madohora Re: Sąsiedzi z piekła rodem 01.12.25, 21:34 Nie możesz mieć wiecznie pretensji do innych, że nikt cię nie rozumie, kiedy sam nie zamierzasz dać jakiegokolwiek sygnału Odpowiedz Link
madohora Re: Sąsiedzi z piekła rodem 07.12.25, 14:49 Powiedziałam mojemu przystojnemu chirurgowi, że mi się śniło jak nago po rosie biegamy na łące trzymając się za ręce , obydwoje w tych koszulach szpitalnych. Po 15-stu latach zobaczył mnie w poradni w innym mieście i w progu woła: zapraszam panią z którą po łące biegałem! Pamiętam! Odpowiedz Link
madohora Re: Sąsiedzi z piekła rodem 07.12.25, 14:52 Ja krzyczałam do męża, żeby koniecznie wracał nakarmić kota. Położna: Idź już Pan nakarmić tego kota! Mąż : Ale my nie mamy kota... Odpowiedz Link
madohora Re: Sąsiedzi z piekła rodem 07.12.25, 14:54 Ja jestem co prawda z tych „małomównych” po narkozie, ale za to raz miałam przyjemność leżeć na sali z dziewczyną, którą przywieźli z operacji (a mnie akurat wywozili na operację), która krzyczała do mnie: „Nie jedź tam! Oni chcą nas zabić! Pomocy!” Odpowiedz Link
madohora Re: Sąsiedzi z piekła rodem 07.12.25, 14:56 Tło jest tym bardziej śmieszne, że sama jestem anestezjologiem i uczę studentów - jak się wybudziłam po znieczuleniu to pierwsze moje nieprzytomne słowa: „Ale impreza była” a potem: „Będę miała co opowiadać studentom”. Odpowiedz Link
madohora Re: Sąsiedzi z piekła rodem 07.12.25, 14:59 Podali mi głupiego Jasia. I czekam ma efekty. 5, 10, 15, 30 minut i nic. Przyjechała pielęgniarka z wózkiem. Pytam ją "To już? Nic nie czuję. Jakbym wiedziała, że takie słabe macie te tabletki gwałtu, to bym coś z domu przywiozła". Odpowiedz Link
madohora Re: Sąsiedzi z piekła rodem 24.08.25, 20:42 Po pierwsze bagaż jest wkalkulowany w bilet a po drugie nie widzę problemu jeżeli środek lokomocji jest pusty a tutaj widzę ze są jeszcze wolne miejsca. Odpowiedz Link