Dodaj do ulubionych

Ludzie, psy i bezmyślność

01.07.11, 00:49
zamknięty
Historia pierwsza:

Wczoraj przechodziłam sobie przez pasy, na szczęście nie było tam więcej ludzi a z naprzeciwka szła pani z psem rasy Hasky (tych akurat się nie boję). Pies na długiej smyczy - niezbyt odpowiedniej dla dużego i silnego psa. Po czym jak przechodziłam obok pies próbował na mnie skoczyć. Nie wiem jakie miał zamiary? Właścicielka ledwo nad nim panowała. Wyobraźcie sobie taką samą scenę i tłum ludzi na tych pasach?
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 01.07.11, 00:53
      zamknięty
      https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRuy18KD3USlkDz02wBbUfBS_AcW3e26N5boB_vBuHOXVAhqH3n

      ZDJĘCIE ŚCIĄGNIĘTE Z INTERNETU
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 01.07.11, 01:06
      zamknięty
      HISTORIA DRUGA:

      Dzisiaj stałam na przystanku autobusowym w centrum Katowic i z daleka obserwowałam taką scenkę z udziałem psa rasy bulterier. Zaraz po wyjściu z autobusu pies sam ściągnął sobie parciany kaganiec i go wyrzucił na ulicę - właścicielka psa nawet tego nie zauważyła. Pies (teraz już bez kagańca) prowadzony był również na długiej smyczy, plącząc się równo pod nogami przechodniów i owijając smycz wokół nóg właścicielki i dziecka, które jej towarzyszyło. Później z tak "odbezpieczonym" psem pani podeszła do kiosku, wchodząc w dość spory tłumek ludzi.
      Zastanawiałam się co będzie jeżeli ktoś niechcący na przykład nadepnie tego psa? Obserwując tą scenkę - tego się jednak nie da opisać a wierzcie mi, że wiem o czym mówię - miałam wrażenie, że pani ma psa ale tak naprawdę to nawet nie zdaje sobie sprawy co prowadzi na tej smyczy. Ta pani na pewno nie miała ręki do psów a już na pewno nie "odpowiedniej ręki" niezbędnej przy hodowaniu tego tupu psów.
      • cirano Re: Ludzie, psy i bezmyślność 01.07.11, 07:39
        zamknięty
        Psy (jak zaręczają znawcy), czują człowieka. Jego obawę, strach, sympatię...
        Jeśli ten haski na ciebie skoczył a nie był agresywny, to chyba wydałaś mu się sympatyczna i chciał się pobawić, albo... niyftore tak majom, seksualne żondze go napadły
        • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 01.07.11, 15:09
          zamknięty
          Mój "problem" polega na tym, że na mnie psy - o ile nie są szkolone na jak ja to mówię "morderców" - reagują dość dziwnie, ale zazwyczaj pozytywnie. Częściej boję się aby pies mnie nie ubrudził. Ostatnio byłam w białych spodniach i zaprzyjaźniony wilczurek chciał mi okazać swoją wielką miłość a było po deszczu. Kiedyś dwóm wilczurom - jeden stary, drugi młody (robił to co ten starszy)smile zebrało się psie na czułości. Dobrze, że za mną była ściana, bo by mnie przewróciły. Lata przy koniach, gdzie i psów nie brakowało. A poza tym mój wujek jeszcze przed wojną i po wojnie szkolił psy, więc akurat nie poczułam się zagrożona ale...tak jak napisałam,
          ...gdyby na tych pasach znajdowało się więcej ludzi
          ...gdyby ktoś przestraszył się tak dużego psa
          ...gdyby pies przestraszył się sytuacji
          Wiem, że to jest tylko gdybanie ale uważam, że większość wypadków z udziałem psów bierze się z winy i nie wiedzy ludzi na temat danej rasy
      • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 01.07.11, 15:19
        zamknięty
        Natomiast co do drugiej historii to obawiam się, że już teraz pies rządzi właścicielami i to pies,który aby był prawdziwym i oddanym "przyjacielem" to właściciele muszą mieć silną osobowość, być stanowczy i konsekwentni w działaniu, czego tutaj jakoś nie było widać.
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 01.07.11, 01:07
      zamknięty
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/e/ec/Bull_Terrier_R_02.jpg/250px-Bull_Terrier_R_02.jpg
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 02.07.11, 16:02
      zamknięty
      No i aby nie było tak bezmyślnie to dodam jeszcze dobry przykład. Młody człowiek, z dość dużym psem wielorasowym czyli kundlem dość szybko i sprawnie zareagował na reakcję swojego psa, który nieświadomie (pies nie chłopak) kogoś przestraszył.
      I to mi się bardzo podobało
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 09.08.11, 10:26
      zamknięty
      Kolejna historia; skwerek, trochę drzewek - pies z ras zaliczanych do bardzo groźnych biega sobie luzem, bez smyczy, bez kagańca. Właściciel beztrosko obserwuje psa. W pewnym momencie pies zrywa się i biegnie w moim kierunku - z tej odległości trudno mi określić intencje psa, więc trudno się dziwić że się przestraszyłam. Na moje stanowcze:
      - Niech pan przywoła tego psa do siebie
      Facet wzrusza ramionami i mówi:
      - Przecież on jest taki spokojny, on nic nie zrobi...
      A skąd ja mogę wiedzieć, czy akurat nie weszłam na tak zwany jego teren? A może ja się nie podobam zwierzęciu i jednak coś zrobi?

      PS. Wieczorem słyszę w wiadomościach, że jeden z takich "spokojnych psów"(tej samej rasy) zagryzł dziecko.
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 09.08.11, 10:29
      zamknięty
      I jeszcze jedna, podobna historia. Jest jakaś impreza, wszędzie kręcą się tłumy ludzi a w tym tłumie spaceruje pani z amstaffem. Co prawda pies jest na smyczy (za długiej i za cienkiej, jak na siłę takiego psa) ale bez kagańca. Poza tym nie tylko ten, ale każdy pies może się przestraszyć tłumu ludzi, obcej dla niego sytuacji, wystrzału fajerwerków itp. atrakcji i może zaatakować nieświadomie...ze strachu
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 09.08.11, 10:31
      zamknięty
      Aby nie było tak źle to też dobry przykład. Wczoraj pan z trochę większych gabarytów kundelkiem prowadzonym jak najbardziej na smyczy i w kagańcu już z daleka wołał, że piesek nic nie zrobi a zachowuje się hałaśliwie (pies sobie poszczekiwał) bo... zainteresowany jest swoim kolegą (było to zgodne z prawdą)
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 29.12.11, 10:11
      zamknięty
      To też było widać na Jarmarku. Ja mogę zrozumieć, że pies nic nie zrobi bo jest tak nauczony ale gdy w pobliżu są trzy psy tak zwanych groźnych ras, już bym nie była taka pewna, bo nigdy nic nie wiadomo...
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 29.12.11, 10:15
      zamknięty
      Ostatnio obserwowałam taką scenkę i powiem że zamierałam na samą myśl co się może dalej wydarzyć. Może dziesięcioletnia dziewczynka prowadziła na smyczy dorosłego rottweliera. Pies oczywiście bez kagańca.Wyraźnie było widać, że dziecko sobie nie radzi z psem a pies...co jakiś czas ciągnął ją w stronę innych i to małych dzieci. Nic się nie stało, no może pies akurat był przyzwyczajony do dzieci no ale...gdyby któreś wyciągnęło w jego kierunku rękę?
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 07.03.12, 12:12
      zamknięty
      Dzisiaj byłam świadkiem kolejnej takiej scenki. Pies - szczerze powiem, że dopiero niedawno dowiedziałam się że te psy są rasowe i zaliczane do obronnych i niebezpiecznych, chociaż budową przypominają charta (smukła sylwetka i długi ogon) - po prostu brałam takie psy za mieszańce. W końcu nie muszę znać wszystkich ras. A co do samej scenki, to młody chłopak zostawił psa - bez kagańca, bez smyczy przed sklepem do którego sam wszedł. Pies może i był łagodny i nauczony, ale....nigdy nie wiadomo co zwierzę może zrobić gdy się przestraszy.
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 22.04.12, 19:44
      zamknięty
      W GDAŃSKU PUSZCZONY WOLNO AMSTAFF ZAGRYZŁ SARENKĘ
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 22.04.12, 20:02
      zamknięty
      I jeszcze jedna historia, ale ta jest trochę żartobliwa. Pewnego dnia gdy wychodziłam z pracy zauważyłam z okna panią, która dosłownie zamarła...Mój mózg zaczął pracować na zdwojonych obrotach...wiedząc co to za pies(pani też miała tego świadomość) bo obok pani w szalonym tempie przeleciał amstaff - bez smyczy, nawet bez obroży i również bez kagańca - z lekka podcinając kobiecie nogi. A po chwili...emocje opadły i obie nie mogłyśmy powstrzymać śmiechu bo...W tym miejscu jest nieduży skwerek, było po deszczu, więc błota co nie miara a pies chyba poczuł smak wolności bo jak szalony wybiegał się po łączce, położył w kałuży, wytarzał w największym błocie.
      A miał przy tym tak błogi i radosny wyraz oczu i pyska, że aż mi go było żal (no i właściciela, bo pies w ciągu paru minut z biszkoptowego zrobił się odrobinę szarawysmile). A potem rozbawiony poleciał dalej. Myślę, że pies po prostu wyrwał się właścicielowi i poczuł odrobinę wolności.
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 23.05.12, 18:57
      zamknięty
      Groźny pies terroryzuje mieszkańców. "Ramzes utrwalił sobie, że może gryźć ludzi"

      Amstaff Ramzes pogryzł już 4 osoby, w tym dwójkę dzieci. Mieszkańcy podbydgoskiego Ciela boją się wychodzić z domu. Właściciele psa nie widzą problemu, inspekcja weterynaryjna nie ma narzędzi, by proceder ukrócić, a policja daje szansę na poprawę. Sprawa utknęła w sądzie.
      Pan Marek wracał z garażu, gdy zza ogrodzenia sąsiada wybiegł amstaff: - Skoczył mi na klatkę piersiową. Zdążyłem się zasłonić ręką, wbił się w tę rękę! Tu mam blizny - pokazuje ślady po kłach na przedramieniu. - Trzymał mnie tak długo, aż córka właściciela ściągnęła go z mojej ręki. Nie wyrywałem się, bo wiedziałem, że mogę tylko pogorszyć sytuację - wspomina pan Marek.
      Wcześniej pies pogryzł także 9-letniego Maćka: - Szedłem z kolegą, kiedy właściciel wychodził i Ramzes uciekł mu pod nogami przez furtkę. Wtedy dopadł do mnie i ugryzł mnie w rękę. Musiałem nią ruszyć, bo ciągnął ją i strasznie bolało - opowiada Maciek. Ma rozległe blizny na lewym przedramieniu.
      - On nie jest groźny. Weterynarz u niego żadnej agresji nie stwierdził - właścicielka psa problemu nie widzi. - Mam go uśpić? To pies mojej córki. Chowa się z dziećmi. Jakby był taki groźny, to pół wsi by zjadł - twierdzi kobieta.
      Łatwiej reagować, gdy człowiek znęcą się nad zwierzęciem
      Powiatowy lekarz weterynarii dr Zygmunt Gadomski psa obserwował i wścieklizny nie stwierdził. Innych badań zrobić nie może, bo nie ma procedur. Łatwiej reagować, gdy to człowiek znęca się nad zwierzęciem. - Ustawa o ochronie zwierząt wyraźnie precyzuje, co jest zaliczane do czynów znęcania się nad zwierzętami. A to, że dobro człowieka jest naruszone, jest traktowane jako czyn przestępczy, który trzeba udowodnić w warunkach procesowych - tłumaczy dr Gadomski.
      Do tej pory policja jedynie pouczała właścicieli. Po interwencji TOK FM skierowała sprawę do sądu rejonowego. Tam toczy się ona od ponad miesiąca.
      Pies wyjechał i wrócił
      Właściciele obiecali sąsiadom, że wywiozą psa do schroniska. Ramzes trafił jednak do rodziny w Kcyni. Jednak tylko na kilka tygodni, bo znowu wrócił do swojego domu i terroryzuje mieszkańców. - Jesteśmy bezsilni, nie ma na nich żadnego sposobu. Musiałoby się chyba coś stać okropnego, żeby ktoś zareagował. Jak kogoś zagryzie, to się wszyscy obudzą. A potem będzie gadanie, gdzie byli sąsiedzi, czy nikt nie widział - żali się pani Barbara.
      Pies, który ugryzł kilkakrotnie, wie, że może to robić
      Specjaliści ostrzegają - taki pies może być bardzo groźny. - Taki pies, który ugryzł kilkakrotnie, utrwalił sobie w głowie, że on to może robić - ostrzega Izabela Szolginia, dyrektor bydgoskiego schroniska dla zwierząt. - Taki pies musi być zostać uśpiony, jeżeli jest bardzo groźny. Nie możemy czekać, aż wyjmie dziecko z wózka i je zagryzie. Psa można też skierować do specjalisty - behawiorysty, który, po odpowiednim szkoleniu, stwierdza, czy coś jeszcze z takim psem można zrobić. Ale to ciężka praca dla właścicieli - dodaje Szolginia.
      Policja: obiecują poprawę, nic nie możemy zrobić
      Policja bezradnie rozkłada ręce. Sierżant Grzegorz Kujawa: - Teraz pies jest za ogrodzeniem, na łańcuchu. Właściciele zapewniają, że dołożą wszelkich starań, by nie wychodził poza posesję. Dopóki sąd nie wyda decyzji, nic nie możemy zrobić - tłumaczy policjant.
      Jak zapewnił TOK FM przedstawiciel Prokuratury Rejonowej w Bydgoszczy, sprawa zostanie wyjaśniona najpóźniej za kilka tygodni.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11780055,Grozny_pies_terroryzuje_mieszkancow___Ramzes_utrwalil.html
    • balzack Re: Ludzie, psy i bezmyślność 07.06.12, 14:11
      zamknięty
      Brak słów
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 10.09.12, 17:39
      zamknięty
      https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRuy18KD3USlkDz02wBbUfBS_AcW3e26N5boB_vBuHOXVAhqH3n
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 12.10.12, 21:27
      zamknięty
      Dzisiaj przechodzę przez ulicę i pani z groźnym psem idzie prosto na mnie - nie wiem jak się nazywa ta rasa, ale podobno groźniejsze niż amstaff. Można się nieźle pomylić, bo psy wyglądają jak mieszańce o dość masywnej budowie. Pies oczywiście bez kagańca i na tak zwanej długiej smyczy - nie dla psa o takiej masie ciała. Przecież gdyby coś mu "obiło" to smycz za parę sekund byłby w strzępach. Po raz pierwszy w życiu ustąpiłam zwierzęciu.
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 12.10.12, 21:32
      zamknięty
      Syn mojej znajomej wziął przygarnął z azylu takiego groźnego psa i z uporem maniaka przychodzi z nim do niej do pracy. Pies prowadzony jest bez smyczy i oczywiście bez kagańca. Mimo zapewnień, że jest łagodny swoim wygląem budzi grozę. Pies coś przeżył i jest wystraszony - nie wiemy co, ale kto zagwarantuje to czy w sytucji zagrożenia dla niego nie zareaguje ten sposób, że zaatakuje?
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 12.10.12, 21:38
      zamknięty
      Tę scenkę oglądałam jadąc jakimś autobusem. Chodnik prowadzący z osiedla prowadził trochę w dół (z górki). Nagle na chodnik, na którym szli ludzie wjechał chłopak na rozpędzonym skuterku obok którego biegł zupełnie swobodnie (nie miał ani smyczy, ani kagańca ani nawet obroży) dość duży (na pewno dorosły) amstaff.
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 12.10.12, 21:39
      zamknięty
      https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRuy18KD3USlkDz02wBbUfBS_AcW3e26N5boB_vBuHOXVAhqH3n
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 18.12.12, 01:20
      zamknięty
      https://www.e-gify.pl/gify/zwierzeta/losie/losie5_(www.e-gify.pl).gif
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 11.01.13, 19:59
      zamknięty
      No to jeszcze jedna (być może mrożąca) krew w żyłach historia z dzisiejszego dnia. Przechodzę dzisiaj przez ulicę w dość ruchliwym miejscu z uwagi na to że jest tam położony szpital a także przychodnia a niedaleko przystanek autobusowy - nie było to na Nikiszu - w takim miejscu idą sobie dwie MAŁE DZIEWCZYNKI z psem rasy AMSTAFF. A pies prowadzony jest na tej długiej, cienkiej smyczy z karabinkiem.
      • balzack Re: Ludzie, psy i bezmyślność 13.01.13, 10:28
        zamknięty
        Piszesz, że to były małe dziewczynki. Myślę że nawet nie zdawały sobie sprawy że coś się może stać. One szły z psem na spacer. A całą winę za taką bezmyślność ponoszą nie mogę powiedzieć czy rodzice (bo tego nie wiemy) ale właściciele psa. A potem się czyta, że pies porwał smycz. No faktycznie taki pies na cienkim sznureczku to pomysł pierwsza klasa. Już nawet nie chodzi o to że mógłby coś komuś zrobić ale gdyby "poczuł wolność" to i tak te małe były by bez szans na to aby go utrzymać.
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 11.01.13, 20:09
      zamknięty
      Mimo całej wiary w inteligencję amstaffów - gdyby się zdarzyło cokolwiek nieprzewidzianego to te dziewczynki byłyby bez szans. One nawet nie byłyby w stanie utrzymać tego psa na tym czymś co na pewno nie było smyczą dla tak silnego psa.
      • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 27.07.17, 21:18
        zamknięty
        A u nas nie ma Cizara Milana
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 15.01.13, 22:54
      zamknięty
      To nie jest tak, że ja nie lubię psów. Powiem więcej to psy mnie lubią ale czasami przydałoby się trochę rozwagi zwłaszcza gdy człowiek jest odpowiedzialny za zwierzę, które może z naszego ludzkiego punktu widzenia źle ocenić sytuację i zrobi coś (dla nas) nieprzewidywalnego.
    • madohora Re: Ludzie, psy i bezmyślność 15.01.13, 22:55
      zamknięty
      https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRuy18KD3USlkDz02wBbUfBS_AcW3e26N5boB_vBuHOXVAhqH3n
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka