eilian
22.08.07, 19:21
To znowu ja... Nie zarzuciliśmy ciągle pomysłu z budową domu drewnianego, ale
najbardziej niepokoi mnie chyba kwestia tego osiadania. Anials napisała w
poprzednim wątku, że "mimo pewnych
niedogodności dało się zamieszkać od razu". Ciekawa jestem jakiego rodzaju
niedogodności to są, domyślam się, że nie można wszystkiego wykończyć od razu,
ale dokładnie z czym trzeba czekać? Tzn. do jakiego stanu się wprowadziłyście?
Co było w Waszym domu zrobione a z czym trzeba było czekać aż osiądzie?
Poza tym, czy nie niepokoi Was, że w czasach zmian klimatycznych i coraz
częstszych huraganów i tego typu anomalii pogodowych taki dom jest za mało
wytrzymały? Bo ja ostatnio sporo o tym rozmyślam...