Dawno tego nie robiłam, ale na ten tydzień położyłam sobie tygodniówkę. Układ to aura/co na nią wpływa.
Osobno ciągnę po 1 karcie na pracę (wciąż się uczę).
Dziś: 6 buław/księżyc,
w pracy król mieczy
Jutro:
6 denarów/król mieczy,
w pracy 6 denarów
Szczerze mówiąc trochę zapomniałam o tych kartach, ale dziś w pracy odniosłam pewien sukces. Jednak wracając do domu naszły mnie wątpliwości, że trochę źle zinterpretowałam sytuację i ktoś ze współpracowników może mieć do mnie pretensje. W efekcie z sukcesu zrobi się niemiła sprawa. Wciąż siedzi mi to w głowie

No i spojrzałam do notatek.
Teraz się zastanawiam, czy faktycznie mój sukces to mrzonka (6 buław) i dałam się ponieść złudzeniom w księżycu? W dodatku ten król mieczy. Wątpię by pokazał mnie, bo jak pisałam wciąż się uczę. Pojawia się też jutro jako to co wpłynie na aurę dnia... będę musiała wszystko odkręcić pod wpływem króla mieczy i oddać swój sukces (6 denarów)?
Z drugiej strony dziś było zebranie z szefostwem i trochę się oberwało wszystkim jako ogółowi. Gdyby nie ten księżyc widziałabym to pozytywnie, ale teraz głupieję
Nie wiem co robić. Próbować to odkręcać/wyjaśniać na własną rękę by uniknąć konfrontacji czy może nie wybijać się przed szereg i czekać na rozwój wypadków?