Dodaj do ulubionych

Humor żydowski

22.07.12, 00:09
Salcia z łoża śmierci woła męzą:
- Mosze, ty chodź tutaj i posłuchaj! Ja teraz umieram, za parę dni ty będziesz musiał iść pod rękę w najlepszej zgodzie z moją mamą, a twoją teściową....Ja wiem, że ty jej nie cierpisz, ale ja ciebie proszę zrób to dla mnie
- Salcie, jeżeli ty mnie prosisz, to ja to dla cienie zrobię, ale ja ci powiem tylko tyle, ja nie będę mieć z tego pogrzebu żadnej przyjemności!
Obserwuj wątek
    • madohora Re: Humor żydowski 22.07.12, 00:11
      Nauczyciel do małego Icka:
      - Pożyczyłem do twego ojca sto złotych i po tygodniu oddałem dwadzieścia. To ile jestem mu dłużny?
      - Sto złotych!
      - Cóż to? Jesteś Żydem a na rachunkach się nie znasz?
      - Na rachunkach to ja się nam, ale pan nie zna mojego ojca!
      • madohora Re: Humor żydowski 02.05.21, 20:21
        Inspektor Wydziału Wiz i Rejestracji odradza uczonemu Żydowi emigrować do Izraela.
        - Pracę ma pan dobrą, mieszkanie wygodne. Czego jeszcze panu brakuje?
        - Ja sam to bym nie wyjeżdżał, ale małżonka nalega...
        - No przecież to pan jest mężczyzną! Nie może pan przekonać żony?
        - Ale rodzice małżonki też chcą jechać...
        - No to niech wszyscy jadą, a pan niech zostaje!
        - Ale ja jestem jedynym Żydem w rodzinie...
      • madohora Re: Humor żydowski 05.07.22, 17:19
        Nauczyciel pyta w szkole:
        – Powiedz mi, Moniek, co zrobił król Sobieski, kiedy wstąpił na tron?
        – Co znaczy, co zrobił? Usiadł na nim!
      • madohora Re: Humor żydowski 01.10.22, 20:14
        W żydowskiej restauracji:
        - Kelner, proszę spróbować tej zupy
        - O co chodzi? Przecież to jest ta sama zupa co zawsze pan zamawia
        - Spróbuj!
        - Proszę pana czy podałem panu kiedyś złą zupę
        - Mówię spróbuj!
        - Dobrze, spróbuję ale gdzie jest łyżka?
        - O!
    • madohora Re: Humor żydowski 22.07.12, 00:12
      Młody człowiek zwraca się di szadchena z pretensją po wizycie u proponowanej narzeczonej:
      - Co mi pan proponujesz, przecież ona kuleje
      - Ale tylko kiedy chodzi!
    • madohora Re: Humor żydowski 22.07.12, 00:15
      Przychodzi Żyd do rabina i mówi:
      - Rebe moja żona próbuje mnie otruć
      - Nie może być! - mówi rebe - Tobie na pewno tylko się tak wydaje
      - Ależ rebe, to prawda, ona naprawdę chce mnie otruć!
      - Słuchaj - mówi rebe - Ja z nią porozmawiam i zobaczymy co jest grane
      Po tygodniu Żyd wraca do rabina
      - No i co rebe?
      - Słuchaj, ja do niej telefonowałem i rozmawialiśmy trzy godziny....
      - No i co?
      - Wiesz co, ty wypij tę truciznę...
    • madohora Re: Humor żydowski 25.07.12, 18:57
      Przysłowie żydowskie Jeżeli problem można rozwiązać pieniędzmi to to nie jest problem tylko koszt.
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 09:53
      Izrael, Icek stawia się przed komisje wojskową:
      - Wyobraź sobie taką sytuacje poborowy: znaleźliście się na polu walki, a przed wami stoi Arab, co robicie?
      - Odbezpieczam karabin i zabijam go.
      - Dobrze, druga sytuacja: To samo pole walki, ale przed wami pojawia się dwóch Arabów.
      - Odbezpieczam karabin i zabijam ich.
      - Dobrze, trzecia sytuacja, ale teraz macie Araba z prawej , z lewej i przed sobą. Co robicie?
      - Też odbezpieczam karabin i strzelam do nich krótkimi seriami.
      - Dobrze, a teraz macie przed sobą cała drużynę Arabów i czołg, co robicie?
      - Strzelam, a jak ich zabiję odbezpieczam granat i likwiduję czołg
      - Świetnie!
      - A czy ja mogę zadać pytanie?
      - Tak.
      - To ja sam będę służył w tej armii?!
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 09:54
      - Muszę powiedzieć, że moja żona jest wspaniała! - oświadcza Rozenbaum na przyjęciu urodzinowym małżonki. Matka odciąga go na bok i mówi:
      - Jak mogłeś powiedzieć, że ta twoja ruda, wredna wiedźma jest wspaniała?
      - Ależ mamusiu, ja nie powiedziałem, że jest wspaniała. Ja powiedziałem, że muszę tak powiedzieć.
      • madohora Re: Humor żydowski 19.12.19, 14:23
        Agent Wendelinami zdołał wpako wać po wielu trudach pewnej firmie większą partję cygar. Jest uszczęśli wiony i chcąc okazać sw r ą wdzięczność, ofiarowuje szefowi setkę najwyszukań- szych. Ale szef nie chce przyjąć poda runku. — Nie inogę wziąć za darmo! Pod żadnym warunkiem. — Tak! A więc dobrze, skoro pan koniecznie chce płacić, policzę panu tę setkę jednego złotego, dobrze? — Hm! Nalegasz pan panie Wen- zelman tak natarczywie, że nie chcąc robić panu przykrości, wezmę po tej cenie dwie setki.
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 09:55
      Żydowska wdowa wspomina zmarłego męża: "Ach, wspaniały mężczyzna, braki w wielkości nadrabiał szybkością".
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 09:55
      Przychodzi młody mężczyzna do szpitala i mówi do lekarza:
      - Proszę mnie wykastrować!
      - A czy dobrze pan to sobie przemyślał? To zabieg mający poważne konsekwencje i nieodwracalny!
      - Tak, panie doktorze, wiem! Proszę kastrować!
      Po zabiegu lekarz pyta pacjenta:
      - Co wpłynęło na podjęcie przez pana tak nietypowej decyzji?
      - A bo doktorze ożeniłem się niedawno. Żona jest Żydówką. No to musiałem.
      - Zaraz, to może pan chciał się obrzezać?
      - No tak. A jak ja mówiłem?
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 09:56
      Dwóch żebraków siedzi na chodniku we Włoszech. Jeden z nich trzyma duży krzyż, a drugi dużą gwiazdę Dawida. Obaj trzymają wyciągnięte kapelusze na datki pieniężne. Ludzie przechodzą, spoglądają długo na żebraka z Gwiazdą Dawida, ale nikt mu nic nie wrzuca, natomiast za każdym razem zbiera coś żebrak z krzyżem. Idzie zakonnik, stanął i z daleka przygląda się żebrakom. W końcu podchodzi do tego z gwiazdą Dawida i mówi:
      - Nie zdajesz sobie sprawy, że to chrześcijański kraj? Nie otrzymasz tu żadnej jałmużny, trzymając gwiazdę Dawida.
      Żebrak zwraca się do tego z krzyżem:
      - Ty, Jakow, patrz, kto próbuje nas uczyć, jak się robi interes.
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 09:56
      Dawno temu przychodzi Żyd do Urzędu Stanu Cywilnego i mówi, że chce zmienić nazwisko.
      - Na jakie?
      - Chciałbym się nazywać Kowalski.
      - A jak się pan teraz nazywa?
      - Malinowski.
      - Panie, po co to panu, dlaczego chce pan to zmienić??
      - Widzi pan, bo jak się mnie wtedy zapytają o poprzednie nazwisko, to chcę powiedzieć - "Malinowski"
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 09:57
      Moniek Szwarcberg wysłał swego pracownika, Joska Wasersztajna, żeby odebrał dług od Jojne Goldszmita. Josek wraca bez pieniędzy.
      - Czyżby Jojne nie chciał oddać długu? - pyta zaniepokojony Moniek.
      - Wyraźnie tego nie powiedział - odpowiada uspokajająco Josek - tylko mnie wyrzucił za drzwi, a potem spuścił na pysk ze schodów
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 09:58
      Dawno temu rosyjski Żyd odwiedził swoją rodzinę w Izraelu. Przed powrotem do Krainy Sierpa i Młota umówił się z nimi, że listy pisane przez niego niebieskim atramentem będą oznaczały, że wszystko w porządku, a te pisane zielonym oznaczać będą, że ma problemy, lecz boi się o nich pisać.
      Pierwszy list przychodzi do Izraela już po paru tygodniach i jest napisany... niebieskim atramentem. Pierwsze zdanie brzmi:
      "Żyje się tu wspaniale, niczego nam nie brakuje i wszystko można kupić. No może za wyjątkiem zielonego atramentu..."
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 09:59
      Stary Żyd dawał do gazety nekrolog po swojej żonie i spytał o cenę.
      - Do pięciu wyrazów za darmo.
      - Nooo... to niech będzie: Zmarła Zelda Goldman.
      - Ma pan do dyspozycji jeszcze dwa wyrazy.
      - To niech będzie: Zmarła Zelda Goldman, sprzedam Opla
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 10:00
      Panie Łabędź, czy pan wie, jaka jest różnica pomiędzy moją żoną a pańską?
      - Nie wiem
      - A ja wiem.
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 10:01
      Zima. Do knajpy wchodzi Żyd zostawiając otwarte drzwi. Barman natychmiast reaguje:
      - Panie, zamknij pan te drzwi, przecież na dworze jest zimno.
      - Czy panu się wydaje, że jak zamknę te drzwi, to na dworze zrobi się cieplej?
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 10:02
      Dawno dawno temu zszedł Pan Bóg na spacer po pustyni i trafił do jakiegoś miasta. Podszedł do mieszkańców i zaproponował:
      - Mam dla was przykazanie
      - A jakie?
      - Nie zabijaj.
      - No coś ty! My Hetyci żyjemy z wojen. Potrafimy tylko wytapiać żelazo i walczyć. Bez zabijania nasz naród zginie.
      Poszedł Bóg dalej i trafił do następnego miasta.
      - Mam dla was przykazanie - rzekł do mieszkańców:
      - A jakie?
      - Nie cudzołóż.
      - To chyba jakieś żarty. W naszej świątyni są najlepsze ladacznice. Wszystkie nacje przyjeżdżają do nas się zabawić. Bez cudzołóstwa pomrzemy w nędzy.
      W trzecim mieście Bóg spróbował jeszcze inaczej:
      - Mam dla was przykazanie - nie kradnij.
      - To jak mamy żyć - nie da się handlować z Syryjczykami nie kradnąc.
      Nieco przybity Pan Bóg wrócił na pustynię. Jacyś barbarzyńcy paśli tam swoje stada. Zrezygnowany Bóg spytał:
      - Chcecie mieć jakieś przykazania?
      - A za ile???
      - Za darmo.
      - A to byśmy z dziesięć wzięli.
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 10:02
      Babcia Żydówka pilnuje na plaży swojego wnuka. Nagle o brzeg uderza wielka fala i zabiera wnuczka ze sobą. Babcia w rozpaczy zaczyna wzywać na pomoc Boga i modli się błagalnie:
      - Boże miłosierny! Oddaj mi wnuka! Spraw, żeby morze wyrzuciło go całego i zdrowego! Ty jesteś dobry i wspaniałomyślny, spraw, żeby dziecko się uratowało!
      Za chwilę o brzeg uderza kolejna większa fala i wyrzuca dzieciaka na piasek. Babcia patrzy, dzieciak żywy i cały, oddycha i patrzy przytomnie. Babcia patrzy z wyrzutem i oburzeniem w niebo i pokazuje oskarżycielsko na leżącego chłopczyka:
      - Ale on miał na głowie kapelusz!
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 10:03
      Dzwoni Żyd do swojego przyjaciela:
      - Mosze, ile to jest 2x2?
      Mosze zamyślił się i pyta:
      - A kupujesz czy sprzedajesz?
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 10:03
      POWÓJ
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 10:04
      Szpital położniczy.
      - Salcie, co urodziłaś?
      - Chłopczyka i dziewczynkę!
      - Ile?
      - Chłopak 4200, dziewczynka 3600.
      - Dziewczynkę zostaw, chłopaka sprzedaj.
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 10:04
      Cadyk przechodzi w sobotę obok sklepu kupca żydowskiego. Sklep jest otwarty. Rabbi stwierdza z najwyższym oburzeniem:
      - Aj, jakiż to łajdak! No i co mu właściwie z tego przyjdzie? Przecież i tak nie wolno mu dziś utargować ani grosza!
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 10:05
      - Rebe, a w szabas można skakać na spadochronie?
      - Skakać można. Ale spadochronu otwierać nie wolno!
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 10:05
      Pewien magid wygłasza w bóżnicy wielogodzinne, przeraźliwie nudne kazanie. Już po godzinie dom Boży świeci pustkami. Gdy minęło dalszych trzydzieści minut, w świętym przybytku pozostał jedynie szames.
      Po pewnym czasie szames zbliża się do kaznodziei i szepce mu do ucha:
      - Rabbi, na mnie też już czas. Oto klucz. Jak skończycie kazanie, to nie zapomnijcie zamknąć bóżnicy!...
    • cusiew44 Re: Humor żydowski 26.07.12, 10:06
      Muszkatenblit idzie Grzybowską. Nagle ktoś go kopie z całej mocy w jedno z najczulszych miejsc męskiego ciała. Muszkatenblit odwraca się błyskawicznie i widzi przed sobą jakiegoś zupełnie obcego współwyznawcę, który mówi z zamieszaniem:
      - Ja pana bardzo przepraszam, ale ja myślałem, że to jest Kohn z Ogrodowej...
      - Co znaczy Kohn z Ogrodowej?? A gdyby to był Kohn z Ogrodowej, to panu zaraz wolno kopać go?
      - A co to pana właściwie obchodzi, dlaczego ja kopię Kohna z Ogrodowej?!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka