valium5mg
06.03.09, 12:58
a zwlaszcza jeden z przedmiotow z I roku..
Ot z przyczyn zdrowotnych onkologicznej maści komplikacji (rozjazdy po szpitalach et.c)miałam na nim b.czeste absencje,
mimo adekwatnych zwolnien prowadzaca kreci glową,że moze mi nie zaliczyć roku i won.
Wczoraj dala mi ostatnia 'szanse',co bym dala zadaną prace pisemną.
Napisalam owszem,z trudem,tresc poprawna,wykonanie samodzielne
acz pokickal mi sie rozmiar marginesow tj.byly za szerokie,a ona takich nie ocenia...Za 2 tygodnie tym co miala jakies waty do prac (generalnie teraz byla to poprawa, jako,ze wiele osob zgapiało) ich samodzielnosci czy formy ma wpisywac ndst w indeks co rowna sie z wylotem...
Mimo to zostawilam ją w sekretariacie ,dla swietego spokoju.
Pytanie scislej rzecz ujmujac brzmiało
'jak potoczy sie dalej sytuacja z tymi zajeciami (przedmiot humanistyczny,tj.praca z tekstem)
Karty R.Waite, pozycje proste
I. (obecnie) Królowa Pucharów
II. (dalszy obrot sprawy)3 monety
III. (rezultat tegoż. )Rycerz mieczy
na chwile obecną,ciut przybita 'wewnątrz łudze się,jakoby wszystko sie ulozy, nie wiem jest we mnie gdzies w srodku taki spokoj,
choc moze to 'luz' po tym gdy pozbyłam się stresora czyli zadanej pracy.
Potem jakoby
kobita wzięła pod uwagę mą sytuację i mimo to oceniła,
całkiem pozytywnie.
Rycerz sugerować może me dalsze przygotowania 'w pocie czoła' do stworzenia pracy rocznej,na co mam z miesiąc czasu..
Byłabym wdzięczna za korektę mej interpretacji.
:]