m.mada
08.03.10, 09:53
Robię dość duży remont łącznie z dobudową nowych pomieszczeń. Ze względów
oszczędnościowych niektóre rzeczy będziemy robić sami, np. malować. Fachowcy
robią kilka rzeczy na raz, gładzenie ścian w starej części domu w zasadzie już
skończyli, ale będą jeszcze kuli na piętrze wejście do nowej części, a stolarz
będzie odnawiał schody. Z tego powodu nie chce na razie malować ścian kolorem.
Z drugiej strony fachowcy naciskają, żeby pomalować te wygładzone ściany, żeby
"wyszły" ubytki i mogli je uzupełnić.
Teraz pytanie. Zastanawiam się czy wystarczy jak pomaluję ściany na biało,
żeby zobaczyli braki i czy dodawać do farby grunt? Czy może teraz pomalować na
biało, żeby wyszło, a gruntować dopiero na koniec tuż przed właściwym
malowaniem? Czy może malowanie na biało jest do niczego, bo ubytków na białym
i tak nie będzie widać, a tylko dołożę sobie roboty?