkania... Czynsz i tak
      trzeba płacić, sąsiedzi za ścianą, pod sufitem, pod podłoga buuu... U nas w tej
      cenie kupi się dom; co prawda do remontu, ale w takim stanie, że można mieszkać ;))
      Ale jakbym miała wybierać, to zdecydowanie nr 2 ;)) Nie pakuj się w całkowite
      remonty, bo co prawda urządzisz po swojemu, ale nie wiadomo za ile... A tak
      "podrobisz" sobie troszkę i będziesz spokojnie funkcjonować; chociaż ta oferta
      nr 3 jest kusząca, zwłaszcza z tym wyposażeniem :D
      • kurdkowa Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 22:17
        Kurcce dagi powiedz mi gdzie kupic dom w tej cenie??? Bo na
        mieszkanie to już nie jest dużo, ale dommmmmmmmmmmm;)???? Super
        jeżeli to fakty;) i zazdroszczę...u mnie to za taką cenę nie ma co
        marzyć.....teraz kończe budowę domu i .....lepiej nie gadać ile to
        wszystko dało po kieszeni...
        • dagi.ww Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 22:21
          Wiesz, nie wiem, jak teraz, ale rok 2 lata temu moja siostra kupiła w centrum
          Dąbrowy Górniczej 65-metrowe, 3-pokojowe mieszkanie za 194tys w dużym wieżowcu,
          a moi znajomi rok temu chcieli kupić dom i znajdowali oferty za 250-280tys
          (3pokoje, ale do remontu, choć w stanie, w którym można spokojnie mieszkać), ale
          nie dostali kredytu. Dlatego to, co piszecie jest dla mnie szokiem! W ogóle z
          tego, co wiem, to na Śląsku i w Zagłebiu - gdzie mieszkam - ceny nieruchomości
          są niższe niż w innych częściach kraju.
          • dagi.ww Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 22:23
            A co do budowy domu, to już w ogóle jest studnia bez dna...
          • atenette Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 23:02
            W Opolu najtańsze domy jakie oglądaliśmy (bo też się
            zastanawialiśmy), wymagające remontu są za ok. 450tys. tak więc
            różnica ogromna. Plus doliczyć trzeba do tego remont, który również
            kosztuje o wiele więcej, bo powierzchnia większa i do zrobienia
            przeważnie nie tylko wewnątrz, ale także zewnątrz. Oprócz tego
            koszty utrzymania są o wiele droższe. Wprawdzie w mieszkaniu płaci
            się czynsz, ale i tak koszty domy wychodzą o wiele wyższe.
        • bobimax Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 22:23
          Zgadzam się, że domu za tą cenę nie kupisz. A kupować ruderę to się
          mija z celem. Mam znajomych co kupili stary dom i nawet nie wyglądał
          najgorzej i żałują, bo co chwilę coś muszą w niego wkładać.
    • atenette Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 23:06
      A to jeszczde tak przewrotnie dodam :)
      A co powiedziałybyście na mieszkanie 66m. na nowiusieńkim,
      zamkniętym, strzeżonym osiedlu, z dwoma tarasami, na parterze za
      318tys. (do negocjacji). Minusy - 1. mąż nie chce parteru 2. osiedle
      jest bardzo na uboczu, wszędzie dosyć daleko (przyjaciele, rodzina),
      ale rozbudowuje się.
      • dagi.ww Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 23:14
        Jak daleko do przyjaciół i rodzinki to lipa - ja sama mam fajny domek, ale na
        odludziu i ma to swoje minusy ogromne; teraz mam zepsute auto i jestem uwięziona
        strasznie, a poza tym nuda!
        Ale te tarasy brzmią zachęcająco, oj zajęcająco!
        No i jeśli wszystko nowiutkie, to nic nie trzeba już w nie wkładać, a więc cena
        porównywalna z tymi poprzednimi, które musiałabyś remontować. A mieszkanie na
        parterze ma na pewno też wiele plusów!
      • patrice7 Re: Taki dylemat :) 22.07.09, 23:14
        Co do strzezonych osiedli,nie wiem nie przekonują mnie.
        Psychologowie udowonili,ze po jakims czasie, duzo ludzi ma problem z komunikacja
        z ludzmi.ze czesto nie wychodza poza swoj teren(zamkniete osiedla ze
        sklepami,silowniami itd.)
        • bobimax Re: Taki dylemat :) 23.07.09, 07:22
          Bez przesady. W domku też jesteś jeszcze bardziej odizolowana od
          ludzi, bo siedzisz tylko we własnym ogrodzie.
          A co do mieszkania, ja jestem zwolenniczką nowych mieszkań, a to że
          na uboczu to dla mnie plus bo nie ma tego miejskiego zgiełku. Ważne
          tylko czy jest jakaś komunikacja, którą ewentualnie można dojeżdżać.
      • lilka.k Re: Taki dylemat :) 23.07.09, 10:40
        mąż nie wie co gada. Parter jest genialny. A mieszkalam wczesniej na 4 pietrze,
        to wiem jaki to bol. W ciazy na parterze bosko, a potem dzieciarnie na parter z
        wozkiem blizniaczym wciaglam. Cudown sprawa :)
        Ja bym brala prywatne osiedle, ale lubie takie, bo ladne, czyste.
    • narttu Re: Taki dylemat :) 23.07.09, 07:54
      1
      • lilka.k Re: Taki dylemat :) 23.07.09, 08:27
        ja lodówki i zamrazarki uzywanej bym nie chciała na sto procent, ale zmywarka to
        moze by sie nadala. Z resztą nie wiem. Wszystko mam nowe, to nie wiem ;)
    • madziszka Re: Taki dylemat :) 23.07.09, 10:32
      a jaki metraż ma to nowe na zamkniętym osiedlu?
      ja bym to brała. Odległością bym sie tak nie przejmowała, przecież sa samochody,
      ludzie sie wprowadzą, okolica sie rozbuduje. Zresztą naprawdę tak daleko macie?
      W warszawie 20 km do pracy: to rzut beretem. Kwestia przyzwyczajenia. Poza tym w
      lecie będziecie mieli świeższe powietrze, skoro nie w centrum :) jak sa upały to
      wielka płyta sie tak strasznie nagrzewa że nie ma czym oddychać.
      Jednam ja bym nie kupowała wielkiej płyty, boje sie że te bloki sie niedługo
      zaczną sypać. Wiadomo jak były budowane. Kiedyś mieszkaliśmy z rodzicami na
      takim osiedlu, teraz tam balkony odpadają. No i cena spada, stracicie na tym!
      mieszkanie to inwestycja!
      Kupisz nowe mieszkanie, na zamkniętym osiedlu i za parę lat będzie o wiele
      więcej warte. Wtedy można pomyślec o domu :)
      parter z tarasem na zamkniętym osiedlu jest super, macie namiastkę ogródka,
      meble ogrodowe, kwiatki, krzaczki, zimne piwko - rewelacja!
      My kupiliśmy mieszkanie w Warszawie (7 lat temu), na zamkniętym osiedlu
      (polecam, czujesz bezpiecznie, nie boisz sie wyjechac, masz porządek na
      podwórku, przykrytą piaskownice itp.), z dużym tarasem, 60m. Teraz sprzedaliśmy
      go, i za to stawiamy dom.
    • atenette Re: Taki dylemat :) 23.07.09, 19:33
      Dziękuje za wszystkie odpowiedz. Dały mi naprawdę dużo do myślenia.
      Dzisiaj stwierdziliśmy, że nie kupujemy mieszkania w wysokim bloku.
      Już wcześniej odrzucaliśmy wieżowce, ale potem zaczęliśmy się trochę
      wahać. Teraz jednak, wieżowcom mówimy nie :)
      Mieszkanie pierwsze w niskim bloku też niestety odpada, bo byliśmy
      tam dzisiaj i okazuje się, że nie ma tam żadnej wózkowni i wózek
      trzeba wnosić na góre, co jest nierealne, bo oprócz Emilki mam Lilę,
      którą się opiekuje i zawsze tysiąc rzeczy ze sobą.
      Trzecie mieszkanie odpada (pomimmo, że facet zszedł już do 270 tys)
      z powodu wysokiego bloku i beznadziejnego salonu, który jest
      przecież centralnym punktem domu i w którym toczy się życie.
      W chwili obecnej nie zostaje więc nic i jeżeli jutrzejsze mieszkanie
      nam się nie spodoba (albo co gorsza ktoś zwinie nam je sprzed nosa)
      to pozostaje nam tylko czekać na coś lepszego.
      • joasia83m Re: Taki dylemat :) 23.07.09, 19:40
        i chyba słuszne rozwazania poczyniliscie;)
        mieszkania nie mozna kupowac w pospiechu.
        choc jak traficie na takie, ktore spelnialoby wszystkie krtyeria, to bierzcie
        bez namylslu, bo ludzie potrafia "sprzatnac sprzed nosa", tak bylo w naszym
        przypadku, weszlismy, obejrzelismy, bylo takie jak chcielismy i juz otwieralismy
        buzie by powiedziec, ze bierzemy, a tu wparowala kobieta, ktora ogladala 15 min.
        przed nami i krzyczala, ze bierze, i ze udalo jej sie zdobyc cala gotowke.
        normalnie osłupielismy
        • atenette Re: Taki dylemat :) 23.07.09, 20:19
          O kurcze no właśnie tego się obawiam. Chyba bym tego nie przeżyła
          jak znalazłabym "moje" mieszkanie i ktoś by mi je sprzątną sprzed
          nosa.
          • madziszka Re: Taki dylemat :) 23.07.09, 21:25
            spokój jest najlepszym doradcą!
            lepiej jak Ci ktoś sprzątnie mieszkanie (czego oczywiście nie życzę), niż kupić
            w pośpiechu i potem żałować całe życie!
            szukajcie ofert, oglądajcie i na pewno Wasze mieszkanko tam jest!
            trzymam kciuki za dobre zakupy!
    • agatka_1979 Re: Taki dylemat :) 23.07.09, 21:41
      ja bym kupowała nowe, na uboczu :-) tylko do tego prawo jazdy i
      samochod, a najlepiej dwa

      powodzenia w zakupach! ehh, zazdroszcze :-) choc nam się domek marzy
      tak za 5 lat.. :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja