Gość: niusiek IP: *.tkdami.net 06.10.03, 17:51 Postawić budki z kaloryferami i inne pierdoły.Koszty utrzymania będą rosły,a zysku ZERO.To są pomysły władz. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zygzag Re: Jak działają parkingi dozorowane IP: *.tkdami.net / 172.16.17.* 06.10.03, 22:38 A niby dlaczego mam płacić? żeby utrzymywać kilkunastu bezrobotnych? Rada Miejska zlikwidowała płatną strefę a teraz paru facetów pod przykrywką fundacji chce zarobić parę groszy. Może ktoś poda informacje na podstawie jakich przepisów oni działają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Jak działają parkingi dozorowane IP: *.tkdami.net / 172.16.3.* 07.10.03, 01:11 właśnie przy ul. Traugutta 29, pod BGŻ SA, na parkingu administrowanym przez pana Ornata panuje bałagan, trawniki podeptane przez parkingowych, na chodnikach sterty liści. Słowem, jedno wielkie dno. A co na to Straż Miejska???? A swoją drogą, skąd te dopłaty do interesu, skoro nie ma zysku i nigdy nie było? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Jak działają parkingi dozorowane IP: *.tkdami.net 07.10.03, 06:34 To dobry pomysł że są parkingi płatne jeżeli przyjadę po zakupy to wiem że gdzieś zaparkuję 1 zł to niewielki wydatek. Jedno mam pytanie czy Ci panowie też zwracająuwagę na złodziej jeżeli tak to OK ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: Jak działają parkingi dozorowane IP: 213.25.91.* 07.10.03, 09:24 Co to za protekcjonalne tony: "Daliśmy sobie czas na wychowanie radomian, potem zastanowimy się, jak karać"!! Jacy my? Jakie karanie? Na jakiej podstawie? Przez kogo? Komuś się chyba coś pomieszało? Głupota czy arogancja władzy? I kto to jest ten pan, co nam grozi palcem? Z artykułu wychodzi mi, że właściciel banku PKO?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beeeee Re: Jak działają parkingi dozorowane IP: *.tkdami.net / 172.16.3.* 07.10.03, 23:07 oto adres tego Pana: www.radom.pl/?tekst=wydzial_7 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beeee cel fundacji Bezpieczeństwo IP: *.tkdami.net / 172.16.3.* 07.10.03, 23:27 www.google.pl/search? q=cache:KQ3xE6sIFkcJ:www.cs.radom.pl/wspieraj/fundacja.htm+fundacja+bezpiecze% C5%84stwo+radom&hl=pl&lr=lang_pl&ie=UTF-8 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beeeee Re: cel fundacji Bezpieczeństwo IP: *.tkdami.net / 172.16.3.* 07.10.03, 23:31 tym razem poprawnie www.cs.radom.pl/wspieraj/fundacja.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syfon Re: Jak działają parkingi dozorowane IP: *.radom.pilickanet.pl 07.10.03, 11:18 To jest jedna z tzw aktywnych form przeciwdziałania bezrobociu i trudno się tu oburzać, że bezrobotni bez prawa do zasiłku próbują zarobić choćby tę najniższą krajową w jakikolwiek sposób. Problem z dozorowanymi parkingami nie leży moim zdaniem w tym, ze one powstały, ale w tym, w jaki sposób idea ta jest realizowana, a sposób jej realizacji jest właściwie patologiczny, obawiam się, ze wręcz niezgodny z przepisami ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu, ale to jeszcze musialbym sprawdzić. Niezależnie od tego, ma się tu co niepodobać. co takiego? Proszę bardzo: Jakiś czas temu Trybunał Konstytucyjny (aż tak wysoko to zaszło!) stwierdził, że strefy płatnego parkowania to zjawisko niezgodne z konstytucją. Sprawa dotyczyła parkometrów w Warszawie, od zysków z których firma Wapark również nie uiściła do miejskiej kasy ani złotówki, choć tam akurat zyski były. Orzeczenie TK jest ostateczne i już obowiązuje, a parkometry stoją nadal i płacić trzeba. To mniej-więcej wtedy zlikwidowano SPP w Radomiu i od czewca zastąpiono ją ty, co mamy, ale sam już nie wiem, co lepsze. Mam osobisty żal o taki stan rzeczy. Często parkuję pod PKO BP na Traugutta. Zostaję w samochodzie i czekam kilka minut, aż osoba, którą tam zawoże załatwi swoje sprawy w banku. Trwa to zazwyczaj kilka minut, podobno za mniej niż 10 można nie płacić (to pewnie jeden z elementów wychowawczych wobec radomian, od nowego raku będziemy bulić przy wjeździe). Może jestem jakiś nierozgarnięty i nie rozumiem znaczenia słowa "dozorowany", ale wydaje mi się, że chodzi o to, żeby parkingowy pilnował przez czas postoju samochodu, który zostawiam pod jego opieką. Jeśli tak, to nie widzę powodu, by zwracał uwagę na samochód, w którym siedzę, bo ja go sam pilnuję. Nie widzę zatem powodu, bym płacił za postój, bo 1: nie wymagam pilnowania, 2: nie zajmuję nikomu miejsca, gdyż kierowcy starają się raczej tych parkingów unikać i zawsze jest tam gdzie stanąć, 3: płaci się z góry za godzinę a stoi się ile się musi, lub chce. Ciekawe swoją drogą, czy jeśli z góry zapłacę za 60 minut, to po upływie tego czasu i przy mojej tam nieobecności dozór nad pozostawionym autem przestaje obowiązywać, czy też z niebycie tam w celu wykupienia kolejnego biletu od nowego roku zacznę płacić mandaty. Obawiam się, że to drugie. Kiedy ostatnio parkowałem pod PKO, poprosiłem parkingowego, żeby nie pisał biletu, bo zaraz odjadę. Minęło 7 minut, parkingowy podszedł i poinformował mnie, że wypisuje bilet. Wtym czasie z banku wyszedł mój pasażer. Ja na to, że już odjeżdzam, a parkingowy: już napisałem. Ja na to, że w takim razie nie płacę, a on do mnie, że tu obok jest policja i mogę mieć spore kłopoty. Zapłacił człowiek, którego wiozłem, biletu nie dostałem, zatrudniony na parkingu bezrobotny, który groził mi policją wzbogacił się o złotówkę i niby nic się nie stało, ale szlag mnie trafił. A patologia polega tu na tym, że do prac interwencyjnych nie zatrudnia się ludzi za pośrednictwem jakichkolwiek powoływanych specjalnie do tego celu fundacji. Miasto nie bierze kasy za dzierżawę terenu - miasto nie refunduje wypłat dla pracowników fundacji zatrudnionych na parkingach, choć właściwie powinno. to wszystko daje pole do licznych nadużyć, bo: 1: bilety parkingowe to nie są druki ścisłego zarachowania i tylko na słowo p. Ornata należy wierzyć, że sprzedano ich taką czy inną liczbę. 2: miasto nie ma właściwie żadnej kontroli nad tym, jak funkcjonuje fundacja i dzierżawione przez nią parkingi, a powinno. 3: wynająć za kasę prywatnej firmie, kazać ogrodzić, pilnować, ściągać za to należności. Jestem pewien, że zyski by były, a za pieniądze z dzierżawy gruntów można by zorganizować jeszcze dobrych kilkadziesiąt miejsc pracy w ramach prac interwencyjnych (choćby przy sprzątaniu tych parkingów i ich okolic) Tylko trochę więcej pomysłów, kochana radomska władzo! Najłatwiej jest zwalić przykre obowiązki związane z zajmowaniem się bezrobotnymi na jakąś tam fundację, utruć życie zmotoryzowanym i mieć wszystko gdzieś, a potem chwalić się, ile to się zrobiło w ramach walki z bezrobociem. A to wszystko kosztem bezpośrednim nas wszystkich. Tylko pogratulować! Frajerzy płacą, bezrobotni coś robią, fundacja działa, a władza jak zwykle pierdzi w stołki i jeszcze próbuje spijać śmietankę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moloch Re: Jak działają parkingi dozorowane IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 07.10.03, 13:02 Olo ten ton bierze się stąd, że panowi Ci wyniesli go z miejsca pracy. Dla nie wiedzących przypominam, że Fundacja "Bezpieczeństwo" została stworzona przez byłych milicjantów (tak, to nie pomyłka - jeszcze wówczas milicjantów). A kto oddał im w zarządzanie parkingi? Też były milicjant (Marcinkowski) i były SBek. Totalna prywata. A co jeszcze jednego ich łączy? Radomianie Razem (tfu, zmieńcie nazwę, bo ja jestem RADOMIANINEM, a nie jestem z wami). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: riv Re: Jak działają parkingi dozorowane IP: *.radom.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 20:30 Płatna strefa w miała za zadanie rozładować ruch w centrum miasta. Była OK. Rzeczywiście można było znaleźć miejsce do parkowania. Nowe parkingi służą chyba tylko do zatrudniania kilku bezrobotnych (kolesiów?). Idea ta nie ma nic wspólnego z dobrem publicznym. W centrum miasta zrobiło się bardzo tłoczno. Aż strach pomyśleć co będzie, gdy otworzą sąd w budynku NBP. Ja od początku bojkotuję te pseudoparkingi i nie stawiam tam samochodu. Najlepiej byłoby postawić parkometry w centrum, a bezrobotnych zatrudnić choćby do sprzątania, pielęgnacji zieleni itp. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yeti Re: Jak działają parkingi dozorowane IP: *.tkdami.net 08.10.03, 17:07 riw,sam siebie zatrudnij za jałmużnę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Benedek Re: Jak działają parkingi dozorowane IP: *.internet.radom.pl 08.10.03, 19:59 Z tego całego artykułu wnioskuję jedno,że Ktoś kto nie płaci a parkuje,nie ponosi ŻADNEJ z tego tytułu kary. Czyli wniosek jeden od dziś NIE PŁACĘ i radzę też innym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: Jak działają parkingi dozorowane IP: *.internet.radom.pl 09.10.03, 20:42 Jestem pracownicą szpitala ,i często parkuje samochód na parkingu przed szpitalem, ale nie o tym chcę napisać ,chodzi mi o tych nieszczęsnych parkingowych,to znaczy o ich warunki pracy,gdzie ci ludze chodzą załatwiać swoje potrzeby.Gdzie? W krzaki. Tak,tak w krzaki bo gdzie indziej mogą.Chyba tą sprawą powinien się zająć PIP. To jedna srawa , a druga to ,to czego oni DOZORUJĄ, jak widać nawet na zdięciu dołączonego do artykułu ,to jednego drzewa i paru smochodów,a często bywa tak ,że tylko drzewa.Parking dozorowany jest od godziny 7 do 19,ale często już po godzinie 16-tej jest tam pusto, ci ludze stoją i stoją. Było ciepło,teraz zbliżają się chłody, a Parkingowi stoją i stoją,i stać będą bo mają za to płacone minimum,ale Ludzie postarajcie się im stworzyć leprze warunki do tej niewdzięcznej Pracy. Nawet Parkingowy jest Człowiekiem. A co do wypowiedzi pana Ornata ,to jaka w Polsce firma,czy zakład pracy ,funkcjonuje tak długo bez zysków? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolo Re: Jak działają parkingi dozorowane IP: *.tkdami.net / 172.16.3.* 09.10.03, 20:57 Dobra uwaga jak to możliwe, aby Fundacja Bezpieczeństwo, jako podmiot prawny dokładała do interesu, z czego??? Chyba jakaś porządna kontrola skarbowa by się tutaj przydała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fredek Re: Jak działają parkingi dozorowane IP: *.radom.pilickanet.pl 10.10.03, 12:48 Zorganizowanie płatnego parkingu obok szpitala oraz Urzędu Miejskiego należy uznać za superchamstwo. Nawet wtedy, kiedy obowiązywała tzw. strefa, nie płaciło się tam. Dlaczego ma płacić pacjent, który przyjechał do przychodni do lekarza lub interesant do Urzędu. Psim obowiązkiem miasta jest zapewnienie mu bezpłatnego parkingu. Niestety nasz obecny prezydent słynie z sentymentu do parkingów, za jego kadencji bowiem działalność policji w Radomiu polegała na kasowaniu pieniędzy z "działalności parkingowej" (istniejące parkingi przy przedłużeniu Żwirki i Wigury obok Komendy oraz kolejny niedoszły parking, który zaczęli budować na czarno-bez zezwolenia, o czym pisała G.W.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boguś Re: Jak działają parkingi dozorowane IP: *.internet.radom.pl 16.10.03, 16:43 Moim zdaniem to jest tylko i wyłącznie ładowanie komuś (nie miastu)kasy,i to na MAXA nawet w soboty. Konkretnie to chodzi mi oto że w soboty też trzeba płacić,a zawsze były te dni (sobota,niedziela...) wolne od opłat. PARANOJA. Odpowiedz Link Zgłoś