Dodaj do ulubionych

Psi problem - bez smyczy .???

06.05.06, 19:47
Lubie psy ,nawet bardzo ale ostatnio widziałam przykre zajście gdzie trzy psy
puszczone samopas /właściciele dobrze się bawili plotkują na ławce /
zaatakowały kobiete z zakupami , może miała kiełbase ? ale było nie
ciekawie.Jak długo jeszcze będziemy świadkami takich scen. Dlaczego
własciciele nie biorą swoich pupili na smycz i nie zakładają kagańców /chodzi
o naprawde grożne psy /
Obserwuj wątek
    • Gość: on Re: Psi problem - bez smyczy .??? IP: 82.177.97.* 24.05.06, 15:18
      Opowiem ci moje zdarzenie;
      kilka lat temu(4)idąc ośiedlem Nowe Miasto zaatakował mnie zupełnie bez powodu
      rasowy pies marki owczarek niemiecki(pużniej okazało się że z papierami).W
      obronie własnej tak niefortunnie gada kopnołem (ku swojej zgubie)że
      przetrąciłem mu ręgosłup więc trzeba go było uśpić.Oczywiście Policja i sprawa
      w sądzie.Wyrok zapadł;750 zł.+150zł.na schronisko.Dla szanownego sądu nie było
      ważne że miałemporwane spodnie ale chyba mogłem bronić się tym czym ten pies
      zaatakował.
      • dziunia2b Re: Psi problem - bez smyczy .??? 24.05.06, 17:00
        Otóż to właśnie! Jest ustawa o wyprowadzaniu psów na smyczy i w kagańcach
        tylko dlaczego jest to martwy przepis.
        Straż miejska i policja narzekają na zarobki,ale gdy są potrzebni nigdy ich
        nie ma.
        Każdy patrol powinien karac właściciela /brak smyczy i kagańca/a np.10%
        mandatu powinno być dla niego,sprawa psów i zarobków od razu byłaby
        rozwiązana.To samo powinno tyczyc się "kupek" na chodnikach .


        • Gość: on Re: Psi problem - bez smyczy .??? IP: 82.177.97.* 25.05.06, 09:21
          W 100% się z Tobą zgadzam a nawet więcej.
          • dziunia2b Re: Psi problem - bez smyczy .??? 25.05.06, 23:21
            Niemal z ostatniej chwili - byłam z wizyta u znajomej na Nowym miesie,siedzimy
            popijamy kawke i słysze wycie psa,raz,drugi,trzeci
            Znajoma widząc moje zdziwienie mówi-znowu sam w domu,
            Okazuje się że właściciele pracują na pełny zegar i z psem wychodzą rano i
            wieczór,a pies jak wypadnie na klatke schodowa to często nie zdąża na pole.
            Podobno były zgłoszenia do opieki nad zwierzetami ale oni mają to gdzies.
            I to są ludzie???????
    • Gość: Kasia Re: Psi problem - bez smyczy .??? IP: *.dami / 81.15.189.* 26.05.06, 09:43
      Tak w Rzeszowie jest najgorzej. A najbardziej denerwuje mnie fakt, że wielu
      moich znajomych nie widzi w tym problemu. Dla mnie to nienormalne, że dzieci
      boją się same chodzić na podwórko, bo wszędzie biegają psy. Pewnie, tak
      najwygodniej wyprowadzić psa - otworzyć drzwi i niech leci. I w parkach jest
      nieciekawie, boję się tam sama chodzić, a co dopiero z małym rocznym dzieckiem.
      Psy, które tam biegają są większe od niego. Nie zapomnę zdarzenia, które miało
      miejsce kilka lat temu. W parku Sybiraków (chyba tak się nazywa), na jednym jego
      krańcu olbrzymi pies atakujący kobietę, a na drugim facet, stojący i krzyczący
      "puść". Nawet nie chciało mu się ruszyć, by odciągnął psa.
      Nie jestem wrogo nastawiona do czworonogów, wręcz przeciwnie bardzo lubię
      zwierzęta, sama miałam kundelka. Będąc dziewczynką wiedziałam, że nie należy go
      puszczać ze smyczy, gdy są wokoło ludzie. Bo pies nie tylko może ugryźć, ale
      przestraszyć, co dla niektórych dzieci może skończyć się nawet padaczką. Co
      drugi dzień jechaliśmy samochodem za miasto, by pies pobiegał. Ale niestety,
      niektórym brakuje wyobraźni, a na takich to tylko prawo i kary!
      • dziunia2b Re: Psi problem - bez smyczy .??? 26.05.06, 21:08
        Tak Kasiu masz całkowita racje ale nasze społeczenstwo nie dorosło do tego
        aby trzymać zwierzeta w domach.
        Brak wyobrażni,kompetencji,i kontroli nad życiemi, zdrowiem zwierząt i ludzi.
        Ludzie ,którzy puszczaja samopas zwierzęta powinni byc bardzo surowo karani,
        władze miasta powinny wydac ostrą wojne i straz miejska powinna karac surowo
        mandatami włascicieli,o każdej porze dnia.
        Mówi się o niekontrolowanym przyroscie populacji zwierząt
    • bszalacha Re: Psi problem - bez smyczy .??? 31.08.06, 12:52
      Ja mam wyżła,który lubi biegać.Nie mogę go spuścić już nawet za miastem,bo
      wszędzie pałętają się wściekle burki albo ludożercy.Kiedyś amstaf/bez
      smyczy/zaatakował nas na Krakowskiej.Strasznie się darłam a wlaściciel stał jak
      głupi..Z bloku policyjnego chadzała do nas też panienka z amstafem.Na szcęscie
      przegoniłam skutecznie.Teraz na Baranówce zachowuję się strasznie brutalnie i
      jak tylko widzę psa bez smyczy-dzwonię na straż miejską.POMAGA!Wszyscyy tak
      róbcie to się przestaną panoszyć ci,co nas swoimi psami szczują.Tel.986
      • Gość: Julia Re: Psi problem - bez smyczy .??? IP: *.19.165.6.osk.enformatic.pl 01.09.06, 09:47
        Dobry pomysł z dzwonieniem na 986 , szkoda tylko że nie skuteczny.
        Zanim ci "panowie " przyjadą,to po włascicielu i samowolnie biegającym psem,
        ani śladu.
        Powinny chodzić patrole i sprawdzac sami.
        Zajmuja sie tylko tym czym sami chcą.
        Ostatnio mieli zajęcie przy nakładaniu kar dla ludzi,którzy chcą sprzedać
        jabłka lub pomidory.
        Obok wałęsajacy się pies ich wcale nie obchodził.
        Na zadane pytanie:-dlaczego się nim i chodzącym włascicielem nie zajmiecie ?
        usłyszałam arogandzką odpowiedz ::
        -nie interesuja nas psy !!!
        -Prosze odejść i nie interesować się naszą robotą !!!
        I to jest podejście do sprawy władz od tego będących.
        A to wszystko za nasze podatki !!!
        Mam nadzieje że wszystkie takie wałęsające się psy będą "kąsać" wreszcie straż
        miejską !
        Może wtedy zobaczą problem.

        • Gość: baśka Re: Psi problem - bez smyczy .??? IP: 81.15.189.* 03.09.06, 20:30
          Może trzeba przekazać skargę do Komendy Wojewódzkiej na takie zachowanie straży
          albo do nich,ofiar katynia.Każ mu dac numer sluzbowy.Ludzie zróbmy coś z tą
          sprawą.Gdy będzie nas 100/tak myślę-spotkamy się i wtstosujemy petycję z
          podpisami do prezydenta.Będa jaja ale tym lepiej.
        • tomasz304 Re: Psi problem - bez smyczy .??? 01.10.06, 14:27
          Czesc ja nie lubię piesków ani psich opiekunów ale trudno wymagać aby na
          każde wezwanie o pieska i jego właściciela przyjeżdzal patrol policji czy
          straży miejskiej ale zglaszaś należy.
    • Gość: kkkkk Re: Psi problem - bez smyczy .??? IP: *.171.41.114.crowley.pl 02.11.06, 23:03
      A ja nie lubie bachorow puszczanych samopas, dracych mi sie pod balkonem,
      klnacych i pijacych wino na lawce. I co?
      • Gość: bachor Re: Psi problem - bez smyczy .??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 13:17
        wspolczuje twojej rdzinie i mam nadzieje ze nigdy !!! nie bedziesz mial dzieci
        to po pierwsze. po drugie - jak ci nie pasuje mieszkanie w bloku, czy na
        jakims osiedlu nic nie stoi na przeszkodzie abys nabyl droga kupna 5 ha pod
        lasem wystawil sobie tam swoj zamek i mieszkal w spokoju i ciszy jakze
        upragnionej az do samotnej smierci. to proste - i 3 sprawa jak ci
        przeszkadzaja pijacy wieczorami wino czy piwo to zejdz i zwroc uwage , tyle ze
        ty tego nigdy nie zrobisz bo juz na sama mysl srasz ze strachu w gacie ze w
        morde dostaniesz od fanow przemyslu winiarskiego, i w zasadzie to sluchnie bo w
        morde dostac winienes za takie poglady jakie reprezentujesz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka