Dodaj do ulubionych

Ogromna prośba

30.09.11, 09:01
Z kranu w łazience kapie woda. Zakręciłam więc zawór z zimną wodą. Ale woda kapie dalej.
Przyjechali hydraulicy (z firmy, która zakładała liczniki na wodę ) i stwierdzili,że nie ma podstaw do wymiany zaworu z zimną wodą, bo: licznik się nie kręci.( Moją uwagę, że w piwnicy są czułe liczniki elektroniczne i wychwycą każdą kroplę wody) zbyli milczeniem.
Stwierdzili też, że tak mocno zakręcili zawór, że nie ma prawa kapać.
Woda kapie dalej.
Moje pytanie: czy, po zakręceniu zaworu, to jest normalne, że woda kapie?
Obserwuj wątek
    • mifff Re: Ogromna prośba 30.09.11, 12:55
      > Moje pytanie: czy, po zakręceniu zaworu, to jest normalne, że woda kapie?

      Wymień uszczelkę pod głowicą.
      • alikate Re: Ogromna prośba 30.09.11, 19:38
        Dziękuję. Hydraulik wymienił uszczelkę. Teraz nie kapie z kranu. Kapie tam, gdzie wymieniona została uszczelka. Mam ochotę wysadzić łazienkę w powietrze.
        • dorjana1 Re: Ogromna prośba 30.09.11, 22:42
          Dla mnie relacja roku :)
          • skomroch1 Re: Ogromna prośba 04.10.11, 21:53
            Dla mnie też :)
            Alicate, jak wysadzisz łazienkę, dalej gdzieś będzie kapać. Niestety.
            • alikate Re: Ogromna prośba 06.10.11, 21:38
              Relacja roku? O, matko jedyna:)
              Przyrzekłam sobie, że jeśli jeszcze raz przytrafi mi się takie szczęście, jak cieknący zawór od wody zimnej, po uprzedniej "naprawie" hydraulika, to napiszę scenariusz. I może jakiś współczesny Bareja zbije kasiorę na filmie:)
              A, teraz zdam relację. Jest nawet happy end:)
              Urządziłam casting. Bo, hydraulik "adeemowski" jest na urlopie.
              Hydraulicy "gazetowi" przychodzili, "naprawiali" i wychodzili. A, woda kapała dalej. "No i panie i kto za to płaci? Pan płaci... Pani płaci... My płacimy..."/ cytat z "Rejsu"/.
              I gdy już zwątpiłam w polskiego hydraulika i doszłam do wniosku, że "hydraulik", to musi być pseudonim z czasów okupacji, i postanowiłam, że wymienię cały zawór, o czym poinformowałam kolejnego fachowca - pojawił się prawdziwy, myślący, uczciwy hydraulik.
              Przyjrzał się zaworowi i zapytał: "dlaczego chce pani wymieniać cały zawór? Wystarczy założyć podkładkę".
              I już nie kapie.

              • 5awa Re: Ogromna prośba 06.10.11, 21:54
                Hej, a gdzie ma być ta podkładka-bo u mnie też kapie :o)

                > I gdy już zwątpiłam w polskiego hydraulika i doszłam do wniosku, że "hydraulik
                > ", to musi być pseudonim z czasów okupacji, i postanowiłam, że wymienię cały z
                > awór, o czym poinformowałam kolejnego fachowca - pojawił się prawdziwy, myślący
                > , uczciwy hydraulik.
                > Przyjrzał się zaworowi i zapytał: "dlaczego chce pani wymieniać cały zawór? Wys
                > tarczy założyć podkładkę".
                > I już nie kapie.
                >
                • alikate Re: Ogromna prośba 06.10.11, 22:00
                  5awa napisała:

                  "Hej, a gdzie ma być ta podkładka-bo u mnie też kapie :o)"

                  Nie mam pojęcia. I nie będę dotykać zaworu. A, nuż zacznie znowu kapać?:)
                • mifff Re: Ogromna prośba 07.10.11, 20:23
                  > Hej, a gdzie ma być ta podkładka-bo u mnie też kapie :o)

                  A skąd kapie?
              • mifff Re: Ogromna prośba 07.10.11, 20:26
                > Przyjrzał się zaworowi i zapytał: "dlaczego chce pani wymieniać cały zawór? Wys
                > tarczy założyć podkładkę".
                > I już nie kapie.

                Wydaje mi się, że pierwszy hydraulik założył starą podkładkę, a powinien nową
                • alikate Re: Ogromna prośba 08.10.11, 10:42
                  ifff napisał:

                  " Wydaje mi się, że pierwszy hydraulik założył starą podkładkę, a powinien nową."

                  Hm... a ja podejrzewam, że nie założył żadnej podkładki. Bo, woda bardzo intensywnie kapała.
                  Do dziś słyszę to kapanie w głowie. Chyba nabawiłam się jakiegoś lęku. Czytam książkę i nagle słyszę kapanie wody. Lecę do łazienki, sprawdzam zawór. Uff... nie kapie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka