Dodaj do ulubionych

Radomscy kierowcy

IP: 217.97.253.* 02.12.01, 21:35
jestem początkującym kierowcą od kiedy jeżdżę po Radomiu i zdarzy mi się
popełnić lekki błąd na drodze spotykam się ze strony innych kierowców
upokarzające gesty(np. pukania się palcem w głowę).To jest tak nagminne
zjawisko !
Czy radomscy kierowcy są tak doskonali i nie popełniają błędów ?!
Obserwuj wątek
    • Gość: Kaboom Re: Radomscy kierowcy IP: *.radom.pl 03.12.01, 09:10
      Gość portalu: beny napisał(a):

      > ... kiedy jeżdżę po Radomiu i zdarzy mi się
      > popełnić lekki błąd na drodze spotykam się ze strony innych kierowców
      > upokarzające gesty(np. pukania się palcem w głowę).

      Hmm, nie sadzisz ze podczas jazdy samochodem nie popelnia sie "lekkich" bledow?
      Kazdy blad z Twojej strony moze kosztowac kogos zycie..

      • Gość: Robsonka Re: Radomscy kierowcy IP: *.netia.pl 03.12.01, 10:11
        Jeżdżę samochodem już ponad 10 lat.
        I zdarza mi się czasami popełnić błąd, jak we wszystkim.
        To że ktoś się puka w głowę, świadczy o tym że ma tam pustkę.
        • Gość: gofia Re: Radomscy kierowcy IP: *.rado.gazeta.pl 03.12.01, 10:57
          jest takie powiedzenie: zapomnial wol, jak cieleciem byl... przeciez kazdy
          kierowca byl kiedys poczatkujacy i czesto znajdowal sie w sytuacji, ktora nie
          zdarzyla sie podczas nauki jazdy, no i trzeba bylo z tego wybrnac. z latami
          przychodzi rutyna, chociaz zawsze za kierownica trzeba miec oczy i uszy szeroko
          otwarte. zgadzam sie z robsonka w kwestii pustki w glowie - ale kto jest bez
          winy, niech pierwszy rzuci kamieniem ;) czasem, niestety, ma sie do czynienia z
          takimi kierowcami, ze az dziw bierze kto im dal prawo jazdy. i nie pomoga lata
          praktyki...
          • Gość: grzean Re: Radomscy kierowcy IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 13:36
            Rozumiem jakiś mały błąd ale jak się wyjeżdza na ulicę wogóle nie patrząc na
            boki to wybaczcie ale o wypadek ni trudno i poszkodowany jest ten , który
            bezmyślnie wyjeżdza jak i ten , który jedzie normalnie. uważam że jak ktoś robi
            błąd i się na niego trąbnie to jest w porządku. Jeśli trochę myśli wie że w tym
            momencie zrobił błąd i na przyszłość będzie uważał. I jeszcze jedno mam
            zastrzeżenia co do jazdy niektórych taksówkarzy często łamią przepisy i myślą
            że wzystkie rozumy zjedli.
            • Gość: aaaa Re: Radomscy kierowcy IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.02, 23:09
              Potwierdzam. Jeźdżę już ponad 20 lat i widzę, że ci, którzy powinni jeździć
              wzorowo, posiadacze tzw zawodowych praw jazdy, jeżdżą najgorzej. I właśnie
              najwięcej jest takich taksówkarzy. Jak im powiedziano na kursie, że na zakręcie
              mają wyrzucić kierunkowskaz, to wyrwali go z kolumny kierownicy i wyrzucili na
              pierwszym zakręcie przez okno. I spokój. Teraz jeżdżą bez kierunkowskazów. Jest
              to najczęstszy błąd taksówkarzy. Nie mówiąc o permanentnym przekraczaniu linii
              ciągłej, wpychaniu się przed samochody stojące na światłach, rozganianiu
              pieszych na przejściach itd. Jak napisał(a) gofia: trzeba mieć oczy i uszy
              szeroko otwarte. I z dala od taksówek !
              • Gość: Tomek Re: Radomscy kierowcy IP: *.radom.pl 16.03.02, 21:08
                Jakies trzy lata temu przyjechalem z Warszawy pociagiem ok. 22,30. Tłok, ze nie
                wiem, bo pod piasecznem byla bomba na torach i w pociagu byli wszyscy
                pasazerowie z pociagow pospiesznych i osobowych z warszaway do radomia,
                zaczynajac od pociagu z warszawy 1 11.10, a konzcac na tym, co przyjechalem,
                czyli do przemysla ok, 16,00 z wawy. Do taksowek ok 100osob, a cih ze 20.
                Wsiadlem, bylem wtedy z mama. Kierowca jechal z predkoscia 100-120 km/h.
                Zamiast podjechac pod blok, stanal ok 50 m. za nim. Jadac lamal wszelkie
                mozliwe przepisy i tlumaczyl sie, ze zdazy jeszcz wrocic na dworzec i zabrac
                kogos bo duzo ludzi jest. Przeciez to sie w glowie nie miesci, lae coz.

                A swoja droga w listopadzie 2001 zdalem na prawko. Mam 8 letniego golfa.
                Najbardziej mnie wkurza, ze chce byc kulturalny i zatrzymuje sie przed
                przejsciem, a tu jekis idiota zatrzymuje sie obok mnie na drugim pasie i mi
                wrzuca ze sie zatrzymalem. I chyba przestane sie zatrzymywac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka