dorjana1
12.07.10, 00:18
W piątek przyjechały płytki a raczej płyty na podłogę.Mam niby
glazurnika z pojęciem ( z polecenia)ale cuś mi sie wydaje że że
lekko się przestraszył jak zobaczył płyty 80x80...oj chyba szarżował
mówiąc że miał z takimi do czynienia.Ale nic -jutro z nim siedzę na
budowie i pilnuję.Ale czego pilnuję to też nie wiem...Głownie chyba
tego żeby to jakoś tak było położone i jakieś małe docinane
fragmenty nie były na widoku.No i żeby kleju nie żalował...
ogólnie pijta ze mną bracia bo lada dzień będę miała wodę i
kanalizację...