ishka82
12.06.07, 12:23
My mamy ślub o 12 i to ubłagane, bo chciała nas wpisać na 10:30 (!!!). Fakt i
12 i 11:30, to dość wcześnie, ale przynajmniej nie zdążymy się tego dnia przed
ślubem zestresować ;) No bo kiedy? Wstaniemy i zacznie się maraton: makijaż,
fryzura, kwiaty, ubieranie itp, a na pierdułki czasu nie będzie ;)
Ale masz rację, ja też miałam wrażenie jakby mi Urząd łaskę robił udzielając
ślubu. Nie wiem, czy zarabiać nie chcą, czy o co chodzi?! Czuliśmy się tam jak
intruzi, a to nie powinno mieć miejsca, bo przecież ślub to "ten jedyny
dzień". No ale nic termin i godzina ustalone, mam nadzieję, że chociaż podczas
uroczystości nie poczuję się jak petent ;) A swoją drogą przez "uprzejmość"
pani zrezygnowaliśmy z toastu w Urzędzie, bo "sala mała, nie wiadomo czy
goście się pomieszczą, a poza tym proszę o sprawne i szybkie przeprowadzenie
toastu". Zatkało mnie i tyle. Toast będzie w restauracji, szkoda tylko, że
tych kilka osób zaproszonych tylko na ślub nie będzie w nim uczestniczyć.
A kiedy Twój ślub? Mój 4 sierpnia :)))