czlowiek_ksiazka
24.04.12, 23:19
W moje krwawe lepkie NKWDowskie łapki :) dostał się ciekawy tekścior "rusków" od Michaiła Leontiewa.
www.odnako.org/magazine/material/show_17693/
Leontiew - wielokrotnie już o nim dyskutowałem na forum - to rosyjski dziennikarz i filozof, propaństwowy patriota neosocjalista, wściekły antyliberał, w sumie pro-putinowski.
Tekst jest długi i dość specjalistyczny. Dużo w nim dziwnych prawosławnych liter i innych żuczków, ale są za to rysuneczki! :)
Generalna idea jest taka: przystąpienie Rosji do WTO to koszmarny błąd, który odbije się "ruskim" nie tylko czkawką. Autorzy mają niezwykle krytyczne, negatywne nastawienie do WTO. Nie widzą przyszłości tej organizacji (od wielu lat ciągnie się kolejna runda rozpoczęta bodajże w 2001 r. w Doha), ale to ich najmniejszy zarzut wobec organizacji.
Cytują szefową WTO panią Lagarde, który będąc u "ruskich" w 2011 r. otwarcie przyznała, że w przyp. Rosji z członkostwem w WTO nie wiążą się korzyści ekonomiczne, wyłącznie polityczne.
Porównują stan ukraińskiej gospodarki - przed przystąpieniem do WTO i po - oceniając, że przystąpienie do organizacji nic Ukrainie nie dało.
Sporo tego jest, warto się wczytać i pooglądać wykresiki.
Najważniejszy zarzut jest taki: członkostwo w WTO ma sens wtedy kiedy kraj jest głównie eksporterem dóbr przemysłowych. Po przystąpieniu obniżają się wtedy cła i można łatwiej handlować/sprzedawać swoje towary za granicą. Autorzy boleją (osobiście uważam, że niesłusznie) n. tym, że "ruskie" sprzedają za granicą głównie złoża, na które i tak opłaty i cła są praktycznie zerowe.
Kiedy Chiny przystępowały do WTO w 2001 r. większość, chyba ok. 90% towarów eksportowych to były wyroby przemysłowe. Członkostwo w organizacji miało więc w przyp. Chin głęboki sens.
Dyskutowałem, a raczej przysłuchiwałem się kiedyś na forum mądrym jak zawsze wywodom evy15, która tłumaczyła, że przystąpienie do WTO umożliwi Rosji efektywne dotarcie ze swoją ofertą na rynki zachodnie.
Autorzy zastanawiają się ile takich przykł. docierania, choćby potencjalnego, firm rosyjskich można odnotować? Kilka firm - być może! - na tym zyska, stracą całe gałęzie przemysłu w Rosji (wciąż chronione), które są słabsze i mniej konkurencyjne od innych na świecie.
Specjaliści w kolejnych artykułach - linki są za tekstem na samym dole, też warto poczytać - podają bardzo złe dla przemysłu rosyjskiego liczby, prorokują stagnację i bankructwo wielu przedsiębiorstw, uważają, że Rosję czeka niemalże rewolucja!
Postępowanie sądowe w ramach WTO - w tekście też jest o tym mowa. Podobno będąc w WTO sprawa wcale nie staje się prostsza.
W artykule mowa jest też o tym, że członkostwo w WTO rozwala plany integracyjne Rosji w przestrzeni posowieckiej.
Ciekawy artykuł. Wściekle antyWTOwski :).