serio. Rozłożyłam karty komuś przedwczoraj, wiem o co chodzi, długo się nad nimi zastanawiałam, zrobiłam parę notatek i... nie mogę się przemóc aby opisać wszystko. Tak jak gdy trzeba było się uczyć do egzaminu i ociągało sie z rozpoczęciem nauki

A obiecałam komuś wysłać do jutra...
Istnieje jakieś lekarstwo? ;D