Dodaj do ulubionych

TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK

    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 13:54
      https://img30.dmty.pl//uploads/202103/1615622460_lveiyt_600.jpg
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 14:00
      Dzisiaj kilka informacji i opowiastek o psach opublikowanych w 1870 roku
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 14:06
      43 zasypanego, sprowadzają, pomoc z klasztoru. Zwykle no szą na szyi koszyczek z środkami wzmacniającemi lub flaszeczkę z winem, na grzbiecie mają często przypięte wełniane derki. Liczba osób ocalonych od śmierci przez te pojętne i mądre psy jest bardzo wielka i w roczni kach klasztornych sumiennie spisana. Obejmuje ona ro cznie 2 do 3 osób. Psy ' e mają pochodzić od suki duńskich brytanów, którą neapolitański hrabia Mazzini z jednej ze swych podróży po krajach północnych ze sobą przyprowadził i zakonnikom w domu gościnnym na przełęczy św. Ber narda podarował, i od psa owczarskiego z tamtej dziel nicy Alp. Są to zwierzęta wielkie, o długim włosie i nad zwyczaj silne. Pysk mają krótki a szeroki, uszy długie zwisłe, są nadzwyczaj zmyślne i wierne. Ród ich utrzy mywał się przez kilka pokoleń, teraz są niestety bli skie wygaśnienia, albowiem wiele ich poginęło skutkiem gorliwego i sumiennego pełnienia służby swojej. Najsławniejszym psem tego gniazda był Barry, niezmordowanie czynne i wierne zwierzę, który więcej niż 40 ludziom życie ocalił. Był on nadzwyczaj gorliwy. Gdy się tylko zanosiło na zawieruchę lub mgłę, nic go już nie mogło utrzymać w klasztorze. Szczekając i wie trząc przeszukiwał bez spoczynku najniebezpieczniejsze okolice. Najpiękniejszym czynem z czasu dwunastoletniej służby jego w klasztorze był następujący. W omarzłe 44 załupie 1 nalazł już na pół skostniałe dziecko, pogrą żone w niebezpiecznym śnie. Natychmiast zaczął je lizać i grzać językiem, aż się obudziło, potem nakłonił je łaszeniem i przymilaniem, że mu siadło na grzbiecie i uchwyciło się szyi jego. Tak przyszedł radosny do kla sztoru. Gdy się zestarzał, chowano go na łaskawym chlebie, a gdy umarł, wypchano go i umieszczono w zbiorach miasta Bern. W roku 1856 pozostała z tych wybornych psów już tylko jedna para. Gdy jednak suka zawsze nieżywe rodziła szczenięta, przeto nie było nadziei dalszego rozmnażania tych psów. Zakonnicy usiłowali zatem za stąpić je przez skrzyżowanie pozostałego psa ze swoj ską suką owczarską, bardzo piękną i pojętną. Zdawało się także, że podobne skrzyżowanie z suką brytana duń skiego może wydać piękny i celom klasztoru odpowia dający ród psów. Około tego czasu otrzymano ze Stut- gardu parę psów nowofundlandzkich. Wyrosły one pię knie, a w r. 1855 zaczął pies pełnić służbę w górach. Francuski wieśniak Lefevre uszedłszy z ojczyzny dla wiary swojej, zamieszkał w północnej Ameryce nie daleko modrych gór na kawałku pola, które sam z ro dziną uprawiał. Miał kilkoro dzieci; najukochańszem było najmłodsze, chłopczyk czteroletni, zwany Derykiem. Jednego dnia zginął Deryk. Szukano go wszędzie, ale daremnie. Z nadchodzącą nocą przyszedł pewien Indyanin Tewesyna ze skórami bobrowemi do domu Le- fevra, gdzie był znany i często się skór swoich pozby wał. Dowiedziawszy się od starej murzynki, która sama jedna w domu była pozostała, o smutnym wypadku i o rozpaczy rodziców, kazał jej zatrąbić na znak do powrotu panu i rozpierzchłym domownikom. Lefevre usłyszawszy dany znak, wrócił prawie bez tchu, mnie mając, że się dziecię znalazło. Jeszcze go nie ma, rzekł Indyanin, ale daj mi natychmiast trzewiki i pończochy, które dziecię miało na sobie, nim zginęło, a ja ci daję słowo, że je odszukam. Otrzymawszy, czego żądał, Te wesyna dał psu swemu powąchać trzewiki i pończochy chłopca i oprowadził go potem wielkiem kołem wokoło domu. Jeszcze nie obeszli raz całego koła, gdy pies zaszczekał takim głosem, iż pan jego poznał, że jest na tropie dziecka. Jakoż pędem pobiegł do lasu i wró cił w pół godziny do pana tak uradowany, że nie mo żna już było wątpić o odkryciu dziecięcia. Me wie dziano wszakże, czy jeszcze żyje. Tewesyna pośpieszył więc za psem, a inni podążali za nim, jak mogli. Zna leziono istotnie chłopczyka, który oddaliwszy się od do mu i nie mogąc trafić napo wrót, zabiegł aż do pobli skiego lasku, i tu omdlały z biegania i gorąca upadł pod drzewem. Tewesyna wziął go i zaniósł stroskanemu ojcu. Pies towarzyszył im, skacząc od szalonej radości. Lefevre przybywszy do domu zgromadził rodzinę i wszys tkich , co tylko byli w domu, uściskał w ich obecności Indyanina i obyczajem tego ludu bratem go swoim 46 ogłosił. Psu zapewniono łaskawy chleb i pieczę na sta rość. Ocalonemu chłopcu dano imię Tewesyna.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 14:09
      Nieszczęście chciało, że śnicżnica za sypała starostę i służącego wraz z końmi. Tylko pies zdołał ujść. Szczekając i skowycząc pobiegł do domu go ścinnego na przełęczy i tak długo drapał się do drzwi, aż nakoniec mieszkańcy zaczęli domyślać się jakiegoś nieszczęścia i udali się za nim pośpiesznie z łopatami i motykami. Prędko pobiegł pies, mardając ogonem, ku miejscu, gdzie się śnieżnica zwaliła, włożył pysk do śniegu i zaczął szybko grzebać. Ludzie, którzy z nim przyszli, zrozumieli ten znak i zaczęli z całych sił ko pać. Wkrótce wydobyto pana i służącego. Obaj przele żeli całe 36 godzin w grobie śnieżnym, słyszeli dokła dnie szczekanie psa, lecz w żaden sposób nie mogli się ruszyć w ciasnem więzieniu. Czyn ten wiernego i poję tnego psa uwieczniono na nagrobku starosty Branden- berga. U stóp wykutej na grobowcu postaci starosty w kościele św. Oswalda w Zug leży pies, prosty napis objaśnia jego zasługę. Ileżto razy zawdzięczał człowiek ocalenie swoje przezorności, rozumowi, przywiązaniu i wierności tego lub owego zwierzęcia, psa mianowicie i konia, a przecież nie chcemy im przyznać własności, których często tak przekonywające dawają dowody. Przed kilku latami jeden z dzienników amerykań skich podał następujące dwa przykłady zmyślności psów. Jeden z urzędników na przylądku Ann' 2 w stanie Massachusets 1 miał pudla, który co wieczór udawał się do kolei żelaznej i czekał na przejazd pociągu. Konduktor wyrzucał mu dziennik, pies brał go i odnosił panu swemu. Pudel ani na minutę nie omieszlciwał przyby cia pociągu. Raz pies jak zwyczajnie był na stanowisku; pociąg przyszedł, ale dziennika nie wyrzucono. Pudel zawył żałośnie, puścił się w ślad za pociągiem i przy był do następnej stacyi w chwili, gdy pociąg ruszył da lej. Pies już nie pobiegł dalej, lecz wcisnął się do bióra i spokojnie usiadł przy piecu; urzędnik służbowy roz łożył dziennik tylko co nadeszły z Bostonu i zabrał się do czytania, zwyczajem Amerykanów założywszy nogi na stół. Wtem ktoś wszedł do bióra; urzędnik wstał, położył dziennik i odwrócił się. Pudel, który go nie spuszczał z oka, porwał dziennik i umknął co tchu. Osadnik tego dnia miał swój dziennik, jak zazwyczaj, choziaż cokolwiek później
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 14:12
      To uzdolnienie nowofundlandczyka do wody czyni z niego nader użyteczne zwierzę na wybrzeżach morskich. Na setki liczyć by można tonących ludzi ocalonych jedynie przez zręczność, odwagę i siłę tego psa. Wielu żeglarzy ma go zawsze przy sobie, gdyż już nieraz przy rozbiciu okrętu lub w innych nieszczęśliwych wypadkach z liną w pysku zapłynąwszy na ląd, ułatwiał ocalenie rozbitków, albo jednego po drugim z nich sam zaholował na brzeg.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 14:14
      Jest z niego także wyborny piastun dzie'ci, miano wicie w miejscach położonych nad głębokiemi wodami. Najmniejsze dziecko śmiało poruczyć można jego czuj ności i wierności, przekonano się bowiem w niezliczo nych wypadkach, że dopóki pies przy dziecku, najmniej sza nie stanie się mu krzywda. Ile razy widziałem na plantacyach lub indziej niegodziwe dziewczyska nasze szamocące, szczypiące i bijące dzieci małe, gdy dla głodu, śpiączki lub innej niewygody chciały wrócić do domu, przychodziły mi na myśl te psy nowofundlandzkie i żałowałem, że ich nie ma u nas, aby niemi zastąpić one bezecnice, a zarazem nie mogłem pojąć, jak matki na całe pół dnia mogą powierzać dzieci wietrznicom my ślącym więcej o własnej i’ozrywce, aniżeli o poruczo- nych sobie dzieciach. Do tych przymiotów psów nowofundlandzkich do dać jeszcze należy wielką ich dobroduszność i łagodność, jako też niewygasłą wdzięczność za odebrane dobro dziejstwa. Pamiętają one wszakże i doznane krzywdy. Historya prawie każdego zwierzęcia, z którem się człowiek styka, dowodzi, że on z rzadkiemi wyjątkami nie jest rozsądnym i sumiennym panem przyrody, ale jej samolubnym, bezsumiennym, okrutnym, częstokroć prawdziwie szalonym tyranem, tern groźniejszym, iż nie- tylko sam jest przebieglejszy od każdego zwierzęcia, ale zarazem nierównie więcej wymyśleć zdoła środków do zniszczenia wszystkiego, przeciwko czemu się zwróci, aniżeli ich posiadają istoty zagrożone od niego. Tak i pies nowofundlandzki zasługujcy pod każ dym względem na wdzięczność człowieka, częstokroć najniegodziwszego doznaje od niego obchodzenia się. Świadczą o tern wszyscy przyrodnicy. Zaprzęgają go do wózków i sanek, każą wozić drzewo, ojuczają ciężarami większemi, aniżeli unieść zdoła, a przytem najnędz niejszą zbywają strawą, staremi, napół zgniłemi ry bami i tym podobnem paskudztwem. Skutkiem takiej poniewierki ginie też wiele tych pięknych i uczciwych zwierząt. Prócz powyższych usług używają ich jeszcze 53 w Nowej Fundlandyi przeciw wilkowi amerykańskiemu, a to z najlepszym skutkiem, psy te bowiem z łatwością pokonywają wilka i zwykle na śmierć zagryzają. Względem innych psów nowofundlandczyk zacho wuje się poważnie i z wielką godnością, znosząc obo jętnie i cierpliwie nieskończenie wiele od nich. Gdy mu się wszakże miarka przebierze, lubi sobie radzić w spo sób bardzo oryginalny. Tak uchwycił raz nowofundland czyk małego psa, który mu nieustannie dokuczał, za kark, wskoczył z nim do morza, odpłynął może z jakie pół ćwierci mili i tu go puścił. Jeszcze lepszą łaźnię spra wił raz nowofundlandczyk angielskiemu buldogowi znaj dującemu się wraz z nim na okręcie. Buldogi są to silne, zażarte hultaje, a co raz pochwycą, tego już nie popuszczą. Ów buldog tedy ni stąd ni z owąd rzucił się na nowofundlandczyka, i chwycił go za gardło. Na- próżno usiłował nowofundlandczyk uwolnić się od na pastnika. Wreszcie pobiegł ku kotłu, w którym się smoła gotowała, i zwolna i ostrożnie zbliżył buldoga do wrzą cej smoły, tak iż sobie nieco tylne nogi poparzył. Że buldog natychmiast puścił się nowofundlandczyka, ro zumie się samo przez się
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 14:16
      O pudlu przytoczyłem już powyżej ciekawy wypa dek. Przywodzę jeszcze dwa inne. Pewien uczony w Niem czech miał ten zwyczaj, iż wieczorem położywszy się, długo czytywał w łóżku. Bardzo często znużony czyta niem zasypiał, zapomniawszy zgasić świecę. Jest to atoli nawyknienie bardzo niebezpieczne, i już nieraz smutne wyniknęły z niego wypadki; od świecy mogą się zająć papiery lub książki na stoliku, dalej pościel, a po tem i dom cały, i najczęściej nierozważny, który przez niepamięć swoję był powodem takiej szkody, sam naj- pierwszy albo się poparzy śmiertelnie albo w dymie i płomieniach śmierć okropną znajduje. Ów tedy uczony budził się w nocy, przypomniawszy sobie ze strachem, że świecy nie zgasił. Atoli zawsze znalazł ją zgaszo ną. Drzwi od pokoju zawsze sam na klucz zamykał; nie mógł więc pojąć, kto świecę gasi. Nareszcie chcąc koniecznie docięć tego, zostawił świecę niezgaszoną, udał, że śpi, a przymrużywszy oczy, uważał, co będzie dalej. Nie leżał długo, gdy ulubiony pudel jego, który w kącie na posłaniu sypiał, wstał, wskoczył na krzesło, a przypatrzywszy się dobrze panu, czy śpi, łapą świecę zgasi
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 14:18
      57 żeby iść dalej, albo uciekały do domu,jeżeli nie było da leko. Przechadzanie się jednostajne nudziło je. Uważa łem także, że psy lubią być umysłowo czemś zajęte. Tak np. lubią siedzieć w oknie i wyglądać na ulicę. Pieski pokojowe lubią to w ogóle, jeżeli się im pozwala wychodzić na okno. U jednego z moich psów spo strzegłem jeszcze inny objaw ciekawości. Bawiąc nie kiedy w miesiącach letnich w górach, ile razy z nim wszedłem na jaki szczyt wysoki, pies mimo znuże nia nie kładł się zaraz, aby wypocząć, lecz na przód siadał w miejscu, z którego mógł się dobrze rozglądać na wszystkie strony, a przedewszystkiem w tę stronę, skąd przybyliśmy. Dopiero po dosyć dłu giem rozpatrywaniu szukał sobie wygodniejszego miej sca i kładł się spać. Jeden z tych piesków ma zwy czaj, że nigdy nic nie zje na ziemi, lecz ze wszys- tkiem idzie na stołek, więc też i jedzenie na stołku postawić mu trzeba, kotek zaś nic nie zje na stołku, lecz ze wszystkiem idzie na ziemię. Jak wiele innych psów, tak i pudle odznaczają się zmysłem brania zoru ł . Znajdują drogę do domu od ległego o kilka godzin, a nawet o kilka jdni. Jeżeli pu dlowi wolno biegać poza domem, wówczas odwiedza d58 my, w których był z panem swoim, i gdzie mu byli radzi, i odszuka je z pewnością, chociażby też tylko raz tam był, Dlatego można go przyuczyć chodzić po bułki do piekarza lub po mięso do rzeźnika. Sługi na sze po największej części chętnieby przystały na takie wyręczenie, niezawodnie i rzeźniki, ale czyby mięso, któreby dano pudlom, było do jedzenia, wątpię, skoro częstokroć i to, co sługi przynoszą, nie jest do jedze nia. To zaś, któreby pudle przynosiły, pewnieby nawet dla nich samych było za złe. Ale.dlaczego mi tutaj znowu przychodzą na pamięć one przysłowia, że ręka rękę myje, a kruk krukowi oka nie wykolę, istotnie wytłumaczyć sobie nie mogę. To tylko wiem, że chcąc zobaczyć na stole 32 łuty mięsa, w jatkach należy żą dać trzy razy tyle i za trzy razy tyle zapłacić. Przypuszczam wszakże jak najchętniej, skoro nie ma prawidła bez wyjątku, że i tutaj będą wyjątki. Może więc być, iż kto zażąda.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 14:23
      Na dokończenie rzeczy o pudlu przytoczę, co przy rodnik niemiecki Giebel opowiada o zmyśłności tego psa. W pewnem mieście niemieckiem zwierzchność złożona z najtęższych i najświatlejszych głów jakie 64 tylko było można znaleść w obrębie posiadłości miej skich, nałożyła podatek na psy, czy z troskliwości o po mnożenie dochodów miejskich, czy dla obniżenia cen żywności i obuwia, czy też iż sama na siebie wzięła obowiązek czuwania w nocy koło domów i w domach i strzeżenia od złodziejów mienia ukochanych współoby wateli swoich, mniejsza o to. Wtemże mieście z wielką także sumiennością przestrzegano zasady nietykalności obcego mienia. Więc hycel łapał psy, kiedykolwiek mu się podobało. Że niejeden właściciel porwanego psa sam od siebie żadnego nie płacił podatku, że niejednemu bie dnemu dziecku zabrano jedyną rozrywkę i uciechę, ja ką miało z psiną ulubioną, cóż to mogło obchodzić mą drych i czułych ojców miasta albo hycla? Raz tedy na- chwytał wielką liczbę psów, dużych i małych, młodych i starych, pięknych i brzydkich, i zamknął je w szopie, w której biedne psiska najżałośniej wyły nad niezasłu żoną niedolą swoją. Między niemi siedział w kącie pu del, smutny i rozmyślający nad sprawiedliwością ludzką. Wszakże i tutaj nie opuściła go wrodzona baczność na wszystko, co się działo koło uiego. Drzwi od szopy nie były zamknięte na klucz, lecz tylko założone. Pudel spostrzegł, jak je otwierano; więc gdy się uciszyło na podworcu, podniósł zasuwkę i na jedno spojrzenie jego wszyscy więźniowie uszli wraz z nim do domów swoich.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 14:26
      Te piękną opowiedz wyczytałem w prześlicznej roz prawce J. N. Kukowskiego : Do hodujących zwierzęta domowe , zamieszczonej w kalendarzu krakowskim J. Cze cha na rok 1856. Gałą rzecz J. N. Kukowskiego nale żałoby złotemi wydrukować literami i w każdej szkole w złocistych umieścić ramkach. A druga do niej podo bna jest L. Siemieńskiego: Dręczenie zwierząt , ogłoszona w Przeglądzie polskim z r. 1868. Obie rozprawy w wy pisach dla szkół ludowych i średnich znajdowaćby się powinny, a jeżeli kto, to nauczyciele w Nimrodów ba- wićby się nie powinni.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 14:31
      Nazajutrz po bitwie pod Królodworem (3 lipca 1866) w ostatniej wojnie między Prusami i Austryą wysłano z obozu pruskiego dwóch żołnierzy, aby przeszukali la sek na jednem z wzgórzów, z których Sasi wiele szko dy zrządzili Prusakom i z których dopiero po dzielnym odporze zostali spędzeni. Przedarłszy się przez gęste zarośla usłyszeli ci dwaj żołnierze początkowo słabe warczenie, które coraz mocniejszem się stawało, w miarę jak się przybliżali. Wreszcie przedarli się przez gęstwinę i spostrzegli na stoku wzgórza na brzegu lasku leżą cego oficera saskiego. Trzymał jeszcze silnie szablę w ręce, tak jak był poległ w bitwie. Koło niego stał piesek, trzymając przednie łapki na jego piersiach. Uj rzawszy żołnierzy, groźnie warczał, szczekał i wyszcze rzał zęby. Gdy się zbliżyli, skoczył ku nim jak wściekły, nie oddalając się wszakże poza nogi swego pana; a gdy się zupełnie przybliżyli, powrócił znowu ku główne i pier siom jego. Przedewszystkiem chcieli żołnierze dowiedzieć się, czy oficer jest zabity czy też tylko ciężko ranny, a jednak nie chcieli użyć gwałtu przeciw poczciwemu psu. Ten wszakże nie dał im się przybliżyć do głowy oficera, aby nasłuchiwać, czy jeszcze oddycha. Ile razy usiło wali zbliżyć się, rzucał się im zajadle do nóg, powra cając natychmiast ku piersiom pana, skoro się cofnęl Przeszukali więc taistry, aby podaniem odrobiny jadła uwagę psa odwrócić od poległego. Jeden z żołnierzy stanąwszy u nóg jego, podawał i rzucał zgłodniałemu, psu resztki chleba i kiełbasy, ażeby drugi, gdy pies bę dzie zajęty jedzeniem, mógł się zbliżyć do poległego oficera. Lecz pies nie zważając na podane sobie jadło* skakał tam i sam po ciele pana i około niego, wyszcze rzając zęby i pienąc się ze złości, tak że żołnierzom żal się zrobiło biednej psiny i wreszcie zaniechali dokła dniejszego opatrzenia oficera. Odchodząc zostawili wier nemu stróżowi resztki chleba i kiełbasy, które mieli przy sobie, chętnie byliby mu i trochę wody dali, gdyby ją sami byli mieli, język bowiem wisiał mu daleko z ust. Oddalając się pomału, oglądali się ciągle za nim. Pies dopóki ich widział, ani się tknął jadła, lecz stał nie- poruszony na miejscu, trzymając łapki na piersiach swego pana.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 14:32
      istotami, jak w ogóle utrzymują ludzie nic nie myślący i nic nie czujący, owszem są one zdolne do tak szla- . chętnych wzruszeń, jakie i między ludźmi nie należą bynajmniej do codziennych. Wypadek podobny do poprzedzającego podały przed piętnastu latami pisma szwedzkie. R. 1854 utopił się w jeziorze Melar pod Stokholmem młody Anglik. Zwłoki wydobyte pochowano na cmentarzu. Pies nie- szczczęśliwego usiadł przy grobie i koło niego przez cały tydzień bez jadła przesiedział. Gróbarz litując się nad zwierzęciem, podał mu odrobinę jadła, którą pies wdzię cznie przyjął, nie odstępując jednak ani na krok swego stanowiska. Gdy wypadek ten czasopisma ogłosiły, pies już jedenaście miesięcy zostawał przy grobie zmarłego pana swego, wykopawszy sobie mały dołek dla ukrycia się przed niepogodą. Gróbarz zaopatrywał go lichą stra wą, ale mieszkańcy Stokholmu dowiedziawszy się o nim, zrobili między sobą składkę na utrzymanie wiernego psa, poruczywszy pieczę o nim gróbarzowi. Cóżby też u nas zrobiono w tym lub w poprzednio opowiedzia nym wypadku?
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 14:35
      U przyrodników znany jest pewien pincz, na imię było mu- Tiny 1 , niezrównany bohater, okryty sławą i wieńcami zdobytemi w bojach z szczurami. Ważył tylko 6 ‘/a funta, ale w 28 minutach i 5 sekundach (dosłownie ze sprawozdania angielskiego) podołał 50 szczurów za- gryść. Obliczono, że w przeciągu chwalebnego i czym nego żywota swego sprzątnął 5000 szczurów. Nic go nie ustraszało, ani liczba ani wzrost i siła nieprzyjaciół, owszem widoczną sprawiało mu przyjemność, mieć przed sobą jak najtęższych szczurów. Zresztą prowadził bój z wielkiem wyrachowaniem; nie wiem, w której szkole wojskowej nauczył się tego. Usiłował zawsze o świeżych jeszcze siłach sprzątnąć naprzódjnaj większe i najsilniejszszczury, zmniejszemi i słabszemi oczywiście potem już ła twiejszą miał robotę. Za młodu tak wywijał po bojowi- sku, że widzowie nie widzieli, gdzie ogon a gdzie gło wa jego. Gdy się podstarzał, zasiadywał co wieczór jak kot u dziur szczurzych, przypominając sobie dawne dzieła bohaterskie. Wszakże ta nieposkromiona chęć do bojów i nienawiść do szczurów stała się przyczyną jego śmierci. Eaz będąc zamknięty w pokoju, usłyszał obok szczura gryzącego, którego nie mógł dostać. To tak wzburzyło całą duszę jego, żejdostał gorączki i umarł. Życie tego bohatera psa jakże podobne do życia wielu bohaterów między ludźmi z dawnych i nowszych cza sów, jak ponętną nastręcza sposobność do porównywa nia ich między sobą! Atoli ktoby to chciał uczynić, mu siałby napisać co najmniej, to dziesięć razy więcej, aniżeli w tej małej książeczce zmieścić się może. Nie chaj tymczasem czytelnicy sami w myśli lub jak im się podoba, dopełnią tego niedostatku; nie sprawi im to wiel kiej trudności, a nawet mniej obeznani z dziejami ludz kości czyli raczej nieludzkości nie będą potrzebowali daleko szukać. Na jednę wszakże różnicę pozwolę sobie zwrócić ich uwagę; pincz bohater sam i osobiście mor dował szczury, bohaterowie rodu człowieczego pracę tę trochę niewygodną, a nieraz nawet niebezpieczną po- ruczają innym, zastrzegając sobie jedynie zasłużone wa wrzyny. Ów pincz bohaterski należał jakiemuś bogaczo wi, więc miał się stosunkowo dosyć dobrze, gdy tym czasem inne pincze używane do mordowania szczurów 73 zwykle ten sam los spotyka, jaki z ich przyczyny spo tykał szczury. Zacnych Anglików nie zaspokaja widok pobitych szczurów; odkupują, tedy zwykle po zakończe niu pierwszej części ponętnego widowiska od właściciela bojowiska pincza, sprowadzają większego buldoga i ten musi go w ich oczach rozszarpać.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 14:38
      Autor używa określenia pincz czyli pinczer ale nie mogę dojść czy chodzi o pinczera czy o dobermana
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 14:42
      Chyba chodzi o tzw. małpiego pinczeraale jest to najlepszy opis psa jaki w życiu czytałambig_grin
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 14:46
      Rzecz miała się tak. W pewnej wsi powiatu jasielskiego pojawił się pewnego poranku hycel jasielski u wójta z urzędowym nakazem wydania wszystkich psów do trzebienia. Chodząc od chałupy do chałupy wieszał biednych psów, a gdy już były na pół martwe, spuszczał je i wypruwał każdemu żyłkę zpod ję zyka, a w końcu cucił pałką. Nim się atoli oddalił, każdy właściciel psa musiał mu jeszcze zapłacić 10 c. Tak mądrze zapobiegano wściekłości. Gdyby wspomniany urząd był kazał pouczyć lud swego powiatu, że naj lepszym środkiem przeciw wściekliźnie jest chronienie psów od zbytecznego upału w lecie, a mrozu w zimie, nie pozwalać im gryść zbyt twardych kości i zaopatry wać je zawsze w czystą wodę do picia, a potem był ka zał doglądać wykonania tych rad, nie byłby się okrył śmiesznością i nie był okazał, jak mało umie. Od ta kich lekarstw atoli, jakich tutaj użyto z nakazu urzędu, nietylko psy, ale wszystkie inne zwierzęta powściekaćby się mogły i poszaleć od bólu.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 25.04.21, 14:48
      Między zajmującymi się chowaniem psów utrzy muje się mniemanie, dotąd wszakże jeszcze nie udowo dnione, jakoby szczenięta podobne do matki miały po siadać przymioty ojca, i na odwrót. Inni zaś wynoszą szczenięta z gniazda i uważają, które z nich matka na- samprzód zaniesie napowrót do gniazda, jakoby te miały być najlepsze. Szerokie piersi z głębokiemi wcięciami po obu stronach kości piersiowej, żebra pięknie półko lem wypukłe na zewnątrz, proste, silne nogi, grzbiet prosty, nieco spadzisty ku tyłowi, ogon cienki, w ogóle silna budowa są pospolicie oznakami zdrowia, siły i wy trwałości psiąt. Również ważnemi są dobre zmysł 79 i usposobienie umysłowe, odpowiadające przyszłemu prze znaczeniu psa. Tak psu gończemu niezbędnemi są do bry węch, odwaga i z wytrwałością połączona siła. Psina lękająca się lada czego, umykająca do kąta i sko- wycząca zdradza tem, że nigdy wiele odwagi mieć nie będzie. Wszakże pamiętać należy, że jak u ludzi obcho dzenie się z dziećmi główną jest podstawą całego przy szłego ich usposobienia, tak samo i zwierzęta chowane od małości w domu takiemi są, jak się z niemi obcho dzono. Drzewina bezustannie szamotana jeżeli nie uschnie, to biednie róść będzie i nie dorówna nigdy ta kiej, co się mogła rozwijać swobodnie. Drzewka młode i stare sadzone w miejscach narażonych na nieustanne wiatry, naginają się za wiatrem i rosną krzywo. Dzie cko od kolebki biedzone, zahukane, zakrzyczane, bezu stannie łajane, poniewierane, szturkane i bite nie będzie nigdy dzielnym człowiekiem, zawsze w czemś będzie niedomagało. Tak samo ma się rzecz ze zwierzęciem. Dziwią się nieraz rodzice, dlaczego ich dzieci do ni czego , dziwi się niejeden gospodarz, dlaczego biedny ma dobytek, koniki jak kocięta, krowiny jak pięści i ledwo wlokące nogi za sobą. Ci niechaj pierwej dziwią się własnemu postępowaniu z dziećmi, własnemu obchodze niu się z zwierzętami. Jaki pan, taki kram.
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 26.04.21, 19:04
      https://img4.demotywatoryfb.pl//uploads/202104/1619422878_coaag1_600.jpg
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 26.04.21, 22:47
      KOT NA KLAWIATURZE - Gazeta - 6.04.2021
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 27.04.21, 15:16
      https://staticfishki.iplsc.com/fishki_prod_2021_04_19/default-1618817616-kotvspies_31.jpg
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 27.04.21, 15:18
      https://staticfishki.iplsc.com/fishki_prod_2021_04_19/default-1618817613-kotvspies_27.jpg
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 27.04.21, 15:20
      https://staticfishki.iplsc.com/fishki_prod_2021_04_19/default-1618817611-kotvspies_24.jpg
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 27.04.21, 15:23
      https://staticfishki.iplsc.com/fishki_prod_2021_04_19/default-1618817606-kotvspies_16.jpg
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 28.04.21, 14:44
      https://img30.dmty.pl//uploads/202104/1619612538_uz0n5k_600.jpg
    • madohora Re: TO JEST WĄTEK DLA ZWIERZĄTEK 28.04.21, 14:45
      https://img24.dmty.pl//uploads/202104/1619606147_2b0hlu_600.jpg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka