felusiak1
11.07.11, 17:01
Jak wiemy rzady uchwalają budżety ale zwykle wpływy z podatków nie pokrywają wydatków i trzeba pozyczyć aby pokryć deficyt.
włochy mają 2425 mld dolarów długu (dług publiczny) zakładając, że oprocentowanie równe jest 6% kosztuje to 145 mld dolarów. deficyt budzetu w 20210 wyniósł 100 mld. czyli włochy miały swoje 45 mld a 100 pożyczyły aby wypłacić należne odsetki.
sytuacja francji jest nieco lepsza. odsetki wynoszą tylo 130 mld ale w całości spłacane są z pożyczki. we włoszech obsługa długu to 14% bydżetu a we francji 9%.
rzecz jasna elity polityczne doskonale wiedzą, że brną w bagno ale naczelnym celem polityków jest posiadanie władzy. doopska przyklejone do stołków. w zwiazku z tym
jakiekolwiek zmiany w wydatkach budżetowych, choćby niewielkie obniżenie wydatków
może kosztować owe elity utratę stołków. władza ma słodki smak zatem brnięcie w gagno wydaje sie być lepszym wyjsciem.
a tak dobrze europie szło zanim nie pzryszedł socjalizm.
wszystkie dane z CIA - World Factbook.